PODRÓZE

W naszym mieszkaniu jest długi długi korytarz – na jednej ze ścian zaczęliśmy tworzyć galerię podróżniczą. Jedyne, co przywozimy z naszych wyjazdów to zdjęcia lub mapy odwiedzonych miejsc. Czasem zabieramy jeszcze jakąś wyjątkową pocztówkę, rysunek nakreślony na kolanie w wyjątkowym dla nas miejscu – ważne jest jedno: to, co ma być dla nas pamiątką, musi być zawieszone na ścianie.

W naszym salonie główną rolę odgrywa wielka mapa świata – szukaliśmy jej bardzo długo, M. prawie ją złamał na pół, gdy próbował ją przetransportować do domu, a ja podczas sprzątania zrzuciłam ją na ziemię. Nadal jednak wisi nad sofą i woła do nas każdego dnia po milion razy: “Gdzie pojedziecie następnym razem?” I wiecie co? M. pracuje bardzo dużo, ja na pracę przeznaczam każdy wolny moment, mamy dwoje malutkich dzieci. Spoglądamy czasem na tę mapę i wiemy, że po prostu musimy znów gdzieś pojechać. W Krakowie trzyma nas mnóstwo zobowiązań, kilka projektów, przyjaciele, rodzina, a my tak bardzo chcemy jeszcze gdzieś pojechać. I mimo wszystko, mimo ograniczeń, ostatnio stwierdziliśmy, że stworzymy sobie listę miejsc, które chcemy zobaczyć. Bo pojedziemy tam, to przecież jest nasza największa pasja. Zapisywaliśmy, zapisywaliśmy i cóż, lista okazała się za długa 🙂 Dzisiaj chcę zatem pokazać Wam naszą europejską listę marzeń 🙂

Francja

1. Obudziłabym się o świcie w Paryżu.

2. Spędziłabym popołudnie w Musée Fragonard – w darmowym muzeum perfum.

3. Raz jeszcze zabrałabym M. na romantyczny piknik pod wieżą Eiffela.

4. A on zabrałby mnie na szczyt wieży, aby pooglądać Paryż z zupełnie innej perspektywy. Tutaj konieczny jest retro pocałunek.

