Wyobraź sobie człowieka, który spędza swój dzień z głową w chmurach. Niestety jednak chmury te są czarne, przygnębiające, przerażające i ciężkie. Bez względu na to, co ta osoba robi, ciemne kształty kłębią się nad jej głową, przysłaniając jej widok na świat. Każda osoba, która żyje negatywnymi scenariuszami, żyje w świecie wypełnionym zgrozą i lękiem.

Negatywne scenariusze wypełniają rzeczywistość człowieka, któremu brakuje pewności siebie. Taka osoba żyje zawsze tak, jakby musiała (chociaż psychicznie!) przygotować się do każdej negatywnej ewentualności. Kiedy wieczorem kładzie się spać, myśli o tym, co złego mogło wyniknąć z wydarzeń tego dnia.

Moje dziecko mogło spać ze schodów, muszę następnym razem trzymać je za rączkę, bo gdyby spadło… szpital, pewnie kalectwo na całe życie. A gdyby wtedy się potknęło? Muszę pilnować lepiej, zaniedbuję przez to moje dziecko. Gdybym wtedy wpadła pod samochód podczas przechodzenia przez jezdnię? W ogóle nie patrzę na to, co robię. Umarłabym. Czy ktoś by po mnie płakał?

Tworzenie i analizowanie negatywnych scenariuszy dotyczy również wydarzeń, które mają nastąpić. Zamiast wyobrażania sobie tego, co piękne, osoba niepewna siebie robi wszystko, aby życie jej nie zaskoczyło. To znaczy – myśli o ewentualnych katastrofach.

Mój ślub… Ciotka będzie pewnie mnie obgadywać, muszę koniecznie upewnić się, że przy jej krześle będzie stał ten piękny bukiet. I uśmiechać się, uśmiechać się, nawet jeśli będę czuć ścisk w żołądku. Znów ten ścisk. Co ja mam z nim zrobić? Muszę załatwić sobie jakieś tabletki, ale kiedy je wezmę, podczas ceremonii? Będę ciągle się tym stresować, pewnie się pomylę podczas przysięgi. Jak ja nienawidzę takich publicznych wystąpień. A nie mam nawet gdzie schować chusteczki! Pewnie cała się spocę i spłynie mi makijaż. 

Zwróć uwagę na to, że przedstawiony przeze mnie tok myślenia wcale nie musi być tak bardzo usystematyzowany. Nie każda osoba, która tworzy negatywne scenariusze, zasiada wygodnie na kanapie z kubkiem herbaty i zastanawia się nad przebiegiem określonych wydarzeń w tak szczegółowy sposób. Często jest tak, że taka wizja miga nam, uderza jak strzała i znika w okamgnieniu. Owszem, pozostawia po sobie ślad. Obezwładnia. Sprawia, że stres, jaki powstaje wokół danego wydarzenia, jest ogromny. Tworzenie negatywnych myśli sprawia, że powstają problemy, które nie istniały nigdy wcześniej.

Co zdradza brak pewności siebie wyrażany poprzez tworzenie negatywnych wizji?

  • brak poczucia kontrolinie mam tak naprawdę wpływu na rozmaite wydarzenia w moim życiu, jestem jak bezbronny liść porwany przez wiatr. Gdzie życie mnie poniesie, tam wyląduję. – zwróć uwagę na to, jak przerażająca bezbronność objawia się w takim sposobie myślenia.
  • ogromna potrzeba kontrolimuszę pilnować tego, co się dzieje, wszystko powinno dziać się tak, jak tego sobie życzę.  Jeśli wydarzy się coś złego, to z pewnością wiąże się z tym, że coś przeze mnie nie zostało dopilnowane. Osoba, która tak mocno potrzebuje kontroli nakłada na siebie ogromną odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się w jej życiu i w życiu innych ludzi. Szuka rozwiązań, zastanawia się nad tym, co zrobić w najgorszym momencie. Chce jak najlepiej się przygotować do stresującej sytuacji i często wpada przez to w sidła perfekcjonizmu. Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie, czy perfekcjonizm to objaw pewności siebie czy jednak jej braku.

Jak tworzenie negatywnych wizji wpływa na życie?

