BEZDECH AFEKTYWNY (1)

Pamiętam doskonale ten moment. Moja mała, roczna Hana biega po salonie. Świetnie jej to wychodzi – małe nóżki prowadzą ją tam, gdzie chce. Śmieje się wniebogłosy, jest radosna i zadowolona z życia. Nadchodzi pora kąpieli, ten wrześniowy dzień się kończy. I wtedy dzieje się właśnie TO. Hana upada (który to już raz?), zaczyna płakać, wielkie groch spływają po jej buzi. Szybko biorę ją w ramiona, tulę, jak zawsze. Całuję stłuczone miejsce, bo pocałunek mamy zawsze koi ból. Uff… płacz minął. Tulę moją córkę dalej – uwielbiam te chwile spokoju, które w końcu przychodzą. Po każdej burzy. 

Niestety nie tym razem. 

Ten wrześniowy wieczór był zupełnie inny. Moment, w którym byłam przekonana, że moja córka po prostu się uspokoiła był czymś zupełnie innym. Zamiast zakończenia dramatu zdarzyło się coś zupełnie innego. Moje dziecko przestało wtedy oddychać. Zdarzył nam się epizod bezdechu afektywnego.

Dzisiaj chciałabym zaprosić Was do rozmowy na ten temat. Po podpytaniu kilkunastu mam wiem, że bezdech afektywny może być jednym z najbardziej przerażających momentów w życiu. Choć takie epizody nie zdarzają się każdemu dziecku, warto wiedzieć, co zrobić, gdy dziecko przestaje oddychać w czasie płaczu. Chciałam, aby ten tekst był maksymalnie profesjonalny, dlatego zaprosiłam do współpracy lekarza – Bernadettę Kowalską, która podzieli się z nami swoją wiedzą na temat medycznej strony bezdechu. Ja mam zamiar dodać tu trochę psychologii po to, aby upewnić się, że bezdech został przez nas porządnie “zaopiekowany”. 

Co o bezdechu afektywnym mówi lekarz?

Napad afektywnego bezdechu (NAB) według definicji, to napad omdlenia, czyli pojawiająca się po określonym bodźcu krótkotrwała utrata przytomności.

Bezdech afektywny występuje u ok 4-6% dzieci. Najczęściej w wieku gdy dziecko nie radzi sobie ze złością i frustracją. Pierwszy napad może pojawić się miedzy 6 a 18 m.ż., rzadko po 2 roku życia i zwykle trwa najwyżej do 6 r.z. Epizody napadów początkowo są sporadyczne, następnie po kilku miesiącach częstotliwość wzrasta, by znowu zmaleć, aż do całkowitego ustąpienia. Jeśli chodzi o częstość występowania jest ona taka sama u obu płci, z niewielką przewagą u chłopców. W przeprowadzonych badaniach nie stwierdzono, aby warunki socjalne lub ekonomiczne miały jakikolwiek wpływ na rozwój napadów bezdechu. W grupie badanych dzieci w 18% rodzice zgłaszali cechy charakteru takie jak krnąbrność, nieposłuszeństwo lub agresja.

Bezdech afektywny, czyli co?

NAB dzielimy na napady sine i blade, a każdy z nich możemy podzielić na napady proste (bez drgawek) oraz napady powikłane. Zwykle chore dziecko prezentuje jedną odmianę, sporadycznie obie.

U dzieci częściej występuje odmiana sina. Tu bodźcem wywołującym jest złość i frustracja, rzadziej ból i inne czynniki. NIGDY nie występuje podczas snu.

Bodziec wywołuje u dziecka nasilony płacz, który prowadzi do zatrzymania oddechu w fazie wydechu (dochodzi do hipokapni, czyli obniżonego ciśnienia parcjalnego dwutlenku węgla, a następnie skurczu naczyń), następnie mamy odczynienia z niedotlenieniem wywołującym zasinienie wokół ust. Zamknięta głośnia, powoduje wzrost ciśnienia w klatce piersiowej, następnie spadek pojemności minutowej serca, a tym samym spadek przepływu mózgowego krwi. Dziecko staje się wiotkie, może dojść do krótkotrwałej utraty przytomności. U większości dzieci dochodzi do natychmiastowego odzyskania świadomości, niekiedy dzieci zapadają nawet w kilkunastogodzinny sen.