5. Spędzilibyśmy leniwy poranek pływając po Sekwanie.

6. Wybralibyśmy się na spektakl do Moulin Rouge.

7. Zobaczylibyśmy najpiękniejsze obrazy w Luwrze.

8. Odwiedzilibyśmy Kino Le Louxor, które założono w 1921 roku. Dziś znów można spędzić tam wspaniale czas.

9. Wybralibyśmy się na spektakl Oliviera Girauda Jak stać się Paryżaninem w ciągu godziny?

10. Poszłabym na kurs gotowania. W Paryżu.

11. Pojechalibyśmy po szampana do Szampanii (tylko 45 minTGV)

12. Zrobilibyśmy wielkie zakupy na jednym z paryskich marketów.

13. Przygotowalibyśmy sobie takie śniadanie.

14. Wybralibyśmy się na pola lawendowe w Prowansji.

16. Spędzilibyśmy kilka wieczorów w Colmar.

Colmar, Źródło

17. Poczulibyśmy się jak królewska para w Le Chateaux De Loire w czasie romantycznego weekendu we dwoje.

18. Wybralibyśmy się na deskę do Val d’Isère.

19. Zrobilibyśmy sobie najpiękniejszą sesję zdjęciową w Mont St Michel

20. Spędzilibyśmy karnawał w Nicei.

21. Zabralibyśmy maluchy do Disneylandu (każda wymówka jest dobra!)

22. Wybralibyśmy się na festiwal filmowy do Cannes.

Mont St Michel, żródło

Wielka Brytania

23. Wybralibyśmy się na słynną ulicę Abbey’s Road i spróbowalibyśmy odwzorować okładkę The Beatles.

24. Spojrzelibyśmy na panoramę Liverpoolu z Katedry Anglikańskiej.

25. Zrobilibyśmy sobie spacer śladami Beatelsów (Penny Lane, Strawberry field, The Caven Club, Muzeum Beatelsów).

26. Odwiedzilibyśmy chociaż jedno muzeum (na przykład The World Museum!)

27. Wybrałabym się na kreatywne warsztaty do Tate Liverpool.

28. Zabrałabym M. na romantyczny spacer po Crosby Beach.

29. Zrobiłabym M. sesję zdjęciową w Calderstones Park.

30. Spędzilibyśmy dzień w Beth Chatto Gardens w Colchester.

31. Wrócilibyśmy do przeszłości w Flag Fen Archaeology Park w Peterborough.

32. Zobaczylibyśmy Loch Ness (Szkocja)

33. Kupilibyśmy dobrą herbatę w Yorku.

34. Odwiedzilibyśmy wielkie akwarium The Deep w Hull.

Maroko

35. Wyobrażam sobie, że spacerujemy leniwie po pięknym targu i kupujemy przyprawy, które będą nam pachnieć w Krakowie.

36. Znalazłabym też mnóstwo produktów z olejem arganowym, który pachnie zupełnie inaczej niż ten, który znajduję tutaj.

37. Na jeden wieczór zostawiłabym M. gdzieś z maluchami (lub samotnie – może Maroko to byłaby nasza randka?) i wypróbowałabym hammam, który czasem próbuję zrobić w swoim domu.

Portugalia

Tęsknię za nią, chociaż jeszcze tam nie byłam. W portugalskich miasteczkach kupiłabym sobie piękną porcelanę, zrobiłabym setki zdjęć latarniom morskim,    i pewnie zapragnęłabym tam zamieszkać – chociaż na chwilę.
 
Lizbona

38. W Lizbonie pewnie spróbowalibyśmy Morello cherry liquor.

39. Zaciągnęłabym M. do Museu do Design e da Moda, żeby odgrzać nieco dawne pasje

40. Wsiadłabym (już samotnie) do Tramwaju nr 28, żeby poczuć klimat Portugalii i pooglądać bezczelnie ludzi, którzy mówią w najpiękniejszym dla mnie języku świata. (marzec 2015 – ale nie samotnie!)

41. Zabrałabym później M. i maluchy do Parque das Nações, gdzie moglibyśmy poodpoczywać, a dzidziusie – pobiegać.

42. Z pewnością też trafilibyśmy do Oceanarium, gdzie wybralibyśmy się na seans muzyczny w cudownym otoczeniu.

43. Jestem pewna, że M. chciałby spróbować portugalskiego kurczaka Piri-Piri, ja zajadałabym się ciastem czekoladowym i dobrą kawą a maluchy… kto wie, czego by zapragnęły. (marzec 2015)

Porto

44. Marzy mi się – spacer nad oceanem, nawet w deszczu,

45. Jogging po największym parku w kraju (Parque da Cidade).

46. Wypiłabym też lampkę wina, które tak często pojawia się w naszym domu, a z pewnością inaczej smakuje właśnie tam.

47. Wybralibyśmy się na wycieczkę śladami portugalskich win.

48. Sprawdzilibyśmy, czy Ribeira, jedna z najpiękniejszych dzielnic Porto jest tak kolorowa, jak to można zobaczyć na zdjęciach.

Grecja

Santorini

49. Zamieszkałabym w białym domku z niebieskim dachem w Santorini

50. Rozłożyłabym wielki piknikowy koc na plaży Kamari i przygotowałabym dla nas wyjątkowe pyszne śniadanie o poranku.

51. Wybrałabym się na samotną wędrówkę po Oia, maleńkim miasteczku na wyspie.

52. Przetańczyłabym z M. całą noc (pod uwagę biorę tylko syrto)

Ateny

53. Spędziłabym leniwy dzień w Atenach, relaksując się z komboloi w rękach.

54. Odwiedzilibyśmy Akropol, wspominając miejsce, w którym poznaliśmy się kilka lat temu.

55. Poznalibyśmy historię starożytności, zwiedzając muzea i dowiadując się najwięcej o tym, co było kiedyś.

56. Zrobiłabym zakupy w kupieckiej dzielnicy Plaka.

Węgry

57. Wybralibyśmy się na Festiwal Czerwonego Wina któregoś października.

58. Spędzilibyśmy chwilę w rzymskiej łaźni.

59. Zwiedzilibyśmy Dom Terroru – i M i ja interesujemy się historią XX wieku, dlatego to obowiązowe miejsce do zobaczenia! (maj 2016)

60. Spędzilibyśmy romantyczny wieczór przy tokaju. (maj 2016)

61. Przeszlibyśmy przez Most Łańcuchowy któregoś wieczora – po to, aby pooglądać grę świateł. (maj 2016)

62. Wybralibyśmy się na zakupy na wielki targ Nagy Vasarcsarnok – zabrałabym do domu trochę lokalnych smakołyków.

63. Poszlibyśmy na typowego węgierskiego drinka – Pálinkę. (maj 2016)

64. Zabralibyśmy maluchy na długi spacer na Wzgórze Zamkowe Várhegy. (maj 2016)

65. Pospacerowalibyśmy po ogrodzie różanym na Wyspie Małgorzaty.

Hiszpania

Fuerteventura

66. Wybrałabym się na samotny jogging po plaży.

67. W Puerto del Rosario spróbowalibyśmy Majorero – najlepszego sera owczego (curado to mój cel!)

68. Spróbowalibyśmy snorkelingu – zamiast nurkowania, po prostu pływalibyśmy, obserwując, co dzieje się w wodzie, uzbrojeni w maski, fajki i płetwy.

