Nareszcie jesteś! Czekałam z niecierpliwością i gromadziłam przez minione miesiące wszystko to, czego mogłabym dzisiaj potrzebować. Rudy koc od dawna grzeje dla Ciebie miejsce, zaparzona już jaśminowa herbata czeka na stoliku. Na stole jest jeszcze ostatni kawałek szarlotki z pieprzem, a tuż obok białego talerzyka czeka czarny notes. Czekałam na Ciebie, listopadzie – na te długie wieczory, na chwile spędzone w domu, na rozgrzewające zupy i tak wiele momentów na przemyślenia.

O tak, jest! Mamy wreszcie listopad i dlatego z wielką radością zapraszam Was do stworzenia kolejnej Listy Przeżyć. Zrobimy z listopada magię!

Listopadowa Lista Przeżyć

Zdaję sobie sprawę z tego, z czym może kojarzyć się listopad. Pewnie będzie plucha. Pewnie będzie trzeba dziwić się, jak szybko zaczyna się wieczór. Może pojawi się melancholia i niezadowolenie z tego, że w naszym świecie istnieje jesień? Nie wiem, jakie masz podejście do tej pory roku, ale jedno wiem na pewno. Raczej nie możemy spodziewać się tego, że nagle ktoś machnie magiczną różdżką i zaczniemy żyć w innym klimacie. Jesień będzie, kropka. Może dlatego warto wycisnąć z niej to, co dobre, wykorzystać wielkie możliwości, które w niej się budzą? Lista Przeżyć może wspaniale pokręcić to, co daje nam od siebie jesień.

Dziś zapraszam Was do stworzenia listy listopada – podczas jesieni mamy ogromne pole do popisu.

Zaplanuj przeżycia miesiąca

Dzisiaj chcę zaprosić Cię do zadbania o swoje przeżycia w listopadzie – jak co miesiąc. Przed nami końcówka roku. Dobrze jest dodać do tych tygodni jak najwięcej dobrych doświadczeń. 

Zróbmy w takim razie z tym listopadem to, co najlepsze! To decyzja!

Oto moja listopadowa Lista Przeżyć:

Stworzyłam arkusz, dzięki któremu planowanie przeżyć listopada może być łatwiejsze. Poniżej znajdziecie dwa arkusze – pusty, do wypełnienia według swojej wizji i pomysłu i mój własny arkusz, który ja będę realizować. Co zrobić? Zastanowić się nad tym, jak dodać blasku do tego miesiąca. Co zrobić, aby poczuć energię w tym czasie i najprostsze na świecie zadowolenie ze swojego życia? Czasem potrzebujemy tak niewiele – odpoczynku przy świetle świec, spokojnego wieczoru z piękną muzyką, wieczoru spa we własnych czterech ścianach czy wyjścia do kina. Czasem możemy marzyć o tych rzeczach, które ciągle odkładaliśmy na później. Może to jest ten czas na ich realizację?

Oto krótka instrukcja dla każdego z Was:

  1. Zapełnij przeżyciami wszystkie miejsca na arkuszu. Możliwości jest wiele – czasem wystarczy sprawdzić, co dzieje się w bliższej i nieco dalszej okolicy. Możliwości jest wiele:
    • wystawy
    • Miesiąc odkrywania muzyki – wybierz jednego wykonawcę, którego twórczość chcesz poznać lepiej i słuchaj jego utworów jak najczęściej w tym miesiącu
    • wizyty w muzeum
    • wypad do kina
    • teatrzyk dla dzieci
    • szkolenie
    • warsztat rozwojowy
    • warsztat artystyczny
    • wyjazd za miasto lub do innego miasta
    • skorzystanie z atrakcji turystycznej we własnej miejscowości lub w najbliższym mieście
    • udział w festiwalu (np. festiwal smaku – można wypróbować wspaniałe jedzenie!)
  2. Dodaj do arkusza te rzeczy, które odkładasz na wieczne później. Wyobraź sobie na przykład coś takiego:
    • porządki w szafie
    • wieczór domowego spa – kilka godzin!
    • spotkania z różnymi osobami
    • nowe rodzinne tradycje (np. planowanie roku)
    • ciekawe sposoby na spędzenie wieczora z bliską osobą (dość rutyny)
    • testowanie ciekawych przepisów
    • skorzystanie z opcji darmowych wejściówek na wydarzenia
    • udział w zajęciach fitness – pokazowych, pierwszych po to, aby sprawdzić coś nowego

A tu dodatkowy zbiór inspiracji, które przygotowałam z moimi wspaniałymi instagramowymi dziewczynami.

Co z tego będę mieć?

Tworzenie takiej listy przeżyć jest sposobem na dodanie życia do życia. Fajnie jest działać na 100%, realizować cele, szukać sposobów na zwiększenie produktywności. To coś wspaniałego. Niestety w chwili, gdy skupiamy się tylko na pracy, obowiązkach i kolejnych celach, tracimy z oczu rzeczywistość, nie umiemy cieszyć się codziennością. Wciąż żyjemy w przyszłości, planach, osiągnięciach, które mamy na wyciągnięcie ręki. Co więcej, bardzo często wyrzucamy sobie to, że jeszcze coś nie zostało zrobione, nadal nie jesteśmy na kolejnym etapie rozwoju. A może to, że jeszcze nie ma sukcesu wiąże się z tym, że nigdy nie odpuszczamy? Nie dajemy sobie szansy na oddech, na docenienie codziennego życia, na tworzenie sobie swojej “książki wspomnień” zamiast książeczki oszczędnościowej. Realizowana lista przeżyć to kopniak motywacyjny, częsty, mocny, konkretny. Dzięki niej nawet jeśli upadniesz czy poniesiesz porażkę, będziesz mieć zawsze poczucie, że masz do czego wracać – do dobrego życia. Dla mnie to cudny bonus.

 

Arkusze z listopadową listą przeżyć mogą wylądować na Twoim mailu. Znajdziesz w nim moje arkusze (z tłem i bez niego) oraz puste arkusze, które możesz zapełnić swoimi pomysłami:

To co, żyjemy bardziej? Jak wygląda Wasza listopadowa lista przeżyć? Co chcielibyście jeszcze przeżyć w listopadzie?