Robienie dziury w całym, czepialstwo, podkreślanie czyichś wad, szukanie wad w innych ludziach to jeden z moich ulubionych dowodów na brak pewności siebie. To jak ostrzegawczy, potężny znak drogowy, który od razu rzuca się w oczy. Co ciekawe, przez czepialskich jest niemal niezauważalny! W chwilach konfrontacji taki człowiek pyta ze zdziwieniem: „Nie umiesz przyjąć konstruktywnej krytyki?”. No właśnie.

Czepialstwo sprawia, że ludzie wokół stają się czujni. Boją się tego, co mogą usłyszeć. Przygotowują się do spotkań z nami. Może nawet tych spotkań nie chcą?

Czepialstwo to tworzenie problemów, lustrowanie ludzi od stóp do głów i głośne komunikowanie ich potencjalnych wad. Wszystko to może dziać się pod płaszczykiem troski i zaangażowania w relację. Tak bardzo mi na Tobie zależy, że aż zapytam Cię, czy zauważyłaś, że masz plamkę na bluzce. Tak bardzo Cię lubię, że aż upewnię się, że wiesz o tym, że nie do końca dokładnie narysowałaś kredkę na powiece. Tak jesteś dla mnie ważny, że aż powiem Ci, jak możesz poprawić swoje zachowanie.

Jak czepialstwo wpływa na życie?

  • psuje relacje – bycie w relacji z czepialską osobą naprawdę nie jest fajne. To jak czekanie na przytyk lub na niby-konstruktywną krytykę. To wieczna gotowość i bezustanna świadomość tego, że za chwilkę może nastąpić strzał. W rezultacie dystansujemy się, nie chcemy pogłębiać relacji, nie mamy ochoty na bliższy kontakt, zwierzanie się i na spotkania.
  • sprawia, że skupiamy się na negatywnych częściach życia – czepialskie nastawienie do świata jest jak niszczący nawyk. Sprawia, że stopniowo przestajemy zauważać plusy, drobne gesty, miłe elementy życia, a zaczynamy zadręczać siebie i innych negatywnym podejściem. Nic nie jest odpowiednio dobre, wszystko ma swoje wady. Co gorsza, nikt nie jest w stanie doskoczyć do wysoko postawionej poprzeczki czepialskiej osoby.

Czepialstwo u innych ludzi

Wyszukiwanie i podkreślanie wad innych ludzi nie jest oznaką pewności siebie. Jest czymś przeciwnym – bardzo jasną informacją o tym, że czepialska osoba dosłownie wypluwa niezadowolenie ze swojego życia. Może być tak, że jej nastawianie ma odwracać jej uwagę od niefajnych części jej codzienności – ktoś przecież popełnił błąd, ma tę plamę na bluzce, z czymś sobie nie poradził perfekcyjnie, coś musi koniecznie zmienić lub czas, aby tym lub tamtym się zajął. Zauważ, że taki człowiek bardzo rzadko zajmuje się sobą! Nie znajduje czasu na to, aby coś zrobić ze swoim życiem, nie zajmuje się jego ulepszaniem. A celebrowanie codzienności – zapomnij o tym!

Odpowiedzią na czepialstwo są mocno określone granice. I choć zdaję sobie sprawę z tego, jak jest to trudne, będę namawiać Cię do kolejnych, małych kroczków w stronę umacniania tych granic. Szukaj możliwości opowiedzenia tej osobie o swoich odczuciach, ale i powiedz wprost, czego sobie nie życzysz. Praca nad granicami nie polega na tym, że nagle z dnia na dzień staniesz się hiper-asertywną osobą. To proces ponownego ustawiania dynamiki w relacji.

Czepiasz się?

  • ZAWSZE zastanawiaj się nad tym, dlaczego podkreślasz daną wadę – wiele osób uważa, że za czepialstwem stoi własna niedoskonałość. Gdy mówisz o czyjejś wadzie, może to świadczyć o tym, że też czujesz się niepewnie w danym obszarze. Dlatego zanim przyczepisz się do czegoś, zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: czy może chodzi tu o mnie?
  • zacznij szukać dziury w całym, ale w pozytywnym znaczeniu – nawet jeśli bardzo, bardzo, bardzo chcesz opowiedzieć danej osobie o jej wadzie (lub o wadzie kogoś innego!), znajdź coś miłego i zmień po prostu treść komunikatu. Praca nad zmianą tego nawyku wymaga konkretnych działań, nie czekaj na lepszy moment.

Jak wygląda Twoje czepialstwo? A może to Ty często słyszysz tego typu zdania?Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.


Wkrótce możesz zacząć ze mną pracę w ramach półrocznego e-kursu Budowanie pewności siebie – zbliża się kolejna edycja. Tutaj możesz znaleźć szczegółowe informacje na jego temat. Podczas 25 tygodni pracy działamy w najbardziej znaczących sferach pewności siebie, podejmujemy konkretne ruchy i doprowadzamy do zmian, które są zauważalne. Zawsze w ramach projektów psychologicznych przyświeca mi jeden cel: chcę trwałych efektów u moich uczestników. Dlatego właśnie Budowanie pewności siebie trwa pół roku a nie kilka dni.