69. Spędzilibyśmy dzień na plaży Costa Caleta.

70. Zabralibyśmy maluchy na Festiwal Latawców (w listopadzie!)

71. Zwiedzilibyśmy Oasis Park – uwielbiamy takie miejsca.

72. Obejrzelibyśmy kratery wulkaniczne w Parku Narodowym Timanfaya.

73. Wybrałabym się (samotnie!) do Aruba Aloe Factory, żeby sprawdzić, jak powstają kosmetyki z aloesu!

Czechy

Praga

74. Wypilibyśmy herbatę z termosu na Placu Wacława (Vaclavske Namesti)

75. Zrobilibyśmy sobie małą małżeńską sesję zdjęciową na Moście Karola.

76. Spędzilibyśmy leniwe popołudnie w Cafe Slavia – może nawet moglibyśmy tam trochę popracować?

77. Wypilibyśmy gorącą czekoladę w Cafe Louvre.

78. Wybralibyśmy się na pyszne knedliczki, na deser zjedlibyśmy kawałek miodowego ciasta (Medovnik)

79. Zwiedzilibyśmy największy na świecie zamek Pražský hrad (Zamek na Hradczanach).

80. Dałabym się zaprosić na randkę teatralną do Narodni Divadlo.

81. Zatrzymalibyśmy się na chwilę przy Praskim zegarze astronomicznym i po prostu poczulibyśmy magię miejsca. (listopad 2015)

Włochy

82. Zabrałabym piękną vespę na przejażdżkę po którymś z włoskich miasteczek.

83. Poczułabym się jak gwiazda w Postiano (np. gwiazda w oczach M.)

84. Spędziłabym cały dzień na wyspie Burano, fotografując najbardziej kolorowe miejse w Europie.

Wyspa Burano, Źródło

85. Wynajęlibyśmy małą willę w Modice i przez kilka dni żylibyśmy jak Włosi.

86. Wybralibyśmy się do opery w Weronie.

87. Spędzilibyśmy weekend nad Jeziorem Garda.

88. Pojechalibyśmy na deskę w Dolomity.

89. Wrócilibyśmy do Florencji do Parku Boboli.

90. Spędzilibyśmy popołudnie na plaży w Kalabrii.

91. Wykąpalibyśmy się w źródłach termalnych w Toskanii.

Szwajcaria

92. Odwiedzilibyśmy muzeum sera w Gruyères – ubóstwiam sery.

93. Spędzilibyśmy leniwy dzień w Bellinzonie, spacerując po pięknych miejscach, robiąc drobne zakupy na targu i chłonąc ducha Szwajcarii.

94. Zrobilibyśmy sobie czekoladowy dzień. Bardzo szwajcarski.

95. Wypożyczylibyśmy sobie rowery i spędzilibyśmy dzień jeżdżąc na rowerach po szwajcarskich wioskach.

96. Zabralibyśmy maluchy na spacer po szwajcarskim parku narodowym.

97. Pojeździlibyśmy na desce w St.Moritz.

98. Spędzilibyśmy tydzień w cichej, szwajcarskiej wiosce – po to, aby zatrzymać się i pobyć ze sobą. We dwójkę.

Niemcy

99. Wybralibyśmy się do Bawarii (we dwójkę), żeby spędzić noc na drzewie.

100. Zjedlibyśmy scheeball w Rothenburgu.

101. Zrobiłabym pocztówkowe zdjęcie w Rothenburgu.

102. Wypilibyśmy kawę (z termosu) na moście Bastei w Górach Połabskich.

Noc na drzewie, Źródło
Most Bastei, Źródło

103. Wybralibyśmy się do Muzeum Mercedesa w Stuttgarcie (żeby powspominać!)

104. Zabralibyśmy maluchy do Zoo Wilhelma (wybudowanego w XIXw przez króla Wilhelma I).

105. Spędzilibyśmy cały dzień na Wyspie Muzeów w Berlinie.

106. Rozłożylibyśmy koc w kratę w Viktoriapark w Berlinie i zjedlibyśmy coś lokalanego, czytając. A właściwie – M. będzie czytał.

