To przecież jasne jak słońce, że trzeba o siebie dbać, prawda? Plan pielęgnacji? Po co to komu? Czy naprawdę trzeba sobie zapisywać i organizować nałożenie na twarz maseczki? Absurd! Ja sobie nic nie muszę planować!

A jednak. A jednak jest mnóstwo kobiet, którym trudno myśleć o takich rzeczach w szale codziennych obowiązków. A jednak wiele z nas wciąż zapomina o zwykłej, codziennej pielęgnacji siebie. A jednak odkładamy siebie na później, znikamy – skupiamy się na działaniu, realizacji planów i kolejnych pozycji na liście zadań. A jednak często kładziemy się do łóżka i obiecujemy sobie, że od poniedziałku będzie inaczej.

Plan pielęgnacji jest idealną odpowiedzią na wszelkie wymówki i tak często łamane obietnice. Jest szansą na zatrzymanie się i zauważenie, że czas przecieka nam przez palce. Jest też doskonałym narzędziem, które zapewnia równowagę w życiu. Wyobraź sobie kobietę, która ciągle zakopuje się w obowiązkach, w pracy i codziennych wyzwaniach. Wciąż za wszelką cenę udowadnia swoje kompetencje, zorganizowanie i zdolność do wyrobienia 200% normy. Jednocześnie zapomina o tym, że istnieje, potrzebuje porządnego doładowania baterii i momentu na celebrowanie swojej kobiecości i piękna. Taka kobieta, dzień za dniem staje się mniej widoczna, zacierają się jej kontury, znika kolor, blask i jej niepowtarzalna energia. Staje się zadaniami, obowiązkami, pracą, listą rzeczy do zrobienia. Staje się celami, efektami wysiłków. Staje się domem, którym się zajmuje, rodziną, którą się opiekuje, pracą, którą wykonuje.

Plan pielęgnacji to coś więcej niż pomysł na dbanie o ciało

Tworzenie planu pielęgnacji zaczyna się od potrzeby zwrócenia uwagi na własne ciało. Może być tak, że zatęsknisz za zadbanym wyglądem. Może zmotywuje Cię upływający czas i widoczne oznaki starzenia się? A może stwierdzisz, że oto nadchodzi czas na zmianę? Bez względu na powód, zwykle jest tak, że plan pielęgnacji jest odpowiedzią na wołanie ciała. Chcemy piękna, chcemy poczucia, że jesteśmy ważne na tyle, aby zwrócić na siebie baczniejszą uwagę. A może masz tak jak ja i kieruje Tobą wrażenie, że jeśli teraz nie zrobisz czegoś dla siebie to wiecznie będziesz byle jaka?

Dbanie o swoje ciało jest niezwykle ważne i bardzo mocno powiązane z teorią CUDu, która jest moją życiową filozofią. CUD to skrót trzech słów: ciało + umysł + dusza. Prawdziwy rozwój zachodzi wtedy, gdy pielęgnujesz każdą z tych sfer. Rozwijasz się, gdy starasz się o równowagę i nie pozwalasz sobie na zapominanie o tym, że składasz się z trzech części. Rezygnacja z dbania o którąkolwiek z nich w końcu daje o sobie znać. Zaniedbane ciało odpłaca się przeróżnymi dolegliwościami i wpływa na to, jak funkcjonuje umysł. Zapomniana dusza cierpi i odgrywa znaczącą rolę w poczuciu szczęścia. Umysł, który odsunięty jest na bok, daje o sobie znać, wpływa na wszystko, co dzieje się w życiu. O tak, dbajmy o siebie.

