Dokonywanie zmian w życiu – uwielbiam! Ulepszanie codzienności, stawianie przed sobą wyzwań, stawanie się najlepszą wersją siebie. Już w tych dwóch zdaniach jest masa inspiracji, dobrej energii i działania. Kiedy myślę o tym, mam ochotę ruszyć z miejsca, wziąć sprawy we własne ręce. Podziałać. A jednak. Nie zawsze jest to takie nakręcające.

Podobno jedyną niezmienną rzeczą w życiu jest zmiana właśnie. Choć możemy zadbać o powtarzające się rutyny, mocniej skupiamy się na tym, aby zorganizować swoje życie, zawsze coś po drodze wypadnie. Jest mnóstwo rzeczy, na które nie mamy wpływu i czasem jest to obezwładniające. Niespodziewane zmiany odbierają poczucie bezpieczeństwa i sprawiają, że pojawia się lęk. Czy to zdrowy objaw? Jak najbardziej. Każdy się czasem boi, ja też. Każdy czasem czuje się zagrożony, ja też. Każdy czasem myśli, że już woli starą biedę niż tę niepewność, ja też. Problem jednak pojawia się wtedy, gdy za wszelką cenę pragniemy uniknąć zmian w życiu – zarówno tych niespodziewanych jak i tych, które są rozwojowe.

Jak niechęć do zmian wpływa na życie?

  • tworzy cały system przekonań “powinienem” – gdy pojawia się niechęć do zmian, najczęściej wcześniej powinno dojść do rozmowy na jej temat lub do wytworzenia się potrzeby zmiany. A co za tym idzie – mnóstwo “powinienem” na niemal każdy temat. Jeśli dominuje niechęć do zmian, odczuwamy coraz większą presję związaną z tym, kim warto lub trzeba być. Niestety rozszerza się to na wiele obszarów, również na te, w których potrzeby zmiany nie ma.
  • pojawia się frustracja – o wiele trudniej jest cieszyć się drobiazgami, doceniać każdy dzień, jeśli wciąż w głowie jest myśl, że powinno być inaczej, lepiej. Tym trudniej jest w chwili, gdy nie udaje się przezwyciężyć niechęci do podejmowania działań.
  • napędza się brak pewności siebie, poczucie własnej wartości też kuleje – bo przecież nie daję rady, nie mogę nic zmienić, jestem do niczego.

Niechęć do zmian u innych ludzi

Często jest tak, że mamy w głowie pomysł na to, jak będzie wyglądać życie naszych bliskich. Wiemy, jak powinno wyglądać. Przedstawiamy im masę przeróżnych możliwości, wysyłamy mamę do kosmetyczki, tatę zachęcamy do spróbowania czegoś, czego nigdy nie próbował, szukamy im zajęć, może dodatkowej pracy, hobby lub sposobu na spędzenie niedzielnego popołudnia. To samo robimy z mężem, żoną, przyjacielem i koleżanką z pracy. Oczywiście, że stoją za tym dobre intencje! Przecież może być tak, że te osoby nie wiedzą, że coś takiego można zrobić, że niemal za rogiem jest taki fajny klub seniora i że dzisiaj można kupić masę fajnych rzeczy w niskich cenach i w końcu zacząć cieszyć się jakimś hobby.

Czy stoi za tym poczucie odpowiedzialności za bliskie osoby? Pewnie tak. Może być też tak, że chcemy się dzielić tym, co odkryliśmy. Dowiadujemy się tego, jak o siebie zadbać, jak lepiej się zorganizować, co zrobić, żeby żyło się lepiej i czym prędzej chcemy powiedzieć o tym najbliższym. Czemu niby nie?

