Najbardziej plastyczne wyobrażenie lustrowania innych ludzi wygląda dość znajomo. Parapet. Na parapecie opiera się starsza pani, która obserwuje niemal każdy ruch przechodniów. Jest jak orzeł nad stadem niewinnych i niczego nieświadomych kur. Poluje na ofiarę, ale nie rusza w pogoń, tylko obserwuje. Ofiara zostaje zaatakowana, ale często nie jest to nic widocznego. Po prostu starsza pani spogląda z pogardą na to, co robi to ta osoba to druga.

Lustrowanie innych ludzi nie musi polegać na jakiejkolwiek konfrontacji z drugim człowiekiem. Wystarczy spojrzeć na kogoś i negatywnie ocenić to, jak żyje, co robi, jak wygląda, co mówi i w jaki sposób się wypowiada. Aby lustrować innych ludzi, wystarczy bacznie ich obserwować, a następnie dokładać do swojego negatywnego myślenia o świecie, kolejną przykrą myśl o drugim człowieku.

Jak lustrowanie innych ludzi wpływa na życie?

  • uniemożliwia ruszenie z miejsca – ocenianie innych, ale w tym intensywnym i niezdrowym znaczeniu, troszeczkę przeraża. Jeśli ja tak mocno krytykuję innych i obserwuję każdy ich ruch po to, aby znaleźć negatywnego, spodziewam się też podobnej oceny moich działań. I nic w życiu nie robię, ukrywam się, chowam, nie zaczynam, nie kończę, nie realizuję planu.
  • buduje nam smutne relacje z innymi – to jak wirus. Im częściej skupiasz się na toksycznej ocenie innych ludzi, tym bardziej negatywnie widzisz swoje miejsce wśród ludzi. Wchodzisz do sklepu – oceniasz. Przeglądasz internet – oceniasz. Szukasz czegoś, co potwierdzi Twoje przekonanie o tym, jak beznadziejni są inni ludzie. A może chodzi o to, że szukasz dowodu na to, że są jednak tak beznadziejni jak Ty?
  • karmi brak pewności siebie – to kolejny sygnał braku pewności siebie, który działa na zasadzie błędnego koła. Im częściej oceniasz negatywnie innych ludzi, tym częściej skupiasz się na negatywach w ogóle, nie potrafisz docenić nie tylko innych, ale też siebie.

Lustrowanie u innych ludzi

Wiele razy już wspominałam o tym, że skłonność do oceniania innych ludzi nie jest niczym wyjątkowym. W toku rozwoju naszego gatunku to właśnie zdolność do wyciągnięcia wniosków na podstawie obserwacji, była tym, co ratowało przed tragedią czy kłopotami. Tysiące lat rozwoju człowieka sprawiły, że ocena pojawia się w naszej głowie błyskawicznie. Dziś nie walczymy o przetrwanie w sensie dosłownym, ale nadal taka umiejętność może nam pomagać. Dzięki lustrowaniu innych ludzi możemy uchronić się przed zawodem miłosnym, ocenić swoje szanse w rozmowie kwalifikacyjnej. To lustrowanie sprawia, że tworzymy jakąś strategię biznesową lub bronimy się przed toksycznymi związkami czy manipulacją. Ocenianie innych to mechanizm wspierający nasze społeczne funkcjonowanie. Wniosek? Każdy ocenia.

Jeśli każdy ocenia, oznacza to, że ktoś też lustruje Ciebie. Istnieje też duża szansa na to, że ocenia Cię negatywnie, prycha z pogardą na widok Twoich działań czy przewraca oczami, gdy widzi, jak się zachowujesz. Bez względu czy zachowujesz się hiperpoprawnie czy nie. Twoje nastawienie do tego, że wciąż jesteś poddawany ocenie jest tutaj kluczowe. Zanim zaczniesz się przejmować tym wszystkim, zanim założysz maskę, która ukryje Twoje prawdziwe ja, zadaj sobie pytania:

  • jeśli każdy ocenia, czy oznacza to, że Ty jesteś oceniany bardziej intensywnie, bardziej negatywnie?
  • co w Twoim życiu zmienia to, że ktoś obserwuje to, jak żyjesz?
  • jeśli każdy ocenia i to bez względu na to, co robisz, czy nie lepiej byłoby po prostu żyć tak, jak chcesz? Przecież i tak ktoś oceni Cię i za doskonałość jak i za autentyczność

Lustrujesz innych ludzi?

  • pamiętaj o tym, że każdy człowiek ma swoją historię i kulisy tego, co aktualnie oglądasz – bardzo łatwo się ocenia i osądza. Nie zapominaj jednak o tym, że za każdym razem, gdy wypowiadasz się o człowieku, którego nie znasz, zachowujesz się tak, jakbyś oceniał wystrój wnętrza sklepu po wyglądzie jego witryny. Bardzo często może być tak, że jedno z drugim nie ma zbyt dużego związku. Obserwowanie i wyciąganie wniosków jest naturalną tendencją człowieka, nie ma co dramatyzować. Warto jednak mieć na uwadze, że wyciągnięte wnioski nie są prawdziwe. 
  • ogranicz dostęp do osób, które najczęściej poddajesz ocenie – to zawsze się sprawdzało w moim przypadku, wierzę też, że będzie pomocne u Ciebie. Zastanów się nad tym, kto najczęściej wywołuje Twoje negatywne odczucia, sprawia, że kwestionujesz swoją wiedzę, umiejętności czy kompetencje i czym prędzej ogranicz sobie możliwości dotarcia do tych osób. Jestem przekonana, że z czasem nabierzesz dystansu do tego człowieka.
  • działaj wbrew sobie – zrób eksperyment. Może nawet przygotuj sobie specjalny zeszyt na takie notatki? Zachęcam! Za każdym razem, gdy poczujesz chęć skrytykowania kogoś, zapisz w swoim notesie przyjaźni kilka słów o tym, co w tej osobie doceniasz. Dzięki temu zaczniesz zwracać uwagę na pozytywne cechy osób (jestem pewna, że takie istnieją!) i otworzysz się na szukanie w nich inspiracji a nie najlepszego miejsca do wbicia szpiki.

Jak jest u Ciebie z lustrowaniem innych ludzi? Oceniasz innych ludzi, obserwujesz ich? Jakie emocje Ci towarzyszą? Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.


Wkrótce startujemy z Budowaniem pewności siebie. Miejsca już się zapełniają. Zachęcam Cię do udziału i do pracy ze mną nad pewnością siebie przez pół roku.