Krzyk. Może się wydawać, że jest nie do opanowania. Wyrywa się z gardła i przywraca cały Twój świat do porządku. Zatrważa, zwraca na Ciebie uwagę, ustawia na nowo całą Twoją rzeczywistość i sieje strach. Wiesz, że chodzi o przerażenie, prawda? Widzisz je w swoich dzieciach, które wzdrygają się na dźwięk Twojego głosu.

Krzyk. Może się wydawać, że nie ma innego wyjścia. Czasem zastanawiasz się nad tym, czy masz szansę na odwrót. Wygląda na to, że przyzwyczaiłaś do krzyku całą swoją rodzinę i widzisz pierwsze reakcje na swoje nieskończone prośby dopiero wtedy, gdy podniesiesz głos.

Krzyk. Połączony silnie z poczuciem winy, wstydem i niezadowoleniem z siebie. Zrośnięty z kolejnymi obietnicami, że… jutro już będzie inaczej. Nie stracisz cierpliwości, nie podniesiesz głosu, wytłumaczysz coś, nawet jeśli trzeba będzie to zrobić po raz dziesiąty. Poprosisz setny raz, zwrócisz uwagę z uśmiechem na ustach. Nie wpadniesz ani w złość ani w furię.

Nie chodzi tylko o krzyk

Brak cierpliwości jest tym, co najczęściej powraca w moich rozmowach z rodzicami – zarówno podczas kursów jak i w trakcie indywidualnych spotkań. Czasem mam wrażenie, że jest on wpisany w rodzicielstwo i wcześniej czy później się pojawia. Pierwszą rzeczą, jaka kojarzy nam się z brakiem cierpliwości jest krzyk na dziecko. Coś, czego żałuje się najbardziej na świecie, coś, co wzbudza koszmarne poczucie winy i wstyd. Brak cierpliwości przypomina obudzenie rozjuszonej bestii. Dosłownie. Jest wrzask, jest złość i wściekłość, jest mimika twarzy, która w ogóle nie przypomina mimiki kochającej mamy.

Ale krzyk to nie wszystko. Brak cierpliwości może mieć różne oblicza. Czasem będzie odsyłaniem dziecka do pokoju, aby tam się pobawiło, a nam (wreszcie?) dało chwilę spokoju. Czasem to ignorowanie próśb dziecka. Unikanie wykonywania wspólnych czynności, mimo że dziecko byłoby zachwycone (np. przygotowywanie kolacji). Brak cierpliwości widać jak na dłoni – w podenerwowaniu, niechęci do nawiązania ciepłego kontaktu i w dążeniu do spokoju, posłuchu, ciszy.

Brak cierpliwości jest czymś, co zadręcza wielu rodziców i właśnie dlatego postanowiłam przygotować 10-dniowe wyzwanie “Ocean cierpliwości”. Przygotowuję się właśnie do kolejnej edycji kursu Trening umiejętności wychowawczych – to będzie idealny start dla tego projektu.

Wkrótce zaczynamy kolejną edycję wyzwania 🙂

Zasady wyzwania Ocean Cierpliwości

Wyzwanie “Ocean cierpliwości” jest kilkudniowym projektem rozwojowym, którego głównym celem jest wzmacnianie cierpliwości rodziców. Uczestnicy wyzwania trzymają się przez 10 dni zasad Oceanu Cierpliwości. Oto one:

  1. Nie krzycz – stosuj zasadę tylko dzisiaj i pamiętaj o tym, że chodzi o to, aby tylko dzisiaj nie podnieść krzyku na swoje dziecko.
  2. Nie okazuj zniecierpliwienia – dziecko nie powie Ci, że miało zły dzień, zamiast tego usłyszysz, że chce się z Tobą pobawić. W czasie wyzwania staraj się słyszeć emocje, które kryją się za dziecięcymi prośbami.
  3. Szukaj rozwiązania – zamiast stawiać dziecko do pionu, znajdź sposób na poradzenie sobie z sytuacją. Bądź poszukiwaczem pomysłów, skarbnicą kreatywności – odpowiadaj na emocje, zachowania, słowa, zamiast reagować na nie w automatyczny, agresywny sposób.

Trzymanie się tych zasad jest zadaniem każdego uczestnika. Ponadto uczestnicy otrzymają ode mnie codziennie przez 10 dni specjalnego maila z trikami, informacjami, pomysłami i dawką psychologicznej wiedzy, które będą wspierać budowanie cierpliwości. Oprócz tego, w każdej lekcji znajdą się arkusze do wydrukowania i wypełnienia – z ćwiczeniami, materiałami dodatkowymi i dawką inspiracji.

Jeśli chcesz wziąć udział w wyzwaniu, zapisz się na listę uczestników poniżej. Otrzymasz na maila 10 lekcji cierpliwości.

Weź udział w wyzwaniu – jak to zrobić?

Wyzwanie Ocean Cierpliwości trwa 10 dni. W tym czasie możesz intensywnie popracować nad swoją cierpliwością w różny sposób. Wykorzystajmy ten czas w 100%:

  • wykorzystaj motywacyjny plakat, który otrzymasz w pierwszym mailu ode mnie i zawieś w widocznym miejscu – plakat “Dziś mam w sobie ocean cierpliwości” ma przypominać Ci o tym, że liczy się każde Twoje działanie i każdy kolejny dzień jest nową szansą. Zamiast tworzyć wielkie plany, że już nigdy w życiu nie krzykniesz na dziecko, umów się ze sobą, że wystarczy, jeśli nie stracisz cierpliwości dzisiaj.
  • dołącz do akcji na instagramie – pamiętaj koniecznie o naszym hashtagu #oceancierpliwości i daj znać jak Ci idzie – znajdziesz mnie tam jako @edytazajac
  • zapisz się na lekcje – tak jak wspomniałam wcześniej, akcja Ocean Cierpliwości to wyzwanie dla rodziców i zestaw materiałów dotyczących cierpliwości rodziców. Zapisz się do akcji i działaj przez 10 dni wyzwania.
  • podziel się informacją o akcji – więcej cierpliwości dla każdego – to moje małe marzenie. Jeśli masz ochotę opowiedzieć komuś o akcji, zachęcić do udziału w niej, zrób to koniecznie. Wspólnie zrobimy coś bardzo ważnego – mocno wierzę w to, że cierpliwość przydałaby się nie tylko rodzicom. Przygotowałam dwie grafiki, które możesz wykorzystać, jeśli chcesz podzielić się informacją o akcji 🙂
  • daj znać, jak Ci idzie – na przykład w komentarzu do wyzwania tutaj, w swoich mediach społecznościowych, u mnie na instagramie (@edytazajac). Jestem bardzo ciekawa Twoich wniosków!

Mam nadzieję, że takie wyzwanie będzie dla Ciebie czymś inspirującym. Działamy intensywnie! Zostawiam Ci poniżej raz jeszcze miejsce na zapisy do akcji:

Działamy?