  • niszczy relacje – wyobrażanie sobie różnych rzeczy, tworzenie katastroficznych wizji i zastanawianie się nad tym, co może się wydarzyć sprawia, że w naszym życiu powstaje świat równoległy. Świat wyobrażeń, w którym ludzie są bardziej wredni niż w rzeczywistości, bardziej mściwi i źle do nas nastawieni. Co on powie, gdy nie dostanę tego awansu? Co on pomyśli? Z pewnością chciałby mieć kogoś, kto osiąga sukcesy, kto ma coś do powiedzenia, ma się czym pochwalić. Ja nie jestem taka, wciąż mi czegoś brakuje. Pewnie już rozgląda się wokół siebie i szuka kogoś lepszego. Powinien, ja na jego miejscu bym się przynajmniej zastanowiła. Im bardziej analizujemy negatywne scenariusze, tym bardziej wciskają się one w nasze przekonania o świecie i bliskich osobach. Dodajemy zatem do obrazu ukochanego człowieka kalkę z negatywnego scenariusza, inaczej nieco interpretujemy wydarzenia, zachowania i reakcje. A potem? Potem bywa bardzo różnie.
  • uruchamia lęki – wyobrażanie sobie takiego negatywnego scenariusza jest zapraszaniem do swojego życia lęków, które panoszą się i przejmują dowodzenie. Oprócz wybiegania myślą w przyszłość i oplatania tej przyszłości lękiem, możesz przecież zawsze zająć się rozpamiętywaniem przeszłości. Co mogło pójść źle dzisiaj? Oj, lęk z pewnością podpowie kilka rzeczy.
  • zatrzymuje – dzięki negatywnym myślom o tym, co może lub mogło się wydarzyć, jesteś przygotowany na każdą straszną ewentualność. Wiesz, co mogło pójść źle i dzięki temu jutro popełnisz mniej błędów. Teoretycznie. Cóż, jedyny efekt analizowania negatywnego scenariusza jest taki, że znika odwaga. Zatrzymujesz się. Nie wykonujesz kolejnego kroku. Boisz się spróbować, zaryzykować, zrobić pierwszy krok.

Analizowanie negatywnych scenariuszy u innych ludzi

Wiele osób zmaga się z tymi czarnymi wizjami, niestety. Dla wielu osób to styl życia. Analizowanie negatywnych scenariuszy, a następnie życie w zgodzie z “przestrogami”, jakie to analizowanie przyniosło, świadczy o braku pewności siebie. Nawet jeśli ktoś wmawia Ci, że chce być przygotowany, chce być gotowy do działania, nic go w życiu nie zaskoczy i tak naprawdę dzięki temu lepiej mu się żyje.

Osoba, która jest pewna siebie bierze pod uwagę to, co może się stać. Planuje swoje działania. Wie, że nie zawsze może pójść wszystko zgodnie z planem. Nastawia się na to, że zrobi to, co w jej mocy, żeby było dobrze, ale nie zadręcza się każdym drobiazgiem. Nie zadręcza się przygotowaniami. Nie zadręcza się tym, co ktoś powie, zrobi, co pomyśli, w którą stronę spojrzy. Wie, co jest w jej obszarze kontroli, a na co nie ma wpływu.

Analizujesz negatywne scenariusze?

  • zastanów się nad tym, na ile intensywnie to robisz – czy analizujesz negatywne scenariusze codziennie czy może robisz to w następstwie jakiegoś nieprzyjemnego wydarzenia?
  • jakich obszarów dotyczą te scenariusze – inni ludzie, nieprzewidziane wydarzenia, wypadki, Twoje zachowania, reakcje innych ludzi, myśli innych ludzi? Czy jesteś w stanie określić temat przewodni takich scenariuszy? Co znajduje się w nich najczęściej?
  • kto najczęściej jest bohaterem takiego negatywnego scenariusza? Ty, inni ludzie? Osoby, które w jakiś sposób są Ci bliskie? Obcy ludzie? Ktoś, kto jest od Ciebie zależny?
  • czy scenariusze dotyczą tego, co możesz kontrolować, na co możesz wpływać czy raczej dotyczy to tego, co jest poza Twoim wpływem (np. wypadki losowe)?

 

Jak wygląda Twoje analizowanie negatywnych scenariuszy? Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.

 

 


Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.