Każda z nich jest jak brakujący element bardzo skomplikowanej układanki. Wystarczy nowa historia, aby obraz stał się bardziej konkretny, jeszcze bardziej mój. Czasem chodzi o ten jeden rozdział, który mnie zadziwia, rozrywa serce na kawałki. Czasem dwa zdania wypełniają lukę, dają potrzebne odpowiedzi i wysyłają w podróż w poszukiwaniu kolejnych znaczących słów.

Siedzę w jednym miejscu, otoczona zapachem jaśminu, otulona grubym musztardowym kocem, a jednak wędruję. Przemierzam kolejne szlaki, wkradam się do czyichś myśli, a nawet zasiadam przy tym samym stole, przy którym główny bohater rozwiązuje swój wielki problem. Kryję się w ośnieżonym domu w wiosce na końcu drogi, a jednak przemierzam cały świat. To jest magia, która mieszka między stronami kolejnych książek.

Mój rok 2019 i książki

Tworzenie list książek na rok to moja ogromna przyjemność (tutaj jest rok 2019, tutaj jest lista z roku 2018, a tutaj z 2017). Mam idealną wymówkę, aby spędzać mnóstwo czasu przeglądając strony, zapowiedzi, aktualne listy bestsellerów i moje własne listy książek, które chciałabym mieć w swoich rękach. Odgracam mój telefon, gdzie zawsze znajduje się zdjęcie książki, którą zobaczyłam w księgarni lub notatka o lekturze, którą ktoś mi polecał. Zanim jednak przejdę do moich planów na ten rok, chciałabym Wam opowiedzieć o tym, co dało mi planowanie w zeszłym roku.

Co dało mi planowanie biblioteczki w minionym roku?

  • przeczytałam 62 książki – planowanie i organizacja różnych kawałków życia ma dla mnie wielkie znaczenie. Daje mi wolność i wrażenie, że idę w odpowiednim (moim!) kierunku. Dzięki stworzeniu listy książek na rok 2019 zwracałam uwagę nie tylko na książki związane z psychologią, ale i na lekkie lektury, dzięki którym po prostu mogłam odpocząć.
  • miałam w głowie mój priorytet – więcej czytać – niestety nadmiar obowiązków związanych z pracą i z domem sprzyja temu, aby odłożyć na bok czytanie. Taki relaks przecież może poczekać. Zauważyłam jednak, że jeśli mam plan, traktuję odpoczynek z książką ie jako nagrodę za wyczerpujący dzień, ale jako jedno z ważniejszych zadań.
  • skupiłam się swoim własnym rozwoju – na początku minionego roku mocno zastanowiłam się nad tym, w jakich obszarach chciałabym się rozwijać. Od razu dobrałam do tego książki i dziś mogę powiedzieć, że zadanie wykonane. Najbardziej jestem dumna z progresu w fotografii – mam wrażenie, że coraz bardziej to czuję.
  • zaczęłam zapisywać przeczytane książki na moim profilu na Lubimy Czytać – przede mną jeszcze długa droga, ale chciałabym umieścić tam wszystkie przeczytane tytuły wraz z ich opisem i moimi odczuciami.

Jeśli robisz listę książek na rok, pamiętaj:

  • nie chodzi o terroryzowanie samego siebie taką listą – to od Twojego podejścia zależy to, czy taka lista będzie Cię inspirować czy frustrować. Postaraj się stworzyć coś takiego, a następnie wybieraj z niej te książki, które Cię właśnie przyciągają.
  • jeśli chcesz, dodaj do listy nowe książki – czemu niby nie? Zmiana zdania nie musi być związana z poczuciem porażki, wiesz? Możesz zmieniać zdanie, wyrzucać z listy książki, których wcale nie czujesz, sięgać po rzeczy spoza listy, zachwycać się nowościami, o których nie wiedziałaś kilka miesięcy temu. Taka lista nie jest cyrografem – jest Twoim drogowskazem.
  • po prostu czytaj – inspirujący artykuł na blogu, wielką powieść na 1000 stron, artykuł w gazecie. Dbaj o to, aby dostarczać swojemu umysłowi materiał do przemyśleń.

Lista książek na rok 2020

Ważne: Wiem, że książek jest mnóstwo. Zawsze tworzę tak ogromne listy. Pamiętaj proszę o tym, że dla mnie lektura jest najlepszym, ukochanym, idealnym sposobem na relaks. To książkę wybieram jako pierwszą i dlatego czytam bardzo dużo. Decyduję się na książkę zamiast innych aktywności: nie oglądam seriali, nie czytam plotkarskich gazet, ograniczam czas korzystania z telefonu i przede wszystkim staram się wykorzystywać maksymalnie swój czas (tzn. działam mega produktywnie, odrzucam rozpraszacze). Wszystkie te rzeczy sprawiają, że mam więcej czasu na czytanie książek. Jeśli chcesz dowiedzieć się o tym, jak znaleźć czas na czytanie, zobacz ten artykuł: Jak czytać więcej książek?

