Czasem odzywa się głos intuicji. Szepcze lub krzyczy wniebogłosy, że przecież w Twoim życiu mogłoby być lepiej. Mogłabyś być szczęśliwsza, a Twoja codzienność bardziej satysfakcjonująca. To przecież jest możliwe! Mogłabyś coś zmienić, coś zorganizować lepiej, czegoś się nauczyć, zmienić nastawienie, mniej narzekać, bardziej kochać i cieszyć się drobiazgami. Intuicja nie śpi. Czuwa. Daje Ci o sobie znać wtedy, gdy rezygnujesz ze swoich marzeń, aby po pewnym czasie spoglądać na innych ludzi z zawiścią. Intuicja przypomina Ci o sobie za każdym razem, gdy odpuszczasz i pozwalasz, aby Twoim życiem rządziło to nieznośne “niechcemisie”. Głos intuicji można usłyszeć we frustracji, niezadowoleniu ze swojego życia, w zmęczeniu bliskimi, w gorącej niechęci, która pojawia się w pracy, w domu, w życiu.

 

Może być lepiej. Wiesz o tym doskonale nawet jeśli czasem mówisz mi o tym, że na pewne rzeczy jest w życiu za późno. Czujesz, że może być o niebo lepiej nawet jeśli mówisz, że przychodzi taki czas w życiu, kiedy trzeba wydorośleć, przestać myśleć o niebieskich migdałach i wziąć swoje życie we własne ręce. Może być lepiej – może pojawić się spełnienie, satysfakcja, spokój ducha, którym kończy się każdy dzień. A co najważniejsze w tym wszystkim – może w Twoim życiu zagościć jedno z najcenniejszych przekonań – “Ze wszystkim dam sobie radę”. Wyobraź sobie pewność, że z każdego kryzysu wyjdziesz cało, znajdziesz rozwiązanie, coś wymyślisz, poradzisz sobie. Każde wyzwanie będzie dla Ciebie okazją do nauki, a nie do szukania wymówek i do wskakiwania na karuzelę negatywnych emocji. Może być lepiej – również w tych trudniejszych chwilach.

 

Projekt “Najlepsza wersja siebie” to podróż w kierunku własnych celów, pragnień i ulepszeń. Oddanie głosu intuicji sprawia, że przestajemy słuchać czyichś planów na nasze życie – zaczynamy realizować własną wizję lub po prostu rozpoczynamy wielką akcję poszukiwawczą tej wizji właśnie. Kobieta w najlepszej wersji siebie:

  • dba o każdą część siebie – o ciało, umysł, duszę (czyli o CUD). Wie, że utrzymywanie równowagi między tymi trzema sferami zapewnia jej spokój ducha i oddala frustrację.
  • ćwiczy swoją wdzięczność – stawia przed sobą cele, a jednocześnie bardzo często tworzy przestrzeń na docenianie bliskich, cieszenie się drobnymi przyjemnościami, celebrowanie sukcesów i maleńkich zwycięstw, które wydarzają się po drodze
  • jest gotowa na podejmowanie wyzwań – zarówno tych związanych ze swoimi emocjami, jak i z realizowaniem hobby, rozwojem zawodowym czy ulepszaniem relacji z bliskimi. Wyzwania mogą dotyczyć przeróżnych rzeczy, a ich głównym celem jest tworzenie sobie pięknego życia.
  • działa – intensywnie. Stawia sobie ambitne cele, wierzy w swoją moc i ma świadomość tego, że realizacja planów czasem trwa dłużej, a czasem krócej. Daje sobie czas na to, aby w końcu ujrzeć osiągnięty cel i stara się ze wszystkich sił nie porównywać własnego tempa do tempa innych ludzi.
  • rozumie siebie – i wie doskonale, że nie można wymagać od siebie identycznej (doskonałej) produktywności każdego dnia. Jeden udany dzień może być poprzedzony kilkoma mniej energetycznymi. Doskonała passa czasem przeradza się w momenty mniejszej aktywności. I każdy z nas tak ma. Kobieta w najlepszej wersji siebie rozumie te naturalne fazy i wyciąga z każdej z nich jak najwięcej.

 

Zapraszam Cię dzisiaj do pracy nad Twoim własnym projektem “Najlepsza wersja siebie”. Rozpoczynamy właśnie sezon jesień-zima 2018, podczas którego zajmiemy się mocną realizacją wielkich planów, małych i dużych ulepszeń oraz przygotujemy się na zmiany, które stworzą nie tylko najlepszą wersję Ciebie, ale i najlepszą wersję Twojego życia.