Już się nie rozumiemy

Kiedy człowiek się uprze, aby wyważyć drzwi, odkrycie, że wystarczy nacisnąć klamkę, może okazać się szokujące.

Isabelle Filliozat

 

Podróż w nieznane. W niewiadomym kierunku, bez mapy, kompasu i prowiantu na drogę. Mimo przygotowań, zdobytych złotych rad i wskazówek, to wciąż podróż pełna niespodzianek, zaskoczeń, zdziwienia, a nawet przerażenia. Czasem to stąpanie po wyjątkowo niepewnym gruncie, czasem to spokojny spacer w piękny i słoneczny dzień. Czasem to przedzieranie się przez sztormy, burze i zawieruchy. Kiedy w naszym życiu pojawia się dziecko, zostajemy wypchnięci ze swojego spokojnego świata do krainy, w której jest tak wiele znaków zapytania, że nie wiadomo, którym zająć się najpierw.

Czy z każdym kolejnym miesiącem, rokiem i dekadą w roli rodzica, jest łatwiej? Tak powinno być. Podróż w nieznane staje się bardziej klarowna, ma określony cel. Wiemy mniej więcej kim jest ten mały człowiek, który kroczy obok nas. Znamy jego historię, wspólnie tworzymy codzienność i przeszliśmy przez wiele wyzwań, które nauczyły nas, jak żyć.

A jednak nie jest łatwiej.

Już się nie rozumiemy

Najbardziej złudne są te momenty, w których wszystko idzie jak po maśle. Wszystko gra. W domu panuje spokój, szczęście i zadowolenie. Nie ma ataków histerii, złości, kłótni i całej gamy problemów i trudności, które kiedyś odbierały siłę. Twoje dziecko uważnie słucha Twoich słów, nie kłóci się aż tak z rodzeństwem, nie marudzi aż tak i wygląda na szczęśliwe. Gratulacje! Wygląda na to, że udało Ci się opanować sztukę rodzicielstwa do perfekcji! Celebrujesz ten moment, cieszysz się nim, dobra robota. Czy to brzmi znajomo? A czy również u Ciebie pojawił się kryzys niemal od razu po wykiełkowaniu w Twojej głowie myśli o tym, jak świetnie sobie radzisz?

Isabelle Filliozat, francuska psychoterapeutka, wiele razy wspomina w swoich książkach o tym, jak niezwykłą huśtawką emocji jest rola rodzica. Mieć dzieci to mieć wszelkie możliwe emocje. Skumulowane. Zaskakujące. Czasem bolesne, a czasem obezwładniające. Mieć dzieci to lawirować między momentami kryzysów, trudności i problemów a chwilami wypełnionymi po brzegi zadowoleniem z samego siebie. I choć chcielibyśmy wierzyć w to, że praktyka czyni mistrza, każdy kolejny etap rozwoju dziecka, to czas rozwoju rodzica. Również w czasie wyważania drzwi, czyli wtedy, gdy nasz mały człowiek staje się dorosłą osobą.

Naciśnij klamkę

Książki Isabelle Filliozat są w moim odczuciu podstawą domowej biblioteczki każdego empatycznego rodzica. Trudno jest zrozumieć dziecko bez wiedzy na temat tego, jak wyglądają kolejne etapy jego rozwoju, o czym świadczą reakcję lub jak należy odczytywać sygnały, którymi czasem jesteśmy bombardowani. Dziś chcę opowiedzieć Wam o kolejnej książce tej autorki, która tym razem dotyka tematu dzieci w wieku nastoletnim, czyli w tym trudnym okresie w życiu każdego człowieka.

Być nastolatkiem to trzaskać drzwiami, testować do granic możliwości rzeczywistość, buntować się, gardzić rodzicami i podejmować złe decyzje. Czy musi tak być czy może jest to jedynie stereotyp? Co zrobić, aby ten burzliwy czas był szczęśliwą chwilą na obserwowanie, jak z naszego dziecka powstaje dorosła osoba? Jak przestać wyważać drzwi do emocji, myśli, pragnień i potrzeb naszego dziecka? W jaki sposób naciskać klamkę? Jak zacząć w ogóle tę klamkę zauważać?

Naciśnij klamkę – zadaj samemu sobie kilka pytań

Isabelle Filliozat zadaje na kolejnych kartach książki mnóstwo pytań. Zachęcam Cię do przyjrzenia się kilku z nich i zastanowienia się nad tym, jak reagujesz w sytuacjach trudnych oraz jak rysuje się ogólny klimat panujący w Waszym domu. Postaw na rozliczenie się z samym sobą – to da Ci mnóstwo korzyści, bo pozwoli Ci dostrzec ewentualne obszary poprawy.

