Książka4

Bardzo łatwo wpada się w złudzenie samorozwoju i złudzenie dbania o swoje emocje, psychikę czy szczęście. Czasem wystarczy nam przeczytanie jakiejś książki, obejrzenie wykładu ted, udział w spotkaniu motywacyjnym  czy odsłuchanie audiobooka. Są też blogi – cała masa blogów, które mówią o tym, co zmienić. Zobaczcie – rozwijam się! Chłonę jak gąbka to, co jest w sieci i w książkach. Czerpię z każdego źródła.

Dlaczego w takim razie nic się w Twoim życiu nie zmienia? Dlaczego wciąż nie wiesz, jak być szczęśliwym, jak osiągać szczyty, jak realizować cele?

Działanie.

Praca nad sobą, swoim szczęściem, emocjami, relacjami czy wykorzystaniem potencjału jest możliwa tylko dzięki działaniu. Bez względu na to, ile książek przeczytasz, nie będziesz mędrcem, jeśli tej wiedzy nie wykorzystasz w praktyce. Każdy kurs, szkolenie czy wykład będą dla Ciebie stratą czasu jeśli zapomnisz o tym, czego się nauczyłeś i nie spróbujesz wykorzystać wiedzy w praktyce. Najlepsze zadania, propozycje czy inspiracje będą dla Ciebie zawracaniem głowy, jeśli nie przystąpisz do działania. Jak to zrobić? Mam dla Ciebie kilka prostych sposobów:

  • zapisuj – inspiracje, pomysły, zadania do zrobienia i wyznaczaj termin ich realizacji
  • dedykuj każdy miesiąc określonej sferze rozwoju i skup się na tym, aby wprowadzać zmiany i ulepszenia
  • załóż zeszyt ćwiczeń rozwojowych i wypełniaj go kolejnymi wykonanymi zadaniami
  • zrób coś poza schematem – nawet jeśli konkretne zadanie, wyzwanie czy pomysł jest poza Twoją strefą komfortu, wykonaj je, sprawdź sam siebie. Dobrą strategią jest zrobienie każdego dnia choć jednej rzeczy, która nas przeraża
  • załóż dziennik rozwoju – zapisuj każdego dnia choć kilka zdań na temat tego, co robisz ze swoim życiem. Niech to będą przemyślenia, refleksje, pomysły na kolejne dni czy tygodnie

 

Książki z ćwiczeniami rozwojowymi

Dwa tygodnie temu trafiła do mnie książka, o której koniecznie chcę Ci powiedzieć właśnie dzisiaj. Podoba mi się, że książki, które dotyczą rozwojowych kwestii nie są tylko i wyłącznie zapisem zawiłych teorii. Coraz częściej pojawiają się na rynku propozycje konkretnych zadań, programów rozwojowych, kroków na każdy dzień, miesiąc czy etap pracy nad sobą. Zamiast tekstów, które usypiają, mamy coś praktycznego: ćwiczenia, które budzą kreatywność, kierują na właściwe tory lub takie, które pozwalają nam na konfrontacje ze sobą, może nawet ze swoimi ograniczeniami czy wadami. Coś dobrego. Książka, która trafiła do mnie Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym) jest właśnie taką propozycją. Nie rozstawałam się z nią przez cały miniony tydzień (trochę przez to ucierpiała, co niestety widać na zdjęciach). Postanowiłam jednak, że w każdym trudniejszym momencie dam sobie chwilę na wykonanie któregoś z ćwiczeń, które książka zawiera. Właśnie – Lee Crutchley nie stworzył tak naprawdę książki o szczęściu czy smutku. Na jedynych trzech stronach tekstu  autor pisze o tym, że nie wie, co daje szczęście. Nie jest ekspertem, zmagał się z depresją, nie może dać żadnej złotej rady ani na przygnębienie ani na radość. Mówi jednak o tym, że odkrył coś, co w jego przypadku zadziałało niemal cudownie. Zaczął pisać, robić kolejne rozwojowe ćwiczenia i przekonał się, że działanie (w dobry, słabszy lub naprawdę zły dzień) wiele odmienia.

Kreatywne pisanie jako terapia i sposób na rozwój

Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym) to bardzo niepozorna książka. Znajdziesz w niej mnóstwo lekkich ćwiczeń, przyjemnych zadań do wykonania i pomysłów na zrobienie czegoś, co wykracza poza strefę komfortu. Pytania, które zadaje Lee Crutchley są czasem zaskakujące, czasem przedziwne. Tak, książka wygląda niepozornie i zabawowo. Kto by pomyślał, że za tym wszystkim stoją poważne teorie psychologiczne i terapeutyczne, które mówią o wielkiej sile pisania. Wielu badaczy (np. od Freuda po współczesnych psychologów) mówi o tym, że rozwój człowieka i praca nad emocjami jest możliwy dzięki:

  • eksplorowaniu swojego wnętrza
  • poznawaniu siebie
  • szukaniu odpowiedzi
  • rozumieniu własnych emocji i reakcji
  • przyglądaniu się swoim doświadczeniom i przeżyciom

 

Kreatywne pisanie to doskonały sposób na dotarcie do tych wszystkich rzeczy. Polecam Wam bardzo tę książkę – rozwój przez konkrety to coś, co lubię najbardziej.

Rozwój przez pisanie – stosujecie? W jaki sposób?

 

Książka1

Książka2

Książka3

 

Informacje o książce

Źródło:

The Self on the Page: Theory and Practice of Creative Writing in Personal Development, Celia Hunt, Fiona Sampson

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+4Pin on Pinterest0