Życie w chaosie jest tak samo kuszące jak życie zorganizowane. Nic nas nie trzyma, musimy być spontaniczni, wciąż COŚ się dzieje, nie ma chwili spokoju. Tak, jest bardzo intensywnie. Niestety, żyjąc przez pewien czas w chaosie, dostrzegłam więcej minusów takiego trybu życia. Brak czasu na realizację zadań. Ciągłe spóźnienia. Często nieciekawe spędzanie dni i tygodni. Zero szans na rozwój. Konieczność reagowania na to, co dzieje się w życiu zamiast sterowania tym. Smętne wieczory, nudne weekendy. Zniechęcenie i skłonność do marudzenia. W ciągu minionych kilku lat takie epizody chaosu zdarzały mi się od czasu do czasu. Styczeń 2017 był czasem totalnego oderwania od rzeczywistości i momentem, w którym najbardziej tęskniłam za organizacją właśnie.
Zorganizowany tryb życia może być czymś zbawiennym. Kontrolując swoją codzienność pozwalamy sobie na realizowanie i pasji oraz wizji zawodowej kariery. Doświadczamy, sprawdzamy, przeżywamy. Wiemy, że w naszym życiu dzieje się coś interesującego, pozwalamy sobie na konkretne szaleństwa – wiemy, że powrót do świata nie będzie szokiem i nie utopimy się w tonach zadań do zrobienia. Kiedy porównuję ten mój chaotyczny czas z organizacją, widzę różnicę. O tak, różnica jest nieprawdopodobna! Wizyty w muzeach, spotkania ze znajomymi, przeczytane książki, czas na naukę języków i realizacja całej masy zadań. Rozwijanie maluchów, ciekawe wyjścia i kreatywne spędzanie wieczorów. W czasach organizacji czuję, że mój czas nie przepływa mi bezsensownie przez palce. Mam też wrażenie, że nawet jeśli zdarzy się coś złego/trudnego/wymagającego, i tak dam sobie ze wszystkim radę. Znajdę rozwiązanie. Pójdę dalej.

Chaos zawsze odbierał mi nadzieję i wrażenie, że mam na cokolwiek wpływ.

Czy organizacja jest mi potrzebna?

Takie pytanie słyszałam wiele razy. Pojawiało się na szkoleniach, warsztatach i konsultacjach indywidualnych. Zdarzało się bardzo często na początku mojej blogowej historii. Kiedy pisałam o organizacji czy zarządzaniu czasem, stykałam się z kpiącym spojrzeniem. Przecież nie można zarządzać czasem, nie można tak naprawdę zaplanować przyszłości, nie można niczego przewidzieć. Wszelkie próby stawiania celów, planowania sobie dnia, organizowania zadań czy stosowania zasady projektów w życiu – och, wielka bzdura i koszmarna naiwność. Teraz to pytanie troszkę zmieniło swoje brzmienie. Zamiast “Czy organizacja ma sens?” można usłyszeć “czy jestem zorganizowana? Czy mój tryb życia jest odpowiedni? Czy jestem spokojna, nie obawiam się, że coś przegapię, o czymś zapomnę?”.

Patrzymy zadaniowo i widzimy sens planowania. I właśnie dlatego chcę Was dzisiaj zachęcić do zastanowienia się nad tym, jak z tą organizacją jest u Was. Przygotowałam arkusz z kilkoma pytaniami dotyczącymi stylu życia. Warto spojrzeć na swoje życie z perspektywy i pomyśleć o tym, jak to dzisiaj, tu i teraz wygląda. Czy są nawyki, które przeszkadzają mi w życiu? Czy moje otoczenie mi sprzyja?

Poniżej znajdziesz link do pobrania arkusza. Wydrukuj sobie go i odpowiedz na pytania. Postaraj się dotrzeć do konkretów,  zadaj sobie kilka dodatkowych pytań (np. dlaczego? z jakiego powodu? czego chcę w zamian? jak to powinno wyglądać? co mi jest potrzebne? czego nie mogę robić? czego muszę się pozbyć?). Dzięki temu nie tylko ocenisz swój poziom zorganizowania, ale i zastanowisz się nad tym, co dla Ciebie znaczy to magiczne słowo. Z czym się wiąże i, co najważniejsze, jak dopasować je do Twojego indywidualnego stylu życia.

Co dalej?

Taka analiza swojego życia może być błyskawiczna, ale i może trochę trwać. Warto czasem wracać do tych pytań po to, aby sprawdzić, co się zmieniło. Bez względu jednak na to, czy diagnozujesz się rok czy pół godziny, zrób kilka kroków w stronę zmian:

  • zastanów się nad stworzeniem nowej rutyny porannej lub wieczornej
  • wprowadź w jednym tygodniu jedno ulepszenie
  • uporządkuj przestrzeń, w której pracujesz
  • wyrzuć jak najwięcej zbędnych rzeczy
  • zaplanuj kolejny dzień, w tym 3 rzeczy do zrobienia, które wpłyną na realizację Twoich ważnych celów

I przede wszystkim, nie zniechęcaj się przy pierwszych próbach zorganizowania swojego życia. Bywa trudno, czasem coś nie wychodzi, czasem konkretne rozwiązanie zupełnie nie zdaje egzaminu. Próbowanie różnych sposobów na planowanie, wykorzystywanie organizerów, kalendarzy, aplikacji, planerów i różnych innych dodatków może dawać dobre efekty lub być stratą czasu. Tylko sprawdzenie ich może pomóc Ci w stworzeniu Twojego własnego stylu organizacji. Dla mnie to niekończąca się przygoda. Pamiętam czasy, kiedy nie miałam bladego pojęcia o tym, czym jest zarządzanie czasem. Pamiętam też siebie sprzed 6 czy 4 lat. Widzę co dzieje się dzisiaj i dostrzegam nie tylko realne zmiany, ale i rewolucję, którą przeszłam. Wiele razy myślę sobie o tym, jak życie byłoby prostsze, gdybym zarządzała czasem dużo wcześniej. Jak łatwo byłoby, gdyby dom zawsze był pozbawiony zbędnych rzeczy lub gdybym nie gromadziła tylu niepotrzebnych przedmiotów. Wygląda na to, że za rok, dwa czy trzy też zauważę zmianę i też będę się cieszyć, że wiem więcej o tym, jak ma wyglądać moje życie.

 

Cóż, troszkę to wszystko brzmi jak wyznanie fanatyczki organizacji 😉 Niech będzie!

Oczywiście przy okazji tego tematu zapraszam serdecznie do udziału w kolejnej edycji e-kursu “Zarządzanie czasem, sobą, zadaniami”. Startujemy 10 lutego i pracujemy 15 tygodni co oznacza, że zadbamy o to zarządzanie czasem z każdej strony. Dlaczego aż 15 tygodni a nie 15 dni? Nie wierzę w to, aby dobre zmiany przychodziły w tak błyskawicznym tempie. Owszem, coś się dzieje, ale ja nie chcę “czegoś”. Chcę konkretu i długofalowych efektów. Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam serdecznie do wspólnych działań 😉

ZAPISY

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+0Pin on Pinterest1