Dbasz o siebie? Ja tego nie robiłam.


image

Priorytety. Uwielbiam to słowo. Ma w sobie moc, której często bardzo potrzebujemy. Priorytety mają określać naszą ścieżkę życiową, pomagać w podejmowaniu decyzji i ustawiać wszystko w takim porządku, jaki daje poczucie bezpieczeństwa. Masz priorytety? Z pewnością tak! Obstawiam zdrowie, rodzinę, własny rozwój. Może pracę? Wolność finansową? Realizowanie planów w życiu? Opcji jest bardzo wiele, ale wniosek jeden: to dzięki priorytetom idziesz w takim właśnie kierunku.

Czy rzeczywiście?

Wyobraź sobie teraz osobę, dla której najważniejsze jest zdrowie. Piękna sprawa i coś, co łączy chyba nas wszystkich. Jak ma się do priorytetów fakt, że nie ta osoba nie dosypia, nie jada regularnie, pije hektolitry kawy, nie uprawia sportu i bezustannie zapycha się niezdrowym jedzeniem? Czy można stwierdzić, że zdrowie jest dla niej ważne, jeśli od wieków nie robiła sobie badań profilaktycznych, wciąż odkłada wizytę u dentysty i troszkę boi się badania ginekologicznego? Jakim cudem, obserwując ją, mogłabym stwierdzić, że zdrowie jest dla niej najważniejsze?

Działanie świadczy o priorytetach

Dziwnie działają na nas te priorytety. Czasem mam wrażenie, że deklarujemy je tylko po to, aby uspokoić sumienie. Mówię, że najważniejsze jest dla mnie zdrowie i sprawa załatwiona, nie muszę nic więcej robić. Opowiadam wszem i wobec, że lubię się uczyć oraz czytać książki i mam spokój. Po kolejną lekturę sięgnę za jakieś pół roku. Wspominam, że priorytetem są dla mnie języki obce, ale nawet nie wpadnie mi do głowy uczenie się ich w drodze do pracy.

To działanie świadczy o naszych priorytetach, nie deklaracje (nawet te najgorętsze i najwspanialsze). Jeśli najważniejsza jest dla Ciebie rodzina, wybierasz czas z najbliższymi zamiast ślęczenia przy Facebooku czy na Instagramie. Jeśli najważniejszy jest dla Ciebie rozwój zawodowy, w pracy pracujesz a nie szukasz dystraktorów. Jeśli najważniejszy jest dla Ciebie powrót do sylwetki po ciąży, nie zjadasz tony ciastek i nie leżysz na kanapie piąty wieczór z rzędu.

Dziś bardzo chcę zachęcić Cię do życia w zgodzie z priorytetami. Podkreślam: życia. Zamiast zabawy w deklarowanie, wybierasz działanie. Nie masz czasu na działanie w ramach priorytetów? Oznacza to, że… to nie są Twoje priorytety.

2 sposoby życie w zgodzie z priorytetami

Bardzo podoba mi się cytat Laury Vanderkam: Zamiast mówić „Nie mam czasu” powiedz „To nie jest mój priorytet” i sprawdź, co się zmieni.” To jeden z tych cytatów, które sprawiły, że zupełnie inaczej zaczęłam patrzeć na swoje codzienne wybory. Jeśli nie mam na coś czasu to może oznacza, że to nie jest dla mnie ważne? Ok, ale jeśli nie to jest dla mnie ważne, to co jest? Czym zajmuję się zamiast tego? Czemu wolę poświęcić czas? W którą stronę idę zamiast w stronę tego celu? Czy może jednak powinnam przemyśleć to, co robię teraz? A może po prostu powinnam nie myśleć, a raczej raz jeszcze przestawiać priorytety na właściwe miejsca?

Życie w zgodzie z priorytetami wcale nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Priorytet jest jak mąż. Wiem, że jest, wiem, że poczeka. Ja zajmę się moim wszechświatem, wszystko ogarnę, wszystkim się zaopiekuję, wszystkiego dopilnuję. On poczeka. Niestety problem pojawia się w chwili, gdy i priorytet i mąż czekają za długo. Coś zostanie przegapione, coś zapomniane. Coś też znika.

Czasem znika mąż, czasem zdrowie.

A gdyby tak zadbać o priorytety? Opowiem Wam o moich dwóch ulubionych sposobach na życie w zgodzie z nimi – a nie obok nich!

1.Określ, co jest Twoim priorytetem w tym momencie.

A raczej – postaraj się określić trzy najważniejsze rzeczy w Twoim życiu. Pomyśl o tym, co ma być częścią Twojej codzienności. Ustalanie takich rzeczy jest bardzo ważne – warto to zrobić nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że wszystko jest jasne.

