Sesja z Pizza Feliciana

Dziękuję serdecznie. Wreszcie mamy za sobą listopad i możemy zacząć wszystko od nowa. Z taką właśnie myślą rozpoczynam grudzień. Z lekkim poślizgiem. Z milionem rzeczy do nadrobienia po najbardziej wymagającym miesiącu tego roku. Z malutkim niepokojem, czy zrealizuję plany i z wielkim pragnieniem, aby ten grudzień był bardzo świąteczny, magiczny, pachnący domowym ciastem i rozgrzewającą zupą. Listopadowa lista przeżyć była czymś bardzo ważnym w tym trudnym czasie. Zawsze przecież miałam gdzieś pomysł na to, jak ulepszyć ten miesiąc, jak cieszyć się codziennością – bez względu na to, jak bywa ona nieprzewidywalna. Kiedy zaczynałam na instagramie podsumowanie listopada, byłam bardzo sceptyczna. To był niezbyt przyjazny miesiąc i pewnie większość planów nie zrealizowałam. Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że pod względem listy przeżyć było bardzo dobrze! To jest ta magia. Zrobimy to samo w grudniu!

Grudniowa lista przeżyć

Jedną z najtrudniejszych jest chyba świadomość tego, że czas przelatuje nam przez palce. Znikają kolejne minuty, godziny, dni. Znów jest poniedziałek i za 5 minut będzie piątek. Czas biegnie nieubłaganie, a my w każdą chwilę staramy się wcisnąć jak najwięcej zrealizowanych zadań, planów i odhaczonych rzeczy. Nasze listy spraw do załatwienia pękają w szwach – czy Ty też masz wrażenie, że nigdy nie nadejdzie taki dzień, w którym zrobisz absolutnie wszystko, co zaplanowałeś?

Wiele razy przekonałam się o tym, że jeśli sama nie zadbam o to, aby wplatać drobne przeżycia w codzienność, nigdy tej codzienności nie będę celebrować. Znam też siebie na tyle dobrze, że wiem, jak grozi mi pracoholizm. Wystarczy kilka drobiazgów, abym spędzała każdą wolną chwilę na pracy. Jeśli nie jestem uważna, potrafię znaleźć sobie milion innych zadań w domu, zacznę coś porządkować, układać i myć. Odłożę odpoczynek na moment, w którym będę dosłownie padać z nóg. Przerzucę ładowanie baterii na chwilę, w której będzie mi brakować energii. Będę działać, działać, działać aż wypalę się totalnie.

Listy przeżyć są sposobem na walkę ze sobą. Mogą być idealne właśnie dla takich osób, które wciąż pędzą, ale jednocześnie chcą mieć w życiu codzienność, która cieszy, spełnia malutkie marzenia i zapewnia spokój ducha. W grudniu nie może być inaczej.

Czas na listę przeżyć grudnia!

Zaplanuj przeżycia miesiąca

Dzisiaj chcę zaprosić Was do zadbania o swoje przeżycia w grudniu – jak co miesiąc. Przed nami wspaniały czas, który skłania do refleksji, cieszenia się spokojnym czasem, pysznym jedzeniem i ciepłem domowego ogniska. To mój ulubiony miesiąc w roku właśnie dlatego, bo daje mnóstwo okazji do świętowania – oczywiście pod kątem religijnym, ale dla mnie przede wszystkim w ramach budowania relacji z bliskimi ludźmi. Relacji ze sobą. I choć grudzień jest jedną wielką okazją do tworzenia wspomnień, w tym roku chciałabym zrobić z nim coś więcej.

Zróbmy z tym grudniem to, co najlepsze!

 

Stworzyłam arkusz, dzięki któremu planowanie przeżyć listopada może być łatwiejsze. Poniżej znajdziecie dwa arkusze – pusty, do wypełnienia według swojej wizji i pomysłu i mój własny arkusz, który ja będę realizować. Co zrobić? Zastanowić się nad tym, jak dodać blasku do tego miesiąca. Co zrobić, aby poczuć energię w tym czasie i najprostsze na świecie zadowolenie ze swojego życia? Czasem potrzebujemy tak niewiele – odpoczynku przy świetle świec, spokojnego wieczoru z piękną muzyką, wieczoru spa we własnych czterech ścianach czy wyjścia do kina. Czasem możemy marzyć o tych rzeczach, które ciągle odkładaliśmy na później. Może to jest ten czas na ich realizację?

Oto krótka instrukcja dla każdego z Was:

  1. Zapełnij przeżyciami wszystkie miejsca na arkuszu. Możliwości jest wiele – czasem wystarczy sprawdzić, co dzieje się w bliższej i nieco dalszej okolicy. Możliwości jest wiele:
    • wystawy
    • wizyty w muzeum
    • wypad do kina
    • teatrzyk dla dzieci
    • szkolenie
    • warsztat rozwojowy
    • wyjazd za miasto
    • skorzystanie z atrakcji turystycznej we własnej miejscowości lub w najbliższym mieście
    • udział w festiwalu (np. festiwal smaku – można wypróbować wspaniałe jedzenie!)
  2. Dodaj do arkusza te rzeczy, które odkładasz na wieczne później. Wyobraź sobie na przykład coś takiego:
    • porządki w szafie
    • wieczór domowego spa – kilka godzin!
    • spotkania z różnymi osobami
    • nowe rodzinne tradycje (np. planowanie roku)
    • ciekawe sposoby na spędzenie wieczora z bliską osobą (dość rutyny)
    • testowanie ciekawych przepisów
    • skorzystanie z opcji darmowych wejściówek na wydarzenia
    • udział w zajęciach fitness – pokazowych, pierwszych po to, aby sprawdzić coś nowego

A tu dodatkowy zbiór inspiracji, które przygotowałam kilka dni temu z moimi wspaniałymi instagramowymi dziewczynami.

Co z tego będę mieć?

Tworzenie takiej listy przeżyć jest sposobem na dodanie życia do życia. Fajnie jest działać na 100%, realizować cele, szukać sposobów na zwiększenie produktywności. To coś wspaniałego. Niestety w chwili, gdy skupiamy się tylko na pracy, obowiązkach i kolejnych celach, tracimy z oczu rzeczywistość, nie umiemy cieszyć się codziennością. Wciąż żyjemy w przyszłości, planach, osiągnięciach, które mamy na wyciągnięcie ręki. Co więcej, bardzo często wyrzucamy sobie to, że jeszcze coś nie zostało zrobione, nadal nie jesteśmy na kolejnym etapie rozwoju. A może to, że jeszcze nie ma sukcesu wiąże się z tym, że nigdy nie odpuszczamy? Nie dajemy sobie szansy na oddech, na docenienie codziennego życia, na tworzenie sobie swojej “książki wspomnień” zamiast książeczki oszczędnościowej. Realizowana lista przeżyć to kopniak motywacyjny, częsty, mocny, konkretny. Dzięki niej nawet jeśli upadniesz czy poniesiesz porażkę, będziesz mieć zawsze poczucie, że masz do czego wracać – do dobrego życia. Dla mnie to cudny bonus.

Pusty arkusz z listą przeżyć na grudzień możecie pobrać tutaj:

Moja lista przeżyć jest tutaj:

 

 

To co, żyjemy bardziej? Co będzie na Waszej liście? Co chcielibyście jeszcze przeżyć w grudniu?

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.