Być ideałem czy nie

Gdyby tylko mogło być perfekcyjnie – od stóp do głów, od zewnętrznych cech po wnętrze. Gdyby tylko to się udało – osiągnięcie doskonałości w każdym calu. Idealna fryzura, twarz, figura. Doskonała rodzina, idealny parter, fenomenalne dzieci. Kariera jak marzenie. Dom jak z żurnala. Perfekcyjne święta, wakacje, rocznice, sukcesy. Ideał.

Lub ideał numer dwa. Lepsza wersja mnie. Patrzę w lustro i widzę siebie tu i teraz. Lubię tę dziewczynę, podoba mi się jej twarz, oczy, spojrzenie. Coś ta twarz w sobie ma. Patrzę dalej. Figura – jest dobrze. Ciuchy – podkreślają to, co trzeba. Myślę o karierze – idzie w dobrym kierunku. Rodzina – trochę włoska, ale szczęśliwa. Dzieci – maluchy mają swój charakter, ale jest wspaniale. Czy jest idealnie? Nie. Zawsze jednak może być lepiej.

Masz dwie opcje do wyboru: albo dążysz do totalnego ideału, do wzoru, który nie jest Ci bliski, do perfekcji, która jest zlepkiem często wykluczających się rzeczy albo dążysz do lepszej wersji siebie. Jeśli wybierzesz opcję numer jeden, możesz spodziewać się kilku efektów:

  • frustracji – dążenie do ideału, który jest wyznaczony przez innych ludzi jest męczący – denerwujesz się tym, że nie udaje Ci się połączyć wykluczających się ról, że nie działasz w zgodzie ze sobą. Frustracja pojawia się wtedy, gdy okazuje się, że ideał jest nieosiągalny dla Ciebie.
  • pytań – w chwili, gdy dążysz do ideału, perfekcji, braku błędów porażek i trudności, możesz zadawać sobie mnóstwo pytań. Porównujesz się przecież z ludźmi, którzy ten ideał teoretycznie już osiągnęli. Dlaczego Tobie się to wszystko nie udaje? Co z Tobą jest nie tak?
  • zawiści, zazdrości, negatywnych odczuć – porównywanie się z wzorcami (np. z gwiazdą, z autorytetem w dziedzinie itd.) nie jest dobre wtedy, gdy efektem tego porównania jest negatywna emocja. Wtedy Twój wzór nie sprawia, że działasz lepiej, ale wywołuje w Tobie niszczące odczucia. Zawiść (wyrażana np. ona wróciła do formy po ciąży, bo ma całą armię opiekunek, a ja jestem ze wszystkim SAMA), zazdrość (np. gdybym ja miała tyle pieniędzy, też bym się relaksowała!), złość (np. co za fajerka!) i inne destrukcyjne rzeczy sprawiają, że nie robisz w swoim życiu nic poza tworzeniem wokół siebie męczącej chmurki. Przekonujesz siebie o tym, że masz gorzej, trudniej. Zatrzymujesz się lub cofasz.

Jest jednak rozwiązanie.

Wyobraź sobie, że zamiast myśleć o ideale, który został ustalony np. przez społeczeństwo lub przez Twoją własną rodzinę, zastanawiasz się nad tym, jakie jest TWOJE własne idealne Ja. Jak wygląda, brzmi, jaka jest Twoja lepsza wersja siebie?  Dążenie do takiego ideału – czyli do wzoru, który sam tworzysz – jest budujące, motywujące i rozwijające. Dzięki stworzeniu sobie wizji siebie – z przyszłości – i pracy nad sobą, możesz nie tylko zrealizować wspaniałe cele, ale i otworzyć przed sobą całą masę możliwości. Pomyśl teraz nad tym idealnym ja:

  • jak wyglądasz? – postaraj się tworzyć realną wizję siebie tak, aby nie wpędzić się w modyfikację ciała, a raczej w jego ulepszanie. Między Twoim idealnym ja a aktualnym ja jest pomost – musisz tym pomostem połączyć te dwa etapy w swoim życiu. Tworzenie takiego pomostu jest możliwe wtedy, gdy wizja idealna jest oparta na tym, czym dysponujesz. Np. nie jesteś zadowolony ze swojego uśmiechu – chcesz mieć proste, piękne zęby; nie podoba Ci się Twoja sylwetka – chcesz mieć wysportowane, zgrabne ciało. Zwróć uwagę na jedno: zdrowe dążenie do idealnego ja to rozwój oparty na akceptacji tego, co jest. Jest ok. Może być lepiej.
  • jak się zachowujesz? – zastanów się nad tym, jakie nawyki, styl rozmowy, sposób rozwijania relacji jest w Twoim idealnym planie. Jak ma być? Jaki jesteś Ty w tym doskonałym momencie? Czy wykształcasz w sobie przyzwyczajenia? Jakie? Jak zachowujesz się w pracy, w domu, w relacjach? O których zachowaniach już nie pamiętasz? Czego się oduczyłeś?
  • jaki jest Twój styl życia? – choć możesz być zadowolony ze swojego życia, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wprowadzał ulepszenia. Pomyśl o sposobach przeżywania weekendów, rozpoczynania dnia. Do tego dochodzi odżywianie, realizacja zadań, organizacja, prowadzenie domu, cokolwiek określa Twój styl życia. Pomyśl o Twoim idealnym momencie – jak wygląda Twoje życie?

Zobacz: dążenie do ideału może być wspaniałym doświadczeniem. Dzięki poprawianiu siebie, pracy nad sobą, swoimi nawykami, cechami, zachowaniem, a nawet wyglądem, rozwijamy ciało, umysł i duszę. Działamy – wydobywamy z siebie to, co najlepsze, działamy na 100% i nie pozwalamy, aby nasz potencjał się zmarnował. Bajka. Jeśli jednak uznamy, że będziemy realizować czyjś plan, wizję, która np. jest wizją idealną dla społeczeństwa, nietrudno będzie narzekać, denerwować i zatapiać we frustracji. Jeśli rozwój to tylko swój własny.

 

Mieliście kiedykolwiek moment, w którym skupialiście się na realizowaniu scenariusza narzuconego Wam w jakiś sposób? Jestem ciekawa, czy scenariusze będą podobne, czy zupełnie inne. Koniecznie się tym ze mną podzielcie – może stworzymy razem osobny tekst o wizjach, które nie warto urzeczywistniać? 😉