Tworzenie planu pielęgnacji to intensywne dbanie o jedną z tych trzech sfer – o ciało. Warto, bardzo warto:
  • pojawia się w życiu regularność – najlepsze efekty związane z pielęgnacją ciała zauważalne są wtedy, gdy działamy regularnie i systematycznie. Nawilżana skóra odpłaca się zdrowym wyglądem. Szczotkowane uda wyglądają o wiele lepiej w szortach. Wypite 2 litry wody dziennie widać wszędzie!
  • pojawia się miejsce na profilaktykę – zaniedbane ciało wiele traci – również zdrowia. Plan pielęgnacji jest sposobem na to, aby zapewnić sobie nie tylko śliczny wygląd przez lata, ale też na to, aby zapobiec zmianom, które nie służą naszemu zdrowiu. Idealnym przykładem może być stosowanie filtrów słonecznych, które nie tylko zapobiegają starzeniu się, ale również ochraniają przed rakotwórczym wpływem promieni słonecznych. Oprócz tych bardziej urodowych tematów, warto dodać do planu również takie elementy jak regularne badania, przeglądy dentystyczne czy inne rzeczy, które lubimy odkładać na wieczne później.
  • jesteśmy w stanie dbać o równowagę w życiu – i od razu uprzedzam: ja wiem, jak o to trudno. Mam troje dzieci. To moje własne doświadczenie przekonuje mnie najbardziej o znaczeniu planu pielęgnacji. Mnóstwo codziennych obowiązków i jeszcze więcej planów sprawiają, że odłożenie na bok takich rzeczy, jak maseczka, może bardzo kusić. Jeszcze zdążymy zadbać o siebie, co? Niestety to bardzo złudne! Nigdy nie ma lepszego momentu na wprowadzanie balansu w życiu niż teraz. Chwila na relaks, chwila na celebrowanie swojego ciała, docenienie go, pokochanie to coś, co nieprawdopodobnie ładuje baterie i zachęca mocno do wysiłków w każdej innej sferze. Regularne dbanie o siebie sprawia, że frustracja się zmniejsza, pojawia się więcej nadziei, że jakoś uda się ogarnąć aktualne wyzwania i sprawia, że zwykły dzień staje się wyjątkowy.
  • łatwiej o lepsze samopoczucie – o wiele łatwiej! Istnienie takiego planu pielęgnacji jest bardzo jasną informacją, że jestem ważna. Jestem tak samo istotna jak moja praca, jak dbanie o dom i rodzinę. Zasługuję na to, aby odpoczywać, pielęgnować siebie. To jedna kwestia. Druga sprawa to same czynności pielęgnacyjne. Ciało celebrowane, masowane, dotykane, zadbane reaguje na te wszystkie aktywności. Warto korzystać z dobrodziejstw, jakie niesie dotyk.
  • dajemy same sobie trochę czasu dla siebie – a to rozwija miłość własną. Zawsze przeraża mnie myśl o tym zanikaniu, o którym wspomniałam wcześniej. Łatwo jest skupiać się na zadaniach i oczekiwaniach, które koniecznie trzeba spełnić. Czas dla siebie jest wyrazem miłości do samej siebie. Jeśli kogoś kocham, daję mu ten czas, prawda? Jeśli kogoś nie lubię, zapominam o nim, nie chcę poświęcać mu ani jednej chwili. Nie chcę tracić na niego czasu.

Czy to nie jest oczywiste, że trzeba o siebie dbać?

W jednej z dyskusji na temat planu pielęgnacji w naszej facebookowej grupie pojawiło się kiedyś właśnie takie pytanie. Dla wielu kobiet dbanie o siebie jest oczywiste i wspaniale. Wiele jednak z nas wie, jak trudno czasem wybrać dbanie o siebie z całego zestawu obowiązków, które czekają każdego dnia. Mnóstwo kobiet w pośpiechu nakłada maseczkę (myjąc przy okazji zlew), kremuje ręce dopiero wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne lub obiecuje sobie każdego dnia, że od jutra będzie pilnować picia wody. Wciąż gdzieś pędzimy, staramy się jakoś połapać w tych wszystkich piłeczkach, którymi żonglujemy i w naturalny sposób od czasu do czasu zapominamy o tych oczywistych oczywistościach.
Plan pielęgnacji jest odpowiedzią na pęd życia, którego chyba nie unikniemy. Dzięki niemu mamy szansę na systematyczne działania, które przynoszą długotrwałe efekty. To plan pielęgnacji jest zestawem przypomnień o badaniach, o nawykach, jakie warto wciąż i wciąż wprowadzać w życie. Dzięki niemu też ustawiamy sobie priorytety. Tutaj napisałam więcej o tym, dlaczego deklarowanie priorytetu nie zawsze oznacza, że taki priorytet istnieje.

