Spóźniłam się troszkę z tym Światowym Dniem Książki. A obiecałam sobie w tamtym roku, że następnym razem naprawdę będę cieszyć się tym świętem. 23 kwietnia czytałam – tutaj sprawa załatwiona. Byliśmy wtedy jeszcze w Berlinie, wędrowaliśmy po pchlim targu Flohmarkt am Mauerpark, zrobiliśmy małe zakupy i wyruszyliśmy do domu. W samochodzie, standardowo sięgnęłam po Kindla i przeczytałam kolejną powieść Nory Roberts. Następnego dnia natomiast przypomniałam sobie, że przecież to był Światowy Dzień Książki! Usiadłam na ławce w Złotych Tarasach (miałam godzinę wolnego przed nagraniem) i wybrałam książki, o których marzyłam od dawna. Taki prezent ode mnie dla mnie z okazji tego dnia 🙂 Dzisiaj odebrałam wielką paczkę i stwierdziłam, że pochwalę się Wam moimi nowymi skarbami.

Gdzie postawić przecinek?

Jerzy Podracki, Alina Gałązka

Jednym z moich postanowień rozwojowych w tym roku jest praca nad językiem. Zauważyłam, że im więcej piszę (blog, e-kursy, książki) tym więcej mam wątpliwości dotyczących tego, czy mówię poprawnie. Czy ten przecinek jest tam, gdzie powinien się pojawić? Co z tym słowem? Czy to dobra składnia? Dlatego właśnie czaję się na jakiś ciekawy językowy kurs lub szkolenie (najlepiej w Krakowie!) i zabieram się za intensywną pracę z książką “Gdzie postawić przecinek?”. Kroczek po kroczku.

W co grają ludzie

Eric Berne

O tej książce wspomniałam już tutaj i postanowiłam w końcu ją kupić ze względu na majowe szkolenie, w którym wezmę udział. Czas odświeżyć wiedzę i może znaleźć kilka nowych kwestii, na które wcześniej nie zwracałam uwagi? Bardzo polecam tę książkę tym osobom, które chciałyby lepiej poznać to, co dzieje się między ludźmi. Często nie mamy świadomości tego, że działamy w sposób, który nie zdaje egzaminu. Książka jest cienka, świetnie się ją czyta i wyciąga się z niej całe mnóstwo inspiracji do zmian we własnym życiu. Nie tylko uczuciowym – w życiu w ogóle 😉 Dla mnie to była książka, którą zawsze chcę mieć pod ręką – nareszcie jest!

4-godzinny tydzień pracy

Timothy Ferriss

Nie czytałam – mimo tego, że to podobno klasyka. Gdzieś tam przejrzałam wstęp, widziałam gdzieś e-booka, czytałam wywiad z Timem Ferrisem, czytałam blogowe teksty o tej książce i wciąż okładałam na bok jej zakup. Teraz czas najwyższy zastanowić się nad tym, jak będzie wyglądała moja praca w najbliższych latach. Dzieci, dom na wsi, nowe plany, czas na nowe hobby – bardzo chcę to wszystko łączyć bez wrażenia, że z niczym nie jestem tak naprawdę na bieżąco. Zobaczymy, co da mi ta książka.

Wielka Magia

Elizabeth Gilbert

Uwielbiam tę autorkę, często słucham jej podcastów i ciągle polecam jej wykład TED. Podoba mi się jej podejście do życia i sama zastanawiam się teraz, dlaczego dopiero dzisiaj trafiła do mnie “Wielka magia”. Dawkowanie sobie przyjemności? 😉 Ta książka jest o pasji, podążaniu za marzeniami, życiu w zgodzie z własnym rytmem – nawet jeśli nie do końca odpowiada on rytmowi innych ludzi.

Pochwała prostego życia

Lucy Mundy

Urocza, maleńka książeczka wypełniona rysunkami i bardzo prostymi prawdami o życiu. Prostym życiu – według autorki ludzie zupełnie niepotrzebnie komplikują sobie codzienność. Zgadzam się z tym w 100%. Zwykle prostota kojarzy nam się z minimalizmem, ograniczaniem ilości rzeczy. W tej książeczce można znaleźć prostotę w podejściu do życia, emocji, relacji z innymi, psychologii. Śliczna!

Moje Q&A. 3-letni dziennik

Betsy Franco

W angielskiej wersji to dziennik dla nastolatków 😉 Sama mimo tego mam zamiar przepracować tematy od deski do deski, bo pomysł na dziennik jest naprawdę bardzo ciekawy. Na każdy dzień roku mamy konkretne pytanie – dotyczące bardzo różnych aspektów życia. Mamy przekonania, wnioski dotyczące swojego aktualnego rozwoju, etapu, na którym się jest. Są pytania światopoglądowe, te dotyczące emocji. Całe mnóstwo obszarów do zbadania. Dodatkowo, za rok o tej samej porze, mamy za zadanie odpowiedzieć na dokładnie to samo pytanie (i rok później również). Dzięki temu możemy dostrzec swoje zmiany. Jestem bardzo ciekawa tego!

Duchowe życie zwierząt i Sekretne życie drzew

Peter Wohlleben

Im bardziej realne jest to nasze życie na wsi, tym bardziej czuję, że chcę mocniej wejść w temat natury – tak jak kiedyś. Zawsze uwielbiałam czytać książki o zwierzętach, oglądać reportaże o tym, co dzieje się w przyrodzie. I… zapomniałam o tym – ważniejsze stały się inne sprawy, może też znaczenie miało to, że zamieszkałam na stałe w Krakowie? A teraz, gdy wiem, że z okna w kuchni usłyszę dźwięki strumyka i śpiew ptaków, wracam do miłości sprzed lat. Oby moje dzieci o tym nie zapomniały!

Witamina N

Richard Louv

“Ostatnie dziecko lasu” pochłonęłam podczas jednego z naszych wyjazdów. Świetna książka, dzięki której bardziej znane jest pojęcie zespół deficytu natury. Niby to żadne wielkie odkrycie – wszyscy doskonale wiemy, że dzieci potrzebują natury, kontaktu z przyrodą, pobrudzonych błotem rączek i doświadczania wszystkiego, co dzieje się poza murami domu. Niby wiemy, że potrzebne są spacery, samotne wędrówki czy nawet poznawanie swojego ogródka czy parku bez ciągłego nadzoru rodziców. Wszystko to wiemy, a i tak włączamy bajki, trzymamy dzieci w domach lub szukamy weekendowych rozrywek w centrach handlowych czy innych zamkniętych pudłach. Richard Louv walczy z tym trendem, a w “Witaminie N” pokazuje, co dokładnie można zrobić, aby razem z dzieckiem poczuć, czym ta natura jest. Czasem każdemu potrzebna jest instrukcja 😉

Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy

Anne-France Dautheville

To jest coś cudownego – kupiłam tę książkę pod wpływem impulsu, ale nie spodziewałam się, że tak mi się spodoba. Od razu! “Sekrety roślin” to zbiór przeróżnych ciekawostek ze świata roślin. Informacje są krótkie, na kolejnych stronach można znaleźć piękne rysunki i ciekawie przedstawione fakty o tym, jak funkcjonują rośliny, skąd pochodzą, jakie są mity i przesądy związane z nimi. Świetna, idealna na czytanie przy okazji 😉

 

 

 

 

Mnóstwo rzeczy na raz, prawda? 😉 Jestem zachwycona! Tym razem zrobiłam zakupy w księgarni Aros, ale jeśli szukacie jakichś innych miejsc, sprawdźcie koniecznie też Nieprzeczytane.pl i Bonito. Zwykle wybieram opcję przesyłki Paczka w ruchu – wtedy kosztuje to grosze – trzeba tylko odebrać paczkę w kiosku.

 

 

 

Czytaliście którąś z tych książek? A może sami jakoś świętowaliście Światowy Dzień Książki? Dajcie znać!

Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+0Pin on Pinterest0