Umówmy się – nie ma co liczyć na to, że życie z dzieckiem ma w sobie cokolwiek ze stabilizacji. Wraz z pojawieniem się własnego malucha na świecie, zmienia się wszystko. Nasz styl życia, często plany, spojrzenie na świat, pomysły. Ale to nie koniec. Dziecko przecież rośnie, staje się bardziej sobą, doświadcza nowych rzeczy, przechodzi na kolejne etapy. Pojawiają się nowe potrzeby i wyzwania. Rytm dnia sprzed kilku miesięcy może nie mieć sensu dzisiaj. Rutyna, która świetnie sprawdza się teraz, za parę tygodni może okazać się niewystarczająca. Dziecko wymaga nie tylko opieki, uwagi i miłości, ale i zdolności organizacyjnych. Dlaczego? Jeśli chcemy, aby było jakieś, jeśli marzy nam się wykształcenie w nim niektórych nawyków i nauczenie paru rzeczy – cóż, trzeba się postarać.

W jaki sposób poradzić sobie ze zmianami w życiu dziecka i kolejnymi etapami rozwoju?

Twój maluch się rozwija, ale i zaczyna przeżywać nowe doświadczenia. Może to nowe to opiekunka, która zajmuje się nim w ciągu dnia, może to żłobek, przedszkole, pojawienie się nowego dziecka w domu lub przeprowadzka. Każda z tych sytuacji może być wspaniała dla Ciebie, ale i przerażająca i niezrozumiała dla dziecka. Nowe nie zawsze oznacza dla niego bezpieczne – czasem raczej przypomina trzęsienie ziemi, po którym nic nie jest już takie samo.

Dziś chciałabym pokazać Ci kilka niezawodnych sposobów, dzięki którym wprowadzisz swoje dziecko w nowy etap z większą lekkością i spokojem. Bez przerażających rewolucji, utraty gruntu pod nogami i niszczącym stresem. Taka jest Twoja rola.

Dziecko w obliczu zmiany

Dużych zmian mieliśmy już w życiu wiele. Pierwszą poważną w przypadku mojej córki było pójście do żłobka. Nagle okazuje się, że trzeba wstać rano, zjeść śniadanie, przygotować do wyjścia, a potem spędzić dzień wśród dzieci. Najpierw – wśród obcych dzieci, z obcą Ciocią, która teraz przejmuje rolę mamy-karmiącej, mamy-przytulającej, mamy-układającej do snu. Co taki dzidziuś może sobie myśleć? Nagle już nie jest w bezpiecznych objęciach mamy, a znajduje się w obcym pomieszczeniu, które jest zupełnie nieznane. Ktoś karmi, ktoś nie rozumie w pełni słów (kto jak nie mama zna doskonale język swojego dziecka), ktoś wprowadza zasady i rządzi. Choć takie nowe sytuacje są bardzo rozwojowe dla dziecka i tak mogą zasmucać mamy, które nie chcą rozstawać się ze swoimi dziećmi. Sama z drżeniem serca czekałam na telefon ze żłobka informujący mnie, że Hana cierpi. Nie dostałam takiego telefonu, ale biegłam w podskokach, żeby zabrać moją dziewczynkę do domu. W ciągu pierwszego tygodnia “żłobkowania” nie byłam zbyt produktywna, bo myślałam o mojej małej córeczce, która gdzieś tam jest. I wyczekiwałam momentu naszego spotkania. Nie zmienia to jednak faktu, że postanowiłam mocno popracować nad naszym nowym stylem życia, który pojawił się wraz ze żłobkiem.

Takie duże zmiany wyglądały różnie w późniejszych miesiącach i latach. Pojawił się mały braciszek, zmarła bardzo bliska osoba, skończył się żłobek i pojawiło się przedszkole. Rozstanie z przyjaciółką, która się przeprowadziła. Mała siostra, wizja przeprowadzki do nowego domu. Zmiana goni zmianę. A do tego zmienia się samo dziecko. Dodajmy do tego wszystkiego mojego syna, który w swojej własnej historii już ma zmiany, z którymi musieliśmy się oswoić. Za każdym razem, kiedy działo się coś nowego, miałam w głowie świadomość tego, że radzenie sobie z nieprzewidywalnością losu, nowymi wydarzeniami, czasem z trudnościami i wielkimi wyzwaniami, to też część dzieciństwa. Jeśli zadbam o nią razem z dzieckiem, będziemy o krok dalej.

Jeśli chcesz lepiej poradzić sobie ze zmianami w życiu dziecka, mam dla Ciebie kilka sposobów.

4 sposoby na radzenie sobie ze zmianami w życiu dziecka

Idea, która stoi za tymi sposobami jest jedna: dziecko, choć wciąż się zmienia, potrzebuje stałości. Taką stałość i przewidywalność zapewnić mu mogą tylko rodzice. To oni stoją na straży jego spokojnej adaptacji do nowej sytuacji. Co więcej, wprowadzenie tych kilku zasad wpływa nie tylko na malucha – doprowadza też do tego, że zmiana (czy to pojawienie się kolejnego dziecka czy żłobek czy nowe otoczenie) staje się czymś rozwojowym i inspirującym dla całej rodziny. Tak było w naszym przypadku 🙂

1. Ustal nowy plan dnia i trzymaj się go!

Kiedy pojawia się nowa sytuacja, warto zastanowić się nad tym, w jaki sposób ma wyglądać nasz dzień. Dotychczas istniała jakaś rutyna, z pewnością mieliśmy jakieś zasady, ale prawdopodobnie tu i teraz te zasady i ta rutyna już nie zdają egzaminu. Czas na ustalenie nowego planu dnia i tygodnia i trzymanie się go każdego dnia.

