#9 Czerwcowe Listy | Lista moich ulubionych miejsc w okolicy


Zadomowić się. To może przerażać lub zachwycać. Bez względu na odczucia, człowiek potrzebuje swojego miejsca. Przynależności. Pewności, że w razie czego ma gdzie wracać. Znajome kąty, miejsca, widoki dają poczucie bezpieczeństwa i spokój ducha.
Dziś chciałabym, abyś rozejrzał się po swojej okolicy – tej, w której przebywasz najczęściej. Stwórz listę swoich ulubionych miejsc – sklepów, dróżek, parków, rogów ulic – czego chcesz. Zastanów się nad tym, które z nich tworzą to Twoje poczucie przynależności. Co tworzy Twój dom?

Lista dnia: lista moich ulubionych miejsc w okolicy



Jeśli masz ochotę, pochwal się swoją listą – powiedz nam o miejscach, które lubisz (zachęcam do wrzucania list w komentarzach) 🙂
Zasady wyzwania Czerwcowe Listy:
1. Każdego dnia (o 7:00 rano) znajdziesz na blogu edytazajac.pl nową propozycję stworzenia listy. Tematyka list będzie bardzo różna, ale każda z nich ma jedno podstawowe zadanie: ma Cię zatrzymać w biegu codzienności, pomóc Ci w uświadomieniu sobie pewnych rzeczy i dostrzeganiu drobiazgów, które mogą tworzyć inspirującą rzeczywistość. 
2. Przeznacz na tworzenie własnej listy tyle czasu, ile potrzebujesz. Nie spiesz się, ale i nie zadręczaj. To ma być źródłem radości i inspiracji.
3. Stwórz gdzieś zbiór Twoich czerwcowych list – możesz założyć specjalny notes, uwieczniać listy na instagramie (#czerwcowelisty, #edytazajac #lifeskillsacademy), tworzyć bloga lub otworzyć się na mnóstwo innych kreatywnych sposobów. Wybór należy do Ciebie – byłoby jednak dobrze, gdyby listy nie zniknęły po upływie tego miesiąca, a raczej stały się Twoją pamiątką z tego roku.
4. Dziel się swoimi listami z innymi ludźmi – kto wie, do czego ich zachęcisz?
***

#2 Czerwcowe Listy | Lista ulubionych utworów sprzed lat
#3 Czerwcowe Listy | Moje kolekcje

6 komentarzy

  1. 9 czerwca 2014
    Odpowiedz

    Mimo przebywania we Wrocławiu już praktycznie od 5 lat ciągle nie mam zbyt wielu ulubionych miejsc. Może to dlatego, że przez większość czasu traktowałam go po macoszemu, twierdząc że i tak wrócę do rodzinnego Bytomia. Dopiero kilka miesięcy temu osiadłam tu na poważnie i na stałe…

    Ale zdecydowanie jednym z moich ulubionych miejsc w okolicy jest Tor Wyścigów Konnych Partynice – genialne tereny zielone, świetna atmosfera i tam naprawdę czuję się pewnie, jak u siebie.

    Drugim takim miejscem jest "nasza wieś", czyli gruntowa droga, która jest przedłużeniem mojej ulicy. Chodzę tamtędy do sklepów, dookoła są domki jednorodzinne i ogródki działkowe, generalnie taka wiejska atmosfera 😀

  2. Częste przejażdżki rowerowe sprawiły, że takich klimatycznych miejsc w okolicy znam baaaardzo dużo. Nieczynne lotnisko, na którym biegam co wieczór mając przed sobą kilka kilometrów pasa startowego i nic więcej, stare spróchniały most nad strumieniem, czy staw w lesie przy którym rano, we mgle można spotkać małe jelonki z mamą. Lubię tam jeździć gdy chcę się odstresować albo pomyśleć.