Co powinno pojawić się w planie pielęgnacji?

Tworzenie planu pielęgnacji zawsze powinno być sprawą indywidualną. Mamy różne potrzeby, zobowiązania i plany na przyszłość. Jedna kobieta może zachwycać się swoimi kolorowymi paznokciami, inna może w ogóle nie brać pod uwagę nawet makijażu. Piękne w tej różnorodności jest to, że każda z nas ma swoje własne, niepowtarzalne piękno, które można celebrować po swojemu. Jednym z najbardziej inspirujących cytatów, jakie kiedykolwiek przeczytałam jest takie bardzo proste zdanie: To, że ona nie jest piękna, nie znaczy, że ty jesteś brzydka. 
Stwórz swój plan pielęgnacji właśnie w ten sposób. Pamiętaj o tym, że tworzysz plan, dzięki któremu zadbasz o swoje własne potrzeby, o swoją energię oraz piękno. Zastanów się nad tym, co chciałabyś dodać do swojej codzienności, o czym już nie chcesz zapominać, co jest dla Ciebie ważne. Określ swoje cele związane z ciałem – może chcesz pozbyć się jakichś dolegliwości, zadbać lepiej o cerę, włączyć w życie więcej aktywności? Czego pragniesz dla siebie? Zwróć uwagę na jedną, najważniejszą rzecz. Czas mija. Odpowiedni plan pielęgnacji sprawi, że drobne kroki wykonywane każdego dnia, zapewnią Ci lepsze samopoczucie, zadbany wygląd i więcej energii do działania.

W swoim planie pielęgnacji uwzględnij kilka rzeczy

Aktywność fizyczna

Dla mnie aktywność fizyczna zawsze wiązała się bezpośrednio z wyglądem. Lubię wysportowane ciało. Z czasem jednak zauważyłam, że brak ruchu wpływa nie tylko na moją kondycję, ale przede wszystkim na nastawienie i nastrój. Aktywność fizyczna musi być elementem pielęgnacji z tych dwóch powodów – dzięki niej zapewnisz sobie zdrowie, lepszą wydajność organizmu, ładny wygląd oraz zadbasz o odpowiednią dawkę hormonów szczęścia.

Oto kilka propozycji do Twojego planu pielęgnacji:

  • 10 tysięcy kroków każdego dnia – przy siedzącym trybie życia to może być wyzwanie, ale wielu specjalistów przekonuje o tym, że to jeden z najlepszych sposobów na dbanie o aktywny styl życia. 10 tysięcy kroków możesz wykonać zarówno podczas spokojnego spaceru jak i w trakcie szybszego marszu. Dostosuj tempo do swoich możliwości i szukaj okazji do tego, aby wybierać ruch niż wygodę. Możesz zaparkować nieco dalej niż zwykle, wybrać przechadzkę zamiast autobusu lub tramwaju lub poplotkować z przyjaciółką spacerując po okolicy. W moim przypadku dobrą motywacją jest krokomierz, który pokazuje mi, że jednak chodzę o wiele mniej niż mi się zawsze wydawało 😉
  • poranne rozciąganie – dobrze dodać do porannej rutyny kilka minut ruchu, który obudzi całe ciało.
  • trening kilka razy w tygodniu – piękny wygląd to tak naprawdę efekt uboczny wielu działań, jakie podejmujemy każdego dnia. Ruch jest jednym z nich. Jeśli chcesz świetnie się czuć w wieku 70 lat, już dziś potrzebujesz zadbać o rytm Twoich tygodni. Dołącz do planu pielęgnacji ćwiczenia, które lubisz najbardziej lub postaw na sprawdzanie różnych opcji.

O czym warto pamiętać przy tworzeniu planu pielęgnacji w tej sferze?