  • pomyśl o tym, jak wyglądałby Twój idealny dzień – zapisz na kartce jego przebieg. Pamiętaj o tym, że nawet jeśli dzisiaj taki idealny dzień jest niemożliwy, nie znaczy to, że za jakiś czas się to nie zmieni. Ułożenie w głowie takiej wizji sprawia, że kierunkujesz swoje myślenie i działania.
  • zastanów się nad tym, czego brakuje Ci w życiu – jakich aktywności, wydarzeń, sposobów na spędzanie czasu. Co chciałbyś zacząć robić? Co wciąż odkładasz na moment, w którym będziesz mieć bardziej zorganizowane życie, spokojniejszą sytuację?
  • określ, czego już nie chcesz w swoim życiu – jakie zachowania, nawyki, przyzwyczajenia nie są tym, co chcesz widzieć u siebie? Z czego chcesz zrezygnować?
  • stwórz listę 100 celów w życiu lub raz jeszcze przejrzyj tę, która już kiedyś powstała – o 100 celach pisałam w mojej książce i zachęcam do zapisania takiej listy każdego. Jeśli nie masz takiego zestawu marzeń do spełnienia, przygotuj sobie kartkę papieru i zapisz 100 rzeczy do zrobienia w życiu w różnych sferach. Pomyśl o rozwoju zawodowym, celach, przeżyciach, doświadczeniach, rzeczach do spróbowania, miejscach do odwiedzenia. Co chcesz zrobić w swoim życiu? Masz przed sobą mnóstwo czasu – stwórz ambitną i inspirującą wizję.
  • podsumuj poszukiwania – po przyjrzeniu się wszystkim rzeczom, o których wspomniałam, zastanów się nad tym, jakie są trzy najważniejsze rzeczy w Twoim życiu? Co jest numerem jeden? Wokół czego to wszystko się kręci?

Określanie celów w życiu to proces. Nie jest to zadanie na jeden wieczór – trzeba przecież zastanowić się nad celami, troszkę rozliczyć się ze sobą i zadbać o chwilę na przemyślenia. Priorytety też mogą się zmieniać – pojawiają się nowe etapy w życiu, mamy za sobą kolejne lekcje i przestawiamy sobie mnóstwo rzeczy w głowie. Określanie priorytetów trochę trwa. Czasem też trzeba sobie o nich zwyczajnie przypomnieć.

2. Zadziałaj konkretnie

Wiem, że mogłabym zaproponować Ci masę przeróżnych technik motywacyjnych, narzędzi, sposobów i trików nie z tej ziemi. Wszystko po to, abyś zaczęła żyć w zgodzie z priorytetami. Ale przyznam Ci się szczerze do jednej rzeczy: teraz nie potrzebujemy kopniaków motywacyjnych, co to to nie. Teraz jedyne, co ma znaczenie to mocna akcja. Jeśli chcesz żyć w zgodzie z priorytetami, zacznij działać. Weź sprawy we własne ręce i dzień za dniem ustawiaj najważniejsze rzeczy tak, jak trzeba.

Jeśli Twoim priorytetem jest zdrowie, nie pozwalaj już sobie na puste deklaracje – nie o to nam przecież chodzi. Zamiast tego spójrz na siebie w lustrze i przypomnij sobie raz jeszcze, co jest dla Ciebie najważniejsze. Zastanów się nad tym, dlaczego już nie możesz odkładać na wieczne później siebie i swojej przyszłości. Jeśli Twoim priorytetem jest zdrowie, zacznij krok po kroku wprowadzać do swojego życia zdrowe nawyki:

  • regularne posiłki (jeśli trzeba, włącz sobie przypomnienia w telefonie)
  • nawadnianie organizmu
  • rezygnacja ze słodkich przekąsek
  • zdrowe wybory żywieniowe (nawet jeśli te frytki bardzo kuszą)
  • codzienna dawka ruchu (nie jest to niemożliwe! A „ruch” nie zawsze znaczy „zajęcia w klubie fitness”)
  • odpowiednia ilość snu (zbyt krótki sen wykańcza organizm po ciuchutku, niemal niezauważalnie)
  • regularne badania profilaktyczne

image image image

Do badań namawiałam już wielokrotnie. O mojej własnej zdrowotnej historii wspominałam tutaj kilka razy, wspominałam też o moich przejściach na InstaStories. Dzięki cytologii mam rodzinę, przyszłość i spokój ducha. Gdyby nie wczesne badania, prawdopodobnie dzisiaj nie tylko nie miałabym dzieci, ale może już nie byłoby mnie. Kiedy parę lat temu otarłam się o tragedię, uświadomiłam sobie, że takich osób jak ja jest niestety niewiele. U lekarza widywałam kobiety w starszym wieku, nigdy nie spotkałam dziewczyny nawet w okolicach 30-stki. A przecież każda z nas deklaruje z całą pewnością siebie, że najważniejsze jest zdrowie. Czy rzeczywiście? A może jeśli tak jest to zaczniemy w końcu działać?

Konkretne kroki dla zdrowia

Kilka tygodni temu przyjęłam propozycję przetestowania Brastera – urządzenia do badania piersi w zaciszu domowym. Dla mnie to rozwiązanie idealne dlatego, bo badanie palpacyjne zupełnie w moim przypadku się nie sprawdza – nie robię, nie wiem, o co chodzi, nic mi to nie mówi. Badanie u lekarza też nie jest zbyt częste – usg piersi wykonywane jest raz do roku, a nawet rzadziej (niestety lekarze często nie zlecają takich badań – przede wszystkim wtedy, gdy pacjentka jest młoda). A tu się okazuje, że im wcześniej wykryjemy zmiany w piersiach, tym większą szansę mamy na pozbycie się choroby. Statystyki mówią o tym, że szybka diagnoza, w pierwszych stadiach choroby daje aż 98,6% szans na całkowite wyleczenie! Jest to jakaś informacja, prawda?

Braster od razu mnie zachwycił – zanim pojawił się u mnie. Byłam pozytywnie nastawiona od pierwszych chwil. Każda rzecz, która może nas uchronić przed chorowaniem, jest na wagę złota. Tutaj jest urządzenie, które wykorzystujemy w domu, w swojej własnej łazience, w swoich czterech ścianach. Nie trzeba się na niczym znać, nie trzeba uczyć się samobadania. Wystarczy włączyć aplikację i podążając za wskazówkami przyłożyć urządzenie kilka raz do każdej piersi. Wysyłamy badanie do laboratorium i otrzymujemy wyniki. To wszystko. 15 minut. Raz w miesiącu. Konkretne działanie w stronę konkretnego priorytetu.

Braster image

Jak działa Braster?

  • urządzenie działa razem z aplikacją, którą można ściągnąć za darmo na swój telefon
  • aplikacja pokazuje kolejne kroki badania w bardzo prosty i zrozumiały sposób (mamy filmiki i rysunkowe instrukcje)
  • badanie trwa około 15 minut, odbywa się w zaciszu domowym
  • należy skontrolować swoje piersi między 3 a 12 dniem cyklu
  • po odpowiedzeniu na pytania, określeniu rozmiaru piersi według skali Brastera możemy się zbadać po raz pierwszy
  • Braster przykładamy kilka razy do każdej z piersi i wysyłamy pomiar do laboratorium za pomocą aplikacji
  • po około 2 dniach roboczych otrzymujemy wyniki badania i ewentualne wskazówki dotyczące kolejnych kroków
  • urządzenie nie jest przeznaczone dla kobiet, które przechodzą lub przechodziły terapię związaną z rakiem piersi
  • koszt urządzenia zależy od abonamentu – jedna z opcji to 29 zł miesięcznie

Zachęcam Cię bardzo do tego, abyś nie tylko skupiała się na tworzeniu pięknej listy priorytetów, ale i znalazła jak najwięcej sposobów na wprowadzenie priorytetów do codzienności. Jeśli masz wrażenie, że nie możesz sobie pozwolić na życie w zgodzie z priorytetami, pomyśl nad tym, co usprawnić, aby te najważniejsze rzeczy zagościły w Twoim życiu. Nie masz czasu na sport? Posprzątaj dom na pełnej petardzie i zmęcz się w tym czasie. Nie masz czasu na zdrowe odżywianie? Ugotuj jakieś zdrowe danie w dużej ilości, a następnie wrzuć je do zamrażalnika – wykorzystasz je w przyszłości. Nie masz czasu na czytanie książek? Sprawdź, jak spędzasz wolne chwile i zacznij od rezerwowania sobie jednego wieczoru w tygodniu na książkę. A może wystarczy 15 minut przed snem? To nasze decyzje świadczą o priorytetach – co zatem jest najważniejsze dla Ciebie?

Wielkie podziękowania kieruję do firmy Braster, z którą współpracowałam przy tworzeniu tego artykułu. Cieszę się, że dzięki temu blogowi mogę poznać ludzi, którzy ułatwiają życie każdej z nas. Oby Braster trafił do jak największej liczby kobiet!

21 komentarzy

  1. Agnieszka Dudek
    8 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Edyto jestem w trakcie czytania twojego tekstu, który na razie natchnął mnie do tego, żeby chociaż tobie pochwalić się, że przez ostatnie dwa dni przeczytałam dwie książki „Historia jednego marzenia” i „Spalona żywcem”. To mój wielki sukces, bo do realizacji celu jakim było wrócenie do czytania książek dążę od września:D
    Po przeczytaniu tekstu do „2 sposoby…” przynajmniej na chwilę zrozumiałam co się dzieje w moim życiu za co jestem ci bardzo wdzięczna Edyto. I będę wdzięczna jeśli jeszcze mi o tym przypomnisz.

