Marzenia o większej cierpliwości do własnych dzieci pojawiają się bardzo często w moich rozmowach z mamami. Wersja idealna jest taka, że bez względu na zachowania, słowa, gesty dzieci, zachowujesz spokój. Rozwiązujesz sytuację, nie podnosisz głosu, nie krzyczysz, nie wściekasz się i nie warczysz na wszystkich wokół jak rozjuszone zwierzę. Uśmiechasz się, bierzesz dziecko za rękę, ofiarujesz mnóstwo czułości, ciepła i delikatnych słów. To wersja idealna. Może być też inaczej. Czasem wystarcza bzdura i ostatnie opary cierpliwości ulatują daleko od Ciebie.

Twoja filiżanka, którą opróżniasz za szybko

O cierpliwości właśnie chcę porozmawiać z Wami na samym początku naszego listopadowego projektu. Cierpliwość jest czymś, co dla wielu z nas pozostaje marzeniem. Często obiecujemy sobie, że następnego dnia zaczniemy wszystko od nowa, weźmiemy głęboki oddech, nie zapalimy się tak od razu, porozmawiamy, będziemy bardziej czułe. Czy zawsze takie przyrzeczenie staje się rzeczywistością?

Spójrz dziś na swoją cierpliwość trochę inaczej niż do tej pory. Wyobraź sobie piękną porcelanową filiżankę, która zachwyca Cię za każdym razem, kiedy na nią spoglądasz. Gdy delikatnie chwytasz za jej uszko, dostrzegasz w środku płyn. Filiżanka jest zapełniona cieczą aż po same brzegi. Co to jest? Nazwijmy to pozytywną energią.

Pozytywna energia jest w każdym z nas. Każdy z nas nosi w swoich dłoniach prześliczną filiżankę i każdego dnia opróżnia ją w swoim tempie. Kolejne krople znikają z niej wtedy, gdy starasz się dobrze wypaść w pracy, rozwiązujesz konflikt z bliską Ci osobą, stajesz na wysokości zadania, błyskawicznie załatwiasz milion spraw na swojej liście zadań czy walczysz z wyjątkowo trudnym klientem. Energia znika z filiżanki wtedy, gdy oddajesz się jednej rzeczy w 100%. Płyn wyparowuje wtedy, gdy po raz kolejny nie wysypiasz się, nie odpoczywasz i przeciążasz swój organizm. Mnóstwo kropel znika z zawrotną prędkością wtedy, gdy udajesz, że coś Cię nie rusza, nie pozwalasz sobie na płacz i robisz wszystko, aby wyjść na tę dzielną. Najdzielniejszą z dzielnych. Bardzo szybko docierasz do dna filiżanki wtedy, gdy w domu panują ciche dni, gdy znów kłócisz się z partnerem, Twoje dzieci non stop chorują lub przeróżne wypadki losowe (małe i duże) dają Ci w kość.

Jeśli Twoja filiżanka jest pełna, masz w sobie mnóstwo pozytywnego nastawienia, bardzo dużo cierpliwości, zadowolenia i nadziei. Rozwiązujesz problemy z wdziękiem, ciepłem i radością.

Jeśli jednak Twoja filiżanka opróżniana jest za szybko, masz za mało energii na to, aby dawać cierpliwość swoim dzieciom. Wybuchasz. Wystarcza Ci drobiazg. Buzują w Tobie wyjątkowo trudne emocje.

Możliwe przyczyny braku cierpliwości

Poniżej zapisałam najbardziej popularne przyczyny błyskawicznego opróżniania się Twojej filiżanki pozytywnej energii. To przykłady – sprawdź, czy któryś z nich pasuje do Ciebie. Zastanów się również nad tym, co może sprawiać, że ulatuje Twoja energia? Co wysysa z Ciebie siły? Co jest bardzo mocno obciążające i trudne?

