wrzesien2

Dwie dziewczynki w wieku 5 czy 6 lat. Plac zabaw, wciąż wypełniony dziećmi mimo coraz gorszej pogody. Starsza dziewczynka w pewnym momencie wyskakuje z piaskownicy i z radosnym okrzykiem biegnie w stronę huśtawek. Wrzeszczy do koleżanki i woła do zabawy. 5-latka ignoruje to i dalej przesypuje piasek z jednej foremki do drugiej. Mam wrażenie, że nawet nie zauważyła tego, że jej koleżanka cokolwiek do niej mówi. Jest w swoim świecie, zajęta, zaangażowana w coś zupełnie innego. 6-latka znów woła, zdenerwowana, a może nawet wściekła, że jej pomysł na zabawę został zwyczajnie zignorowany. Podchodzi do drugiej dziewczynki i gestykuluje, wylewa pretensje. Obraża się i w końcu zaczyna płakać. Głośno.

Która z tych dziewczynek jest nienormalna? Ta, która zatapia się w swoim świecie, skupia na tym, co tworzy, jest cicho i niekoniecznie wchodzi w relację z każdym, kto ma ochotę pogadać? Czy może ta, która wrzeszczy, jet nadpobudliwa, energetyczna i wszechobecna?

A może obie?

Kiedy zaburzenie a kiedy normalna reakcja?

Takie pytanie może sobie zadawać każdy rodzic – wiem to doskonale, bo z wieloma mamami pracowałam w ciągu ostatnich kilku lat. Przyczyn może być wiele – zobaczcie przykłady zachowań dziecka, które są dla rodziców sygnałem, że dzieje się coś złego:

  • gadulstwo – mówienie non stop, o wszystkim, serie pytań
  • spędzanie czasu w samotności – na przykład w swoim pokoju, spokojnie, nad książeczkami, w ciszy
  • ataki histerii – w sklepie, w domu
  • marudzenie, narzekanie, jęczenie
  • koncentracja na bajce w 100% (dziecko nie reaguje na pytanie, bo tak bardzo ogląda program)
  • brak przyjaciół w tym samym wieku – na przykład dziecko woli spędzać czas z dorosłymi
  • przerywanie dorosłym
  • nieumiejętność słuchania czytanej bajki w bezruchu (tak robiła moja własna córka)

Dodajmy do tego rozdrażnienie, siusianie do łóżeczka w wieku 3 lat, impulsywność, wybuchy gniewu bez konkretnego powodu (przynajmniej według rodzica, nieśmiałość, zbyt dużą pewność siebie i całe mnóstwo innych cech, zachowań i reakcji, które nie są objawami choroby psychicznej. Są raczej dowodem na to, że dziecko jest na określonym etapie rozwoju, ma jakiś charakter czy temperament czy też uczy się radzić sobie ze stresem w taki czy inny sposób. To nie wszystko. Często szukamy dowodów na chorobę psychiczną tam, gdzie możemy zobaczyć efekty wyborów rodziców.

Dlaczego moje dziecko nie ma przyjaciół w swoim wieku tylko wciąż woli dorosłych?

Może dlatego, bo nigdy nie pozwalałeś mu się bawić z dziećmi tylko raczej pozwalałeś spędzać czas w towarzystwie dorosłych?

Dlaczego moje dziecko zawsze jest takie rozdrażnione?

Może dlatego, bo pozwalasz mu zasypiać o 22, a następnie budzisz rano do przedszkola?

Dlaczego wciąż nie przesypiamy nocy?

Może dlatego, że zamiast wracać do łóżka z dzieckiem, włączasz światło i pozwalasz mu się pobawić?

Świat zwariował. Zbyt często tworzymy sobie w głowach całą listę oczekiwań wobec dziecka, a potem dziwimy się, że mimo tego maluch czy nastolatek nie zachowuje się jak dorosły. Wrzeszczy w sklepie? Ale wstyd! Nie bawi się doskonale tylko wraca umorusany z pierwszej lepszej kałuży? Niewychowane! Parska śmiechem, kipi radością? Och, mogłoby się uspokoić. Siedzi w wózku i grzecznie czeka w kolejce w Biedronce? I tak mu powiem, żeby siedział grzecznie. W razie gdyby za 5 sekund przestał, będzie już poinformowany, co ma zrobić. Wrzucamy te dzieci w ramy, które są nawet nierealne dla dorosłych i jesteśmy szczerze zawiedzeni, że dziecko nie jest bezproblemowe. 

Nienormalne dzieci

Temat nienormalnych dzieci wraca do mnie często. Albo rozmawiam o tym z mamami podczas konsultacji albo w żłobku albo widzę spojrzenia osób w chwili, gdy moje dzieci nie zachowują się wzorowo. Znacie je? Wystarczy płacz dziecka – to wywołuje zdziwienie u innych, zgorszenie, niezadowolenie może, bo taki właśnie maluch wkroczył w przestrzeń osoby dorosłej. Zapłakał.

Myślę, że możecie stwierdzić już, co sądzę o nienormalnych dzieciach. Mam bardzo mocne przekonanie w sobie, że choroby psychiczne i wszelkie zaburzenia nie są tak częste, jak tego byśmy chcieli. I choć rzeczywiście czasem zdarzają się sytuacje, w których dzieci wymagają wsparcia psychologa, terapeuty czy psychiatry, w wielu przypadkach wciąż przesadzamy z diagnozą.

Może zamiast przyklejania na czole etykiety z nazwą zaburzenia psychicznego, uznamy, że każde dziecko przychodzi na świat jako czysta kartka. Nie wie wielu rzeczy, nie rozumie zasad życia w społeczeństwie, nie ma pojęcia, jak rozwiązywać konflikty, jak radzić sobie z trudnymi emocjami (i np. wtedy pojawia się bezdech afektywny). Dzieciństwo jest po to, aby tego wszystkiego się nauczyć, dowiedzieć i aby zrozumieć otaczający świat. Ten proces jest bardzo żmudny, trudny, naszpikowany przeszkodami, potknięciami i rosnącymi wymaganiami. Nie bez powodu właśnie dzieckiem jest się tak długo.

Co zrobić, aby mieć normalne dziecko?

We wrześniu pochłonęłam książkę, która skłoniła mnie do takich przemyśleń. Enrico Gnaulati w To normalne! Dlaczego zwyczajne zachowania naszych dzieci nazwano ADHD, autyzmem i innymi zaburzeniami postanowił rozprawić się z tym okropnym i okrutnym etykietowaniem dzieci. Po przeczytaniu tej świetnej książki, którą bardzo Wam polecam, przygotowałam 3 sposoby na wychowywanie normalnego dziecka. Enrico dużo pisze o zdroworozsądkowym podejściu – mam nadzieję, że i Wam przypadnie ono do gustu.

1. Pilnuj snu.

Dzieci, które stale kładą się późno spać, wpadają w stan nadaktywności, a szkolna nauka w ciągu dnia staje się dla nich problemem.

Wielu badaczy postanowiło sprawdzić, jak deficyt snu (czyli krótszy niż wymagany czas snu dziecka) wpływa na zachowania. Jim Horne ze Sleep Research Cenre w Loughborough stwierdził, że oprócz problemów w szkole, nadpobudliwości, dzieci mogą być rozdrażnione, zirytowane, a nawet depresyjne. Zadbaj zatem oto, aby Twoje dziecko rzeczywiście się wysypiało. Przygotowałam dla Ciebie krótką instrukcję poniżej. Przede wszystkim policz godziny snu Twojego dziecka – o której kładziesz je spać, kiedy zwykle wstaje, dodaj ewentualne drzemki. Czy jest szansa, aby tego snu było jednak za mało w ciągu doby?

Sen dziecka

2. Wyjdź z roli menedżera wydarzeń

O tym, że troszkę przesadzamy w kwestii wychowywania dzieci mówi coraz więcej specjalistów. Enrico Gnaulati uważa, że głównym tego powodem jest wchodzenie przez rodziców w różne odmiany rodzicielskiej roli – na przykład menedżera wydarzeń. Sama wiem, jak smakuje coś takiego. To coś w rodzaju presji z każdej strony – coś trzeba dziecku zorganizować, gdzieś zawieść, zapewnić całą masę dodatkowych zajęć. Dziecko jest dowożone w różne miejsca, gdzie ma zorganizowaną zabawę, ruch czy inną aktywność. Wszystko to z pewnością wiąże się z pięknymi założeniami – chcemy przecież dać dzieciom jak najwięcej możliwości w życiu.

Okazuje się jednak, że dziecko, które ma wszystko zbyt zorganizowane, zaplanowane, gotowe, może mieć dużą trudność w samodzielnym wymyślaniu zabaw, radzeniu sobie w różnych sytuacjach. Zamiast kreatywnych pomysłów na spędzanie czasu, pojawia się nuda i oczekiwanie na to, że ktoś zapewni rozrywkę. To wielkie pole do frustracji, lęków, niepewności, a w rezultacie nienormalności.

Wyskocz na chwilę z tej roli i postaraj się zapewnić dziecku czas prawdziwie wolny. Nic złego się nie stanie!

3. Pozwól dziecku na kontakt z naturą – bez ciągłego kontrolowania.

Wiele badań wykazało wspaniały wpływ kontaktu z naturą na to, jak funkcjonują dzieci z ADHD. Jest to jakaś informacja, prawda? Warto zatem nie tylko nie organizować każdej sekundy życia dziecka, ale i pozwolić mu na eksplorowanie świata bez trzymania za rączkę. Sposobów może być mnóstwo – grzebanie w ziemi w ogródku, skakanie po kałużach, przyglądanie się ślimakom czy mrówkom, zbieranie kamieni i patyków, wyprawa w góry, oglądanie zachodu słońca, budowanie fortu. Dziecko wtedy się może ubrudzić, zniszczyć spodenki, może nawet zadrapać czy uderzyć. Zyskuje jednak bardzo wiele – poznaje świat i to, jak on działa. Dowiaduje się też tego, jaki ma wpływ na ten świat, jak reaguje natura na jego obecność. Wycisza się, uczy emocji, dostrzega coś poza elektroniką czy pokojem w domu. Brak ciągłej kontroli rodzica ułatwia mu tworzenie charakteru, szukanie własnych rozwiązań i dostrzegania własnej siły.

Sprawdź, czy Twoje dziecko może być nienormalne po porządnym spacerze na łonie natury.

Konkurs

Cieszę się, że mogę nie tylko podzielić się swoimi wnioskami po przeczytaniu tej książki, ale i mogę zaproponować Wam udział w książkowym konkursie. Do wygrania 3 egzemplarze książki To normalne! Dlaczego zwyczajne zachowania naszych dzieci nazwano ADHD, autyzmem i innymi zaburzeniamiktóre ufundowało Wydawnictwo Znak.

Oto zasady:

1. Zastanów się nad tym, jak można spędzić czas z dzieckiem w jesienne popołudnia. Jestem ciekawa, co konkretnie można zrobić. Zaproponuj mi przepisy, tutoriale, opisy. Szukam i kreatywnych zabaw i sposobów na wieczór. Co zrobić, aby było miło, ciepło, inspirująco?

2. Prześlij poprzez formularz swoje sposoby.

3. Zgłoszenia można wysyłać od 28 września do 1 października.

3. Poczekaj na wyniki konkursu do 2 października – pojawią się na moim blogu.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Lista książek do domowej biblioteczki


500

A wy jak najczęściej spędzaliście jesienne popołudnia? Co dobrze wspominacie? Dajcie znać w komentarzach – czas na przywoływanie ciepłych wspomnień 🙂 Nie dajemy się jesieni!

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+0Pin on Pinterest1