Nie potrafię sobie wyobrazić jak wygląda, zachowuje się i jakie jest tzw. niegrzeczne dziecko. Co to znaczy niegrzeczne? Czy takie dziecko krzyczy czy kogoś bije? Płacze czy po prostu wyje wniebogłosy? Nie chce zasypiać w swoim łóżeczku czy może robi zawsze bałagan w swoim pokoju? Złości się, gdy coś idzie nie po jego myśli czy może skacze po łóżku mimo milionów próśb, gróźb i obietnic kary?

Nie znoszę etykiet, które nadawane są dzieciom. Zawsze mam w sobie bunt, gdy słyszę o szufladach, w które wrzucane są maluchy. Niegrzeczne dziecko to właśnie taka szuflada – głęboka, mieszcząca w sobie wszystkie dzieci, które nie zostały zrozumiane. Dziś chciałabym rozpocząć z Wami mały projekt psychologiczny, którego głównym celem jest zrozumienie tego, co dzieje się w świecie dzieci. Wiele razy przekonałam się, że to właśnie tutaj znajduje się rozwiązanie problemu maluchów. Nie w karach, nie w groźbach, nie w obrażaniu się na dziecko czy w narzekaniu na to, jakie jest. Jeśli spojrzymy na tego małego człowieka tak jak na… człowieka, otwieramy sobie szeroko drzwi do codzienności, w której jest choć trochę mniej trudnych sytuacji.

Jak ja rozumiem dzieci?

Dzieci, czyjeś i oczywiście moje własne, zawsze były dla mnie cudem. Od zawsze niańczę wszystkie maluchy w zasięgu wzroku, omawiam najważniejsze życiowe tematy z nastolatkami czy prowadzę poważne rozważania z 10-latkami. Kontakt z dziećmi sprawiał mi zawsze przyjemność i przekonałam się też, że w moim przypadku macierzyństwo jest jedną z najważniejszych przygód. Jedną z najbardziej zaskakujących. Wypełnioną po brzegi emocjami – często sprzecznymi lub obezwładniającymi. Zmieniającą. Każde moje kolejne dziecko dołożyło swoją cegiełkę do tego, jak postrzegam siebie i jak widzę swoją przyszłość. Starłam się bardziej odważna. Często też bezkompromisowa. Gotowa do podejmowania działań.

Dziecko jest dla mnie cudem – każde. To jest niezwykłe, że gdy w naszym życiu pojawia się maluszek, wszystko staje na głowie. Taki mały człowiek jest czystą kartką, może być wszystkim i każdym, ma wiele możliwości, często też takich, których my z różnych powodów w ogóle nie bierzemy pod uwagę. Kiedy patrzę prosto w oczy dziecka (a bardzo to lubię!) widzę w nich mnóstwo oczekiwań. Taki mały człowiek ma wiele możliwości, ale przecież potrzebuje kogoś, kto pomoże mu w wielu kwestiach:

  • w zrozumieniu świata, który często jest kompletnym, niezrozumiałym i przerażającym chaosem
  • w zrozumieniu samego siebie – dziecko nie ma świadomości tego, z czego wynikają jego emocje, jak sobie z nimi radzić, co jest dobre a co złe
  • w urzeczywistnieniu swojego potencjału – dziecko samo nie wyjdzie z inicjatywą i nie zacznie malować farbkami, jeśli nie wie, że ma taką możliwość

Świat dziecka musi być trudny. Musi być wymagający. Często musi być męczący, niezrozumiały, może nawet straszny. Wciąż przecież dzieje się coś nowego, znów do czegoś trzeba się przyzwyczaić, czegoś nauczyć. Ktoś ma wymagania, a czasem ktoś oczekuje, że to dziecko właśnie będzie tak naprawdę malutkim dorosłym:

  • będzie panować nad swoimi emocjami
  • będzie zachowywać się zgodnie z zasadami savoir vivre
  • będzie asertywne a jednocześnie będzie ślicznie dzielić się zabawkami z innymi dziećmi (również tymi ukochanymi)

Świat dziecka jest pogmatwany. Rolą dorosłej osoby (każdej, nie tylko rodzica!) nie jest stosowanie żołnierskiej musztry a raczej dbanie o to, aby zrozumieć to, co w tym szalonym świecie się dzieje. Dziś chciałabym powiedzieć Wam o modelu, który opracowałam jakiś czas temu na potrzebę jednego ze szkoleń.