  • zmęczenie – brak odpoczynku, chwili dla siebie, spokojniejszego momentu w ciągu dnia może mieć bardzo duży wpływ na to, jak reagujesz na codzienne sytuacje. Ciekawe jest to, że u wielu osób zmęczenie daje o sobie znać wtedy, gdy zostają przekroczone pewne granice np. nieprzespane noce powtarzają się przez długi czas, praca mocno daje w kość – np. kończysz ją wieczorami czy wstajesz bardzo wcześnie rano, żeby ze wszystkim zdążyć.
  • konflikty w relacji z partnerem – nie żyjemy w próżni. Trudne momenty w związku wpływają na to, jak zachowujemy się na innych polach życia. Konflikty w relacji mogą być przyczyną ogólnego podenerwowania. Zwróć uwagę na to, kiedy najczęściej tracisz cierpliwość wobec swoich dzieci. Czy dzieje się to po kłótni z partnerem? A może jesteś mniej cierpliwa, kiedy on jest obok (dzięki czemu zobaczy, jak wiele wyzwań przed Tobą stoi)? Warto zwrócić uwagę na schematy, które się powtarzają.
  • jeden cel – lub kilka jedynych brak celów może odebrać nadzieję na przyszłość. Jeśli masz przed sobą niewiele do zrealizowania, możesz w pewnym momencie trafić na bardzo niebezpieczny grunt frustracji i niezadowolenia ze swojego życia. Gdy pojawiają się wyzwania, trudniejsze momenty lub gdy trwa kryzys, potrzebna jest nam nadzieja. Wyobraź sobie sytuację, w której przez dłuższy czas zmagasz się z rodzicielskimi wyzwaniami. Załóżmy, że Twój niejadek od kilku tygodni odmawia zjedzenia niemal każdego posiłku. Pojawia się stres, pojawiają się nerwy, nie masz już pomysłów na to, jak tę sytuację rozwiązać. O tak, to jest koniec świata! A teraz wyobraź sobie, że do tej męczącej sytuacji dodasz swoje małe cele – stworzysz z dzieckiem listę przeżyć, która daje Wam mnóstwo radości, czytacie wspólnie książki w ramach akcji Oczytane dzieci lub po prostu stawiasz sobie i swojej rodzine drobne wyzwania, które pozwalają przestać myśleć o problemie numer jeden.
  • samotność – to coś, co może być bardzo niedocenianym powodem mniejszej cierpliwości do dzieci. Bez względu na to, czy wychowujesz swoje dziecko z jego tatą czy samodzielnie, samotność może być Twoim częstym towarzyszem. Mnóstwo obowiązków, zmartwień, kredyty, zawsze coś do zrobienia w domu, praca, którą kończy się wieczorami, niewiele okazji do rozmów, bycia z kimś bliskim, dzielenia się swoimi trudnościami. A gdy dodamy do tego wszystkiego małe szanse na oddanie własnych obowiązków choć na chwilę drugiej osobie, może być bardzo ciężko trwać w pozytywnym nastawieniu do dzieci.

 

Jak wygląda sytuacja u Ciebie? Co sądzisz o porównaniu cierpliwości do filiżanki? Widzisz w którymś przykładzie siebie?

 

Ten materiał powstał w ramach moich przygotowań do nowego kursu dla rodziców, który startuje 16 listopada. Podczas 12 tygodni wspólnej pracy zajmiemy się najważniejszymi umiejętnościami rodzica, które wpływają na to, jak wygląda wychowywanie dzieci. Jak tworzyć sobie przyjazną przestrzeń? Jak radzić sobie ze stresem i trudnymi momentami? Jak się wyciszyć? Co robić w chwilach, gdy pojawia się poczucie winy, frustracja, niezadowolenie z siebie? Przed nami bardzo intensywne trzy miesiące działań! Jeśli masz ochotę dowiedzieć się więcej, tutaj znajdziesz wszelkie informacje.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.