Każda relacja jest delikatna jak pajęcza sieć – bez względu jak długo trwa i jak jest głęboka. Utkana jest z emocji, zaufania, zrozumienia i otwartości. Poszczególne nici kleją się dzięki dobrej woli, gotowości do szukania rozwiązań i ciepła, które rozpala ogień w sercu każdego z nas. To nie jest ważne, jak długo tkasz tę relację – musisz zwracać uwagę na to, co robisz. W przeciwnym razie w mgnieniu oka rozluźnisz nawet najsilniejszą sieć. A może zupełnie przypadkiem potkniesz się i runiesz na misterną konstrukcję? Relacje. Mogą dać Ci schronienie. Ale niestety nawet te najpiękniejsze mogą stać się przeszłością. 

To wstęp do artykułu, który udostępniłam kilka dni temu na blogu i moja ulubiona metafora opisująca relacje z innymi ludźmi. Tkanie skomplikowanej sieci relacji z bliskimi osobami jest czasochłonne, wymaga uważności, skupienia i świadomości tego, co się robi. Zarówno sieć jak i relacja nie będzie silna, jeśli będzie tworzona przypadkowo, przy okazji, bez zaangażowania i gotowości do zrobienia czegoś pięknego.

Czasem nawet najsilniejsza sieć rozluźnia się, traci swoją siłę, przestaje być oparciem, pruje się to tu to tam. Z relacjami jest dokładnie tak samo. To, co kiedyś wydawało się wszechmocne, dziś może być słabe. Co zatem robić wtedy, gdy dzieje się źle? Gdy pojawia się kolejny konflikt, kolejna kłótnia, kolejny znak zapytania i wątpliwość? Dziś zachęcam Cię bardzo do wykonania kilku kroków, które zacieśnią więzi i staną się wstępem do budowania czegoś, co daje siłę.

Jak poradzić sobie z konfliktem w związku?

1. Zmień perspektywę – zacznij wątpić w dotychczasowe sądy, przekonania i wyobrażenia o drugim człowieku. Wyobraź sobie, że on również zmaga się z trudnościami (często takimi, o których Ci nie opowiada). Jego zachowania mogą być tarczą ochronną, mechanizmem, który uniemożliwia pokazywanie własnych emocji. Może się wstydzi? Boi? Może nie wie, co powiedzieć, jak się zachować i co zrobić? Weź pod uwagę, że ta osoba może nie być taka wredna, jak się wydaje.

2. Pokaż tej osobie, że jest Ci potrzebna – często w chwili konfliktu lub w przedłużających się momentach kryzysu robimy wszystko, aby obronić siebie i własne uczucia. Strategią numer jeden jest zwykle dystansowanie się i ukrywanie swojego cierpienia w danej chwili. Wiele osób stanie na rzęsach, aby tylko nie pokazać swoich prawdziwych uczuć. Kryzys sprzyja małej rywalizacji:

  • komu zależy mniej
  • kto jest bardziej obojętny
  • kto się nie przejmuje

Mimo że każda ze stron relacji cierpi, nie ma miejsca na rozmowę o miłości. Przerwij ten zaklęty krąg – od czegoś trzeba zacząć. Pokaż, jak zależy Ci na tej osobie. Powiedz jej o tym. Niech poczuje się ważna, chciana, potrzebna. Sprawdź, jak wiele się zmieni.

3. Daj sobie spokój z sarkazmem i nieprzyjemnymi komentarzami – każda z tych rzeczy zaostrza konflikt i sprawia, że ludzie zaczynają mieć do siebie coraz większy żal. Bez względu na to, czy podsumujesz swoje sarkastyczne uwagi słowami “to taki żart”, czy udasz, że nic się nie stało, Twoje słowa pozostaną w głowie człowieka, do którego je skierowałeś. Zadbaj zatem o to, aby łagodzić konflikt również dzięki słowom, jakie używasz. Pilnuj swojego tonu, dbaj o to, aby mówić szczerze i okazywać szacunek bliskiej Ci osobie.

4. Szukaj wolnych chwil – konflikt, a tym bardziej długotrwały kryzys nie rozwiąże się z dnia na dzień, sam, w międzyczasie. Jeśli zależy Ci na poprawie sytuacji, szukaj okazji do budowania bliskości, spędzania czasu, rozpoczynania rozmów i kończenia tych, które zostały przerwane. To właśnie czas ratuje związki – nie obietnice składane bez końca.

Sieć, którą tworzymy z drugim człowiekiem wzmacnia się dzięki otwartości, działaniu i przekazywanym pozytywnym emocjom. Połączenie jest silniejsze wtedy, gdy między jedną osobą a drugą przepływa ciepło, uśmiech i gotowość do znalezienia rozwiązania. Każdy konflikt natomiast staje się okazją do zbudowania czegoś jeszcze silniejszego. Może właśnie dlatego nie warto się zniechęcać?

Jak zwykle rozwiązujesz trudne sytuacje w relacjach? Co zwykle działa, a co nie do końca zdaje egzamin? Koniecznie podziel się w komentarzu swoimi refleksjami – mam wrażenie, że wciąż za mało się mówi o tym, co robić a czego unikać w relacjach. Podzielmy się dobrem!

 

Ten materiał powstał podczas moich przygotowań do kolejnej edycji e-kursu Wyznaczanie granic w relacjach. To mój “typowy grudniowy kurs”, czyli projekt, który powtarza się co roku w okolicy Świąt. Każda okazja jest dobra do pracy nad relacjami, ale właśnie w tym czasie w roku jesteśmy troszkę zmuszeni do tego, aby spotykać się z ludźmi, rozmawiać, składać sobie życzenia, odpowiadać na pytania i pytać. Dla wielu osób to czas ogromnego dyskomfortu – trzeba wkroczyć w toksyczną relację, której unika się cały rok, trzeba jakoś znieść przykre komentarze i niedyskretne pytania. A może zamiast uległego przyjmowania tego, co przynoszą takie związki, spróbujemy wyznaczyć granice? Nauczyć się mówić Nie!. Odmawiać bez poczucia winy? Nie czuć się źle z miliona różnych powodów?

 

Zapraszam serdecznie do udziału w kursie. Szczegóły znajdują się tutaj.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu - spędziłam mnóstwo czasu, tworząc go dla Ciebie. Tym bardziej będzie mi miło, jeśli pozostawisz po sobie znak! Bez informacji od Ciebie, ten blog nie jest kompletny. Bądźmy zatem w kontakcie!

  • Nie zapomnij o pozostawieniu komentarza - Twoje wnioski, przemyślenia i uwagi są dla mnie na wagę złota. Czytam je wszystkie i na ich podstawie tworzę kolejne artykuły.
  • Podziel się linkiem do tego artykułu - jeśli to, co napisałam jest dla Ciebie pomocne, interesujące lub poruszające, daj znać o nim znajomych i prześlij go dalej.
  • Dołącz do mnie na instagramie - to tam znajdziesz drobiazgi z mojego codziennego życia, moje własne wzloty i upadki w walce o harmonię, a także mnóstwo zdjęć przedstawiających to, jak staram się realizować swoje pasje, a nawet jak buduję dom na wsi.
  • Dołącz do mnie na facebooku - oprócz wszelkich aktualnych informacji, znajdziesz tam linki do ciekawych akcji, promocji książkowych, artykułów z innych stron i inspirujących filmików.
  • Zapisz się do newslettera - znajdziesz tam mnóstwo inspiracji, tekstów i pomysłów, których nie znajdziesz na blogu.