Model G.A.S.Z.E.N.I.E

Ten model opracowałam w oparciu o Metodę HALT, która jest stosowana podczas pracy z osobami uzależnionymi od alkoholu (więcej można przeczytać w mojej pierwszej książce). Założenie modelu g.a.s.z.e.n.i.e jest bardzo proste. Emocje dziecka to góra lodowa. To, co widzimy i często określamy mianem niegrzecznego zachowania to tak naprawdę wierzchołek góry lodowej. Widzimy zachowania i emocje, które niekoniecznie odnoszą się do tego, co rzeczywiście przeżywa dziecko. Często przecież jest tak, że maluch wyraża emocje zupełnie różne od tych, które kłębią się w jego wnętrzu. Dlaczego dziecko nie wyraża tego, co tak naprawdę czuje?

Sprawdźmy to na przykładzie dorosłego człowieka.

Czy kiedykolwiek wróciłaś do domu po ciężkim dniu pracy i zirytowałaś się czymś bez powodu?

Czy kiedykolwiek rzucałaś piorunami, bo nie znalazłaś w ciągu całego dnia ani chwili na zjedzenie czegoś porządnego?

Czy kiedykolwiek złościłaś się na cały świat przed poranną kawą?

 

Te trzy małe przykłady to typowe rzeczy, które mogą przytrafić się każdemu z nas. Często jest tak, że w trudnym momencie wyrażamy coś, co w ogóle nie wiąże się z aktualną sytuacją lub wyżywamy się na kimś, kto nie ma nic wspólnego z danym problemem. Ktoś wygraża wszystkim wokół stojąc w korku, a tak naprawdę rano pokłócił się z bliską osobą. Ktoś bardzo się stresuje się swoją sytuacją finansową i nie może znieść komentarzy swojej teściowej na temat zupy. Ktoś martwi się o to, czy dostanie ten awans i przy okazji przewraca oczami w kolejce w sklepie. Dorośli ludzie często wysyłają sprzeczne sygnały. Co więcej, dorośli ludzie często nie wiedzą sami, co czują. Oznacza to, że dzieci mają dokładnie tak samo.

Jak zgasić negatywne zachowania?

Nie lubię słów niegrzeczne dziecko. Dla mnie to sygnał niezrozumienia tego, co wywołuje niefajne zachowania dziecka. To też sygnał tego, że komuś wystarcza ta etykieta i nie ma w tej osobie gotowości do poznania źródeł problemu. Wystarczy przecież określić malucha mianem niegrzecznego i stwierdzić, że niestety tutaj już nic nie da się zrobić. Bez względu przecież na jakiekolwiek starania to jest niegrzeczne dziecko.

A gdyby tak JEDNAK poszukać odpowiedzi? Model g.a.s.z.e.n.i.e może pokazać, co może stać za całym repertuarem niegrzecznych zachowań dziecka. Typowe to:

  • ataki histerii
  • krzyk
  • bicie innych ludzi
  • ignorowanie poleceń, próśb rodzica

Model g.a.s.z.e.n.i.e mówi o tym, jakie są przyczyny wielu niegrzecznych zachowań. Chcę dziś zachęcić Cię do spojrzenia na te przyczyny i do przeanalizowania zachowań swojego dziecka. Weź pod uwagę to, że dziecko niekoniecznie będzie w stanie w jasny i dorosły sposób komunikować Ci swoje potrzeby. Będzie raczej wyrażać je tak, aby szybko uzyskać efekt i aby sobie pomóc. Poniżej wypisałam te przyczyny.

G czyli głód

Zrozumienie potrzeb swojego organizmu nie jest łatwe dla nikogo. Dorośli ludzie często mają z tym problem. Przykładem może być ból głowy, na który większość z nas reaguje przygotowywaniem sobie filiżanki kawy. A gdyby tak napić się wody?

Dziecko nie będzie mądrzejsze pod tym względem od dorosłego. Nie będzie mieć świadomości tego, że oto pojawia się lekki głód czy potrzeba przekąski lub napoju. W obliczu dyskomfortu taki maluch będzie reagował agresją, złością, atakami histerii. Będzie rozdrażnione.

Co zrobić? Jeśli Twoje dziecko wciąż się złości, zastanów się przede wszystkim nad tym, czy nie nadchodzi czas na posiłek. Może dziecko jest spragnione? Weź pod uwagę to, w jakim momencie taka złość się pojawia. Wyobraź sobie, że odbierasz dziecko ze szkoły lub z przedszkola w porze podwieczorku. Zabierasz dziecko na basen, bo chcesz przyjemnie spędzić z nim czas. Dlaczego to niewdzięczne dziecko jest wciąż niezadowolone?

