Październikowa lista przeżyć była strzałem w dziesiątkę. Kiedy tworzyłam ją miesiąc temu, miałam mgliste wyobrażenie tego, co powinno się wydarzyć na przestrzeni kilku tygodni. Wyszłam z wprawy, wyobrażacie sobie to? Jestem hiper-zorganizowana jeśli chodzi o pracę, żonglowanie zadaniami, zajmowanie się naszą rodzinką i pilnowanie tego, aby wszystko i wszyscy byli na czas. Kiedy po raz pierwszy od dłuższego czasu usiadłam z notesem po to, aby zaplanować drobiazgi, które chciałabym zrealizować w październiku, stanęłam przed znakiem zapytania. Na szczęście wystarczyło zacząć. Kiedy na październikowej liście przeżyć pojawiła się pierwsza rzecz, w mojej głowie pojawiły się też inne pomysły. Rozpoczęła się burza mózgów, która sprawiła, że to był wspaniały czas. Nawet jeśli były wyzwania, trudniejsze chwile, a nawet moment kryzysowy, zaliczam ten miesiąc do najbardziej udanych w całym roku. Magia. Motywacja. Mobilizacja. Dziś chcę zaprosić Was do stworzenia razem ze mną listopadowej listy przeżyć. Zróbmy sobie to piękne życie!

Listopadowa lista przeżyć

Wiele osób wciąż czeka na wielki przełom w życiu. Na coś, co odmieni ten zwykły czas na chwile wypełnione uniesieniami, zachwytem i wspaniałymi przeżyciami. Dla wielu z nas liczą się jedynie te wydarzenia, przeżycia i spotkania, którymi można komuś się pochwalić. A może też takie, o których kiedyś opowiemy wnukom? Ma być więcej, lepiej, bardziej.

Co dzieje się, kiedy to bardziej nie nadchodzi? Czy wtedy moje życie jest wartościowe? Raczej nie. Przecież wszyscy żyją w sposób godny pozazdroszczenia.

Co dzieje się, kiedy to bardziej nadchodzi jednak? Rozpoczyna się wyjątkowy dzień w życiu, otrzymuję wymarzony prezent, docieram do tego obłędnego miejsca i… nie ma zachwytu. Nie ma ekscytacji. Jest chwilowe uniesienie, które ulatuje jak powietrze z przekłutego balonika. O co tyle szumu? To na to tak czekałam?

Kiedy skupiamy się tylko na tych obezwładniających wydarzeniach w naszym (przyszłym) życiu, odbieramy sobie radość życia. Nie jesteśmy w stanie cieszyć się spokojnym wieczorem, pyszną herbatą, odpoczynkiem po trudnym tygodniu czy pięknym widokiem. Oduczamy się tego. Wyrabiamy sobie nawyk, który po cichu nas niszczy. Z przyzwyczajenia nie pozwalamy sobie na zbytnią ekscytację, na docenianie drobiazgów, na radość. Z przyzwyczajenia oceniamy te małe kawałeczki codzienności jako jeszcze nie to. I kiedy nadchodzi TO, nie wiemy, co ze sobą zrobić.

Czas na listę przeżyć listopada!

Zaplanuj przeżycia miesiąca

Dzisiaj chcę zaprosić Was do zadbania o swoje przeżycia w listopadzie. Choć w tym roku pogoda bardzo nam sprzyja, dla wielu osób jesienny czas bywa bardzo trudny. Może warto odczarować tę porę roku?

Zróbmy z tym listopadem to, co najlepsze!

 

Stworzyłam arkusz, dzięki któremu planowanie przeżyć listopada może być łatwiejsze. Poniżej znajdziecie dwa arkusze – pusty, do wypełnienia według swojej wizji i pomysłu i mój własny arkusz, który ja będę realizować. Co zrobić? Zastanowić się nad tym, jak dodać blasku do tego miesiąca. Co zrobić, aby poczuć energię w tym czasie i najprostsze na świecie zadowolenie ze swojego życia? Czasem potrzebujemy tak niewiele – odpoczynku przy świetle świec, spokojnego wieczoru z piękną muzyką, wieczoru spa we własnych czterech ścianach czy wyjścia do kina. Czasem możemy marzyć o tych rzeczach, które ciągle odkładaliśmy na później. Może to jest ten czas na ich realizację?

Oto krótka instrukcja dla każdego z Was:

  1. Zapełnij przeżyciami wszystkie miejsca na arkuszu. Możliwości jest wiele – czasem wystarczy sprawdzić, co dzieje się w bliższej i nieco dalszej okolicy. Możliwości jest wiele:
    • wystawy
    • wizyty w muzeum
    • wypad do kina
    • teatrzyk dla dzieci
    • szkolenie
    • warsztat rozwojowy
    • wyjazd za miasto
    • skorzystanie z atrakcji turystycznej we własnej miejscowości lub w najbliższym mieście
    • udział w festiwalu (np. festiwal smaku – można wypróbować wspaniałe jedzenie!)
  2. Dodaj do arkusza te rzeczy, które odkładasz na wieczne później. Wyobraź sobie na przykład coś takiego:
    • porządki w szafie
    • wieczór domowego spa – kilka godzin!
    • spotkania z różnymi osobami
    • nowe rodzinne tradycje (np. planowanie roku)
    • ciekawe sposoby na spędzenie wieczora z bliską osobą (dość rutyny)
    • testowanie ciekawych przepisów
    • skorzystanie z opcji darmowych wejściówek na wydarzenia
    • udział w zajęciach fitness – pokazowych, pierwszych po to, aby sprawdzić coś nowego

Co z tego będę mieć?

Tworzenie takiej listy przeżyć jest sposobem na dodanie życia do życia. Fajnie jest działać na 100%, realizować cele, szukać sposobów na zwiększenie produktywności. To coś wspaniałego. Niestety w chwili, gdy skupiamy się tylko na pracy, obowiązkach i kolejnych celach, tracimy z oczu rzeczywistość, nie umiemy cieszyć się codziennością. Wciąż żyjemy w przyszłości, planach, osiągnięciach, które mamy na wyciągnięcie ręki. Co więcej, bardzo często wyrzucamy sobie to, że jeszcze coś nie zostało zrobione, nadal nie jesteśmy na kolejnym etapie rozwoju. A może to, że jeszcze nie ma sukcesu wiąże się z tym, że nigdy nie odpuszczamy? Nie dajemy sobie szansy na oddech, na docenienie codziennego życia, na tworzenie sobie swojej “książki wspomnień” zamiast książeczki oszczędnościowej. Realizowana lista przeżyć to kopniak motywacyjny, częsty, mocny, konkretny. Dzięki niej nawet jeśli upadniesz czy poniesiesz porażkę, będziesz mieć zawsze poczucie, że masz do czego wracać – do dobrego życia. Dla mnie to cudny bonus.

Pusty arkusz z listą przeżyć na maj możecie pobrać tutaj:

Moja lista przeżyć jest tutaj:

 

 

To co, żyjemy bardziej? Co będzie na Waszej liście? Co chcielibyście jeszcze przeżyć w listopadzie?

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.