inspiracje - post

Odkryłam ostatnio czego brakuje mi na blogu 😉 Wszystko niby jest tak, jak chciałam – podoba mi się i częstotliwość tekstów i pomysły na kolejne propozycje dla Was. Mam nadzieję, że mój blog jest dla Was przyjaznym miejscem, do którego chcecie wracać. Jest jednak jedno ale. Nie ma tu przecież od dawna miejsca na inspiracje – czyli na dzielenie się z Wami pięknymi linkami, miejscami, pomysłami, które przecież chcę Wam pokazywać. Dbanie o swój rozwój i praca nad najlepszą wersją siebie jest dla mnie mocno związana z czerpaniem energii z tego, co otacza. I właśnie od dzisiaj zapraszam na nową serię tekstów na blogu – Inspiracje. Zobaczcie jakie piękne, dobre i budujące rzeczy są na świecie 🙂

 

kaczuszkifot. Oh my mag

Zooterapia, czyli terapia w obecności zwierząt nie jest wielką nowością. Zobaczcie na to zdjęcie z 1956 roku – maleńkie kaczuszki były wykorzystywane podczas leczenia dzieci. Przepiękne! Jestem ciekawa, czy dzisiaj też można spotkać kaczuszki w takiej roli.

Historia, która skradła mi serce i ludzie, którzy nieprawdopodobnie mnie zainspirowali. Temat adopcji – oczywiście, że to coś, co pokazuje, jak wspaniali mogą być ludzie. Tutaj jest coś jeszcze (poza faktem, że maleńka Ava urodziła się z niewykształconym mózgiem i zmarła po kilku miesiącach). Rodzice dziewczynki – i 6 jej rodzeństwa – w niezwykły sposób mówią o dziecku, są zdeterminowani, aby przekazać swojemu maluszkowi jak najwięcej miłości w jak najkrótszym czasie i są bardzo wdzięczni biologicznej matce Avy, która sprowadziła im na świat ich córkę. Piękne, ciepłe, podnoszące na duchu. Trochę też łamiące serce, ale takie rzeczy też nam są potrzebne, aby choć na chwilę zatrzymać się w tej bieganinie i spojrzeć na inną część rzeczywistości.

insiracjefot. TPA Sp. z o.o.

Ten pomysł jest idealny! W Lidzbarku Warmińskim powstała ścieżka rowerowa, która świeci w nocy. Wszystko jest napędzane energią słoneczną!

inspifot. Grotta Palazzese

Zjedlibyście kolację w takim miejscu? Wpisuję tę restaurację na listę rzeczy do przeżycia 😉 W Polignano a Mare można zjeść cudowny posiłek w restauracji, która ukrywa się w jaskini z widokiem na morze. Podobno od 1700 roku włoska artystokracja urządzała w tym miejscu ekskluzywne spotkania, dzisiaj restauracja jest otwarta dla wszystkich. Oczywiście trzeba sobie wcześniej zarezerwować miejsce i troszkę oszczędzić na tę okazję.

Znacie tę cudowną kołysankę? Tym razem możecie zobaczyć przepiękną wersję Marii Peszek.

Oto, co wpadło mi w oko w ciągu ostatnich dni 🙂 Dajcie znać, co sądzicie i czy takie artykuły są dobrym pomysłem. Inspirującego dnia!

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+4Pin on Pinterest0