Zwróć uwagę na to, że w głód nie oznacza od razu tego, że głodzisz swoje dziecko. Wiąże się to raczej z tym, że organizm malucha wysyła sygnały, które nie są dla niego jasne. Z czasem nauczy się tego, jak je odczytywać. Warto przede wszystkim zastanowić się nad tym, w jakich porach dnia najczęściej występują takie ataki złości lub “niegrzeczne” zachowania”. To pozwoli Ci poznać dziecko i zrozumieć jego potrzeby.

A czyli agresja

Dziecięcy świat emocji rozrasta się i wiąże z przeróżnymi sytuacjami, które także dorosła osoba mocno przeżywa. Złość na kolegę, zranione uczucia, zawiedzione nadzieje – jest mnóstwo powodów, które mogą tę złość obudzić. Zachowania agresywne pokazują światu tę emocję. Dziecko kogoś uderzy, opluje, obrazi, powie coś niemiłego, może nawet wyśmieje. Złość jest trudną emocją, która aż prosi się o energiczne wyrażenie. Kiedy ją czujemy, mamy ochotę wykrzyczeć ją światu. Dziecko ma podobnie – zachowania agresywne to najprostszy i najszybszy sposób wyrzucenia z siebie nagromadzonej przez złość energii.

Co robić? Przede wszystkim zadbaj o to, aby mówić do dziecka o tym, co czuje. Pytaj o to, co się w nim dzieje. Jest złe? Co się stało? Z jakiego powodu? Po drugie, dbaj o to, aby wytworzyć w dziecku nawyk zdrowego i bezpiecznego dla wszystkich wyładowywania emocji:

  • szybkie spacery
  • męczące zabawy
  • bieganie
  • taniec
  • skakanie po łóżku

S czyli samotność

Często jesteśmy zabiegani, niestety. Problemem naszych czasów jest życie obok siebie, szalona bieganina za stosem obowiązków i planów, brak uważności, brak spojrzenia w świadomy sposób na swoje dzieci i pozostałych bliskich. W tej szalonej karuzeli życia w naturalny sposób pojawia się samotność, na którą zarówno dzieci i dorośli mogą reagować tym właśnie niegrzecznym zachowaniem.

Co robić? Zastosuj dwie strategie. Z jednej strony mamy działania kryzysowe. Gdy dzieje się coś niedobrego, powstrzymaj się od wchodzenia w sytuację ze swoją własną agresją. Zrób krok w tył, spójrz z innej perspektywy i postaw na domową interwencję kryzysową: postaw na dotyk, czułość, przytulanie, głaskanie. Wyłączcie telewizor, odłóż na dłużej telefon i wszelkie inne sprzęty. Poleżcie razem na łóżku i przegadajcie co tylko się da. Uspokójcie się wzajemnie w swoich ramionach.

Jeśli do kryzysu jeszcze nie doszło, postaw na zapobieganie samotności – stwórzcie wspólne rytuały, zróbcie listę przeżyć na najbliższy czas, postawcie na celebrowanie posiłków i wspólne wykonywanie obowiązków. Razem.

Z czyli zmęczenie

W moim odczuciu zmęczenie to coś, co najczęściej wywołuje wszelkie niegrzeczne zachowania. Zmęczenie obezwładnia, a dziecko chce jak najszybciej uzyskać uwagę rodzica. Niegrzeczność jest sposobem, na który rodzic zareaguje. Podobnie jak to jest w przypadku głodu, postaraj się zwrócić uwagę na to, czy w zachowaniu dziecka powtarza się jakiś schemat. Czy jest jakaś pora dnia, w której dziecko zachowuje się niegrzecznie? Zastanów się nad tym, w jaki sposób pozwolić dziecku na reset i naładowanie baterii.

E czyli energia

Sama wielokrotnie zauważyłam, że w przypadku dzieci istnieje chyba coś takiego, jak dodatkowa bateria. Skąd te nasze maluchy mają tyle siły? Nie mam bladego pojęcia! Ten właśnie dodatkowy energetyczny pakiet sprawia, że dziecko nie tylko może bawić się w nieskończoność, ale też może zachowywać się niegrzecznie dlatego, bo tej energii jest za dużo. Dlaczego za dużo? Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, czy dziecko ma możliwość fizycznego rozładowania. Bez względu na to, czy chodzi do szkoły czy nie, trzeba zapewnić mu okazje do tego, aby tej dodatkowej energii się pozbyć. Spacer, bieganie po domu, szaleńczy taniec czy jakakolwiek inna forma ruchu to coś, co jest potrzebne każdemu dziecku. Gwarantuję mniej niegrzecznych zachowań!