  2. Monika
    8 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Witam serdecznie 🙂 Czy jest pewność, ze Braster nie jest w żadnym stopniu szkodliwy? Na temat badania mammograficznego słyszę coraz więcej negatywnych opinii, zatem czy z tym urządzeniem nie okaże sie z czasem to samo? Mam już mętlik w głowie 🙁

  3. Asia
    8 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Edyto, dziekuje za artukul. Rzeczywiscie moja ulubiona technika aby cos osiagnac jest RD (rusz pupe), inaczej po prostu sie nie da. W listopadzie w koncu powrocilam do angielskiego, jestem pracujaca mama i zdecydowalam sie lekcje przez skype. Jestem zadowolona, bo nie trace czasu na dojazd, umawiam sie z tygodnia na tydzien. Aha a tym komentarzem realizuje moje postanowienie aby dziekowac ludziom za to co robia dla innych i dla mnie. Pozdrawiam serdecznie

    • 13 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Asiu bardzo Ci dziękuję za komentarz! Cieszę się, że jednak stosujesz RD – nic tak nie działa 😉

  4. 8 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Rzeczywiście, różnica między deklaracją z rzeczywistością często bywa duża. Chociaż ja tego, co najważniejsze nie nazywam priorytetem, tylko wartością. Moze różnica jest niewielka, ale gdy mowa o wartościach jednak trochę inaczej sie na to wszystko patrzy. Ty proponujesz zastanowienie się nad różnymi dodaktowymi ciekawymi aktywnościami, nad 100 celów, u mnie to raczej kwestia wybierania kluczowych spraw. W ten sposób na przykład na razie zrezygnowałam ze sportu. Wiem, ze się powinno i że dobrze mi to robi, więc żyłam w ciągłym poczuciu winy, że nie ćwiczę, a szczególnie teraz zupełnie nie mam na to czasu. I w którymś momencie zamiast udawać, że bedę się dalej starała znaleźć na to czas stwierdziłam, że to po prostu nie jest dla mnie aż tak ważne. Że są teraz w moim życiu rzeczy ważniejsze, że wybieram poświęcenie czasu na inne sprawy: na dziecko, na pracę, na rodzinę. Trochę rzeczywistość zweryfikowała moje priorytety wskazując na najwazniejsze wartosci

    • 13 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Właśnie o tym myślę – o rozliczeniu się, spojrzeniu na swoje życie z boku i o zastanowieniu się nad tym, co jest na ten moment najważniejsze. Dziękuję Asiu za Twój komentarz, to o czym piszesz jest bardzo ważne.

  5. Magdalena Soboń
    8 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Świetny post! Dziękuję za niego, bo ostatnio walczę z tym, że planuję wiele a niewiele realizuję i zdałam sobie sprawę, że planuję świetnie ale nie wiem chyba co jest moim priorytetem. Jutro usiądę nad 'zadaniami’ które warto zrobić, żeby określić priorytety.

    A o tym urządzeniu do badnaia piersi nie słyszałam, ciekawe!
    Dzięki za wiele inspiracji 🙂

    • 13 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Magdalena powodzenia! Takie pytania są chyba jednymi z najważniejszych ?

  6. Agnieszka Dudek
    9 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Wierzę, że warto mieć takie urządzenie w domu.
    Edyto pięknie wyszłaś na zdjęciach.

  7. Dziękuję za przypomninie żeby priorytety nie tylko wyznaczać, ale też działać w zgodzie z nimi. Czasem jeszcze zdarza mi się o tym zapominać.
    Warto promować takie urządzenia jak Braster, mam nadzieje, że dzięki temu znajdzie się on w domu każdej kobiety!

    • 13 grudnia 2016
      Odpowiedz

      Chyba każdemu się tak zdarza. Na szczęście możemy co jakiś czas sobie przypominać o tym, co najważniejsze 🙂
      Zgadzam się co do Brastera :*

  8. 10 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Mocny tekst! :*

  9. 12 grudnia 2016
    Odpowiedz

    Świetne porady znajdujące się we wpisie 😉

  10. Też tak mi się wydaje, że często jako nasze priorytety przedstawiamy swoje wyrzuty sumienia, cele z odległą datę realizacji. Moim priorytetem jest zdrowie, teraz nie mam czasu o nie dbać, ale kiedyś… na pewno kiedyś się tym zajmę. A potem mijają lata i nie zmienia się nic.

Napisz coś!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *