Wyniki konkursu

Molem książkowym można stać się w kilka minut. Można też kroczek po kroczku uczyć się miłości do książek i przekonywać się, że czyjeś słowa przelane na papier mogą nie tylko dać mnóstwo rozrywki, ale i nauczyć wielu rzeczy. Kiedy myślę o idealnej chwili, która marzy mi się od kilku tygodni (podjęliśmy życiową decyzję, o której nie mogę przestać myśleć), mam w głowie jeden obraz. Przytulny salon, w kominku ciepły ogień, za oknem jesienny deszcz, który stuka w okna ogrodu zimowego. Magia. Obok mnie dzbanek z pachnącą jaśminową herbatą i kilka książek, które właśnie chcę przejrzeć. Może być troszkę muzyki, ale cichej. Chwila tylko dla mnie.

#jestemmolem

Jestem molem książkowym odkąd pamiętam. Nie do końca potrafię stwierdzić, dlaczego książki były w moim życiu tak ważne. Molem była moja babcia, która do dzisiaj pochłania mnóstwo książek. Molem była też moja druga babcia, która zawsze miała przy sobie wymęczony egzemplarz Ostatniego Mohikanina. O książkach z tęsknotą mówił mi zawsze mój wujek, który stracił wzrok jako dwudziestolatek. Wyobrażacie sobie stanie na stołku w kuchni tuż pod żarówką i czytanie w desperacji? Bo może choć kilka zdań uda się zobaczyć na własne oczy. Tę historię słyszałam setki razy.

Jakąś magiczną aurę nad książkami roztaczał mój tata, który wiele razy mówił mi o tym, że jeśli nie będę mogła podróżować, wystarczy, że sięgnę po książkę. Czy to spowodowało, że dzisiaj tęsknię za wyjazdem i nie mogę się doczekać wieczornego czytania świetnej powieści, którą właśnie pochłaniam? Jestem molem. Jestem wielkim zachłannym molem książkowym.

Jak zostać molem książkowym?

1. Wykorzystuj audiobooki.

Dobrym sposobem na czytanie większej ilości książek jest słuchanie audiobooków. Dają one możliwość “czytania” w czasie jazdy samochodem lub joggingu. Polecam ten sposób! (Justyna)

Edyto, bardzo fajny temat poruszyłaś. Kiedyś każda chwilę spędzałam na czytaniu książek, potrafiłam nie spać, żeby dokończyć książkę. Teraz wygląda to trochę inaczej, ale nadal lubię ten sport, ciągle to robię, ale w formie audibooków. Jestem przedstawicielem handlowym i bardzo dużo czasu spędzam w aucie. Późno wracam do domu i tez b. wcześnie wstaję ( ok 5 ), także jedyną opcją to audibooki, które pochłaniam i wszystkim polecam z brakiem czasu, a chęciami! (Anna)

Słuchaj książek gdzie się da- audiobooki mogą skutecznie uprzyjemnić mało atrakcyjne czynności takie jak – sprzątanie, podróż do pracy, mycie okien itd – odpoczynek dla oczu przy jednoczesnym pobudzeniu wyobraźni. (Ania)

Polecam substytut czytania czyli audiobooki. Ratują bezsenne noce, szczególnie gdy mieszka się w kawalerce z mężem, dziećmi i psem. Pozwalają zrobić coś dobrego dla siebie, gdy wydaję się nam, że absolutnie nie mamy czasu, bo sprawdzają się w trakcie podróży, spaceru z niemowlakiem, gotowania itp. Nie dają poczucia intymności i luksusu jak chwila z książką bo to tylko substytut:-) ale mimo wad poziom znajomości literatury stopniowo rośnie, więc cel zostaję osiągnięty. (Kinga)

W moim przypadku – spędzam od 2 do nawet 5 godzin dziennie za kółkiem najbardziej sprawdzają się audiobooki. Podobnie jak Ty wieczorem staram się w trakcie usypiania dziecka czytać – u mnie sprawdza się aplikacja na smartfonie. Czytamy również rodzinnie – lektury głównie z czasów naszego dzieciństwa. To doskonała forma na zarażenie dzieci bakcylem i powrót do dzieciństwa (Karolina)

2. Miej swój wieczorny rytuał

Co wieczór poświęcić co najmniej 15 minut na czytanie książek i trenować ten rytuał, aż wejdzie w nałóg. A wejdzie. Ja czytam codziennie. Baaardzo codziennie. (Ilona)

3. Miej swój magiczny rytuał

Dobra, pasjonująca książka, gorący kubek kakao, koc. To moja ulubiona forma czytania. Czytanie chociaż przez krótką chwilę, sprawia, że to jest moja chwila. Mogę się odciąć, zresetować w “zdrowszy” sposób. Zamiast odpalić kolejny serial, sięgam po książkę, otulam się kocem i odpływam To jest moja chwila i mój czas. (Dominika)

4. Zrezygnuj z telewizora

Brak telewizora (od 6 lat mieszkam bez tv i przeczytałam wiele książek).