    Ludzie często wyjeżdżają na wakacje gdzieś daleko, nie mając pojęcia, jakie piękne miejsca mają pod nosem.
    Nie dalej jak miesiąc temu jadąc rowerem "zgubiłam się" kilka kilometrów od domu i odkryłam przecudowne gospodarstwo agroturystyczne, goście śpią w 150 letniej drewnianej chałupie z pięknym czerwonymi okiennicami, za domem jest stary sad jabłkowy, idealne miejsce na jakąś sesję zdjęciową. Nie miałam pojęcia o tym miejscu, a jest 4 km od mojego domu. 😉

  3. 9 czerwca 2014
    Odpowiedz

    Takie wasze listy są świetną skarbnicą 😉 A nóż kiedyś wybiorę się do Wrocławia 😉

  4. 9 czerwca 2014
    Odpowiedz

    Przy tej liście nie obejdze się bez zdjęc, mam nadzieję, że to nie problem 😉

    "Okolica" w moim przypadku rzecz względna, z uwagi na to, że przemieszczam się dość dużo w ciągu roku to w wielu miejscach czuję się u siebie 😀 Ale niech to będzie, ogólnie mówiąc, południe – Podhale i okolice. Lubię:
    – las&łąki jakies 10 minut w górę od pensjonatu, w którym mieszkam w R., skąd rozciąga się wspaniały widok na Gorce i Beskid Wyspowy, skąd przy dobrej pogodzie i Tatry można na horyzoncie wypatrzyć, a po wdrapaniu się na Grzebień podziwiać widok na Babią Górę (najlepiej przy zachodzie słonca)
    – Park Zdrojowy i kawiarnie zaraz obok, idealne miejsce na mały relaks po pracy przy szklaneczce soku grejpfrutowego
    http://instagram.com/p/btl0NPsZ1N/
    – porośnięty stokrotkami ogród w „naszym” pensjonacie, zwłaszcza w przy ładnej pogodzie w poniedziałki rano, kiedy prace zaczynam poźniej 😉
    – KsiazKAwiarnie Rezerwat w Nowym Targu- miejsce klimatyczne, urządzone i prowadzone z pasją (i psem!), zabieram tam wszystkich, którzy wpadaja w odwiedziny
    http://instagram.com/p/d5I-KUsZ9D/
    – Lotnisko w NT, Rezerwat Bór na Czerwonem i droga wzdłuż tegoż aż do samych Sz.  (ale trzeba uwazac, bo można na żmijki wpaść ;))
    http://instagram.com/p/dSciMqsZ7-/
    http://instagram.com/p/Y0j0JTsZ5b/
    – wyjazd z NT w strone Zakopanego, najlepiej mroźną zimą (duża szansa na swietna widocznosc = panorama Tatr) ew. wczesną wiosną, kiedy juz robi się ciepło, a śnieg na górach nadal jest
    – pokój nr 30, zwany rownież pokojem z widokiem na Giewont (i nie tylko) – w miejscu, w którym spędziłam większość czasu w ciągu ostatnich 3 lat, do którego na szczęście już nie wrócę, ale widok z balkonu będę wspominać zawsze <3
    http://instagram.com/p/WbWc3QMZ3L/
    – Bąkowo-Zohyline w Zakopanem, klimat jest, jedzenie w miarę regionalne jest, tłumów krupowkowych na szczęście brak 
    – Dolina Pięciu Stawów i szlak przez Świstówkę do Morskiego Oka, chyba moje ulubione miejsce w Tatrach
    http://instagram.com/p/fDQRCdMZ9-/
    – trasa wzdluż Jeziora Czorsztyńskiego, po którejkolwiek stronie.. (i nawet fakt, że jeździłam tamtędy ucząc się jeździć nie pozostawił po sobie traumy ;p)
    http://instagram.com/p/cmLlzmMZ7N/
    -pola i łąki dookoła Sz. (choć to już raczej jako wspomnienie -ach, co to było! skoki przez elektryczne pastuchy, uciekanie przed quadami/gimnazjalistami na motorach/burzą, zbieranie bukietow, mięty i pokrzywy..)
    http://instagram.com/p/bq8PrwMZwj/
    http://instagram.com/p/YQTe-ZMZ0t/

    ach, zapomniałabym o straganie mojej ulubionej pani z placu Evry w NT 😀
    http://instagram.com/p/fk7I5KsZ-n/

    pewnie i tak o czyms zapomniałam 😉

    • 13 czerwca 2014
      Odpowiedz

      Dobrze, że dodałaś jeszcze zdjęcia 🙂 Trasa wzdłuż Jeziora – genialna!

Napisz coś!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *