EdytaZajac.pl

 

Odkładanie życia na później – niby bez sensu, niby każdy wie, dlaczego nie warto tego robić. Niby. A jednak tak wiele osób czeka. Ja też czekałam, wielokrotnie. Czekałam na zakończenie studiów jak na wybawienie. Wtedy przecież poczuję się pewniej zawodowo, będę mogła jakoś się podpisać, coś o sobie powiedzieć. Czekałam na zielone światło przy realizacji projektów. I czasami okazje przechodziły mi koło nosa. Czekałam na inną porę roku, na poniedziałek, na nowy, świeży start. Gdy to nowe nadchodziło, motywacja mnie opuszczała. Aż w końcu (wreszcie!) zmęczyłam się czekaniem.

Powiem Wam, że ten moment w moim życiu, to moje tu i teraz jest tą chwilą, w której raczej nie czekam. Jeśli już coś przesuwa się w czasie to dlatego, że decyduję się na realizowanie innych priorytetów. Bez poczucia niespełnienia, bez wrażenia, że muszę być wszystkim i każdym w absolutnie każdej chwili mojego życia. Odpuszczam, ale o dziwo, realizuję więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Jak to się dzieje? Czy presja sprawia, że czas mija szybciej?

Wróćmy jednak do grudnia, bo  aktualnie…

Czytam

Biegnąca z wilkami

Biegnąca z wilkami. Archetyp Dzikiej Kobiety w mitach i legendach

Clarissa Pinkola Estés

Znów nadszedł ten czas. Może chodzi o koniec jesieni i  początek zimy? Może o tę grudniową nostalgię, którą tak lubię? Może o tę chęć wyhamowania właśnie w tych ostatnich tygodniach roku. Raz jeszcze, po kilku latach sięgam po Biegnącą  wilkami. Samo to, że powtarzam czytanie jakiejś książki jest nietypowe dla mnie. Zwykle pochłaniam słowa i wrzucam w myśli kolejne zdania, zamykam kolejny tom, zamykam temat. Nie wracam – jest przecież tak wiele przeróżnych książek, które czekają na mój czas i uwagę. A tu powrót. Wielki,  innym troszkę podejściem do życia, z nowymi doświadczeniami, które zmieniły mnie. Może z innym postrzeganiem kobiecości? Z pewnością jest inaczej odkąd mam dzieci. Inaczej odkąd mam córkę. Zupełnie inaczej odkąd mam syna. Tym razem kupiłam egzemplarz, który trafi do naszej domowej biblioteczki. Mam nadzieję, że za kilkanaście lat moja córka po niego sięgnie.

Tę książkę czyta się bardzo długo, smakuje się ją, myśli się nad każdym zdaniem i nad myślą, która pojawia się w głowie.

Wspaniała.

image

Grzeczne dziewczynki nie awansują. 101 błędów popełnianych przez kobiety, które nieświadomie niszczą własną karierę

Lois P. Frankel

Uwielbiam książki Lois Frankel. Bardzo konkretne, inspirujące, nakłaniające do zmian od razu. Mam wrażenie, że nieprzypadkowo zupełnie wybrałam Biegnącą z wilkami  i książkę, w której jest mniej filozofii a więcej jasnych komunikatów, idealnych do wprowadzenia w życie. W ten książce tematem numerem jeden jest rozwój zawodowy. I to nieskrępowany rozwój, bezkompromisowy, bez względu na tę kobiecość, która czasem nie do końca dobrze łączy się ze słowem awans.

Jestem już w połowie tej książki (czytam ją równolegle z Biegnącą) i zachwycam się. Mam wrażenie, że w dużej mierze to książka o tym, jak stać się swoją najlepszą przyjaciółką i jak pozbyć się wrażenia, że sukces zapewnia bardziej męskie podejście.