N czyli niemoc, bezradność

W życiu dziecka często zdarzają się sytuacje nieprzewidywalne. Takie, w których nie można poczuć swojego wpływu na sytuację. Takie, w których niewiadomo, co zrobić, jak zareagować, co jest dobre a co złe. Takie, w których niewiadomo, co się tak naprawdę dzieje. Wyobraź sobie sytuację, w której jesteś w sklepie ze swoim dzieckiem i jak zwykle słyszysz litanię a kupisz mi? Litania przechodzi w ryk. Nie reagujesz. Udajesz, że nie słyszysz. Jak gdyby nigdy nic przechadzasz się z dzieckiem po sklepie. Może ta metoda zadziała? A jednak dziecko wpada w coraz większą histerię i jesteś zmuszona wyjść ze sklepu. Bezradność dziecka tak właśnie wygląda. Pojawia się potrzeba (jakaś rzecz w sklepie), pojawia się prośba (a kupisz mi?), pojawia się odmowa, a następnie pojawia się złość. Gdy nie ma odpowiedzi na emocję, która jest dla dziecka trudna, wszystko jest spotęgowane.

Co zrobić? Tłumacz, nawet milion razy. Dziecko nie wie, nie rozumie, potrzebuje usłyszeć setki razy to, co dla Ciebie wydaje się oczywiste. Wyjaśnij życie na nowo, zasady na nowo. Zapytaj, jak możesz pomóc, zaproponuj kreatywne rozwiązanie (ja robię rzeczom w sklepie zdjęcia i wrzucam je na listę życzeń moich dzieci – nadal działa!).

I czyli ignorancja

To jedna z najtrudniejszych przyczyn niegrzecznego zachowania dziecka. Najtrudniejsza do przetrawienia dla rodzica. Myślę jednak, że każdemu z nas od czasu do czasu przyda się taka autorefleksja.

Czasem jest tak, że dziecko naprawdę bardzo walczy o to swoje grzeczne zachowanie. Kiedy jednak jest ignorowane, chce pokazać swojemu rodzicowi, że istnieje. Przypomina o sobie. Szuka różnych dróg. I choć ignorancja wcale nie jest zamierzona, wpływa na dziecko. Wyobraź sobie rodzica, który non stop ma przy sobie telefon, wciąż go sprawdza w obecności dziecka, reaguje na każde powiadomienie. Może nawet zabiera ten telefon do łazienki i przegląda w czasie, gdy dziecko bawi się w wannie? Wyobraź sobie rodzica zadaniowego, czyli takiego, który odhacza kolejne rzeczy związane z dzieckiem. Śniadanie, ubieranie, kolacja. Działa, idzie dalej, chce zakończyć ten dzień, niech wszyscy idą spać. Ignorowanie dziecka może wynikać z różnych rzeczy, ale efekt jest jeden – dziecko nie czuje na sobie uważnego spojrzenia rodzica.

Co zrobić? Tutaj autorefleksja i nowe nawyki. Oraz częste spoglądanie w oczy dziecka.

E czyli ekscytacja

Ta przyczyna niegrzecznych zachowań bywa niedoceniana przede wszystkim dlatego, bo ekscytacja raczej kojarzy nam się z czymś pozytywnym. Jednak podobnie jak w przypadku energii, ekscytacja również może wywoływać niegrzeczne zachowania. Może Twoje dziecko nie może się czegoś doczekać? Często jest tak, że rozmiar emocji jest za duży, aby dziecko mogło sobie z nią poradzić.

Co zrobić? Wykorzystaj wskazówki związane z energią.

 

Model g.a.s.z.e.n.i.e. pozwoli Ci spojrzeć na dziecięcy świat z innej perspektywy. Zachęcam Cię bardzo do tego, abyś przeanalizowała ten model tak, aby poszukać rozwiązania, które ułatwi Wam życie. Jestem ciekawa Twoich wniosków i przemyśleń po lekturze tego tekstu. Co powiesz na takie spojrzenie na temat niegrzecznych dzieci? Czekam na Twój komentarz.

 

Zapraszam Cię do udziału w e-kursie Rozwijanie inteligencji emocjonalnej dziecka, który rozpocznie się 14 września. Kurs trwa 16 tygodni. Pracujemy intensywnie nad tym, jak wpływać na emocje dziecka, jak rozwijać jego emocjonalny świat i przygotowywać go do dorosłości. Inteligencja emocjonalna widoczna jest w każdym aspekcie życia człowieka, a jej rozwój jest najlepszym prezentem, jaki możemy podarować dziecku. Szczegóły i zapisy znajdują się tutaj.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.