  • zastanów się nad tym, jak zaczynacie dzień – ma być śniadanie, poranna toaleta, może chwila dla rodziny, jakieś przytulanki czy nawet czytanie książeczek. Co sprawi Wam przyjemność i dobrze nastroi na resztę dnia?
  • zaplanuj wspólny, rodzinny posiłek i ustal dokładną godzinę, która będzie niezmienna – w nowej sytuacji potrzebujemy bliskości, a wspólna kolacja (np. o 18:00) to doskonały pretekst do bycia razem i poznawania siebie mimo szału obowiązków. Dziecko, które ma kontakt z takimi małymi rodzinnymi tradycjami, dostrzega więcej sensu w codzienności, ma poczucie stałości i bezpieczeństwa.
  • ustal niezmienną godzinę snu – weź pod uwagę to, że Twoje dziecko np. wstaje o 7:00 i potrzebuje odpowiednią ilość snu, aby się zregenerować.
  • zaplanuj wieczorny rytuał – możesz założyć, że po kolacji wspólnie czytacie, potem jest kąpiel, może jakaś relaksacja i czas na wyciszanie się, a następnie sen.
  • nie demonizuj momentu zasypiania – ile razy już słyszałeś rodziców, którzy straszyli dzieci “bo pójdziesz spać!!!” – czy dziwne jest to, że maluchy płaczą, gdy słyszą choćby słowo o wieczornym zasypianiu. Nie rób tego, a raczej traktuj sen jako coś zupełnie naturalnego i potrzebnego. Mów wprost, że teraz czas na sen, poproś o wieczornego całusa lub o przytulanki. Niech ten moment będzie czymś przyjemnym i ważnym dla Was.

2. Pobaw się z dzieckiem, każdego dnia i każdego dnia kreatywnie!

Bez względu na rodzaj zmian, które zaszły w Waszym życiu, Twój maluch potrzebuje Twojej uwagi i zaangażowania w jego rozwój. Cudowne jest uczucie, kiedy ktoś jest z nami, gdy coś się dzieje. Zadbaj zatem o to, aby rzeczywiście coś się w Waszym życiu działo dodatkowo.

  • zaplanuj (długofalowo) zajęcia rozwijające – możesz uznać, że poniedziałek to dzień tańca (włączasz Wasze ulubione utwory, robicie kurs tańca, bawicie się i uczycie swojego ciała), wtorek to dzień sztuki (i wyjmujesz kredki, farbki, papier), środa to dzień fotografowania (i robicie sobie zabawne sesje zdjęciowe przy użyciu różnych gażetów) – od Ciebie zależy, co będziecie robić. Ten czas to 15 minut, pół godziny, dwie godziny, ale za to – kreatywny, ekscytujący i Wasz własny, intymny. Takie wspomnienia zostaną w Was na zawsze.
  • stawiaj przed sobą rodzicielskie wyzwania – możesz sobie obiecać, że pokażesz dziecku teatr, że pójdziecie do muzeum lub codziennie zwiedzicie inne miejsca w parku. Przekraczaj własne granice.
  • daj dziecku czas wolny – działajcie razem, przeżywajcie przygody i rozwijajcie się, ale też znajdźcie chwilę dla siebie. Twój maluch może mieć mnóstwo rzeczy do zrobienia. Bez Ciebie.

3. Pozwól na podejmowanie decyzji.

Podejrzewam, że wiele zmian w życiu Twojego dziecka nie zależy od niego. Cóż, moja córka nie szukała sobie sama żłobka, nie miała też wpływu na pojawienie się rodzeństwa. Każdy człowiek, nawet taki malutki, potrzebuje podejmować decyzje. Zaangażuj go w to. Pytaj o zdanie, zasięgaj opinii i słuchaj tego, co mówi dziecko. Opowiedz też o własnym dniu i zapytaj, co maluch o tym sądzi. Nawet jeśli jest jeszcze za mały na odpowiadanie.

4. Przytulaj.

Wyłącz wieczorem telewizor, przestań zajmować się brudnymi naczyniami i innymi rzeczami, które możesz odłożyć na później. Przytulaj. Połóż się na łóżku, obejmij swoje dziecko, zapytaj, jak minął dzień, co planuje jutro lub co chce robić. Daj Wam czas na spokojne relaksowanie się w mocnym, pełnym miłości uścisku.

Nie jesteśmy w stanie uniknąć zmian w życiu własnym i tym bardziej w życiu dzieci. Czasem mam wrażenie, że tak naprawdę rola rodzica polega przede wszystkim na żonglowaniu tym wszystkim, co się dzieje. Można jednak zadbać o to, aby każda taka zmiana była kolejną częścią układanki a nie terrorem 🙂


Zapisy na e-kurs trwają! Mam jeszcze kilka wolnych miejsc na tę edycję kursu online “Treningu umiejętności wychowawczych”.

Oto kilka informacji dla Was:

  • w kursie bierze udział ograniczona liczba osób po to, abym mogła zadbać o potrzeby każdego uczestnika
  • kurs trwa 12 tygodni – co tydzień nowa lekcja + praca w ramach komunikacji mailowej, webinary, inne dodatkowe możliwości
  • to długi kurs – trwa trzy miesiące. Praca nad sobą w roli rodzica wymaga czasu, zaangażowania, wypracowywania nawyków i dbania o regularne zmiany.

Posłuchaj podcastu