Mimo wszystko rola mamy w Polsce wcale nie jest taka łatwa jak mogłoby się wydawać. Szczególnie młodej mamy. Pamiętam dobrze czas kiedy moje dzieci miały mniej niż rok. O wow! Wspaniale – pachnący karmelem dzidziuś, magiczne pierwsze razy na każdym kroku, to uczucie, kiedy maleńki człowiek śpi tuż obok. Dla mnie bajka. Już teraz troszkę chodzi za mną dziecko numer trzy – zapachy, dźwięki, płacz malucha, który po roku czy dwóch brzmi zupełnie inaczej. Lubię mieć dzieci ?

Jest też druga strona barykady, która dla wielu mam może być bardzo trudna. Po pierwsze dziecko to wielka zmiana w życiu – to, co wcześniej było ustalone, schematyczne, rytualne, dzisiaj w ogóle nie istnieje. Czy ja sama pamiętam jak to było przed dziećmi? Maluch czy maluchy sprawiają, że mama wpada w sidła chaosu i niezorganizowania lub jest na szczycie życiowego ogarnięcia. Jeśli dodamy do tego chęć powrotu do sylwetki sprzed ciąży, chęć rozwijania się mimo nawału obowiązków, może być bardzo wymagająco.

Zarządzanie czasem dla mam – czego ja się nauczyłam przy dwójce dzieci?

Czasem trudno mi uwierzyć w to, że naprawdę mam takie duże ? dzieci! Mój syn ma miał trzy lata, uwodzi wzrokiem absolutnie każdą kobietę w swoim otoczeniu i kocha książki bardziej niż ja. Potrafi spędzać mnóstwo czasu przeglądając “Ulicę Czereśniową”, “czytając” oraz uwielbia słodkości. Moja duża córeczka ma prawie 5 lat, co rano ubiera bratu kurtkę przed wyjściem do przedszkola i lubi ze mną popijać zieloną herbatkę każdego popołudnia. Tłumaczy mi świat i podkreśla, że ona, Maci (Maksymilian) i ja mamy takie same kremowe włosy, a tata do nas jeszcze nie pasuje. Boję się, że wystarczy, że zamrugam a oni już będą dorośli!

Zawsze jednak powtarzam, że nic tak nie nauczyło mnie zarządzania czasem jak rola mamy i praca w ramach własnego biznesu. Dzisiaj mogę powiedzieć, że te dwie rzeczy pokazały mi jak:

  • być asertywnym – kiedyś trudniej było mi odmawiać udziału w projektach, wydarzeniach i spotkaniach. Nie umiałam powiedzieć nie w wielu sytuacjach, bo miałam poczucie, że nie wypada odmówić. Dzisiaj znam swoje ograniczenia i potrzeby. Muszę przecież czasem odpocząć, posłuchać muzyki, spędzić czas z maluchami i mężem.
  • rezygnować – macierzyństwo nauczyło mnie określania priorytetów i realizowania planów w zgodzie z tym, czego ja pragnę i potrzebuję. W ciągu tych kilku lat zrezygnowałam świadomie z wielu projektów i pomysłów po to, aby iść konkretną ścieżką.
  • dokonywać wyborów – w naszym domu panuje zasada, że od powrotu ze żłobka i przedszkola nie włączamy komputera, nie odbieramy telefonów. To czas tylko dla rodziny – układamy klocki, robimy kolację, kolorujemy coś, wspólnie zajmujemy się jakimiś obowiązkami domowymi. Robimy swoją rodzinę.

Za mną mnóstwo lekcji. Całe szczęście, że w tym wielkim procesie ogarniania się po narodzinach dzieci, miałam swoje teorie związane z zarządzaniem czasem. Dzisiaj, po opracowaniu ich i sprawdzeniu na własnej skórze, zapraszam Was, drogie Mamy, na e-kurs z zarządzania czasem. Widzimy się online – co tydzień w Waszych skrzynkach mailowych pojawi się lekcja dotycząca zarządzania czasem i organizacji życia. Przygotowałam materiały, triki i narzędzia, które pozwolą Wam inaczej nieco spojrzeć na swoją rzeczywistość i sprawić, że poczujecie, że to Wy nią rządzicie a nie ona Wami.

Wszelkie szczegóły związane z e-kursem znajdują się tutaj. Mam nadzieję, że podziałamy razem 🙂