Głupia, brzydka, niezadbana, zazdrosna, złośliwa, męcząca, wścibska, spóźnialska, uparta. Nie umie matematyki, gotować, rysować, zająć się dziećmi, zrobić coś porządnie, pomalować się, ubrać, zachować. Ciągle buja w obłokach, myśli o niebieskich migdałach, szuka guza, kłóci się, robi z igły widły, jest niepoważna.

Ty ciągle, ty nigdy – znasz to? Na tym właśnie polega etykietowanie. Na obarczaniu innych ludzi i siebie przekonaniami, które często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością lub dawno nie są aktualne. Osoba, która dostała etykietkę, ma na czole napisane to, jaka jest. Inni ludzie grzecznie czytają tę etykietę i odnoszą się w swoich zachowaniach do tej informacji. Nie pozwalają jej pokazać tego, jaka jest w rzeczywistości. Co gorsza, często te osoby same zaczynają wierzyć w to, co zostało im nalepione na czole.

Też kiedyś myślałam, że nie umiem matematyki.

Też kiedyś myślałam, że nie potrafię rysować.

Aż tu nagle przestałam wierzyć w czyjeś bzdury.

Jak etykietowanie wpływa na życie?

    • tworzy nieprawdziwy obraz świata – etykieta, czy to pozytywna czy negatywna, sprawia, że tworzymy sobie reprezentację świata, która może nie mieć zbyt dużo wspólnego z rzeczywistością. O wiele trudniej jest przyjąć gorszy moment człowieka, którego uznajemy za wszechogarniającego. Nieprawdopodobna wydaje się zmiana kogoś, kto do tej pory wciąż popełniał błędy. Świat etykiet jest czarno-biały, sztywny, pozbawiony szans na metamorfozę.
    • potęguje konflikty – im więcej etykiet w relacjach, tym gorzej. Ktoś nic nie rozumie, ktoś inny jest złośliwy, wredny, głupi, uparty i zawsze zazdrosny. Czy rzeczywiście tak jest? Etykieta sprawia, że przestajemy widzieć człowieka, który w toku życia się zmienia. Nie dajemy mu szans tak naprawdę, a w rezultacie każdy konflikt ma coraz więcej warstw.
    • wpływa na nasze myślenie o sobie – jeśli etykietujesz innych, etykietujesz siebie. Tworzysz wizję swoich cech, swoich nigdy i zawsze. Zatrzymujesz się w miejscu, nie działasz, myślisz o sobie negatywnie, nie podejmujesz wyzwań, bo przecież masz jakieś cechy, które Ci gwarantują porażkę.

Etykietowanie u innych ludzi

Trzeba przyznać, że skłonność do etykietowania nie jest niczym dziwnym. To mechanizm, który ułatwia umysłowi człowieka funkcjonowanie. To tzw. ekonomia poznawcza. Kiedy tylko tworzysz sobie etykiety i przylepiasz ich do czoła innych ludzi, tworzysz obraz świata, w którym łatwiej się poruszać. Gdy spotykasz Kaśkę, która jest wścibska, nie opowiadasz jej o swoim życiu, bo nie chcesz później czuć się z tym źle. Gdy widzisz Antka, który zawsze rzuca niesmaczne żarty, nie podchodzisz do niego, żeby się przywitasz, bo nie chcesz po tym spotkaniu czuć się gorzej. Ekonomia poznawcza chroni i oszczędza czas – nie musisz przecież codziennie, setki raz podejmować decyzję o tym, jak będziesz rozmawiać z ludźmi.

Zwróć uwagę na to, że dokładnie w ten sam sposób działa każdy człowiek. Umysł każdego z nas chce sobie ułatwić życie i w naturalny sposób pojawiają się w nim etykietki. Ty też jesteś w jakiejś szufladce w głowach osób, które spotykasz na swojej drodze. Choć zapewne chcesz, aby to były pozytywne przekonania na Twój temat, nie łudź się. Z pewnością ktoś myśli o Tobie negatywnie. I wiesz co? To dobrze 🙂

Kiedy tylko czujesz, że nadana Ci etykietka jest dla Ciebie krzywdząca, negatywna, niezgodna z prawdą, zrób wszystko, aby skonfrontować się z daną osobą. Postaraj się szukać sygnałów etykiet w relacjach. Może być przecież tak, że kłótnie wynikają niekoniecznie z realnych wydarzeń a właśnie z przekonań, jakie mają osoby będące w konflikcie. Szukaj prawdy, pokazuj prawdę, ale też pamiętaj, że konfrontacja oparta na pozytywnych emocjach i chęci zrozumienia się, ma szansę powodzenia. Agresja i pretensje zamykają wszystkie drzwi.

Etykietujesz?

  • zwracaj uwagę na te momenty, w których używasz nieśmiertelnych słów ty zawsze, ty nigdy – postaraj się łapać na tym, że wypowiadasz takie słowa, czyli naklejasz na czoło ludzi etykietkę.
  • znajdź chwilę na refleksję o tym, jakie etykiety rządzą Twoimi relacjami z ludźmi – zapisz na kartce, co myślisz o rodzicach, o partnerze, o swoich dzieciach czy przyjaciołach. I o wrogach! Przemyśl później każdą z tych cech i zadaj sobie zwykłe pytanie: Naprawdę tak jest?

Jak jest u Ciebie z tym etykietowaniem? Nadajesz etykiety czy raczej zostałeś nimi oblepiony? Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.


Już wkrótce rozpoczynamy kolejną edycję e-kursu Budowanie pewności siebie, który trwa aż pół roku. Przy wykorzystaniu tematów z 25 lekcji, pracujemy intensywnie nad zmianami, przekonaniami i nawykami, które wspierają pewne kroczenie przez życie. Zachęcam Cię do udziału bez względu na to, gdzie się znajdujesz – pracujemy w 100% online.