  • liczy się filozofia kaizen – bardzo często jest tak, że nie ćwiczymy miesiącami nie dlatego, bo nam się nie chce, ale dlatego, bo wydaje nam się, że krótki trening się nie liczy. Nic bardziej błędnego. Każda chwila na aktywność fizyczną ma ogromne znaczenie i wpływa mocno na to, co się dzieje z Tobą i Twoim zdrowiem. Dlatego jeśli nie możesz sobie pozwolić na piękny, godzinny trening, postaw na 5 minutową mocną akcję tego dnia. Liczy się każda rzecz!
  • określ dni tygodnia, w których poćwiczysz dłużej – to bardzo ważne, aby nie tylko wprawić ciało w ruch, ale też postawić przed nim jakieś wyzwanie. Oczywiście idealnie byłoby, gdybyś miała czas na trening codziennie, ale jeśli nie jest to możliwe, postaw na chociaż trzy treningi w ciągu tygodnia. Jak długie? Zacznij od 15 minut, a potem stopniowo wydłużaj ten czas
  • szukaj wyzwań, które zmotywują Cię do działania – nie zawsze wystarcza postanowienie. Wiele osób ma duży problem, aby przejść od postanowienia do czynu i właśnie tutaj z pomocą może przyjść wyzwanie. Opcji masz mnóstwo – od własnych wyzwań (codzienne robienie zdjęć zmieniającej się przyrody podczas długiego spaceru) poprzez wyzwania proponowane przez sportowców aż po przeróżne zawody, maratony, do których należy się przygotować.
  • jeśli do tej pory aktywność fizyczna nie była w Twoim planie pielęgnacji, musisz się do niej przygotować – zadbaj o to, aby Twój plan dnia nie tylko mieścił mnóstwo rzeczy do zrobienia. Zarezerwuj sobie czas na ćwiczenia i na inną aktywność. Zastanów się, z czego możesz zrezygnować w imię dbania o siebie. Przygotuj sobie strój sportowy, jeśli jest on potrzebny, nastaw się również do tego, że będziesz ćwiczyć.
  • nie wykluczaj ruchu – wiele osób rezygnuje z ćwiczeń czy spaceru z różnych powodów. Tak naprawdę każda wymówka jest dobra. Moją ulubioną jest jest za późno oraz miałam ćwiczyć rano, a teraz jest wieczór, więc szkoda, że tego planu nie wypełniłam. Każdy moment jest dobry na działanie. Jeśli nie jesteś chora, spróbuj poruszać się jakkolwiek, nawet jeśli jest to wieczór. Postaw na metodę 5 minut – ustaw minutnik i poruszaj się przez ten czas.
  • dopasuj ruch do swoich preferencji – jestem przykładem osoby, która w życiu by nie wstała wcześniej po to, aby poćwiczyć. Nie ma takiej opcji jak na razie. Czy w związku z tym plan na aktywność fizyczną jest spalony, bo tracę ten najfajniejszy czas w ciągu dnia? Nic bardziej mylnego. Jeśli zatem jesteś typem porannym, ustaw budzik wcześniej i korzystaj z momentu na ruch. Jeśli jednak wolisz późniejsze godziny, poszukaj miejsca na ćwiczenia.

Mój plan pielęgnacji – aktywność fizyczna

Ruch jest dla mnie nie tylko sposobem na dbanie o sylwetkę, ale przede wszystkim jest jednym z najskuteczniejszych metod na poprawę samopoczucia. Wiele razy przekonałam się, że porządne cardio daje mi ogromnego kopniaka motywacyjnego, a kilka minut rozciągania rano, układa całe moje ciało w porządku. Brak ruchu, co zdarza mi się w momentach bardziej napiętych, jak choroba któregoś dziecka czy mnóstwo innych obowiązków, zawsze kończy się u mnie rozdrażnieniem. Ostatnio raz jeszcze przyjrzałam się mojemu planowi pielęgnacji, co nieco zmieniłam i dopasowałam do aktualnej sytuacji i oto jak wygląda on w tym momencie:

poniedziałek, środa, piątek – docelowo trening godzinny (cardio, siłowy, kondycyjny) – ze względu na to, że nie lubię ćwiczyć w ciągu dnia, zwykle robię to wieczorem, tuż po położeniu dzieci do łóżeczek.

codziennie 10 tysięcy kroków – po zakupieniu krokomierza skonfrontowałam się trochę z tym, ile tak naprawdę siedzę i mam wielką motywację do dodania większej ilości ruchu do codzienności

spacer każdego dnia bez względu na pogodę – nie jestem fanką spacerów, ale doceniam ich wartość w takim miejscu, w jakim mieszkam teraz. Otaczają nas lasy i bliskość dzikiej przyrody. Spacer jest zatem nie tylko sposobem na ruch, ale na czerpanie energii.

