Stworzenie sobie listy celów może być bardzo łatwe. Wystarczy poczuć odrobię inspiracji, wyciągnąć kartkę i długopis, uwierzyć, że nie ma rzeczy niemożliwych i przystąpić do zapisywania kolejnych pomysłów na życiowe osiągnięcia. Jeśli dodamy do tego troszkę autokrytyki, na liście znajdą się również pomysły na zmiany w stylu życia. U mnie wyglądało to właśnie tak. Uwierzyłam, że nie ma rzeczy niemożliwych (przecież za 5,10, 15 lat może dużo się zmienić!). Stałam się bardzo krytyczna i szukałam dziury w całym. Zadawałam sobie mnóstwo pytań – nie o perfekcyjne życie, a o życie moje wymarzone. I tak powstała moja wielka lista celów.

Cele na październik

Lista celów powstała w czerwcu. Od tamtej pory delikatnie realizowałam plany i zaglądałam do mojego spisu w poszukiwaniu inspiracji. Czy działałam? Tak, działałam, jak zwykle. Wiedziałam jednak, że rozpoczęcie mojej przygody z porządną akcją w ramach listy celów jest jeszcze przede mną. Po burzliwym wrześniu i porządkowaniu rzeczywistości stwierdziłam, że październik będzie moim początkiem. I wiecie co? Już na etapie planowania tego miesiąca czułam ogromną ekscytację.

Jak wprowadziłam listę celów w plan miesiąca?

  • przejrzałam raz jeszcze, bardzo dokładnie moją wielką listę celów i wybrałam z niej te punkty, które chcę zrealizować w październiku
  • stworzyłam mini-listę miesiąca do powieszenia na lodówce
  • postawiłam na działanie, ale nie na presję – umówiłam się sama ze sobą, że zrealizuję to, co będzie możliwe, dam z siebie 100%, ale nie będę frustrować się tym, co poczeka na kolejną okazję
  • założyłam, że niezrealizowane cele w październiku mogą zostać odłożone na dłużej – to, że coś nie wyjdzie nie wiąże się od razu z trzymaniem się tego celu za wszelką cenę w kolejnych miesiącach

Wielka Lista Celów w październiku 2018

Na początku października podzieliłam się na moim instagramie ambitnym planem na ten miesiąc. Chciałam, aby ten czas był wypełniony jesiennym klimatem, dobrą muzyką, ale też działaniami, które odkładałam na bok od bardzo dawna. Stwierdziłam też, że dobrze byłoby, gdybym postawiła też przed sobą takie wyzwania, które niezbyt mnie ekscytują, ale byłyby świetną częścią życia (miesiąc bez słodyczy). I muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z rzeczy, które w końcu stały się faktem. Zapraszam Was do mojego podsumowania październikowej wielkiej listy celów.

Pozbędę się wirtualnych śmieci – plików, zapisanych zdjęć, zachowanych rzeczy w folderach online i aplikacjach. Zdecyduję, czy te rzeczy są dla mnie ważne, a jeśli tak – uporządkuję je tak, aby łatwo się z nich korzystało.

Za mną wielki krok milowy – przeniosłam wszystkie pliki z trello w inne miejsca. Postanowiłam skupić się na jednym dysku online, na jednej aplikacji do planowania i oto jestem! Przejrzałam masę zdjęć, posegregowałam je i wkrótce wrzucę je do uporządkowanych folderów online. Bonus takiego porządkowania był taki, że zrobiliśmy sobie mnóstwo wieczorów wspomnień 🙂

Wykorzystam wszystkie rzeczy, jakie mam w domu – kosmetyki, żywność. I zrobię zakupy tylko w razie konieczności.

Mimo tego, że uległam i zaopatrzyłam się w wielki zapas jednej herbaty (opowiadam o niej w tym filmiku), uznaję swój sukces w tym temacie. Choć muszę jeszcze popracować nad wykorzystywaniem jedzenia, zauważyłam, że dużo zmienia się w moim podejściu do kosmetyków. W październiku kupiłam tylko absolutnie konieczne rzeczy i kilka razy wyciągnęłam rzeczy z koszyka dlatego, bo stwierdziłam, że pewnie mam jeszcze w łazience coś, co można wykorzystać. Efekt jest jeden: oszczędność i w rezultacie świetny zakup, z którego jestem zachwycona! W październiku miałam okazję uczestniczyć w Bonjour Kérastase w Instytucie Zdrowia i Urody Yasumi w Limanowej. Podczas zabiegu Edukator Kerastase wraz z niezastąpioną Agatą, dokonały cudów na moich włosach. I postanowiłam zabrać do domu odżywkę i mgiełkę, które są wspaniałe. Podejrzewam, że gdyby nie moje oszczędności tu i tam, nigdy nie zdecydowałabym się na taką inwestycję.

10 października – Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

I ważna data nie tylko dla psychologów. Na swoim instagramie i na facebooku zachęcałam mocno do lektury tekstów o zdrowiu psychicznym. Odsyłam do nich też tutaj: 10 sposobów na dbanie o swoje zdrowie psychiczne, Jeśli chodzisz do psychologa to znaczy, że jest już źle, Żałoba to nie problem. 10 października to ważna data nie tylko dla osób, które zmagają się z trudnościami, ale i dla tych, które uważają, że są nie do zdarcia. Higiena psychiczna to coś, co powinno interesować nas tak samo.

25 października – Światowy Dzień Makaronu

Czy celebrowany? Oczywiście. Makaron z cukinią, pomidorkami koktajlowymi, parmezanem i czosnkiem.

przepracuję od deski do deski książkę Kindness Bumerang (zacznę!)

Zaczęłam i staram się krok po kroku realizować pomysł, który przedstawia ta książka. To jedna z tych lektur, które nie tylko dają inspirację, ale też instrukcję na każdy dzień w roku. Książka już teraz jest ważna dla mnie. Choć raczej trafiam na dobrych ludzi niż na tych niezbyt przychylnych, marzy mi się świat, w którym uprzejmość jest dla nas priorytetem. Dbanie o innych ludzi. Ciekawość. Brak obojętności. Docenianie tych, którzy pojawiają się w naszej codzienności – nawet na chwilę. Marzy mi się taki świat i dlatego postanowiłam go sobie zrobić.

♡ będę codziennie czytać

O dziwo w październiku to było dla mnie wyzwaniem! Wiele razy spędzałam wieczory ucząc się – mam przed sobą projekt, który ode mnie wymaga wiedzy w temacie, który do tej pory traktowałam dość intuicyjnie. I naturalne było dla mnie działanie do granic możliwości czyli do chwili, gdy już naprawdę musiałam położyć się spać. Ale nie uległam i przeczytałam trzeci tom serii Obca Diany Gabaldon (realizując przy tym kawałeczek mojego celu o przeczytaniu wszystkich tomów). Książka jest zaskakująca i bardzo luźno powiązana z tym, co można obejrzeć w trzecim sezonie mojego ukochanego serialu Outlander.

♡ określę, które relacje w moim życiu są toksyczne

Bardzo ważny cel, ważny punkt i ważny krok. Określenie takich rzeczy to coś, co i tak przynosi wielką zmianę, większą uważność na to, co się z nami dzieje w relacjach. Na co się zgadzamy? Na co sobie pozwalamy? Bardzo Wam to polecam.

♡ nie przegapię pierwszych 926 tygodni życia moich dzieci 

Tutaj możecie poczytać o tych tygodniach. W październiku stawiałam na uważność bardziej niż zwykle i muszę Wam powiedzieć, że czasem nie mogę odpędzić od siebie myśli, że przyjdzie taki czas, gdy będę tęsknić za tym, co jest teraz. Kiedyś zaparzę ulubioną herbatę, posłucham ciszy naszego domu i wrócę do chwil, gdy nie było ani ciszy ani chwili spokoju. Chyba nic mnie bardziej nie motywuje do doceniania bałaganu w pokoju dzieci 😉

♡ napiszę książkę dla rodziców (zacznę!)

Zaczęłam! Mamy tytuł, którym będę mogła się wkrótce pochwalić, mamy zarys, który Wam kiedyś pokazałam na instagramie i mamy bardzo szczegółowy plan kolejnych rozdziałów. Nastawiam się na bardzo intensywną pracę w listopadzie!

♡zrealizuję listę przeżyć na październik

Och, uwielbiam te listy przeżyć. Październikowa wersja była powrotem do tego, co w przeszłości dawało mi mnóstwo szczęścia. Lista przeżyć ma być właśnie takim sposobem na dodanie życia do życia. Gdy lista istnieje, wszystko w moim życiu staje się bardziej ustabilizowane i o wiele częściej pamiętam o tym, aby dbać o równowagę. Zobaczcie, jak wyglądała lista. Na instagramie będę się dziś chwalić efektami 🙂

 

♡ odwiedzę Żywe Muzeum Piernika i Muzeum Podróżników

Nie spodziewałam się, że tak szybko uda nam się zrealizować ten cel, a jednak! Rodzice przejęli nam dzieci, a my wybraliśmy się na randkę do Torunia właśnie. Oczywiście kilka razy zauważyliśmy, że nadal zachowujemy się tak, jakbyśmy byli z naszymi dziećmi 😉 Tutaj napisałam więcej o tym, co się dokładnie działo, ale już teraz piszę: koniecznie idźcie na warsztaty piernikarskie! Wspaniałe doświadczenie!

 

Jak widzicie, nie wszystko, co wylądowało na mojej liście zostało zrealizowane. Nauczyłam się jednak być dla samej siebie bardziej łagodna niż byłam kiedyś. Stawianie przed sobą celów jest ważne, dużo daje, wzmacnia motywację i sprawia, że przechodzimy przez życie bardziej świadomie. Mobilizuje do działania. Ułatwia pokonywanie chwil niemocy. Daje też nadzieję na to, co wydarzy się, gdy minie aktualny kryzys. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, że nie chodzi w tym wszystkim o biczowanie się za niezrealizowany cel, gorszą chwilę. Jeśli daję z siebie 100% w danym momencie, zrobiłam to, co trzeba. Czasem 100% w danym momencie oznacza zadbanie nie o cel, a o wypoczynek, ładowanie baterii. Dla moich celów jest to idealne rozwiązanie, bo gdy nie ma frustracji związanej z tym, że tu i teraz cel nie został osiągnięty, jest motywacja, aby zadziałać jeszcze raz.

To nie wszystko!

Październik był wypełniony pracą, leniwymi chwilami z moją małą rodzinką, zmianami i odhaczaniem kolejnych punktów planu. Ale to nie wszystko. Wreszcie uruchomiłam projekt, który marzył mi się od dawna – pamiętacie o Oczytanych Dzieciach? Cieszę się z niego bardzo. I zapraszam Was do udziału w naszej facebookowej grupie.

A oprócz tego, z wielką nieśmiałością, zaprosiłam Was do wspierania moich nowych projektów poprzez Patronite. I są osoby gotowe mnie wspierać! Dziękuję ♡

 

 

 

Jak tam Wasz październik? Realizowaliście może swoje cele? Czym się możecie nam wszystkim pochwalić?

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.