W odmianie bladej, najczęstszym bodźcem jest ból, zdecydowanie rzadziej złość lub strach. Charakterystyczną cecha tych napadów jest bladość przed i podczas utraty świadomości. Od strony patofizjologicznej mamy tu do czynienia z asystolią (zatrzymaniem rytmu serca), trwającą od jednej do kilku sekund, pojawiającą się zaraz po bodźcu przed omdleniem. Udowodniono, że u niektórych dzieci z bladymi napadami występuje zaburzenie autonomicznej regulacji układu sercowo-naczyniowego. U pewnego odsetka dzieci z tym rodzajem napadów w wieku dorosłym występują omdlenia.

Istnieje jeszcze odmiana napadów tzw. powikłanych, które występują u nieznacznego odsetka chorych. Są to napady po których występuje pobudzenie przypominające drgawki. Drgawki pojawiają sie w momencie utraty przytomności. Ważne jest, że zapis EEG między napadami jest prawidłowy.

Bezdech afektywny czy coś innego?

Podstawą rozpoznania jest prawidłowo zebrany, szczegółowy wywiad. Często zaleca się rodzicom nagranie napadu, co pozwala lekarzowi na lepszą diagnostykę, gdyż w tym schorzeniu nie ma adekwatnych testów wspomagających rozpoznanie. Diagnostyka różnicowa opiera się o wykluczenie padaczki, ewentualne drgawki pourazowe, drgawki po zanurzeniu w wodzie (np. w trakcie kąpieli). Przypominać napady bezdechu afektywnego mogą również nagłe wybuchy złości oraz napady furii charakterystyczne dla wieku poniemowlecego i przedszkolnego. Ponad to w diagnostyce należy brać pod uwagę napady lęku oraz zespół Munchhausena (nadopiekuńczość, gdy rodzice zdrowego dziecka, chcą aby je uznano za chore)

Tabela różnicujące drgawki padaczkowe od drgawek w napadzie NAB

Drgawki w padaczce NAB
Wiek Wszystkie grupy wiekowe Wiek niemowlęcy i poniemowlęcy
Występowanie rodzinne Częste Częste
Bodziec Zazwyczaj brak Prawie zawsze obecny
Zmiany ponapadowe Zwykle obecne Rzadko
Nietrzymanie moczu Często Rzadko
Zapis EEG Nieprawidłowy Prawidłowy

 

Postępowanie w napadach bezdechu afektywnego jest trudne. W przypadku prostych sinych napadów afektywnego bezdechu dziecko należy uspokoić, a czas jest najlepszym lekarstwem. Zapobieganie sytuacjom prowokującym napady jest niemal niemożliwe z uwagi na wiek, w którym najczęściej występuje zaburzenie. Nie należy lekceważyć napadów, ponieważ mogą być one wywołane czynnikami biologicznymi, a nie zaburzeniami zachowania. Niektórzy rodzice twierdzą, że napad skutecznie przerywa spryskanie twarzy dziecka zimną wodą.

W leczeniu bladych napadów afektywnego bezdechu zaleca się podawanie atropiny, chociaż nie przeprowadzono dotychczas badań klinicznych potwierdzających słuszności takiego postępowania.

Postępowanie w powikłanych napadach afektywnego bezdechu również jest bardzo trudne. Dla większości rodziców prosty napad afektywnego bezdechu jest już wystarczająco przerażającym wydarzeniem, dlatego epizod przypominający drgawki zwykle skutkuje wizytą na oddziale pomocy doraźnej. Jeżeli pierwszy napad wystąpi w żłobku lub przedszkolu, powoduje zwykle wielkie poruszenie. Zaleca się podjęcie próby leczenia przeciwdrgawkowego u dzieci, u których często występują napady powikłane.