Pielęgnacja skóry i reszty ciała

Mój własny rytuał pielęgnacyjny zaczynał się właśnie o tworzenia wizji tego, jak będę dbać o skórę. Kiedy kilka lat temu tworzyłam pierwszy z nich (pamiętacie może na blogu serię z 2011 roku?), potrzebowałam bardzo dużej zmiany. Moja skóra pozostawiała wiele do życzenia, bywała od czasu do czasu źródłem kompleksów i tak naprawdę byłam do niej wrogo nastawiona. Jak może! Ja się tak staram, a ona wciąż zaskakuje mnie kolejnymi niespodziankami.

Dbanie o skórę jest bardzo ważne z wielu powodów – oprócz tego, że piękna cera wpływa pozytywnie na wygląd zewnętrzny, ma też wpływ na to, jak postrzegamy siebie. Jeśli choć raz chciałaś schować się przed wzrokiem innych ludzi ze względu na to, jak wygląda Twoja buzia, wiesz o czym mówię. Choć zapewne w większości sytuacji skala problemu nie była tak duża, nieładna skóra staje się dla wielu osób dużym ograniczeniem. To nie wszystko. Podczas szkoleń czy konsultacji związanych z budowaniem pewności siebie często spotykałam się z takim stwierdzeniem, że zaniedbana cera bywa odbierana jako sygnał o tym, jaki dany człowiek jest. To było dla mnie zaskakującym odkryciem! Pamiętam taką rozmowę z jedną z moich kursantek. Powiedziała mi wtedy, że gdy dostrzega kogoś z rankami na buzi, ocenia ona danego człowieka i robi to na podstawie własnych doświadczeń. Zapytałam ją wtedy “Co to znaczy, że oceniasz?”. Odpowiedziała mi wtedy: “U mnie ranki na twarzy, zaniedbana skóra czy inne objawy tego, że nic pozytywnego z nią nie robię, są czymś w rodzaju dowodu na to, że jestem dla siebie największym wrogiem. Nie mogę nad sobą zapanować i wyciskam, trę, nie dbam, nie pielęgnuję, nie lubię. Zawsze sobie myślę, że znalazłam bratnią duszę w tym temacie.”

Ciekawe, prawda? Bez względu jednak na to, jak wygląda Twoja sytuacja, zachęcam Cię bardzo mocno do stworzenia własnego planu pielęgnacji związanego ze skórą. Cel jest jeden: celebrowanie piękna Twojego ciała. Jeśli trudno Ci myśleć o sobie w ten sposób, celem powinno być “odkrycie własnego piękna”. A jest to możliwe wtedy, gdy dasz sobie chwilę na przyjrzenie się samej sobie oraz na ofiarowanie sobie choć trochę ciepła i przyjaznego zainteresowania.

Co warto zawrzeć w planie pielęgnacji związanym ze skórą?