Austria

107. Podziwialibyśmy Hallstatt z perspektywy łódki.

108. Najpierw obejrzelibyśmy musical Dźwięki Muzyki, a potem wybierzemy się na The sound of music Tour w Salzburgu.

109. Przywitalibyśmy Nowy Rok w Wiedniu – koncertem noworocznym.

110. Odwiedziłabym Muzeum Freuda w Wiedniu.

111. Wreszcie spędzilibyśmy dzień bawiąc się w Praterze.

112. Zjedlibyśmy prawdziwy Apfelstrudel (na śniadanie!).

113. Zabralibyśmy maluchy do Minopolis – tam mogliby wejść w rolę dorosłych w mini-miasteczku edukacyjnym.

Holandia

114. Odwiedzilibyśmy największy w Europie targ uliczny.

115. Kupiłabym mnóstwo kwiatów na Bloemenmarkt.

116. O tak, poszlibyśmy na balet w Amsterdamie.

117. Poprosiłabym M. o piękne zdjęcie z wiatrakami w tle.

118. Wypożyczylibyśmy rowery i zwiedzilibyśmy jakieś holendrskie miasteczko.

119. Spędzilibyśmy chwilę w Muzeum Tulipanów.

120. Sprawdzilibyśmy, jakie piękne rzeczy można znaleźć w De negen straatjes.

121. Odwiedzilibyśmy Alkmaar – małe miasteczko z pięknym targiem serów.

Alkmaar, Źródło

122. Zjedlibyśmy na lunch pannenkoeken – holenderskie naleśniki z mąki gryczanej. (w październiku 2015)

123. Zamówilibyśmy sobie kilka poffertjes i zjedlibyśmy w biegu.

124. Wypróbowalibyśmy wszystkich rodzajów wafli w Volendam.

Finlandia

125. Spędzilibyśmy noc w szklanym igloo w Saariselkä i pooglądalibyśmy zorzę.

126. Zjedlibyśmy trochę Leipäjuusto (sera chlebowego) z dżemem z maliny moroszka (cloudberry/hilla).

127. Zaprosiłabym M. na randkę przy tarcie jagodowej Mustikkapiirakka.

128. Skorzystalibyśmy z prawdziwej fińskiej sauny.

129. Poszukalibyśmy tradycyjnych ciastek cioci Hanny (Hanna-tädin kakut).

 

130. Odwiedzilibyśmy Świętego Mikołaja w Laponii.

131. Urządzilibyśmy sobie przejażdżkę zaprzęgiem reniferów.

132. Przeczytalibyśmy wspólnie, na głos Pamiętniki Tatusia Muminka, popijając gorącą czekoladę (maluchy) i glöggi (rodzice).

133. Zjadłabym ciasto z borówkami brusznicy.

Chorwacja

134. Odwiedzilibyśmy miasteczko Pučiśća, które jest podobno jednym z najpiękniejszych miejsc w Europie.

135. Spędzilibyśmy leniwy dzień w Parku Narodowym Jezior Plitwickich.

136. Sprawdzilibyśmy, jak smakuje grillowana ryba w Dalmacji.

137. Wybralibyśmy do Nowej Toskanii w Chorwacji na Dni Trufli w Istrii (wrzesień-listopad).

138. Koniecznie wybralibyśmy się na Festiwal Lawendowy w miasteczku Hvar.

139. Zrobilibyśmy zakupy na targu w Splicie.

140. Spędzilibyśmy dzień na plaży w Dubrowniku.

141. Zjedlibyśmy tradycyjne, bardzo odświętne ciasteczka breskvice.

142. Odwiedzilibyśmy Klasztor Visovac.

Klasztor Visovac, Źródło

Irlandia

143. Zrobilibyśmy sobie sesję zdjęciową w okolicach Grobli Olbrzymiej.

144. Wybralibyśmy się na spacer w okolice któregoś z irlandzkich zamków
145. Pojechalibyśmy do Blarney Castle, żeby pocałować kamień elokwencji 😉
145. Odwiedzilibyśmy najstarszą bibliotekę w Irlandii.
146. Zobaczylibyśmy różowy wodospad Glencar.
Grobla Olbrzymia, źródło

147. Zrobiłabym piękne zdjęcie zamkowi na skale.

148. Urządzilibyśmy sobie piknik na klifach.
149. Spróbowalibyśmy irlandzkiego Guinnessa w irlandzkim pubie.
150. Znaleźlibyśmy magiczne, bajkowe miejsce na sesję zdjęciową maluchów.
Tak, wiem, to nie wszystkie kraje i z pewnością nie wszystkie “konieczne” rzeczy do zrobienia. Co według Was powinnam dopisać do listy?