Fałszowanie obrazu siebie poprzez… zapominanie o swoim ciele. To chyba najtrudniejsza część tego alfabetu. Zacznijmy od tego, że każdy człowiek składa się z ciała, umysłu i duszy. Każdy z nas jest CUDem. Rozwój w jednej sferze wpływa na pozostałe. Brak pielęgnowania którejś ze sfer wiąże się z negatywnym wpływem na resztę. A jednak często deklarujemy pewność siebie w następujący sposób: Nie dbam o swoje ciało, bo kocham siebie taką, jaka jestem. Nie dbam o siebie, bo nie muszę – jestem wystarczająco pewna siebie bez tego. Jeśli starasz się usilnie manifestować światu swoją pewność siebie, jeśli o niej krzyczysz, jeśli wciąż ją udowadniasz to najczęściej oznacza, że tej pewności siebie nie masz. Zwróć uwagę na różnicę: jeśli przykładowo chodzisz bez makijażu, bo się z tym dobrze czujesz, to w porządku. Jeśli jednak chodzisz bez makijażu, po to, żeby wykrzyczeć światu, że jesteś aż tak pewna siebie, to nie mówimy tu o pewności siebie.

Pewność siebie to uznawanie wartości i ważności każdej części ja. Ciała, umysłu i duszy. To świadomość tego, jak ważne jest pielęgnowanie każdej z nich – bez wyjątku. To dawanie sobie czasu na takie zabiegi, na relaks, na karmienie swojego ciała tym, co zapewnia energię i zdrowie, na ruch, na odpowiednią ilość snu. Ciało zaopiekowane nie jest dowodem próżności – jest raczej sygnałem zdrowego podejścia do siebie.

Jak fałszowanie obrazu siebie poprzez zapominanie o ciele wpływa na życie?

  • tworzy mnóstwo miejsca na kompleksy – i nawet nie chodzi tutaj o sam wygląd człowieka, ale o to, jakie ma on podejście do swojego ciała. Brak dbania o ciało jest informacją zwrotną dla  niego i dosłownie krzyczy: Twoje ciało nie jest na tyle wartościowe i ważne, aby warto było zawracać sobie nim głowę. Takie rzeczy potęgują wrażenie, że coś z tym ciałem jest nie tak, coś jest do poprawki, coś jest nieodpowiednie, coś nie pasuje.
  • generuje stres – dbać o ciało można w przeróżny sposób. To nie tylko zabiegi upiększające, ale cały szereg działań związanych z odżywaniem, ruchem, higieną snu, odpoczynkiem. Im mniej dajemy sobie okazji do tego, aby tym ciałem poruszać, tym mniej mamy szans na wyrzucenie z siebie negatywnych emocji. Zwróć uwagę na to, że emocje wpływają bezpośrednio na ciało. Jeśli nie zostaną one rozładowane, kumulują się, a następnie powodują spustoszenie.

Fałszowanie obrazu ciała u innych ludzi

Muszę przyznać, że media społecznościowe nie pomagają nam w tej sytuacji. Zauważ, że aktualnie możemy obserwować mnóstwo skrajnych zachowań – od absolutnej wizualnej perfekcji po usilne przekonywanie całego świata, że dbanie o swoje ciało, o wygląd nie ma znaczenia. Otóż ma. Oczywiście nie zamierzam zachęcać Cię do tego, abyś proponował każdej z tych osób pracę nad pewnością siebie. Mam jednak nadzieję, że weźmiesz pod uwagę wspieranie osób, które udają, że ich ciało nie ma znaczenia. Dobrze jest usłyszeć od kogoś w takiej sytuacji, że jest pięknie, jest interesująco. Doceniaj starania, mów o rzeczach, które przykuły uwagę. Dla Ciebie to będzie równie ważne ćwiczenie. Czy Ty też masz tendencję do tego, aby patrzeć z góry na kogoś, kto o siebie nie dba?

Fałszujesz obraz swojego ciała?

    • szukaj okazji do celebrowania swojego ciała – jest przecież niezwykle ważne! To jedyne miejsce, w którym musisz żyć (tak powiedział kiedyś Jim Rohn), dlatego należy mu się uwaga i zaangażowanie. Zacznij delikatnie – zwróć uwagę na to, jak odpoczywasz, w jaki sposób się relaksujesz, co jesz i czy pijesz dużo wody. Dziś też możesz się wystroić – zrobienie siebie na bóstwo jeszcze nikomu nie zrobiło krzywdy 😉
    • wprowadź plan pielęgnacji – dzięki któremu po prostu docenisz swoje ciało za jego codzienne wysiłki. Pozwól sobie na jak najwięcej okazji do zrobienia czegoś dla siebie. Nie musisz wcale podążać za wizerunkowymi trendami, robić makijażu z 3 warstw, czy biegać do kosmetyczki na paznokcie. Możesz natomiast stworzyć swoją własną, indywidualną wizję tego, jak zadbasz o tę część siebie.
    • pomyśl o kompleksach – zauważyłam kiedyś, że często jest tak, że zdecydowanie mniej skupiamy się na tych częściach naszego ciała, które są dla nas wstydliwe. Rzadziej się nimi zajmujemy, czasem nawet udajemy, że ich nie ma. Pomyśl o tych kawałkach siebie. Czy jest coś, czego się wstydzisz? A może rzeczywiście kompleksy związane z tym są dla Ciebie męczące? Zidentyfikuj je i zaplanuj jak najwięcej pielęgnacyjnych działań związanych z tym obszarem.

Jak jest u Ciebie z fałszowanie swojego ciała? Może masz z tym jakieś doświadczenia? Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.


Już wkrótce rozpoczynamy kolejną edycję e-kursu Budowanie pewności siebie, który trwa aż pół roku. Przy wykorzystaniu tematów z 25 lekcji, pracujemy intensywnie nad zmianami, przekonaniami i nawykami, które wspierają pewne kroczenie przez życie. Zachęcam Cię do udziału bez względu na to, gdzie się znajdujesz – pracujemy w 100% online.