Nie oglądaj telewizji wieczorami. U mnie w domu siedzimy wieczorami w salonie czytając i rozmawiając. Możemy na bieżąco omawiać i polecać sobie książki. To ważny przykład dla dzieci. Dodatkowo czytam w drodze do i z pracy. Czytnik jest fenomenalnym rozwiązaniem – wiele książek w jednym małym i lekkim urządzeniu! A gdy nie ma się ochoty na czytanie jakiejś książki, warto zacząć inną. (Aleksandra)

5. Zaplanuj moment z książką

Umieszczenie w grafiku tygodniowym/ miesięcznym czasu na wieczór z książką.

6. Postaw przed sobą wyzwanie.

Układanie sobie listy książek, które chcemy przeczytać w danym miesiącu/ roku.

7. Odwiedzaj biblioteki

Rok temu zapisałam się znowu do biblioteki, bo nie stać mnie na kupowanie wielu książek. To był dobry krok, gdy oddaję przeczytane, to “muszę” coś wypożyczyć, narzucam sobie to i tyle. W dzieciństwie pochłaniałam książki, gdy urodziły się dzieci karmiłam je i czytałam, usypiałam i czytałam. Myślę, że liczba przeczytanych książek zwiększy się, gdy trafimy po prostu w temat, który nas interesuje, lub pociesza, dodaje skrzydeł, wtedy żadna siła nas od niej nie odciągnie. (Ewa)

8. Naucz się technik szybkiego czytania.

Można iść na całość i zapisać się na kurs, ale można spróbować innej metody – samodzielnych ćwiczeń. (Katarzyna)

Szybkiego czytania można się nauczyć, można to rozwijać i szkolić. Wymaga to dyscypliny w wykonywaniu przedziwnych ćwiczeń, ale można się przyzwyczaić. A ćwiczenia te rozwijają też kreatywność co jest dodatkowym plusem. Dzięki treningowi jesteśmy w stanie czytać o wiele szybciej i sprawniej, wiemy jak dbać o higienę oczu co skutkuje tym, że czytamy szybciej, dokładniej i co najważniejsze więcej. (Piotr)

9. Czytaj świadomie i z premedytacją.

Przede wszystkim trzeba zacząć- nic nie wydarzy się od samego tylko planowania Wejść na stronę księgarni/ blogi i przejrzeć listę bestsellerów/polecanych/nowości- wybrać coś co tematycznie nas zaciekawi…. i zacząć czytać. Nawet po 5 stron dziennie. Uwielbiam moment kiedy zaczynam nową książkę i moment kiedy ją kończę- ta chwila refleksji “co mogę wziąć dla siebie właśnie z tej książki? Czy czegoś mnie nauczyła? Czy sprawiła, że spojrzałam na coś z innej strony?” Ostrzegam-to uzależnia. (Marta)

10. Zaskocz siebie i innych.

Bądź nieprzewidywalnym czytelnikiem- czytaj to co chcesz (nie kieruj się trendami! Są dla mugoli), gdzie chcesz- w busie, na spacerze, w wannie (w kosmosie nawet można!), kiedy chcesz- rano, wieczorem. Najmilsze są poranki, kiedy mam pierwsze minuty z książką i pysznym śniadaniem i dawką promieni słońca (lub deszczu). Od razu świat piękniejszy! Jeszcze lepszy, kiedy z jednego świata przejdziesz w drugi i tak na okrągło- czytaj kilka książek jednocześnie! Grunt by chcieć czytać to się co chce. (Aleksandra)

11. Postaraj się oswoić książki.

Uważam, że książki trzeba po prostu polubić. Jeśli czujemy do nich wstręt to żadna siła nas nie zmusi do czytania. Proponuję zacząć od lekkich, przyjemnych lektur i z biegiem czasu sięgać po trudniejsze i bardziej rozwijające pozycje. Krok po kroku i wieczorne 30 minut czytania stanie się najprzyjemniejszą częścią dnia. A wtedy będziemy pochłaniać niezliczoną ilość książek.

12. Ustal żelazną godzinę.

U mnie sprawdza się podział obowiązków, nie wszystko jest na mojej głowie, ale wiem jakie mam do wykonania zadania, robię je i mam czas wolny na relaks z książką. Również ustalenie z najbliższymi godziny, podczas której jesteśmy nieosiągalni choćby się waliło i paliło, może to być czas na kąpiel z lampka wina, na zielona maseczkę na twarzy czy czytanie, albo wszystko razem:) u mnie 21:00 jest godziną świętą i żelazną- rodzina wie że wtedy jestem w “innym” wymiarze, a problemy, pytania mogą poczekać. (Jolanta)

13. Regularnie pracuj nad nawykiem.

W moim przypadku zdecydowanie najważniejsze było wyrobienie sobie nawyku czytania przed snem. Zawsze, bez wyjątku, przynajmniej dwie strony. Poza tym, uczę się wykorzystywać czas spędzony na dojeżdżaniu na uczelnię i dlatego zawsze staram się mieć przy sobie książkę, by po nią sięgnąć w tramwaju czy w oczekiwaniu na zajęcia/spotkanie. Ograniczenie przeglądania social mediów również pozwala zaoszczędzić cenny czas na lekturę! (Natalia)

14. Trzymaj się planu. Bezwzględnie.

Jeśli sami ze sobą uzgodnimy kiedy, o której i co zaczniemy czytać, szansa na to, że tak właśnie będzie mocno wzrasta. Planując to w kalendarzu mamy ochotę “odhaczyć” to zadanie jako wykonane, dlatego siadamy o ustalonej porze, otwieramy książkę i czytamy tyle ile ze sobą uzgodniliśmy. Możemy ustalić limit czasowy, ilość rozdziałów, czy stron do przeczytania – wedle uznania. (Dawid)

15. Zacznij od czegoś prostego i niewymagającego.

Kiedyś czytałam tylko to, co muszę i myślałam, że nie lubię czytać. Po studiach sięgnęłam po książkę “niskich lotów” – z niewyszukanym językiem, ale przepełnioną historiami życia ludzi – czyli tym, co lubię, bo właśnie ludzie mnie fascynują. Teraz czytam coraz częściej i więcej, przeplatając proste powieści z książkami fachowymi. Poszerzam też horyzonty o inne rodzaje książek. Moja rada – zacząć od czegoś prostego, ale przyjemnego, co pozwoli wypracować nawyk czytania! (Kinga)

16. Wprowadź książki do swojego życia.

Moim sposobem na czytanie więcej książek, jest “traktować” książkę jak członka rodziny Zawsze trzymam ją gdzieś na widoku, przez co pamiętam, żeby po nią sięgnąć. Dziennie poświęcam jej chwilę, choćbym miała przeczytać tylko jedną stronę. Sięganie po książkę staje się naturalnym odruchem, wręcz rytuałem, który towarzyszy mi dzień w dzień (Angelika)

17. Po prostu wybierz książkę.

Nie wyobrażam sobie życia bez książek. Mam ich ogrom, ale chyba nigdy nie znudzi mi się czytanie i powiększanie mojej kolekcji. Czytam wszędzie gdzie to jest możliwe, i praktycznie w każdym wolnym czasie. Czytam rano do śniadania, wieczorem na lepsze spanie, ale też podczas podróży pociągiem,czy samolotem. Czytam kiedy jadę samochodem jako pasażer, kiedy piję kawę na balkonie lub opalam się na wakacjach. Jak czytać więcej książek? Wystarczy wyłączyć TV,komputer i zabierać książkę w każdą podróż. (Agnieszka)

18. Wróć do przeszłości.

Najpierw odpowiedzmy sobie dlaczego chcemy czytać. Chcę sobie przypomnieć czasy, kiedy potrafiłam zarwać sen, czytać przy latarce pod kołdrą. Nie jestem już pożeraczem książek, ale bardzo chcę do tego wrócić. Czytam w tramwaju. Zaczął się sezon rowerowy, więc trzeba inaczej. Czytam więc (o zgrozo!) w wannie. A od tygodnia wyrabiam nawyk czytania wieczorem w łóżku. Chłopak walczy ze smokami przy komputerze, a ja zakopuję się z kotami pod kołdrą i te 15 min to czas dla mnie i książki. No, i kotków. (Ewa)

