Zacznijmy od tego, że każdy z nas ma prawo od czasu do czasu ponarzekać. Taka konkretna narzekająca sesja przywraca równowagę, uświadamia ważne rzeczy, wyrzuca emocje i sprawia, że się otrząsamy z tego wszystkiego, co kumulowało się przez dłuższy czas w naszym wnętrzu. Moment osłabienia poprzedza poprawę nastroju i ustawia wszystko na właściwych miejscach.

Wszystko zaczyna się komplikować w chwili, gdy skłonność do marudzenia staje się stylem życia. Wyobraź sobie człowieka, dla którego nic nie jest wystarczająco dobre. Wszędzie można znaleźć coś negatywnego, słabego i wadliwego. Każdy człowiek ma jakąś wadę, która jest skrywana, ale z pewnością znacząca. Świat tego człowieka jest zbiorem nieudaczników, nieznośnego jedzenia, ciasnych butów i beznadziejnej pogody. Och, narzekać można naprawdę na wszystko. Na bliskich, na ich reakcje (powolne!), spojrzenia i decyzje. Narzekać można na przebieg dnia, niezrealizowaną listę rzeczy do zrobienia, własny brak produktywności i niezrealizowane cele. Można wziąć w obroty niesprzyjające okoliczności, męczące krzyki dziecka w tramwaju i korki. Zawsze mam przed oczami człowieka, który wstaje z łóżka i rozpoczyna dzień zdegustowanym przewracaniem oczami.

Jak jęczenie, narzekanie, marudzenie wpływa na życie?

  • uprzykrza życie – i to wszystkim wokoło. Osoba narzekająca jest otoczona negatywną chmurką zniechęcenia, zawodu i nierealnych oczekiwań. Jej pojawienie się w pokoju już nastraja całe towarzystwo, a podświadomie niemal każda osoba oczekuje na niepochlebną ocenę. Takie rzeczy sprawiają, że trudno budować głębokie relacje, przyjacielskie kontakty i grupy dobrych znajomych.
  • uniemożliwia cieszenie się życiem – oczywiście trzeba stwierdzić, że osoba narzekająca rzeczywiście żyje tu i teraz. I to bardzo! Niestety nie jest to ta uważność, której potrzebujemy. Marudzenie sprawia, że docenianie drobiazgów, niewielkich, ale codziennych przyjemności czy małych darów od losu, nie jest możliwe. Skoro nic nie jest odpowiednio dobre, nie można się tym cieszyć. W rezultacie osoba jęcząca jest niezadowolona ze swojego życia, może mieć tendencję do oceniania jego całokształtu w ten sam sposób i wiedzie nieszczęśliwe życie.

Narzekanie, jęczenie, marudzenie u innych ludzi

Bycie w relacji z człowiekiem, który narzeka i w ten sposób zamęcza wszystkich wokół, może być bardzo trudne. To jak ciągłe zdawanie najtrudniejszego w życiu egzaminu – spodobam się? doskoczyłam do poprzeczki? już jestem odpowiednio dobra? Bliscy, którzy serwują nam takie emocje, są jak kule armatnie – roztrzaskują naszą własną pewność siebie na kawałeczki.

Konfrontacja z takim człowiekiem może wyglądać różnie. Jedna osoba odpowie Ci, że szuka w życiu jakości i nie zadowala się byle czym. Ktoś inny zapyta, dlaczego nie przyjmujesz krytyki – co jest złego w ulepszaniu tego, co się robi. Zadbaj o to, aby chronić siebie przed takimi zachowaniami. Skłonność do narzekania na cały świat nie jest dowodem na dużą pewność siebie. Świadczy o czymś przeciwnym. Osoba, która ciągle marudzi, ciągle jęczy, zadręcza ludzi swoim lamentem, szuka uwagi, woła o nią, krzyczy i prędzej czy później ją uzyskuje. Otrzymuje krótkofalowe potwierdzenie swojej wartości – oto ktoś mnie zauważył, bo krzyczę o tym, jak jest mi źle. Za chwilę jednak te wszystkie zainteresowane osoby się odwrócą. Pozostanie na posterunku potrzeba bycia zauważanym, która przy braku pewności siebie, jest po prostu wołaniem o pomoc.

Wciąż narzekasz?

  • zacznij pomagać osobom w trudnej sytuacji – szukaj okazji do poznawania ich historii oraz udzielania realnej pomocy (materialnej, duchowej). Zadbaj o to, aby hojność była obecna w Twoim życiu nawet jeśli dziś raczej skłaniasz się do oceniania tego, jak ktoś inny żyje.
  • postaw na metodę 5 x 5 i ponarzekaj sobie porządnie – zwiększenie intensywności narzekania zwykle jest jak zimny prysznic – uświadamia wiele rzeczy. Postaw na regularne narzekające sesje, pomęcz się z nimi, a następnie rusz po pozytywne doświadczenia w życiu.

Jak jest u Ciebie z tym nieznośnym jęczeniem? To Ty marudzisz czy może ktoś marudzi Tobie? Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.


Wkrótce startujemy z Budowaniem pewności siebie. Ten półroczny e-kurs jest intensywną metodą pracy nad tym tematem i ja sama nie mogę się tego doczekać. Zaczęliśmy zapisy!