Potwory umysłu są znacznie gorsze niż te istniejące naprawdę. Strach, zwątpienie i nienawiść okaleczyły więcej osób niż jakiekolwiek zwierzęta.

Christopher Paolini “Brisingr”

 

Czasem oczywiście można mieć to okropne wrażenie, że nienawiść rozlewa się po świcie. Co gorsza – po naszym własnym świecie, najbliższym, tym, który już nie jest obojętny i daleki. Gdzieś może pojawić się ktoś, kto wyrzuca z siebie potok dramatycznych słów i zaraża wszystkich wokół aurą niechęci do tego, co nieznane, obce, zaskakujące. Nienawiść ma różne oblicza i uderza w różnych ludzi – może dotknąć osobę o innej narodowości, orientacji seksualnej, poglądach politycznych, religii. Nie zawsze jednak musi być to coś tak wielkiego. Równie często nienawiść trafia w osoby, które są po prostu inne od nas – chcą inaczej żyć i to robią. Uśmiechają się częściej niż nam wydaje się to racjonalne. Szukają plusów sytuacji. Nie dramatyzują tak, jak lubimy robić to my. Nienawiść jest przez coś uruchamiana. A co jeśli pojawia się w nas wtedy, gdy zauważamy w drugim człowieku cząstkę samego siebie? Tę, której nie akceptujemy?

 

 

 

Dziękuję za wysłuchanie mojego dziesiątego podcastu 🙂 Z niecierpliwością czekam na Wasze opinie i komentarze. Dajcie koniecznie znać, co sądzicie! Zapraszam Was też do subskybowania mnie na iTunes oraz SoundCloud. Dziękuję za wysłuchanie!