marzec1

Z tymi książkami to różnie bywa tak naprawdę. Wszędzie można usłyszeć jak ważne jest pochłanianie kolejnych lektur, ludzie czytają na ilość (na przykład 52 książki w roku). Księgarnie uginają się od nowości, staroci, świeżutkich wydań, a biblioteki coraz częściej stają się kopalnią cudownych tytułów. Jasne. Trzeba czytać dzieciom – chyba żadna mama nie powie stanowczo: nie, nie będę czytać mojemu dziecku. Żadna w życiu się do tego nie przyzna – bo nie wypada, bo co ludzie powiedzą, bo to jasne jak słońce ze bez tego ani rusz. Nie przyzna się nawet jeśli ten zamiar czytania dziecku jest tylko zamiarem.

Niestety książki mogą wiązać się z wieloma przeróżnymi dramatami – moja serdeczna przyjaciółka wspomina czytanie nudnej szkolnej lektury z tatą. Koszmar dzieciństwa, który sprawił, że dzisiaj książki są dla niej złem koniecznym. Nauczyciele w szkole też czasem nie pomagają – pamiętacie rozmowy o “Dziadach” czy “Panu Tadeuszu”? Ja pamiętam. Powiem Wam szczerze, że nauczyciel języka polskiego ma bardzo trudną rolę. Albo sprawi, że książki będą zmorą albo zaszczepi w sercu miłość totalną. Moja nauczycielka z gimnazjum dała mi to, co najlepsze.

Po co czytać książki?

Takie pytanie usłyszałam od mojego nastoletniego kuzyna, który NIE.ROZUMIE. dlaczego racjonalni ludzie w ogóle sięgają po książki. Generalnie jedna wielka żenada (cytat). O sensie czytania książek rozmawiałam kiedyś z czytelniczką mojego bloga, temat pojawił się też kiedyś na szkoleniach w liceum, które prowadziłam kilka lat temu. Wiecie, co się wtedy dzieje w mojej głowie? Pustka. Jak to? – myślę sobie. Pytasz – po co?! Dla mnie czytanie jest jedną wielką podróżą – można poznać inne światy, kraje i świat uczuć drugiego człowieka. Myślicie, że to mało? Mam kilka innych rzeczy, które u mnie odgrywają główną rolę. Po co czytać książki?

  • możesz być elokwentnym człowiekiem – kontakt ze słowem pisanym działa nie tylko na wyobraźnię, ale i sprawia, że o wiele łatwiej formułuje się zdanie. Dużo lepiej wygląda komunikacja – używamy rozbudowanego słownictwa, potrafimy zrobić dobre porównanie lub zastosować metaforę, która działa odświeżająco na każdą rozmowę. Osoba, która czyta zna więcej słów i wie, w jakim zestawieniu je zastosować.
  • możesz się rozwijać – oczywiście jeśli potraktujesz książkę jako źródło inspiracji, a nie rzecz do przejrzenia (zobacz, jak zacząć się uczyć)
  • masz mnóstwo tematów do rozmów – to działa jak magiczna różdżka w relacjach. Oczywiście nie chodzi o to, aby rozmawiać koniecznie o ostatnio przeczytanej książce, ale raczej o całokształt wiedzy, oczytania, ciekawości świata. Jakoś tak się dzieje, że człowiek, który czyta, mądrzeje. Łatwiej łączy fakty, potrafi tworzyć opowieść, a w rezultacie lepiej prowadzi rozmowę.
  • nigdy się nie nudzisz – z wielu powodów. Przede wszystkim czytanie poszerza horyzonty i pozwala dostrzec wiele różnych i ciekawych opcji w życiu. Historie opisane w książkach pokazują, że każdy może iść w stronę celów, dają nadzieję lub pokazują przeróżne barwy rzeczywistości i fantazji. Poradniki, książki biznesowe czy rozwojowe zachęcają do zmian, eksplorowania świata i doświadczania. Gdzie tu jest miejsce na nudę?
  • możesz na chwilkę uciec od świata – podróż pociągiem wcale się nie dłuży, trudny dzień w pracy zostaje zapomniany, wkraczamy w nowy świat. Chociaż na chwileczkę.