Bezdech afektywny według psychologa

Napady bezdechu afektywnego mogą być jednymi z najbardziej stresujących momentów dla rodziców. W jednej chwili widzimy bawiące się dziecko, w następnej – nieprzytomne. Bardzo łatwo wpaść w panikę, trudno zareagować spokojnie. Częstą reakcją rodziców – już po epizodzie – są próby niwelowania nieprzyjemnych sytuacji. Dziecko płakało podczas zakupów? Robimy w trakcie następnego wyjścia dokładnie to, czego dziecko sobie zażyczy, spełniamy zachcianki. Dziecko zaniosło się podczas kłótni o zabawkę? Nie pozwalamy, aby do takiej kłótni doszło. Roztaczamy nad maluchem parasol ochronny, który ma zapobiec kryzysom i epizodom bezdechu afektywnego. Efekt jest oczywisty: dziecko dostrzega, że taki bezdech wywołuje w rodzicach panikę. Maluch widzi swój wpływ i stara się sprawić, aby jego potrzeby były zaspokojone. Epizody bezdechu afektywnego są sposobem na spełnienie potrzeb.

Bezdech jako wynik emocji

Bernadetta już wspomniała o tym, że bezdech pojawia się najczęściej u dzieci, które wkraczają w ten bardziej świadomy czas w swoim życiu. Maluch zaczyna dostrzegać kolejne emocje, przeżywa je, uczy się, jak sobie z nimi radzić. Czasem odczuje lęk, strach, złość. Denerwuje się, smuci, jest w szoku lub jest zaskoczone. Płacz, który miał dotąd pomóc z trudnymi emocjami trwa za długo, jest zbyt gwałtowny i wywołuje reakcje ciała, które prowadzą do omdlenia. Zanim maluch nauczy się, jak to kontrolować, bezdech może pojawić się częściej.

Jak zareagować?

Choć to bardzo trudne (szczególnie podczas pierwszych ataków), każda osoba, która styka się z bezdechem musi zachować spokój. To kluczowe – rozdygotany rodzic nie pomoże dziecku. Pierwsza rzecz, jaką trzeba zrobić jest reakcja na to, co dzieje się z ciałem dziecka. Staramy się w takiej chwili zapobiec utracie przytomności dziecka lub przywrócić mu tę przytomność. Oto kilka sposobów:

  • weź dziecko na ręce – podczas ewentualnego omdlenia maluch (upadając) może się uderzyć
  • trzymaj dziecko pionowo
  • jeśli zauważysz, że dziecko zbyt długo jest na wydechu, gwałtownie dmuchnij mu prosto w usta – jeśli trzeba, powtórz to kilkakrotnie.
  • dzieci dobrze reagują na spryskanie buzi zimną wodą
  • wyjdź z dzieckiem na powietrze, stańcie przy otwartym oknie
  • nie zapomnij o przytuleniu dziecka, mówieniu spokojnym głosem – Twoją rolą jest stworzenie wokół dziecka bezpiecznej przystani. Przeznaczcie chwilę na uspokojenie się.
  • nawet jeśli Twoje dziecko zaniosło się z powodu jakiegoś ograniczenia (kłótnia z innym dzieckiem, bunt, brak zgody rodzica na coś itd.) nie ulegaj. Musisz być maksymalnie konsekwentny w tej sytuacji. Jeśli ulegniesz i (np. z poczucia winy) cofniesz dane ograniczenie, przekonasz malucha, że bezdech ma sens. Naucz go innej reakcji – wytłumacz, odwróć uwagę.
  • w razie jakichkolwiek wątpliwości, skonsultuj się ze swoim lekarzem

Bezdech to nic przyjemnego. To kolejne wyzwanie. Jeśli podejdziemy do tego zadaniowo (próbując powalczyć z tą przypadłością), mamy szansę na większy spokój ducha i szybsze poradzenie sobie z trudnościami. Wspaniałe jest to, że bezdech afektywny mija. W końcu mija. Mam to w głowie wciąż, bez końca. Dziękuję Bernadetta za pomoc w stworzeniu tego artykułu.

Mieliście taki epizod z Waszymi dziećmi? Jak sobie poradziliście?

lek. med. Bernadetta Kowalska (3).png

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+3Pin on Pinterest0