  • pomyśl o zastosowaniu metody wieloetapowego nawilżania skóry według Charlotte Chow tej książce został on bardzo przystępnie opisany. Sama dostałam swój egzemplarz na urodziny od Niebałaganki i od niedawna stosuję wszystkie zasady. U Ani efekt jest piorunujący, ja zauważyłam ogromną różnicę już po pierwszym wieczornym rytuale. Ta metoda jest wyjątkowo interesująca przede wszystkim dlatego, że jej stosowanie tak naprawdę nie zajmuje dużo czasu. Dzięki korzystaniu z porad Charlotte dbanie o skórę staje się nie tylko koniecznością, ale wyjątkowo przyjemnym momentem dnia.
  • weź pod uwagę naturalne metody pielęgnacji i rytuały oparte o tradycję – moim ukochanym sposobem pielęgnację całego ciała jest marokański hammam, o którym kiedyś już pisałam. Bardzo Cię zachęcam do znalezienia chwili na celebrowanie ciała właśnie w ten sposób. Dobrym pomysłem jest wykorzystywanie metod, które upiększały nasze babcie i prababcie. Włącz w plan pielęgnacji olejki eteryczne, naturalny żel z aloesu (może sprawisz sobie taką roślinkę?), glinki, olejki naturalne (ze słodkich migdałów, arganowy, masło shea, awokado). Zrób sobie peeling ciała z kawy i oliwy z oliwek, nałóż na powieki torebkę herbaty po zaparzeniu – sposobów jest mnóstwo.
  • unikaj drażniących kosmetyków – wszystko co piecze i boleśnie ściąga skórę Twojej twarzy, niszczy ją. Traktuj ją inaczej – chroń, ciesz się nią, dbaj o każdy jej skrawek a nie każ za niedoskonałości, jakie na niej się pojawiają. Idealnym przykładem jest przecieranie delikatnej skóry twarzy kosmetykami z alkoholem.
  • dobrą strategią jest inwestowanie w kosmetyki, które są jak najbardziej łagodne i naturalne. Jeśli Twoja kosmetyczka jest już wypełniona, działaj stopniowo, kroczek po kroczku. Kiedy skończy Ci się jakiś produkt, poszukaj takiego, który będzie dla Twojej skóry lepszym rozwiązaniem. Jestem przekonana, że znajdziesz mnóstwo bardzo naturalnych alternatyw, które wcale Cię nie zrujnują.
  • zaplanuj wszystko w kalendarzu – dla wielu osób to może brzmieć jak coś zadziwiającego, ale jest to metoda, która tę regularność zapewnia. Jeśli chcesz systematyczności i jednocześnie masz na głowie mnóstwo innych spraw, docenisz ten sposób wdrażania planu pielęgnacji do życia. Czasem trzeba umówić się ze sobą, że dany wieczór będzie czasem na domowe spa bez względu na aktualne wyzwania życiowe. Każdy przecież potrzebuje naładować baterie.

Mój aktualny plan pielęgnacji – skóra + reszta ciała

Lubię zadbany wygląd i krok po kroku ulepszam swoją metodę pielęgnacji ciała. Skóra jest oczywiście dla mnie najważniejsza, bo to ona nadaje ton całemu wyglądowi.

✨ wieloetapowa pielęgnacja skóry wg Charlotte Cho – to podstawa, która bardzo dużo dała mojej cerze

✨ pedicure w salonie raz w miesiącu – bez względu na porę roku. Próbowałam robić to w domu sama, ale nie lubię, nie znam się, nie potrafię.

✨ manicure w domu co tydzień – regularnie robię sobie hybrydy, ale co tydzień upewniam się, że moje paznokcie i dłonie wyglądają po prostu dobrze. Wyrównuję je, odsuwam skórki, stosuję mocniejsze odżywienie. Od czasu do czasu pozwalam moim paznokciom odpocząć od hybryd i robię im dłuższą kurację z odżywką.

✨ szczotkowanie ciała na sucho codziennie podczas wieczornego rytuału – ciało reaguje wspaniale na taki zabieg, jest dosłownie wypełnione energią. Skóra oczywiście jest zdrowsza, ale też wygląda lepiej, bo masaż wpływa na jej głębsze warstwy.

✨ peeling całego ciała oraz peeling skóry twarzy co trzy dni – to jeden z moich ulubionych zabiegów, który zawsze sprawia, że czuję przypływ energii. Dbam o to, aby takie peelingowanie nie było wykonywane w pośpiechu.

✨ maseczka co 3 dni – lubię wszelkie nawilżające, odżywcze i oczyszczające maseczki, które przywracają skórze zdrowy wygląd. Czasem stosuję również maski na ciało.

✨ rytuał hammam co 2 tygodnie – w idealnym świecie hammam robiłabym sobie co chwilę, ale stwierdzam, że co dwa tygodnie mi wystarczy.

maseczka na stopy i dłonie – raz w tygodniu nakładam na skórę grubszą warstwę kremu i bawełniane rękawiczki, aby mocniej je odżywić i nawilżyć.

zmiana poszewki raz w tygodniu – bardzo ważna sprawa! Ten prosty nawyk sprawia, że skóra jest w kontakcie z czystą tkaniną i dzięki temu jest mniejsza szansa na zanieczyszczenia.

regulacja brwi u kosmetyczki raz na trzy tygodnie – zawsze jestem zadziwiona tym, jak zmienia się twarz dzięki regulacji brwi! Sama nie jestem w stanie tego zrobić tak idealnie jak dzieje się to w salonie.