1/2/3

Odkąd pierwszy raz natrafiłam na mój ukochany serial Outlander, pochłonęła mnie ta historia. I przyznaję: dawkuję sobie tę przyjemność. W lutym (nareszcie!) dostępny będzie piąty sezon, ja mam za sobą pięć wielkich tomów opowieści Diany Gabaldon. Stwierdziłam jednak, że już dość czekania – chcę pochłonąć przynajmniej dwie nowe części (1000 i 1200 stron) i nowelę, która opowiada losy głównego bohatera, zanim w jego życiu pojawiła się Claire. Tym bardziej czuję się zmotywowana, bo podobno wkrótce dostępna będzie ostatnia, dziewiąta część – jak najszybciej muszę się na to przygotować.

Outlander dostępny jest na Netflixie i oczywiście polecam ten serial z całego serca. Staram się unikać jak ognia seriali, ale ten ma w sobie to coś. Piękna historia miłości, mnóstwo wątków historycznych, troszkę fantastyki i moja ukochana Szkocja w tle.

4/5/6

Piękna Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk zmotywowała mnie, aby sięgnąć po kolejne książki jej autorstwa. Jedną z nich miałam od pewnego czasu w mojej biblioteczce, a drugą otrzymałam od cioci w prezencie świątecznym – tak jakby wiedziała o moim planie na nowy rok 🙂 Zdobyć to, co tak ulotne kusi przede wszystkim Paryżem i bardzo klimatyczną okładką – mam nadzieję, że wnętrze też takie będzie.

7/8/9

Książki Nory Roberts są ze mną od bardzo dawna. Kiedyś regularnie chodziłam z moją babcią do biblioteki, z której wynosiłyśmy naręcza przeróżnych opowieści. Moja babcia czyta wszystko, a ja podczas którychś wakacji sięgnęłam po książkę polecaną na spokojny wieczór. Potrzebuję książek Nory Roberts – szczególnie w tych momentach, gdy pracuję intensywnie nad przeróżnymi projektami. Wystarczy chwila i zatapiam się w historii miłości, która najczęściej ma w sobie mnóstwo kryminału.

Podczas tworzenia Wielkiej Listy Celów, obiecałam sobie, że przeczytam wszystkie książki Nory Roberts – nawet te z początków jej kariery. Mam za sobą już 121 jej powieści i te trzy (przynajmniej!) z pewnością dołączą do listy.

10/11/12

Jednym z moich celów na ten rok jest mocne skupienie się na zdrowiu. Chciałabym wprowadzić kilka nawyków, których nie wprowadziłam do tej pory, ale też zależy mi na wiedzy. Nie chcę działać po omacku i dlatego zabieram się za te trzy książki. Beyond the pill już kończę – jest to książka związana mocno z cyklem kobiecym i dbaniem o swoje zdrowie. Ciekawe podejście. Dave Asprey natomiast jest człowiekiem-zagadką dla mnie. Jestem pod wrażeniem tego, co jest w stanie zrobić dla swojego zdrowia, ale chyba nie zabrnęłabym w to aż tak daleko (polecam jego podcasty). Mam zamiar jednak wziąć dla siebie coś dobrego. A Kasia Bosacka? Uwielbiam!

13/14/15

Efekt Kameleona jest na mojej liście już od dawna i to będzie książka, od której zacznę mój marzec. Naśladownictwo to coś, co mnie mocno zastanawia, zadziwia – jestem bardzo ciekawa, co mówią na ten temat badania.

Książki Napoleona Hilla polecam bardzo – sama znalazłam w wielu z nich mnóstwo inspiracji do działania. Ta książka, choć cieniutka, wygląda obiecująco.

I czas na Brene Brown i książkę, która jest odpowiedzią na moje słowo na ten rok.

16/17/18

W tym roku chciałabym otaczać się różnymi tematami, różnymi podejściami i perspektywami. Z jednej strony niech to będzie kontakt z naturą, a z drugiej filozofia. Mocna popkultura i mnóstwo głębokich refleksji.

Lista życzeń

W tym roku postanowiłam, że nie kupię ani jednej książki. To dla mnie duże wyzwanie – zawsze znajdę jakąś wymówkę, aby przynieść do domu kolejną książkę, znów zapełnić regał, poczuć, że kolejna historia, kawałek wiedzy i inspiracja wypełnia nasz dom. O tak, czasem mam wrażenie, że te wszystkie książki sprawiają, że nasz dom oddycha niezliczonymi historiami. Postanowienie jednak powstało i jak na złość bez przerwy natrafiam na książki, które po prostu muszę przeczytać jak najszybciej. Stwierdziłam, że ułatwię sobie życie i życie mojego męża. Przygotowałam listę życzeń, czyli tych książek, które z przyjemnością przeczytam. Mężu, czekam! 🙂

W tym roku mój plan jest dość ograniczony. To, co działo się w roki 2019 pokazało mi, że tu i teraz nie mam bladego pojęcia o tym, co jeszcze wspaniałego będzie wydane. Wydawnictwa w Polsce mają coraz lepsze pomysły i oferują piękne skarby. Dlatego tę listę traktuję jako konieczność, a na pozostałe książki czekam z nieciepliwością.

Co sądzicie o tej liście? Znaleźliście coś dla siebie? A może polecicie mi coś szczególnego?