Czy moje dziecko nie czuje się samotne?

Zastanów się nad tym, w jakich sytuacjach najczęściej widzi Cię Twoje dziecko? Czy w czasie rozmów z nim jesteś uważny czy może masz zawsze w ręce telefon? A może zawsze załatwiasz przy okazji domowe obowiązki, a w tle słychać dźwięki z telewizora? Wiele trudnych zachowań dziecka może wynikać z poczucia osamotnienia w zwykłej codzienności – czyli z trudnością odnalezienia w domu przestrzeni do rozmowy, rozwiania wątpliwości, a nawet pomilczenia.

Częściej wspieram czy kontroluję?

Kontrola to wyważanie drzwi, które są otwarte. To chęć pokazania, kto tu rządzi. I oczywiście kontrola budzi agresję, opór, niechęć do nawiązania szczerej relacji. Wspieranie natomiast jest jak klamka, która otwiera drzwi na oścież bez większego wysiłku. Pozwala na rozmowę, bliskość i na wspólne zrozumienie. Jak wygląda sytuacja w Waszym domu? Który styl zachowania przeważa?

Czy traktuję moje dziecko jak człowieka dorosłego czy jak młodego człowieka, który przygotowuje się do dorosłości?

Gdy dziecko wkracza w wiek nastoletni, inaczej rozumuje, używa bardziej dojrzałego słownictwa, a przede wszystkim wygląda doroślej, możemy ulec złudzeniu, że oto stoi przed nami dorosły człowiek. Pozwalasz na to, aby złudzenie odegrało główną rolę w Waszej relacji czy może rozumiesz, że ten etap w życiu dziecka to jeszcze nie jest dorosłość?

Czy rozumiem, że to już nie jest małe dziecko, które wymaga nieustannej opieki?

I druga strona barykady – kto wie, czy nie trudniejsza. Czy udało Ci się pogodzić z tym, że ten młody człowiek już nie jest bobaskiem, którym trzeba się zająć?

 

Książka Już się nie rozumiemy. Jak przeżyć czas trzaskających drzwi? Isabelle Filliozat jest kopalnią inspiracji dla rodzica, który chce wyjść obronną ręką z konfliktów ze swoim nastolatkiem. Obronną ręką, czyli bez poczucia winy, niezadowolenia ze swoich reakcji, pretensji do samego siebie. Obronną ręką, czyli pogłębiając i tworząc bardziej dojrzałą wersję relacji z dzieckiem. Obronną ręką, czyli ze spokojem, empatią i gotowością do zrozumienia świata, który dla samego dziecka jest wciąż nieznany. Tak jak pozostałe książki, także i ta wypełniona jest instrukcjami obsługi sytuacji ;-), konkretnymi wskazówkami i pomysłami na to, jak rozmawiać z dzieckiem i jakiego języka używać. Jak zadbać o siebie w czasie, gdy nasze dziecko staje się coraz bardziej niezależne? Jak pogodzić się z tym, że nie będziemy mieć już w domu tego słodkiego maluszka, który lata temu skradł nam serce, ale dorosłego mężczyznę lub kobietę z własnym życiem?

Autorka pokazuje przykłady, daje mnóstwo przestrzeni na własne przemyślenia i opiera się o naukowe dowody, które ułatwiają zrozumienie tego, co zmienia się w dziecku. W kilku miejscach konfrontuje nas z trudnymi tematami, przedstawia perspektywę dziecka, którą koniecznie trzeba poznać. A co najważniejsze: daje nadzieję na to, że bliskość, utkana misternie przez te wszystkie lata, przetrwa. Bardzo zachęcam Was do lektury.

 

Już się nie rozumiemy

Już się nie rozumiemy jest nowością książkową, którą przygotowało Wydawnictwo Esprit. Autorka pokazuje w książce mnóstwo przykładów, które możemy błyskawicznie przenieść do realnych relacji z dzieckiem. Kolejne rozdziały są jak podróż w świat emocji dorastającego dziecka – dzięki konkretnym opisom i informacjom związanym z tym, jak funkcjonuje rozwijający się mózg, możemy nie tylko poznać perspektywę dziecka. Stoimy przed wielką szansą zrozumienia nastolatka.

Książkę można znaleźć tutaj. Polecam gorąco.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.