Czy to wszystko? Pewnie nie. W razie czego możecie zawsze sprawdzić 9 powodów, dla których nie warto czytać książek.

Jak czytać więcej książek?

Pytanie numer jeden, prawda? Przecież zawsze znajdzie się coś ważniejszego, lista rzeczy do zrobienia pęka w szwach nawet wieczorem. Świat troszkę stoi na przeszkodzie. Mój świat też mi przeszkadza – znalazłam jednak kilka sposobów, które zadziałały idealnie.

1. Nie czytaj śmieci.

Myślę, że jedną z ważnych rzeczy, która zniechęca wiele osób do czytania jest sam rodzaj książek. Są takie tytuły, które mogą dosłownie osłabić lub udowadniać raz za razem, że nie ma sensu tracić czasu na książki. Na szczęście jednak to nie czasy szkolne – możemy sami sobie wybierać to, co czytamy. Serio!

Rada od nałogowca: wybieraj tylko te książki, które naprawdę chcesz przeczytać. Postaraj się sięgać po takie tytuły, które będą dla Ciebie przyjemne, inspirujące i uczące – niekoniecznie wszystko na raz. Sprawdzaj różne rodzaje – wybierz czasem coś, co może niekoniecznie jest w Twoim obszarze zainteresowań i nie wahaj się rzucić książką w kąt jeśli Ci się nie spodoba. Poszukaj swojego ulubionych typów i mieszaj je. Ja sama uwielbiam czytać powieści Nory Roberts (szczególnie te z jej późniejszego okresu) przeplatane z mocną psychologią, poradnikami, tematami rozwojowymi i lifestyle’owymi. To daje ciekawą różnorodność, która mnie przyciąga.

2. Kup czytnik.

W moim przypadku Kindle sprawił, że ilość książek wzrosła kilkakrotnie. Czytnik jest doskonałą okazją nie tylko podczas podróży, ale i w tych niespodziewanych sytuacjach, w których trzymanie w rękach książki niekoniecznie może zdać egzamin. Sama kupiłam Kindle, gdy mój syn chorował, a ja musiałam tulić go i kołysać nawet 2-3 godziny w ciągu nocy. Zasnąć – nie da się. Włączyć światło? Bez sensu. Dzięki Kindle potrafię siedzieć/leżeć w bezruchu przez długi czas 😉 Pamiętam, że wtedy w styczniu rok temu przeczytałam kilka powieści w krótkim czasie. Ulga dla mamy!

Rada od nałogowca: sama nie jestem w 100% przekonana do porzucenia papierowych wydań. Kindla doceniam wtedy, gdy po prostu nie mam co ze sobą zrobić – warto kupić sobie kilka ebooków ulubionego autora na taki czas. W razie czego mam w swojej biblioteczce też bardziej rozwojowe tematy (zawsze można chcieć odmiany).

3. Zacznij dzień od książki.

Rytuały to coś, co uwielbiam – i wciąż nad tym pracuję! Poranek jest dla mnie idealny wtedy, gdy obudzę się przed dziećmi, zrobię sobie pyszną kawę i spędzę 20 minut czytając to, co akurat czeka na mnie. Dzień rozpoczęty od inspiracji  i poruszenia szarych komórek układa się zupełnie inaczej.

Rada od nałogowca: choć powieści są super, warto zarezerwować poranki na pracę nad sobą – w różnych obszarach. Poradniki, książki “do refleksji” czy inne tego typu lektury są tym, co może rzeczywiście pomóc w osiąganiu sukcesów tam, gdzie ich chcemy.