Pielęgnacja włosów

Niedawno rozpoczęłam na blogu cykl o pielęgnacji włosów, do którego wkrótce wrócę. Oczywiście i tutaj nie powinno go zabraknąć. Dbanie o włosy to element higieny i tworzenia własnego piękna. Bez względu na to, jakie masz włosy, zawsze możesz zrobić wiele, aby wyglądały one dobrze. Zadbane włosy są cudowne – zarówno cienkie jak i grube, kręcone i proste, jasne i ciemne. Do swojego planu pielęgnacji dodaj zatem i te elementy, które mają zapewnić ich zdrowie jak i te, które mają podkreślić ich niepowtarzalne cechy.

O czym pamiętać przy tworzeniu planu pielęgnacji włosów?

  • nadszedł czas na pokochanie swoich włosów – uwierz mi, bardzo dobrze wiem, jak trudne to może być. W ramach inspiracji zachęcam Cię do obejrzenia filmu, który bardzo ładnie pokazuje, jak wiele zmienia się w życiu wtedy, gdy pojawia się akceptacja tego, jakie jesteśmy. I jak wiele można wyciągnąć w wykorzystywania tego, jakie jesteśmy!
  • podczas pielęgnacji włosów pamiętaj o różnych sposobach na dbanie o nie – ważne jest zarówno nawilżanie, oczyszczanie jak i regeneracja. Jeśli będziesz skupiać się tylko na jednym, Twoje włosy nigdy nie będą wyglądały świetnie. Więcej napisałam o tym tutaj.
  • staraj się regularnie zmieniać produkty do pielęgnacji – włosy bardzo szybko przyzwyczajają się do składu kosmetyków. Potraktuj zatem jak przygodę szukanie dla nich czegoś dobrego i wracaj od czasu do czasu do swoich ulubionych odkryć.
  • zastosuj najlepszą na świecie odżywkę regenerującą rozdwojone końcówki – wymieszaj w ceramicznej miseczce łyżkę oliwy z oliwek, kilka kropel olejku z awokado, kroplę olejku z drzewa herbacianego. Bardzo dokładnie wymieszaj wszystkie składniki, a następnie wmasuj mieszankę w pięty i błyskawicznie umów się do fryzjera. Nic magicznie nie sklei Ci rozdwojonych włosów – musisz je regularnie podcinać i odżywiać wtedy, gdy jeszcze są zdrowe.
  • weź pod uwagę koloryzację w salonie – i mówię to jako ktoś, kto przez lata farbował włosy w domu. Koloryzacja wygląda dość prosto, ale tak naprawdę to skomplikowany zabieg. Myślę, że warto się znać na czymś takim. Eksperymenty w domu często kończą się dziwnymi odcieniami, nierównym kolorem, spalonymi włosami i nieładnym wyglądem. Wiem, co mówię. Jeśli decydujesz się na koloryzację w domu, szukaj bezpiecznych produktów, jak najbardziej naturalnych i mało inwazyjnych.

Mój plan pielęgnacji włosów

Więcej na ten temat można zobaczyć tutaj. Aktualny plan wygląda następująco:

✨myję włosy co dwa dni – za każdym razem stosuję odżywkę ze spłukiwaniem

✨stosuję serum odżywcze i ochronne po każdym myciu

✨raz na 4-5 myć stosuję bardziej intensywną maskę regenerującą i łączę ją z czepkiem i ciepłym ręcznikiem

