Zwykle jest tak, że trzymasz się w ryzach. W życiu nie przyznałabyś się do tego, że wszystko to, co dzieje się między Tobą a Twoim dzieckiem przerasta Cię od czasu do czasu. Pilnujesz się, aby Twoje oczy nie zdradzały zmęczenia, a czasem miliona wątpliwości związanych z tym, czy dobrze wypełniasz tę rolę. Kiedy patrzę na Ciebie, jestem przekonana, że nie ma na świecie tak pewnej siebie mamy.

A jednak.

A jednak czasem ukradkiem spoglądasz na inne mamy i widzisz przed swoimi oczami całą listę swoich niedociągnięć. Gdybyś była taka, jak ona, byłabyś lepszą mamą, prawda? Gdybyś potrafiła zapanować nad swoimi emocjami. Gdybyś nauczyła się, jak to wszystko organizować, jak ustawiać Waszą rzeczywistość. Gdybyś miała w sobie siłę na aktywne życie. Gdybyś…

Jest też inny scenariusz. Wcale nie musisz się bać. Wcale nie musisz czuć się przytłoczona. Możesz bardzo dobrze radzić sobie w wyzwaniami, rzadko tracisz cierpliwość, często jesteś bardzo zadowolona z tego, jak wybrnęłaś z naprawdę trudnej sytuacji. Żonglujesz emocjami, jakie rodzą się w Twoim dziecku i w Tobie. Żadna piłeczka nie upada, gratuluję Ci.

A jednak.

A jednak czasem patrzysz na inne mamy i zaczynasz wątpić w siebie. Dostrzegasz mnóstwo błędów. Widzisz, jak wiele rzeczy mogłabyś lepiej zrobić. Mogłabyś być lepszą mamą, bardziej aktywną. Może powinnaś więcej czytać, chodzić w ciekawsze miejsca, lepiej organizować czas. Może jednak za mało się angażujesz? Nie mówisz AŻ TAK pięknie o swoich dzieciach? Trzeba te listy do dzieci pisać. Trzeba z nimi gotować, piec ciasteczka, zabierać na mnóstwo zajęć dodatkowych. Och, a może jednak powinnaś zrezygnować z pracy i być w domu cały czas? Albo z pasji? Po co Ci ta pasja, są przecież mamy, które bez tego żyją i są szczęśliwe. A jeśli pracujesz – czym prędzej powinnaś wrócić do pracy, mimo innego planu? Coś zawsze zabierasz swoim dzieciom.

Najgorszy Twój wróg – Ty sama

Porównywanie się do innych ludzi jest jak nałóg. Zabiera mnóstwo czasu, angażuje emocjonalnie, zaprząta myśli i sprawia, że wszystko wokół nas traci na jakości. Kiedy zaczynasz, nie możesz skończyć. Otacza Cię coraz cięższa chmura negatywnego nastawienia, którą każdy wokół Ciebie wyczuwa. Uwierz mi, dobrze wiem, jak ponura może być ta chmura.

Porównywanie się do innych sprawia, że stajesz w miejscu i nie jesteś w stanie ruszyć się nawet o krok. Po prostu wpatrujesz się w drugiego człowieka, zaglądasz mu przez ramię, śledzisz każdy jego krok i kalkulujesz. Widzisz swoje niedociągnięcia, potem widzisz kolejne i jesteś sparaliżowana tym, co dostrzegasz. Porównywanie się w niczym nie przypomina inspirowania się tym, co robią inni ludzie. Jest otulone płaszczem negatywnych emocji, złośliwości, niechęci, zawiści i zazdrości. Towarzyszy mu skłonność do oceniania i osądzania. Gdy negatywna chmura Cię otacza, trudno podjąć jakiekolwiek pozytywne kroki.

Porównywanie się do innych sprawia, że w pewnym momencie zamykasz się na zmianę. Przestajesz dostrzegać potrzebę sprawdzenia, czy podejmujesz dobre kroki. Stajesz się zatwardziała, ostra, nieprzejednana i gotowa na ulepszanie swojego życia. Ty przecież wiesz więcej od innych ludzi i nie musisz się niczego nauczyć. Pozjadałaś wszystkie rozumy.

A jednak.

A jednak porównujesz się nadal do innych ludzi. Koło się zamyka.