19. Korzystaj z momentów (ewentualnego nicnierobienia).

Nosić książkę / czytnik zawsze przy sobie. I zamiast tracić czas na przeglądanie internetu czy inne aplikacje na telefonie warto w wolnych chwilach czytać, szczególnie w komunikacji miejskiej, stojąc na przystanku czy w kolejce. Rada dla młodych mam, takich jak ja, świetnie czyta się karmiąc dziecko przy piersi, podczas usypiania oraz na spacerze. (Barbara)

20. Czytaj innym.

Raz na jakiś czas, staram się przeczytać mały fragment książki mojemu chłopakowi – gdy chcę go czymś zainteresować, wystarczy, że będą to dwie strony, a po połknięciu haczyka sięgnie po całą książkę, Zamiast swojej połówce można czytać dzieciom, osobom starszym. Czasami sięgam po jego książki, gdy mnie zainteresuje pochłaniam ją. Poza tym to chwila dla nas. Czas, który w natłoku pracy spędzamy razem – z książką. (Dagmara)

21. Dostosuj książkę do sytuacji.

Moim sposobem na czytanie większej ilości książek jest ich podział. Książki dzielę na te, które zabieram ze sobą do tramwaju, metra, te, które czytam na siłowni, siedząc na rowerku (motywujące) oraz te, które czytam przed snem (wyciszające, relaksujące). Tematyka i pora dnia oraz to gdzie się obecnie znajduję mają ogromne znaczenie w wyborze książki. Ważna dla mnie jest również grubość książki, nie zabieram ze sobą w podróż grubych książek, by mój kręgosłup nie stracił na tym. (Daria)

22. Zrób tak, żeby Ci się chciało.

Przede wszystkim – chciej! Bez chciejstwa nie ma zwycięstwa – nie tylko w dietach, w sporcie czy biznesie, ale również i w czytaniu. Powiedz sobie, że chcesz czytać, a żadna siła nie będzie zbyt mocna, żeby Cię pokonać. Ja przyjęłam takie założenie i od kilku lat towarzyszy mi każdego dnia. A z założeniem tym zawsze jest obecna książka – w tramwaju, pociągu, samolocie, przy łóżku, wszędzie gdzie można. Bo czytać warto, więc chciej czytać! (Marta)

23. Pozbądź się presji.

Mierz wysoko, tylko nie za wysoko, żeby się nie zniechęcić – wiem coś o tym. Może nie zaczynaj od 1 książki na tydzień, może na początek wystarczy cel łatwiejszy: jedna na 3 miesiące albo pół roku?

24. Zrób z czytania element uwodzenia.

Nie masz czasu na książki? Może mógłbyś czytać na głos z całą rodziną lub partnerem? Czy jest coś bardziej relaksującego po całym dniu niż wspólne leżenie na kanapie, kocyku na trawie? Wtuleni, zasłuchani i zapatrzeni w siebie nawzajem?

Czytaj w ramach relaksu z partnerem! Spacery, seanse filmowe, wspólne gotowanie – standard. Wspólne czytanie – totalna rzadkość. Jak dla mnie świetna sprawa, latem piknik na trawie i takie czytanie “na spółkę”, a zimą… hmm, piknik tyle że na dywanie przed kominkiem. I książka. Przyjemne, pożyteczne, miłe i piękne, Czego chcieć więcej. (Patrycja)

25. Przesiądź się do tramwaju, autobusu lub pociągu.

W tym przypadku wygrywają osoby, które poruszają się na co dzień komunikacją miejską. Masz dość wiecznych przejazdów w zatłoczonym autobusie i zadręczasz się, dlaczego nie zainwestowałaś w prawo jazdy? Stop! Jeśli codziennie dojeżdżasz kilkanaście minut do szkoły, pracy- po prostu wyciągnij książkę i czytaj. To Ci daje co najmniej dodatkowe 30 min przy ulubionej lekturze, a przy okazji zmniejszy frustrację z powodu poczucia zmarnowanego czasu na obserwowaniu obcych ludzi. U mnie zadziałało! (Kornelia)

Sposób dla dojeżdżających do pracy – wystarczy zamienić samochód na komunikacje publiczna. Ekologiczne i mamy chwile tylko dla siebie i rzecz jasna dla książki. A idealne połączenie to komunikacja publiczna i Kindle. To rozwiązanie ma tylko jedną wadę – łatwo przejechać swój przystanek. (Ewa)

26. Uznaj czytanie za priorytet.

Wydzielaj na to czas. Potrafimy wydzielić czas dla związku, gotowania czy sprzątania. Dlaczego więc nie wydzielać czasu na czytanie? To taka sama czynność jak inne, równie ważna.