✨fryzjer co 6 tygodni – koloryzacja + podcięcie

Plan pielęgnacji – jak zastosować to w życiu

Wiem, że to może być trudne. Z jednej strony przerażać Cię mogą obowiązki, których nie tylko nie ubywa, ale jest ich z dnia na dzień coraz więcej. Każdy czegoś od Ciebie oczekuje. Wciąż masz coś do załatwienia. Może wciąż się spóźniasz? Może masz wrażenie, że najpierw musisz zadowolić innych ludzi, żeby zacząć myśleć o dbaniu o siebie? A może myślisz, że przyjdzie jeszcze czas na dbanie o siebie?
Może być różnie. Spodziewam się tego, że część moich Czytelniczek może spojrzeć na całą ideę planu pielęgnacji mocno sceptycznie. Po pierwsze – plan?! Przecież to nic wielkiego, jasne jak słońce, wiadomo, że trzeba się myć. Po drugie – a kto ma ta to czas. I teraz chcę skonfrontować tę drugą wątpliwość z moją własną sytuacją w minionym tygodniu. Wyobraź sobie – wszystkie dzieci z katarami, marudzące. Nie ma mowy o przedszkolu, o spokojnej zabawie (podczas choróbska wszystkie kłótnie są bardzo intensywne) ani o uśmiechniętych buziach. I ja – sama w tym wszystkim, mój mąż w domu wieczorami. Jak widzisz, wszystko na raz. No właśnie – i ja. Z planem pielęgnacji, pomysłem na życie i na piękny październik. Teoretycznie w tej sytuacji nie powinno mi się chcieć. Czy miałam czas na wdrażanie planu pielęgnacji? O, wolałam odpocząć. Czy ćwiczyłam wieczorami zgodnie z planem – haha. Energia ze mnie ulatywała tuż po usypianiu dzieci. A jednak w międzyczasie udało nam się wyrobić normę z krokami podczas spacerów i zrobiłam kilka ważnych rzeczy w ciągu dnia, aby wyłuskać momenty na dbanie o siebie. Pousuwałam dystraktory, działałam “przy okazji”. Zamiast scrollować internet, odłożyłam telefon i nalałam sobie wody do wanny. Zamiast myć znów podłogę, odwróciłam się na pięcie i zrobiłam sobie porządną maskę na włosy. Zamiast odpisywać na maile późnym wieczorem, wygrałam ze sobą i poszłam wcześniej spać.

Jak realizować ten plan?

☝wykorzystuj okazje – zrób maseczkę i obierz ziemniaki, umyj podłogę w takim tempie, że zrobisz z tego trening cardio, idź spać w bawełnianych rękawiczkach, trzymaj blisko siebie krem do rąk (ja mam zawsze na biurku, w torebce, w samochodzie i przy łóżku), spryskaj w ciągu dnia twarz wodą termalną.
☝rób maseczkę na twarz wtedy, gdy masz na włosach maskę odżywką – upiecz dwie pieczenie na jednym ogniu
☝ruszaj się tam, gdzie możesz – wybieraj schody, wyjdź z dziećmi na spacer, przebiegnij te parę metrów zamiast tak spokojnie sobie iść
☝zaplanuj kilka rzeczy na sztywno – treningi to jedna rzecz, wieczory na dłuższą pielęgnację to drugie. Postaraj się takie rzeczy traktować tak, jak traktujesz spotkanie z kimś ważnym. Spotykasz się przecież ze sobą.
☝wprowadź zasadę 1 rzecz każdego dnia – istnieje duża szansa, że zawsze będziesz zajęta. Zadbaj jednak o to, aby każdego dnia robić dla siebie przynajmniej jedną rzecz ze swojego planu pielęgnacji.
☝zastanów się nad tym, jakim rzeczom powiesz nie – kiedy ktoś pyta mnie o to, jak znajduję czas na coś, zawsze mówię o tym, czego nie robię, aby zyskać cenne chwile. To jest klucz do sukcesu. Pomyśl o tym, w jaki sposób marnujesz czas – to te momenty są idealne na realizację planu.

Muszę przyznać, że sama nie zakładałam tak długiego tekstu na ten temat. Co sądzisz o takim pomyśle?


Wkrótce rozpoczyna się kurs Stań się najlepszą wersją siebie, który jest półrocznym projektem psychologicznym związanym mocno z ideą dbania o siebie. W serii “Dbaj o siebie i…” mówię rytuałach i metodach, które mają ułożyć to, w jaki sposób pielęgnujemy siebie. W kursie skupiamy się na tym, co dzieje się w naszym wnętrzu, jak sobie radzić z trudnymi sytuacjami i jak uporać się z tymi częściami naszego życia, które wysysają energię. Jeśli chcesz sprawdzić, co będzie się działo, zobacz tutaj. Zaczynamy 12 października!

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.