4. Zakończ dzień z książką.

Kolejny pachnący papierem element dnia z książką. Wystarczy 15 minut na lekturę, może na przemyślenie pewnych rzeczy czy zanotowanie pomysłów, które się pojawiają. Taki mały rytuał nie wymaga wysiłku, a rzeczywiście może zwiększyć ilość przeczytanych książek.

Rada od nałogowca: istnieje szansa, że książka Cię wciągnie – wspaniale! Zadbaj jednak o to, aby nie przesadzać w drugą stronę i nie zarywać nocy dla kilku kartek. Poczytaj, kontroluj czas i połóż się spać w racjonalnym momencie. Sen jest ważny.

5. Ogranicz to, co da się ograniczyć.

Często jest tak, że nie czytamy książek, bo nie mamy czasu. Czy rzeczywiście tak jest? A może czas jest – tylko źle wykorzystany. Warto ograniczyć to, co odbiera nam cenne momenty w ciągu dnia – godziny spędzone na przeglądaniu facebooków, kilka razy obejrzane wiadomości, przejrzane bezsensowne filmiki czy zdjęcia kotów. Może właśnie to odbiera Ci czas a nie… zbawianie świata? 😉

Rada od nałogowca: brak czasu często jest złudzeniem. Może pisanie magisterki, tak absorbujące i niszczycielskie jest w rzeczywistości zbiorem zmarnowanych chwil? Może wieczorna praca przy komputerze wygląda raczej jak sesja inspirowania się lub podglądania życia znajomych lub nielubianych osób?

6. Miej książkę ze sobą

Zawsze! Tutaj oczywiście przydaje się czytnik, ale nie tylko to ma znaczenie. Książka może grzecznie czekać na swoją kolej w plecaku, torebce, w samochodzie. Zawsze może nadejść chwila, w której czytanie stanie się doskonałym wypełnieniem dnia.

Rada od nałogowca: coraz częściej nawykiem numer jeden staje się sprawdzenie smartfona podczas oczekiwania na coś. A gdyby tak spróbować powalczyć z sobą i wyciągnąć przede wszystkim książkę?

8. Nie czytaj tylko jednej książki

Jestem zdecydowanym zwolennikiem wielu książek czytanych na raz – z różnych powodów. Przede wszystkim czasem mam tak, że nie chcę czytać powieści, którą zaczęłam. Mam ochotę na coś zupełnie innego – może coś o biznesie, może coś o samorozwoju? Jeśli mam wybór, sięgam po to, co czeka na mnie.

Rada od nałogowca: tak jak wcześniej wspomniałam, dla mnie ulubionym sposobem jest czytanie powieści na Kindle (podczas podróży, usypiania mojego syna, który zawsze musi pół godziny spać przy mnie zanim zapadnie w mocny sen) oraz poważniejszych rzeczy przy biurku lub z notesem i ołówkiem – taką sesję czytania zwykle traktuję jak pracę nad sobą.

I tutaj kończę, bo mam dla Was konkurs 🙂 Dzięki Wydawnictwu Sensus mam dla Was aż 3 egzemplarzy świetnej książki Kevina Hogana, którą czytałam w marcu. “168 – godzinny tydzień pracy” to kopalnia inspiracji, pomysłów  i wiedzy podanej w bezkompromisowy sposób – czyli tak jak lubię. Oto jak wziąć udział w akcji:

Kilka zasad udziału w konkursie:

  1. W formularzu, który znajduje się poniżej napisz odpowiedź na pytanie: jak czytać więcej książek. Limit znaków – 500.
  2. Konkurs trwa w dniach 18 – 24 kwietnia 2016.
  3. Wyniki pojawią się na blogu 25 kwietnia 2016.
  4. Książki zostaną przesłane pocztą na terenie Polski.
  5. Szczegółowy regulamin znajduje się tutaj.

Weź udział w konkursie dzięki temu formularzowi:

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Lista książek do domowej biblioteczki


500

Czytacie książki? Co Wam to daje a może: co Wam to odbiera? Dajcie znać w komentarzach!

 

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+0Pin on Pinterest1