Przedkładaj celów nad chwilowe przyjemności – to właśnie przeczytanie tej książki jest dla mnie priorytetem, a nie obejrzenie kolejnego programu telewizyjnego. (Sara)

27. Umów się na rozwojowy czas.

Co do czytania wszędzie to nie jestem zwolenniczką. Dla tych, którzy maja problem z uwagą, najlepiej jest wyznaczyć sobie właśnie czas. Do książek rozwojowych to idealne. Ja wyznaczam sobie 3 wieczory w tyg – do 40 minut. Wówczas czytam taką książkę rozwojową i robię mapy myśli. Zwykłe książki czytam rano i wieczorem. (Patrycja)

28. Zorganizuj się.

Moim sposobem na czytanie większej ilości książek stał się organizer. Na miesięczną listę celów wpisałam sobie 30 stron na każdy dzień. Szczęśliwa, że robię więcej co dzień odznaczałam swoje zadanie, które sprawiało mi dużo przyjemności. Dodatkowo pomogło wprowadzić dobry nawyk i zadbać o regularność. (Weronika)

29. Znajdź te jedyne.

Z książkami jest trochę jak z drugim człowiekiem. Im bardziej jest on dla nas interesujący, atrakcyjny tym częściej szukamy okazji by spędzać z nim czas. Dlatego trzeba pośród wielu tytułów znaleźć “swoje” książki. Te które pochłoną, zainspirują, nauczą czegoś nowego wywołają uśmiech lub łzę wzruszenia. Wtedy znalezienie na nie czasu okaże się o wiele łatwiejsze. Książki warto zabierać ze sobą wszędzie, na podróż, do poczekalni a nawet na nudny wykład. (Anna)

30. Odliczaj.

Chcę czytać więcej książek w 2016, dlatego postawiłam przed sobą wyzwanie przeczytania 1000 stron w miesiąc. Odliczanie przeczytanych stron sprawiło, że już w 20 dni osiągnęłam cel. Czytam dwie książki równocześnie. Jedną o tematyce rozwojowej, a drugą fabularną. Dzięki temu poszerzam swoją wiedzę i pracuję nad wyobraźnią, jednocześnie się relaksując. Przeczytanie każdego 1000 stron co miesiąc jest dla mnie nie lada satysfakcją. (Magda)

31. Interesuj się tym, co dzieje się w książkowym świecie.

Bądź na bieżąco z nowinkami książkowymi, znajdź nowego ulubionego autora

32. Zapisz się do klubu książki.

Tam spotkasz ludzi ciekawych świata i zaczytanych , z którymi można się wymieniać przeczytanymi woluminami.

33. Uwalniaj przeczytane książki.

Puszczaj je w obieg , sprzedawaj, oddawaj, wymieniaj się. (Karolina)

34. Czytaj w toalecie, podczas przygotowań, oczekiwań, w kolejce.

Idziesz do toalety ?- bierz książkę. Czekasz aż woda zacznie się gotować – bierz książkę. Czekasz na windę – bierz książkę. Stoisz w kolejce do kasy w sklepie? – bierz książkę. Jedziesz do / z pracy (kom. miejską) – bierz książkę. Ktoś się spóźnia, nudzi, marudzi – bierz książkę. Wyrzuć telewizor, nudnego partnera, marudzącego gościa – bierz książkę! (Martyna)

35. Idź za głosem intuicji.

Dla mnie czytanie to wyzwanie, gdyż od kilku lat pracuję na trzy zmiany. Dlatego, pomimo rozchwianego rytmu dobowego, staram się nie rezygnować z tej przyjemności. Po prostu wybieram książki, które NAPRAWDĘ chcę przeczytać, które traktują o czymś, co mnie w danym momencie interesuje. Zauważyłam, że kiedyś czytałam głównie powieści, dziś są to przeważnie poradniki. (Małgorzata)