A może jednak przyjaźń

Skłonność do porównywania się do innych ludzi to nic dziwnego. Jest czymś naturalnym i wiąże się z ocenianiem swojego miejsca w społeczeństwie. Każdy nas przynajmniej od czasu do czasu porównuje się do ludzi, którzy są piękni, mądrzy, wspaniali, zachwycający i podziwiani. Dla wielu z nas może być to niezwykła szansa na rozwój, wprowadzanie wspaniałych zmian w życie oraz dbanie o bardziej świadomą i szczęśliwą codzienność. Kiedy inni ludzie są inspiracją, mamy wielką szansę być lepszymi rodzicami. Uczymy się nowych metod i technik, dowiadujemy się, co może lepiej zadziałać, zaczynamy inaczej spoglądać na drobiazgi w naszym życiu i uczymy się siebie w roli mamy. Kiedy jednak łączymy porównywanie się z niechęcią i pogardą, wkraczamy na bardzo niebezpieczny teren.

Zadbaj o to, aby unikać porównywania się do innych mam właśnie w tym negatywnym kontekście. Zobacz, jak wiele złego robi nam ocenianie innych i siebie przy okazji – traci na tym zarówno super-mama jak i mama, która potrzebuje wsparcia. Jedną z najważniejszych rzeczy, jaką musisz dla siebie zrobić jest wejście w rolę swojej najlepszej przyjaciółki, a nie swojego surowego wroga. Zacznij od podstaw:

  • postaw sobie mocną granicę – zrób listę mam, z którymi porównujesz się właśnie w ten negatywny sposób. Jeśli budzą w Tobie takie emocje, potrzebujesz przynajmniej na pewien czas się od nich odseparować – nie trać na razie czasu na dogłębną analizę tego, co się dzieje. Zacznij od granic i ogranicz do minimum kontakt z takimi mamami. Podam Ci przykład internetowych mam, z którymi możemy mieć problem. Jeśli któraś z nich wpływa na Ciebie negatywnie, po prostu przestań je obserwować. Bezkompromisowo. Zwróć uwagę na to, że może być tak, że taka mama nie robi absolutnie nic, do czego można się przyczepić – może być światełkiem w tunelu dla innych osób. Jeśli jednak oglądanie jej działań sprawia, że Ty czujesz się źle w roli mamy, ogranicz ten kontakt, odseparuj się na pewien czas, a następnie pomyśl o powrocie do tej osoby za jakiś czas.
  • zastosuj strategię generowania przeciwnych emocji – zrób sobie psikus. Jeśli jakaś mama wywołuje Twoje negatywne emocje, zacznij ją komplementować. Szukaj w niej pozytywów, doceniaj jej wysiłki, wygląd, sposób radzenia sobie z sytuacjami. Mów o tych dobrych rzeczach, okazuj wsparcie i bądź dla niej czystym ciepłem. Dlaczego jest to takie ważne? Może być tak, że to nieszczęsne porównywanie się do innych osób sprawiło, że nauczyłaś się zwracać uwagę na negatywne rzeczy. Może nawet zaczęłaś je wyszukiwać? Im częściej będziesz zmieniać perspektywę, tym większa szansa, że uciekniesz od negatywnego wpływu porównywania się i w rezultacie zaczniesz doceniać także siebie.

 

Jak wygląda sytuacja u Ciebie? W jaki sposób wpływa na Ciebie porównywanie się do innych mam? Jak radzisz sobie z negatywnymi skutkami takich porównań?

 

Ten artykuł powstał w ramach moich przygotowań do nowego kursu dla rodziców, który startuje 16 listopada. Trening Umiejętności Wychowawczych jest propozycją, którą kieruję do rodziców pracujących nad sobą w roli rodzica. Podczas 12 tygodni wspólnej pracy zajmiemy się najważniejszymi umiejętnościami rodzica, które wpływają na to, jak wygląda wychowywanie dzieci. Jak tworzyć sobie przyjazną przestrzeń? Jak radzić sobie ze stresem i trudnymi momentami? Jak się wyciszyć? Co robić w chwilach, gdy pojawia się poczucie winy, frustracja, niezadowolenie z siebie? Przed nami bardzo intensywne trzy miesiące działań! Jeśli masz ochotę dowiedzieć się więcej, tutaj znajdziesz wszelkie informacje.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.