Scenariusz takiej sytuacji może być mylący, wprowadzający w błąd. Oto pojawia się człowiek, który jest lepszy od drugiej osoby. Lepiej wygląda, jest lepiej wykształcony, lepiej sobie radzi w życiu, lepiej zarabia, ładniej się wypowiada. Ma na swoim koncie więcej sukcesów, doświadczeń i podróży. Och, patrzysz na niego i myślisz, że zwiedził cały świat! Daje Ci przecież do zrozumienia, że jest lepszy. Do tego wszystkiego ma lepszy gust i potrafi tak wiele zrobić. Tak przynajmniej myślisz, prawda? Przecież dowodem na to bycie lepszym jest pogarda dla kogoś, kto mniej osiągnął czy niechęć do osób, które zmagają się z trudnościami.

Obniżanie wartości ludzi może przybierać różne formy. Czasem to subtelne ruchy w stronę osób, które pojawiają się na drodze tego człowieka. Kiwanie głową na widok nieporadności nowego pracownika w sklepie. Ignorowanie osób, które w jakiś sposób świadczą mu usługi: pani sprzątającej biuro, pana zajmującego się śmieciami, listonosza. Delikatne degradowanie innych ludzi to kpiące spojrzenia rzucane w stronę matek, które ośmieliły się wyjść na spacer z dziećmi lub pełne męczeństwa przewracanie oczami na dźwięk płaczu dziecka w tramwaju czy samolocie. Tak, to właśnie obniżanie wartości innych ludzi. Dlaczego? Bo stawia naszego człowieka na pozycji kogoś, kto wie lepiej, jest lepszy, lepiej ogarnia. A inni ludzie? Ofiary losu.

To nie wszystko. Jak każdy inny rodzaj zachowania, także i degradowanie innych ludzi może być bardziej odczuwalne. Wyobraź sobie momenty kłótni, gdy jedna ze stron wykrzykuje: nic nie rozumiesz, nic nie umiesz, jesteś głupia jak but, czy ty w ogóle myślisz?

To też obgadywanie. Szukanie wad. Szukanie negatywnego wytłumaczenia dla sukcesów innych ludzi. Ma kasę, ma plecy, ma łatwiej, co ona wie o życiu, każdy by tak mógł, załatwiła/załatwił to przez łóżko, gdyby miała taką sytuację, jak ja, to inaczej by śpiewała.

Jak obniżanie wartości innych ludzi wpływa na życie?

    • zwiększa ryzyko samotności – nawet jeśli pozostajemy w relacjach i mamy dużą rodzinę. Obniżanie wartości innych ludzi sprawia, że w naturalny sposób pojawia się dystans, bliska i szczera relacja nie ma szans na rozwój, a konflikty rozwiązywane są powierzchownie. Kto chce być w otoczeniu człowieka, który próbuje się wywyższać?Degradowanie innych ludzi jest jak tarcza ochronna, która zabezpiecza skutecznie przed pełnymi związkami z innymi ludźmi. Samotnym niestety też można być w tłumie.
  • uniemożliwia zmiany – nie wyobrażam sobie pracy nad rozwojem w chwili, gdy cały świat jest oceniany negatywnie. To jak okłamywanie samego siebie, mydlenie sobie oczu. Kiedy skupiasz się na tym, jakie wady mają inni ludzie, zamykasz się na swoje własne obszary poprawy. Spychasz je na bok. Nie pozwalasz im ujrzeć światła dziennego. Nawet jeśli czasem głośno krzyczą, zagłuszasz je kolejnymi gestami pogardy wobec świata. Zmiana ma szansę na urzeczywistnienie tylko wtedy, gdy zaczynamy skupiać się na tym, jak jest u nas.

Gdy ktoś obniża Twoją wartość

Często degradowanie innych ludzi jest dla wielu osób orężem walki w czasie konfliktu. Nic prostszego, prawda? Wystarczy uderzyć w najdelikatniejszą część ja. Dla mnie zawsze ten sposób działania – poprzez obrażanie, udowadnianie tego, że ktoś jest beznadziejny, jest po prostu walką na śmierć i życie. Chcesz szybko wygrać, chronić siebie, uderzasz tak, aby to już był nokaut.

Osoba, która obniża wartość innych ludzi, tak naprawdę woła o pomoc. Sama nie ma poczucia własnej wartości i chce pociągnąć innych ludzi ze sobą na dno rozpaczy. Udowadnianie komuś jego własnej beznadziei jest sposobem na choć chwilowe lepsze samopoczucie. Dla tych paru momentów, w których to ktoś inny jest gorszy, warto szukać w ludziach negatywów.

Gdy ktoś obniża Twoją wartość, pomyśl przede wszystkim o tym, że tak naprawdę tutaj nie chodzi Ciebie. Nazwijmy to hejtowaniem. Za takimi komentarzami, za przewracaniem oczami, poirytowanym wzdychaniem i wiecznym niezadowoleniem kryje się ktoś, kto cierpi. Nie chodzi o Ciebie – jeśli nie Ty, znajdzie się ktoś inny.

Obniżasz wartość innych ludzi?

  • zatrzymaj się – za każdym razem, kiedy kusi Cię, aby poplotkować, zranić, powiedzieć coś przykrego lub posłać sygnał pogardy, zatrzymaj się. Pomyśl o tym, co chcesz sobie załatwić takim zachowaniem.
  • zastosuj metodę przeciwieństwa – gdy chcesz zrobić coś, co degraduje drugiego człowieka, zrób coś zupełnie odwrotnego. Uśmiechnij się przyjaźnie do tej kasjerki, powiedz Dzień dobry do Pana, który regularnie zajmuje się TWOIMI śmieciami, popatrz z podziwem na mamę, którą spotykasz na spacerze. Zastąp negatywy pozytywami.
  • w czasie kłótni działaj wbrew sobie – to nic trudnego 😉 Zwykle konflikt wywołuje w nas chęć odpłacenia się drugiej osobie za krzywdy, jakie nas z jej powodu spotykają. Ty nie musisz tak działać, nie musisz atakować. Zamiast tego, nawet w czasie gorącej sprzeczki, pomyśl o choć jednej rzeczy, którą w tej osobie uwielbiasz. Tak, uwielbiasz. Za co ją cenisz? Co wywołuje Twoją wdzięczność. Uwierz mi, że trudno jest być wrednym i czarującym w jednym momencie.

 

Jak wygląda to u Ciebie? W jakich sytuacjach i wobec jakich osób zdarza Ci się obniżanie wartości? Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.


Jeśli chcesz zacząć pracować nad Budowaniem pewności siebie, zapraszam Cię do udziału w półrocznym e-kursie, który wkrótce się rozpoczyna. Działamy aż przez 25 tygodni po to, aby wprowadzić realne i trwałe zmiany. Możesz dołączyć do projektu bez względu na to, gdzie się znajdujesz 🙂