Niestety w przypadku niechęci do zmian takie działania nie zdają egzaminu. Niechęć do zmian wcina się w codzienność, jest wdrukowana w mózg i trudno ją wykorzenić zwykłym inspirowaniem do działania. To niezwykle głęboka tendencja, która sprawia, że wszelkie dobre rady odbieramy jako atak lub jako udowadnianie, że nie mamy pojęcia o życiu. Jedną z najtrudniejszych w moim odczuciu lekcji dorosłości jest uświadomienie sobie i pogodzenie się z myślą, że nie możemy brać odpowiedzialności za życie innych dorosłych osób. Owszem, możemy im pomagać, wspierać ich, ale nie powinniśmy czuć, że czym prędzej musimy ich uratować przed nimi samymi. Bez względu na to, czy to Twoja mama, brat czy przyjaciółka, zatrzymaj się. Zastanów się nad tym, jakie odczucia wywołałoby w Tobie wtrącanie się w Twoje decyzje. Czy pojawiłoby się poczucie winy? Złość? Wrażenie, że musisz spróbować daną rzecz wypróbować? Czy też masz wrażenie, że pojawiłby się między Wami dystans? Mam kilka myśli na ten temat:

  • kiedy uczeń będzie gotowy, znajdzie się nauczyciel – wiem, że to trudne, ale to czysta prawda. Jedyne, co możesz robić to inspirować do zmian. Zaproś na ten obiad, opowiedz o tym, co udało Ci się zrobić, jaka książka wywarła na Tobie wrażenie, ale daj sobie spokój z nawracaniem.
  • skup się na sobie – i to jest jedna z najważniejszych rzeczy. Walka o zmianę innych ludzi może świadczyć o tym, że w jakiś sposób uciekasz od swojej własnej zmiany. Za każdym razem, gdy najdzie Cię ochota na prawienie kazań, podpowiadanie rozwiązań, zastanów się nad tym, gdzie Ty nie szukasz rozwiązań. Co zaniedbujesz?
  • pomyśl o tym, na co masz wpływ – dobrym przykładem jest namawianie kogoś do odchudzania. Zamiast strofowania tej osoby, wyrażania niezadowolenia czy kiwania głową, działaj. Jeśli zapraszasz na obiad, przygotuj coś pysznego i zdrowego. Idźcie na długi spacer.

Odczuwasz niechęć do zmiany?

  • przede wszystkim zastanów się, czy zmiany o których myślisz, są Twoim pomysłem – to jest kluczowa sprawa. Mniejsza pewność siebie idzie w parze z trudnościami w wyznaczaniu granic. Może być tak, że ktoś przez długi czas uświadamia Ci, jak masz żyć, aż końcu zaczynasz wierzyć w ten pomysł i uznajesz go za własny. Jeśli zatem pojawia się niechęć do zmian, to może oznaczać, że masz w sobie solidny mechanizm obronny.
  • jeśli zmiana, o której myślisz, jest Twoim pomysłem, postaw na małe kroki – liczy się każdy drobiazg, który robisz. Chcesz popracować nad swoim wyglądem? Zacznij od bardziej starannego ubioru, makijażu czy fryzury. Zrób sobie mini-mikro wieczór spa. Umów się do fryzjera. Systematycznie, kroczek po kroczku, ucz się ruszać w stronę zmian.
  • spodziewaj się oporu – każdy z nas lepiej się czuje w tym, co jest tu i teraz. Zmiana przeraża i czasem wolelibyśmy się przed nią uchronić, nie ryzykować, nie zaczynać od nowa. Świadomość tego, że ten opór będzie, może Ci bardzo pomóc.

Jak jest u Ciebie z niechęcią do zmian? Nie chcesz się zmieniać czy może próbujesz zmienić innych? Podziel się swoją historią, pytaniami i wątpliwościami w komentarzach – chętnie o nich porozmawiam.


Zbliża się wielkimi krokami kurs Budowanie pewności siebie! Zapraszam Cię serdecznie do udziału. To półroczny projekt, dzięki któremu zadbasz o ważne elementy pewności siebie, wzmocnisz swoją wewnętrzną siłę i zadbasz o to, aby niezdrowe przekonania nie przeszkadzały Ci w życiu.