36. Stwórz sprzyjające otoczenie.

Jak czytać więcej książek? Po pierwsze – wyłączyć tv! To największy pochłaniacz czasu i zasobów umyslowych. Po drugie – może jakiś ukochany serial ma książkową wersję i można po nią sięgnąć zanim pojawi się nowy sezon? Po trzecie – znaleźć bibliotekę w której Tak dobrze się czujesz, że aż chce się tam wracać. Ja swoją znalazłam – ma kącik zabaw, który jest w stanie zająć moja córkę na tyle, żebym coś przeczytała. (Magda)

37. Zarządzaj swoim czasem.

Mój sposób to planowanie. Ale nie czytania, tylko innych czynności, które czas na czytanie zabierają:) W wolnej chwili, zwykle przeglądałam facebooka lub inne strony i długo nie mogłam przestać. Teraz czas spędzany w internecie mam konkretnie zaplanowany, a kiedy zdarzy się luźne kilkanaście minut i już chcę sięgnąć po telefon mówię sobie: “chwila, blogi to ty czytasz w niedziele, a artykuły branżowe w piątki”. W ten sposób mam więcej czasu na książki, nie rezygnując z pozostałych przyjemności. (Agata)

38. Zrób sobie książkowe SPA.

Czytać kiedy schnie lakier na pazurkach i kiedy mamy siedzieć 20 minut z maseczką regenerującą na buźce.

Zaplanowane domowe SPA = 3 godziny z domową maseczką i książką, wpisane w kalendarz i listę zadań. (Agnieszka)

39. Zrezygnuj z negatywnych informacji, postaw na czytanie.

Czytać kiedy nie chcemy słuchać wieczystego marudzenia na polityków i wielomięsięczne kolejki do specjalisty, gdy akurat czekamy w kolejce ale na poczcie. Czytać bo gdy zadzwoni wścibska koleżanka obgadać nowego partnera sąsiadki – powiedz “jestem zajęta”. (Karolina)

40. Kupuj książki zamiast gazet.

Ja na rzecz książek rezygnuję z gazet. Kolorowe pisemko dla kobiet to 10 zł. Kilka takich pisemek – , to już dobra 300 stronicowa książka. (Agnieszka)

41. Oszczędzaj celowo.

Oszczędzam na jedzeniu do pracy. Samodzielnie przygotowane śniadanko lub obiad, to 20 – 30 zł dziennie – akurat na nową pozycję. (Agnieszka)

42. Ogranicz internetowe marnowanie czasu.

Czas na czytanie trzeba STWORZYĆ. Nie jest tajemnicą, że czasu nie można magicznie rozciągnąć. Można natomiast ograniczyć ten bezproduktywnie spędzany w Internecie. Jeżeli 1h dziennie przeznaczamy na FB, 1 godzina na oglądanie filmików na YT, i jeszcze 1h na śledzenie stron typu Kwejk, Pudelek itd., daje to nam 3godziny dziennie, a 90! w skali miesiąca. W tym właśnie czasie można przeczytać kilka lub nawet kilkanaście książek, nic się natomiast nie stanie, jeżeli nie będziemy na bieżąco w sieci. (Anna)

43. Zacznij rywalizować z najbliższymi.

A może mały konkurs? Kto z domowników przeczyta w Maju najwięcej stron. Ranking przywieś na lodówce. (Agata)

44. Naucz się rezygnować.

Trzeba znaleźć rodzaj książek, które nam odpowiadają, np. poradniki, thrillery, opowieści o miłości, bajki dla dzieci, cokolwiek. Dzięki temu łatwo wpaść w wir czytania i chłonąć kolejne pozycje. Jeśli książka jest nudna, lepiej przestać ją czytać, ponieważ zniechęca. Zmuszając się – nie chcemy czytać i jej i każdej kolejnej. (Klaudia)

45. Dołącz do koła dyskusyjnego (na przykład przyjacielskiego)

Kupować sobie nawzajem z partnerem ciekawe książki, które czytane będą we dwoje wieczorami. Stworzyć z przyjaciółmi nieformalne kółko dyskusyjne, na którym raz w miesiącu dyskutowana będzie jedna książka. Ustalić samemu ze sobą, że raz w tygodniu jeden wieczór/kilka godzin/godzinę poświęcam sobie na książkę. (Dorota)

46. Połącz czytanie z czymś jeszcze.

Należę do osób, które bardzo dużo pracują – 3 dni po 18 godzin dziennie pod rząd w korporacji to dla mnie nie nowość. Jednakże, nie ma dnia (!), żebym nie przeczytała choć kilku stron książki. Wystarczy jazda metrem czy tramwajem do pracy/domu – kilka minut, które często sprawiają, że marze o tym, żeby szybko dojść do domu i dokończyć wątek. Kiedy już mam dzień wolnego, zwłaszcza teraz, jak jest tak ciepło, nie ma nic lepszego niż wyjście do parku z książką i ewentualnie winem.. 100% relaks! (Paulina)

47. Wyjedź.

Wersja dla szalonych: bierzemy dzień/weekend wolnego, wychodzimy z domu/wyjeżdżamy i czytamy do oporu z przerwą na jedzenie/herbatę/kawę. (Anna)

48. Uznaj moment z książką za prezent.

Czytanie książki traktuję jako czas przeznaczony dla siebie, to dar ode mnie dla mnie, czasem nagroda za zorganizowanie dnia ciut lepiej. Książka oznacza czas tylko dla mnie, spokój, relaks ale często rozwój, uczę się czytając wieczorami i to też ważne dla mnie. Znoszę z biblioteki upolowane tytuły, wymieniam się ze znajomymi i jest zawsze temat do rozmowy. Czytanie łączy się u mnie z radością i satysfakcją, więcej książek to zadowolona i zrelaksowana ja. I to mój sposób. (Joanna)

49. Dotykaj, oglądaj, doświadczaj.

Chodź do biblioteki i do księgarni, po to by pooglądać książki. Oglądaj okładki, czytaj opisy z tyłu, recenzje w gazetach żeby znaleźć tytuły i autorów, którzy piszą na interesujące Cię tematy. Czytaj uważnie, wąchaj druk, dotykaj papieru, poczuj różnicę między książką nową a starą. Rozmawiaj z przyjaciółmi o książkach, szukaj inspiracji wśród ludzi z Twojego otoczenia. Zapisz swoje dzieci do biblioteki, daj im przykład, pokaż, że czytanie jest super. Wykorzystuj czas w wannie na czytanie. (Joanna)

50. Wykup abonament na ebooki.

Często sam zakup czytnika nie do końca motywuje, wykupienie abonamentu np miesięcznego jest dodatkowym kopem. (Joanna)

51. Postaw na nowości i szukaj wspólnych elementów dla zainteresowań.

Moim zdaniem sięganie po książki o zupełnie nieznanej nam tematyce może sprawić, że ten temat nas zainteresuje mimo iż nie mieliśmy wcześniej o nim pojęcia. Poradniki, coachingi i książki motywujące są instrukcjami które mogą się przejeść i uznać, że nic nic albo mało wnoszą. Lubisz filmy kryminalne przeczytaj jakiś kryminał. Odkrycie tej samej tematyki w dobrych książkach sprawi, ze nie będziemy chcieli wracać do serialowych “podróbek”. To jest mój sposób na czytanie większej ilości książek. (Janusz)

52. Przerwij w najmniej spodziewanym momencie.

Odkąd odkryłem, co takiego robią producenci seriali, że moi znajomi potrafią zniknąć na cały weekend tylko po to, by zobaczyć nawet kilka mega długich sezonów, z „mola” stałem się wręcz „potworem książkowym”. W czym rzecz? Chodzi o umiejętne cięcie. Gdy dochodzę do punktu kulminacyjnego… STOP! Przerwa! Z trudem odkładam książkę na półkę i czekam na chwilę, kiedy znowu będę mógł ponownie zanurzyć się do tego innego świata. Nie ma mowy o braku chęci do dalszej lektury. Gwarantuję to każdemu (Krzysztof)

53. Dobrze zakończ dzień.

Uśpić córeczkę, wyłączyć wiadomość, pocałować męża, zrobić herbatę z sokiem malinowym, zabrać chrupacze i wolnym krokiem uda się do sypialni gdzie na stoliku nocnym czekają ONE ! Czyli książki do przeczytania…. (Ola)


Myślę, że często dużym problemem może być ciągłe odkładanie na później czasu z książką – sama się na tym łapię wtedy, gdy narzucam sobie zbyt wiele zadań do wykonania. Ważniejsze jest sprzątanie, wyrobienie 150% normy czy prześledzenie tego, co dzieje się w sieci. A tęsknota wciąż pozostaje…

Dobrze, skoro tak zachwalacie te audiobooki – idę szukać. Tylko gdzie?!

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn4Share on Google+1Pin on Pinterest0