Kryzys różnie smakuje. Są takie momenty w życiu, gdy staje się częstym gościem w Twoim domu, a jednak nikt nie ma o nim pojęcia. Nikt oprócz Ciebie. Zakrada się niepostrzeżenie, zajmuje honorowe miejsce i dezorganizuje wszystko to, co budujesz od tak dawna. Rozrywa na kawałki misterną sieć rytuałów, planów, pomysłów i wypracowanych schematów działania. Wydawało Ci się, że wszystko udało Ci się ułożyć, życie zostało ogarnięte, a jednak… Jednak kryzys raz jeszcze każe Ci zastanowić się nad tym, jak będziesz żyć.

Czasem kryzys przybiera bardzo nieprzyjemną postać. Zarzuca na plecy płaszcz frustracji, kapelusz zniechęcenia i wielkie człapiące buty braku satysfakcji. Staje się Twoim cieniem, nie opuszcza Cię nawet na moment i wciąż przypomina Ci o tym, że przecież wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej. Regularnie przestawia Ci listę obietnic, które wciąż sobie składasz i o których zawsze zapominasz.

Nie dam się wkręcić w ten życiowy kołowrotek.
Będę się rozwijać. 
Będę pamiętać o swoich potrzebach.
Znajdę czas dla siebie.
Przestanę dążyć do perfekcji i czasem zajmę się sobą.

Nieznośny kryzys. Sprawia, że czasem drżysz, nie wierzysz w swoje możliwości i nie masz pojęcia, czy ścieżka, którą podążasz jest Twoja. A może i Tobie szepcze do ucha wieczorem, że znów zmarnowałaś dzień i oddałaś całą siebie innym ludziom, setkom obowiązków i zadań, które naprawdę mogły poczekać?

Dziś chcę przesłać Wam dwa linki do artykułów, które w moim odczuciu pasują idealnie do kryzysowych sytuacji. Zawsze wtedy, gdy w życiu dzieje się źle, warto zrobić krok w tył i zwrócić uwagę na siebie.

Kryzys to okazja do zadania sobie kilku pytań:

Gdzie jestem?
Co mi dzisiaj nie sprzyja?
Gdzie mam bałagan, który niszczy mój spokój?
Jakie potrzeby wołają o moją uwagę?

Jeśli takiego momentu autorefleksji zabraknie, kryzys może rozgościć się w naszym życiu i przejąć nad nim kontrolę. Choć ta refleksja często jest trudna, jest jak magiczna różdżka.

A może taki sposób na kryzys?

Czasem z kryzysami trzeba się zmierzyć w zupełnie nowy sposób. Poszukać odpowiedzi nie tylko w sobie, ale również w innych ludziach. Zwrócić uwagę na zupełnie inne kolory swojej codzienności, nauczyć się kilku magicznych sztuczek, wyposażyć się w różdżkę i ruszyć z odwagą? 

Zapraszam Was do udziału w Letnich Warsztatach Psychologicznych, których tematem przewodnim jest słowo kryzys. Program warsztatu obejmuje wszystko to, co w kryzysie najtrudniejsze i najbardziej wymagające. Uwielbiam pozbawiać kryzysowe monstrum tych wszystkich strasznych elementów. I lubię też widzieć, że z trudnej sytuacji można wyjść z nowymi siłami i ogromną energią.

W programie mamy:

  • Radzenie sobie z trudnymi sytuacjami
  • Radzenie sobie ze stresem
  • Budowanie wspierających rozwój przekonań

Warsztaty Letnie odbędą się w dwóch lokalizacjach – w przepięknym miejscu w Beskidzie Wyspowym (czerwiec) oraz w Warszawie (lipiec). Dziś zapraszam Was szczególnie do siebie, w góry – już na końcu czerwca będziemy pracować nad kryzysem, zajadać przepyszne smakołyki, czerpać siłę z natury i dbać o to, aby koloryt naszego życia zawsze budził nadzieję. 

Zapraszam – miejsca już się zapełniają, a ja przygotowałam też specjalną ofertę dla przyjaciółek 🙂