Wstań

Wstań! Skuteczny sposób, by zyskać pewność siebie i stawić czoło wyzwaniom

Amy Cuddy

Tej książki jestem bardzo ciekawa i od razu nastawiam się na czytanie w trakcie Świąt. Zapowiada się mocna lektura – Wstań nie wygląda raczej na prosty, niewymagający myślenia poradnik. Są badania naukowe, są informacje o tym, jak pracować nad swoją pewnością siebie i co skutecznie obdziera nas z niej.

Chwilowe przyjęcie postawy bezsilnej wywołuje wzrost negatywnego myślenia na własny temat, co z kolei niszczy zapał do podejmowania wyzwań i tłumi kreatywność. 

Zwróćmy uwagę na to, w jakich chwilach zaczynamy się kurczyć, więdnąć i znikać. Jakie sytuacje i bodźce wywołują w nas takie reakcje?

Amy Cuddy wygłosiła świetny wykład podczas konferencji TED, który bardzo Wam polecam. Według niej nie doceniamy tego, co robimy ze swoim ciałem. Pozy ciała, jakie przyjmujemy, wpływają na nasze nastawienie, podejście do życia i przede wszystkim na pewność siebie.

No właśnie – czy nie jest troszkę tak, że brak pewności siebie “robimy sobie” sami?

Bardzo jestem ciekawa tej książki!

TED

TED. Jak wygłosić mowę życia

Jeremey Donovan

Wykłady TED są kopalnią inspiracji – dla mnie przede wszystkim dlatego, bo uwielbiam sposób mówienia osób, którzy stają przed uczestnikami konferencji i w kilka sekund porywają tłumy. Moje ulubione wystąpienia możecie zobaczyć tutaj, tutaj i tutaj. TEDy mają w sobie jakąś energię, sens i w moim odczuciu wspaniałą misję, którą kupuję od razu. Ta książka jest chyba kolejnym krokiem w mojej fascynacji TEDami. Dobrze byłoby wziąć dla siebie kilka wskazówek, tym bardziej,  że przyszły rok zapowiada mi się bardzo szkoleniowo 🎓.

image

Twórcza kradzież. 10 przykazań kreatywności

Austin Kleon

Książka na jeden raz – tak przynajmniej wygląda. I do tego – książka burząca jakieś zasady 😉 Jak to twórcza kradzież? Kradzież? Dlaczego ktokolwiek mógłby do tego zachęcać? Na okładce książki można przeczytać, że najbardziej kreatywni ludzie na świecie zaczynali chociażby od grania coverów, a nawet podpisywania się pod pracami kolegów. Zamiast oczekiwania na wenę!

Czyli co? Kreatywnym się można stać wtedy, gdy przystąpi się do kreatywnego działania ;)?

Oczywiście żartuję, książka mówi raczej o tym, jak wykorzystywać inspirację, która czyha na każdym rogu. Rzeczywiście, zbyt często jest tak, że zamiast czerpania ze świata wybieramy raczej spokojne egzystowanie obok niego. Austin Kleon mówi wprost: bierz jak najwięcej i wykorzystuj!

image

Kradnij jak artysta: Dziennik. Notatnik dla kreatywnych kleptomanów

Najbliższe tygodnie rzeczywiście zapowiadają mi się bardzo kreatywnie, bo dorzucam do książki Twórcza kradzież też taki notatnik. I będę go wypełniać – regularnie! I nie sądzę, aby było to trudne, bo w tym notatniku znalazłam kilka naprawdę ciekawych zadań. Ćwiczenia na samopoznanie, ale i na zmienianie perspektywy i podejścia.

Korzystacie z takich książek ćwiczeń?

image

Co Twój pies próbuje Ci powiedzieć? Poznaj tajemnice psiej psychologii

Arden Moore

Mamy pieska! Nie jestem pewna, czy tu na blogu się tym chwaliłam, ale tak! Jest w naszym domu wymarzona Siena. Pinczer niemiecki, piękna lśniąca sierść i troszeczkę cech dobermana, nad którymi musimy panować. Nie mogłabym cieszyć się bardziej. Pewnego dnia Mirek po prostu pojechał do Lublina właśnie po nią. Wyobrażacie sobie to? Odkąd pamiętam chciałam mieć takiego pieska i w chwili, gdy M. powiedział mi o tym, gdzie się wybiera, zaczęłam protestować. No bo jak to?! Teraz?! Nie jestem gotowa 😉

I właśnie to na mnie spoczywa niemal każdy obowiązek związany z pieskiem, bo pracuję z domu. Choć mam dość duże doświadczenie z psami, postanowiłam poczytać coś więcej o tym, co się dzieje z moim szczeniaczkiem jeszcze zanim dorośnie. Ta książka jest fajnie wydana, można sięgać po kolejne rady czy tematy w międzyczasie, jest podzielona na łatwe do przeczytania fragmenty. Już zaczynam stosować niektóre pomysły i chyba rzeczywiście coraz lepiej rozumiem, czego ten bąbel ode mnie chce 💙

Pracuję

BANG

Magazyn Psychologiczny BANG! – wspominałam Wam o nim ostatnio, sama ostatnio po raz kolejny czytam to, co pojawiło się w pierwszym numerze i przede wszystkim działam z moimi dziewczynami nad kolejnym wydaniem, które ujrzy światło dzienne już 6 stycznia. Nie mogę się doczekać momentu, w którym pokażę Wam to, co będzie można przeczytać. Mamy całe mnóstwo inspiracji i przede wszystkim pokażemy Wam nowe #kolorypsychologii. To nasz cel numer jeden – pokazać różne odcienie psychologii, która przecież nie jest tylko terapią, leczeniem zaburzeń czy pracą w szkole. Psychologia wciska się w każdy kąt i chyba w końcu nadszedł czas, aby o tym mówić głośno i wyraźnie. Mam nadzieję, że sięgniecie po drugi BANG! i sprawdzicie, co ciekawego mamy dla Was.

A jeśli przeczytaliście BANG! numer jeden, koniecznie dajcie znać, co sądzicie! 🙂

PROJEKT SUKCES ciąg dalszy

Dzieje się! Po dwóch latach od rozpoczęcia mojej wielkiej przygody z e-kursami (pierwszy był właśnie Projekt Sukces) i po rozmowach z uczestnikami poprzednich edycji, podjęłam decyzję o stworzeniu ciągu dalszego tego projektu. To jedna z najlepszych rzeczy, jakie zrobiłam w życiu. Każdy uczestnik, każda kolejna lekcja i każda historia, którą dzięki niemu mogę wysłuchać, to moja wielka inspiracja. Niesamowite jest też to, że dzięki niemu poznałam ludzi z niemal każdego kontynentu – Polaków rozproszonych po świecie, ale chcących dać z siebie 100%. I mam właśnie ten e-kurs oraz plan na jego dalszą część. Prace trwają, ale już dzisiaj wiem, że Projekt Sukces Ciąg Dalszy potrwa pół roku (25 zupełnie nowych lekcji), będzie równie intensywny i angażujący. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wystartujemy z nim w drugiej połowie stycznia. Trzymajcie kciuki, bo pracy jest mnóstwo!

WEBINAR - TŁO

I oto jedna z ostatnich rzeczy, które mam do zrobienia online w grudniu – webinar “Rozwijanie inteligencji emocjonalnej dziecka“. Bardzo się cieszę na takie szkolenia online, bo znów mam opcję działania z ludźmi, którzy niekoniecznie mają możliwość wzięcia udziału w szkoleniu stacjonarnym. W najbliższy poniedziałek umawiam się z uczestnikami na godzinę 21:00, robię sobie herbatę i przez 1,5 godziny prowadzę szkolenie. Temat bardzo mój – zobaczcie, o czym powiem:

  • jak radzić sobie z trudnymi emocjami dzieci – jak reagować na nie, czego nie robić, jak się zachować
  • co powiedzieć zamiast “uspokój się” – poznasz 10 sposobów na radzenie sobie w czasie wybuchu negatywnych emocji dziecka
  • jak rozwijać inteligencję emocjonalną dziecka – przedstawię Ci 6 strategii łatwych do wprowadzenia w życie
  • jak budować emocjonalną świadomość dziecka – jak uczyć nazywania, akceptowania, rozumienia swoich emocji i uczuć innych ludzi
  • jak rozwijać inteligencję emocjonalną dziecka poprzez zabawę – opowiem Ci o moich ulubionych zabawach
  • jak wykorzystywać własne emocje w wychowywaniu dziecka (także te negatywne!)

Jeśli macie ochotę dołączyć do mnie, zapraszam serdecznie! Koszt udziału w szkoleniu to 50 zł.

Planuję

image

InspiBudżet

InspiPlanner trafił już do mnie bardzo, bardzo dawno, bo w okolicach wakacji. I leżał przez długi czas – chciałam poczekać na zajęcie się nim właśnie na początku nowego roku. Najbliższe dwa miesiące mają być dla mnie dość intensywnym czasem – i dotyczy to też planowania, obserwowania siebie i swoich działań. Chciałabym mocniej przyjrzeć się finansom i zastanowić się nad lepszymi rozwiązaniami.

InspiBudżet jest notesem, dzięki któremu można poprowadzić swoją własną analizę finansową i pomyśleć nie tylko nad tym, jak wyglądają liczby. Dla mnie liczy się coś więcej – motywacja, zachcianki, ale i odróżnianie kaprysu od priorytetu. W notesie jest zatem miejsce na przemyślenia, jest mnóstwo pytań dodatkowych, a nawet plan spłaty karty kredytowej. Ciekawe! Zobaczymy, jakie wnioski będę miała.

image

To jest moja perełka na najbliższy rok. Przepiękny planner, który stworzyła Ania Niebałaganka, bardzo w moim stylu, bardzo elegancki, bardzo minimalistyczny. Szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać mojej przerwy świątecznej, podczas której chcę stworzyć listę celów na rok, pomyśleć o krokach milowych i zacząć też nowy etap planowania właśnie z balancy.kalendar. Dla mnie w planowaniu ważne jest przede wszystkim to, aby było konkretnie. Chcę efektów, nie chcę rozdrabniać się, kolorować, rysować i spędzać godziny nad planem. Nie sztuką jest wymyślać cuda na kiju, sztuką jest odłożyć plan i zacząć działać.

Aniu, raz jeszcze gratuluję Ci tak pięknie wydanego plannera.

Kalendarz Ani można znaleźć w jej sklepie.

Gotuję

image

Projekt Najlepsza do chyba odgrywa ostatnio główną rolę w moim życiu. Z jednej strony to dlatego, bo grupa facebookowa działa jak szalona – dziewczyny wymieniają się inspiracjami, pomysłami i dobrym słowem dzień za dniem, a ja tam tylko sprzątam. Z drugiej strony zauważyłam, jak wiele decyzji podejmuję właśnie w tym celu – aby stać się lepszą wersją siebie. Jest taki zamysł, teraz jest bardzo świadome kroczenie w takim kierunku. Fajnie jest ruszać z miejsca, czasem nawet wtedy, gdy bardzo dobrze się siedzi i nie robi nic.

Dla mnie bardzo ważną częścią projektu jest skupienie się na prozaicznych częściach życia. Choć zawsze starałam się jak najlepiej robić nam dom i rodzinę, miewałam też wrażenie, że w tym biegu za celami  gubię przyjemność. Wiecie o co chodzi? Starzeję się, o to chodzi. Zatęskniłam za bardzo spokojnym odgrywaniem każdej z ważnych dla mnie ról. I dlatego właśnie bawię się tym domem ostatnio. Hoduję rośliny, układam, sprzątam, sprawdzam, naprawiam, ulepszam i pilnuję, aby zawsze pachniało ciastem, kompotem z suszek lub dobrą kawą. I w tym moim zatapianiu się w rolę mamy i żony, przeglądam książki kucharskie i ciągle eksperymentuję – chyba tego mi brakowało. Ostatnio próbuję tego, co Ania Starmach ma w nowej książce Pyszności (idealna do gotowania z maluchami) i zastanawiam się nad jakąś rozpustą przy Pyszne na słodko.

