Luty to już wspomnienie. Niektóre jego kawałki są wyraźne, mocno zarysowane w mojej pamięci, inne już powoli bledną. Zadziwiające jest dla mnie nie tylko, jak szybko czas biegnie – to jest niemal oczywiste. Dziś nie mogę nadziwić się temu, że w minionym miesiącu wydarzyło się tak wiele drobnych “przeżyć” mimo tego, że od początku miesiąca wydawało mi się, że spycham listę przeżyć na dalszy plan. 

Choć wyzwań było bardzo wiele, choć wciąż, jak zwykle, standardowo żonglowałam zadaniami i starałam się pogodzić przeróżne zadania ze sobą, udało mi się wciskać między jedną rzecz a drugą czas dla siebie. Niezwykłe dla mnie jest to, że wystarczyło mi kilka miesięcy z Listami Przeżyć, abym zaczęła samej sobie, bardziej stanowczo mówić “Nie!”. Wrócił temat malowania, wybrałam się na warsztaty tworzenia makram, udało mi się tak wszystko zorganizować, aby pojawić się na premierze znakomitego filmu Córka Trenera. I co najwspanialsze – nie musiałam dla tego wszystkiego poświęcać chwili z rodziną. Chyba zawsze właśnie tego się bałam – jeśli zacznę skupiać się na odpoczynku, straci albo moja praca albo rodzina.

Kiedy zaczynałam wczoraj na instagramie podsumowanie minionego miesiąca, spodziewałam się kiepskich wyników. A tu się okazało, że rzeczywiście częścią mojego życia stało się przeżywanie. Piękne! Działamy też w marcu.

Lista przeżyć marca

Magia Listy przeżyć tkwi w drobiazgach. Wystarczy raz na jakiś czas usiąść nad maleńką karteczką i zapisać rzeczy, które fajnie byłoby dodać do codziennej bieganiny. Może uda się poczytać coś lekkiego? A może wreszcie upiekę to ciasto, które chciałam przygotować już tak dawno? A może przynajmniej raz stanę przy oknie i spojrzę na naturę, która powraca do życia?

Lista przeżyć zwraca uwagę na to, że życie nie jest skakaniem od wielkiego wydarzenia do wielkiego wydarzenia. Życie wydarza się w te zwykłe dni, kiedy wracamy do pracy do domu i przygotowujemy kolację. To jest nasze życie – ulubiona filiżanka, w której zaparza się herbata, poranny rytuał wypijania kawy i potrawa, która zawsze ląduje na stole w środę wieczorem. Życie przytrafia nam się podczas usypiania dzieci, w trakcie pisania pracy magisterskiej czy wtedy, gdy wycieramy podłogę po raz kolejny w tym tygodniu. To jest nasze życie. Pojawia się tylko pytanie: czy to jest coś pięknego czy coś nudnego?

Zaplanuj przeżycia miesiąca

Dzisiaj chcę zaprosić Was do zadbania o swoje przeżycia w marcu – jak co miesiąc. To wyjątkowy czas w roku. Wiele osób spogląda w przyszłość z nadzieją, gotowością do podejmowania odważnych decyzji i do zmieniania swojego życia. Często to w marcu odświeżamy swoje domy, garderobę i listy celów. Częściej wychodzimy z domu i częściej mówimy o tym, jak piękny jest dzień.

Zróbmy z tym marcem to, co najlepsze! Niech każdy dzień, bez względu na pogodę, będzie piękny.

Oto moja marcowa Lista Przeżyć:

Stworzyłam arkusz, dzięki któremu planowanie przeżyć marca może być łatwiejsze. Poniżej znajdziecie dwa arkusze – pusty, do wypełnienia według swojej wizji i pomysłu i mój własny arkusz, który ja będę realizować. Co zrobić? Zastanowić się nad tym, jak dodać blasku do tego miesiąca. Co zrobić, aby poczuć energię w tym czasie i najprostsze na świecie zadowolenie ze swojego życia? Czasem potrzebujemy tak niewiele – odpoczynku przy świetle świec, spokojnego wieczoru z piękną muzyką, wieczoru spa we własnych czterech ścianach czy wyjścia do kina. Czasem możemy marzyć o tych rzeczach, które ciągle odkładaliśmy na później. Może to jest ten czas na ich realizację?

Oto krótka instrukcja dla każdego z Was:

  1. Zapełnij przeżyciami wszystkie miejsca na arkuszu. Możliwości jest wiele – czasem wystarczy sprawdzić, co dzieje się w bliższej i nieco dalszej okolicy. Możliwości jest wiele:
    • wystawy
    • Miesiąc odkrywania muzyki – wybierz jednego wykonawcę, którego twórczość chcesz poznać lepiej i słuchaj jego utworów jak najczęściej
    • wizyty w muzeum
    • wypad do kina
    • teatrzyk dla dzieci
    • szkolenie
    • warsztat rozwojowy
    • wyjazd za miasto
    • skorzystanie z atrakcji turystycznej we własnej miejscowości lub w najbliższym mieście
    • udział w festiwalu (np. festiwal smaku – można wypróbować wspaniałe jedzenie!)
  2. Dodaj do arkusza te rzeczy, które odkładasz na wieczne później. Wyobraź sobie na przykład coś takiego:
    • porządki w szafie
    • wieczór domowego spa – kilka godzin!
    • spotkania z różnymi osobami
    • nowe rodzinne tradycje (np. planowanie roku)
    • ciekawe sposoby na spędzenie wieczora z bliską osobą (dość rutyny)
    • testowanie ciekawych przepisów
    • skorzystanie z opcji darmowych wejściówek na wydarzenia
    • udział w zajęciach fitness – pokazowych, pierwszych po to, aby sprawdzić coś nowego

A tu dodatkowy zbiór inspiracji, które przygotowałam z moimi wspaniałymi instagramowymi dziewczynami.

Co z tego będę mieć?

Tworzenie takiej listy przeżyć jest sposobem na dodanie życia do życia. Fajnie jest działać na 100%, realizować cele, szukać sposobów na zwiększenie produktywności. To coś wspaniałego. Niestety w chwili, gdy skupiamy się tylko na pracy, obowiązkach i kolejnych celach, tracimy z oczu rzeczywistość, nie umiemy cieszyć się codziennością. Wciąż żyjemy w przyszłości, planach, osiągnięciach, które mamy na wyciągnięcie ręki. Co więcej, bardzo często wyrzucamy sobie to, że jeszcze coś nie zostało zrobione, nadal nie jesteśmy na kolejnym etapie rozwoju. A może to, że jeszcze nie ma sukcesu wiąże się z tym, że nigdy nie odpuszczamy? Nie dajemy sobie szansy na oddech, na docenienie codziennego życia, na tworzenie sobie swojej “książki wspomnień” zamiast książeczki oszczędnościowej. Realizowana lista przeżyć to kopniak motywacyjny, częsty, mocny, konkretny. Dzięki niej nawet jeśli upadniesz czy poniesiesz porażkę, będziesz mieć zawsze poczucie, że masz do czego wracać – do dobrego życia. Dla mnie to cudny bonus.

Arkusze z listami przeżyć na marzec znajdziesz w poniższym pliku. Znajdziesz w nim moje arkusze (z tłem i bez niego) oraz puste arkusze, które możesz zapełnić swoimi pomysłami:

To co, żyjemy bardziej? Co będzie na Waszej liście w tym miesiącu? Co chcielibyście jeszcze przeżyć w marcu?