Słucham

Na instagramie wspomniałam ostatnio, że raz jeszcze zabieram się za 30 dni do zmianLubię odświeżać swoje życie w taki sposób i w końcu ruszyłam coś, do czego nie mogłam nigdy się zabrać. Porządkowanie tego, co jest w sieci – maile, wiadomości, linki, ulubiona muzyka. Zaczęłam porządkować zdjęcia i przerzucać je na dysk google. Przejrzałam moją korespondencję z M. i zaczęłam dodawać do Spotify nasze utwory. Skompletowałam też muzykę świąteczną i już tworzę klimat świąt w domu. Och, dobrze mieć to wszystko w jednym miejscu!

Zamierzam

Dużo tego wszystkiego, prawda? Czasem wydaje mi się, że te artykuły z aktualnościami to najbardziej obszerne teksty w internecie. No nic. Trudno, niech to będzie mój znak szczególny. Na (prawie) koniec powiem Wam o kilku drobiazgach na najbliższe tygodnie:

  1. Obejrzeć przynajmniej 4 filmy.
  2. Spędzić święta troszkę inaczej niż do tej pory.
  3. Uporządkować wszystkie zdjęcia, jakie mam w komputerze.
  4. Postawić na detoks zakupowy – właśnie w czasie wyprzedaży

Coś tam do zrobienia zawsze się znajdzie 🙂

Najważniejsze

Wspierajmy Białe Hełmy. Ci bohaterowie to zwykli ludzie – piekarze, nauczyciele i krawcy. Sami stają na linii ognia, bo nie mogą bezczynnie patrzeć, jak giną ich sąsiedzi. Za tę niezwykłą odwagę zyskali nominację do Pokojowej Nagrody Nobla. Gdyby ją otrzymali, przyznawany razem z nagrodą milion dolarów zapewniłby im niezbędne fundusze. Niestety, nagroda przypadła komuś innemu.

To, co dzieje się w #aleppo przeraża mnie coraz bardziej. I przeraża mnie ta beztroska, w ktorej żyjemy – i ja sama przecież się w niej zanurzam. Obok nas kończy się świat. Czy to oznacza, że przetrwają najsilniejsi i trudno? Czy to oznacza, że historia nie uczy jednak niczego? Czy to oznacza, że powinnismy się bać o swoją przyszłość, która dziś wydaje się taka pewna? Na tym zdjęciu prababcia trzyma rączkę mojej rocznej Hany. Dziś ma 86 lat. Kiedy na nią patrzę, zawsze mam w sobie spokój. Mam wrażenie, że bez względu na okoliczności Ona po prostu zawsze robi swoje. Marzy, ale i osadza się w rzeczywistości, gra takimi kartami, jakie dostała. Ma w sobie jakiś taki rytm życia, który ja sama chciałabym zawsze czuć w sobie. Chciałabym też dożyć takiego wieku i zamykać w swojej dłoni dłoń mojej prawnuczki. Czy ten niepewny świat mi to da? Babcia ze zdjęcia nie jest moją własną babcią, pożyczam ją sobie czasem od Mirka. Dla tego rytmu i spokoju. I wiecie co myślę? Marzę o lepszym świecie, myślami i całym sercem jestem w Syrii, wspieram #białehełmy ale i będę grać moimi własnymi kartami. Świat sam nie zrobi się lepszym miejscem. Zmieniać można go od dzisiaj, zaczynając od swojego kawałka podłogi, od swojej rodziny, przyjaźni i bliskich.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Psycholog (@edytazajac)

 

Dobrego końca roku.

Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+9Pin on Pinterest1