Kiedy na początku 2011 roku zaczynałam pisać bloga, jedno wiedziałam na pewno – to ma być miejsce dla mojej ukochanej psychologii. Dzięki pisaniu mogę rozwijać swoją pasję i pokazywać kolory psychologii moim Czytelnikom. Ale to nie wszystko – od czasu do czas zaglądam tutaj po godzinach i dzielę się nie tylko moją pracą, ale też pozostałymi pasjami. Kiedy tylko nie zajmuję się psychologią, staram się znaleźć choć chwilę na:

  • malowanie – kiedy otrzymałam od taty sztalugę na moje 30 urodziny, zrozumiałam, że nadszedł czas na większą regularność. Najchętniej maluję olejem i próbuję swoich sił z akwarelami.
  • dbanie o siebie – od zawsze interesuję się kosmetykami, przeróżnymi zabiegami, magicznymi sposobami i pomysłami na to, jak lepiej dbać o ciało. Uwielbiam makijaże i z zapałem oglądam pokazy mody. Staram się dowiadywać się jak najwięcej o zdrowym odżywianiu, sporcie i naturalnych sposobach na piękno.
  • gotowanie – uwielbiam spędzać czas w kuchni, eksperymentować i poznawać nowe smaki. Jeśli tylko mogę przeznaczyć na gotowanie troszkę więcej czasu niż zwykle, jestem przeszczęśliwa. Bardzo lubię przywozić nowe przepisy z podróży i włączać je w nasze menu. Bardzo polecam Wam to ciasto – to jest obłęd.
  • oglądanie dobrych filmów – sprawę ułatwia mi w ostatnich miesiącach to, że sama zajmuję się swoim manicurem i przy okazji pochłaniam kolejne filmy czy seriale. Bardzo lubię filmy psychologiczne, filmy i seriale biograficzne, coś obyczajowego, coś historycznego. Staram się za wszelką cenę unikać największych pożeraczy czasu, czyli seriali, ale niestety powstają genialne rzeczy, którym nie mogę się oprzeć.
  • podróże – to moja największa pasja. Gdybym tylko mogła sobie na to pozwolić, wskakiwałabym do samolotu kilka razy w miesiącu. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, zatapiać się w nieznanej kulturze, zjadać smakołyki w knajpkach na obrzeżach miast i miasteczek oraz poznawać ludzi, którzy żyją inaczej niż my. Podróżując zawsze wybieram z mężem miejsca, w których można poznać prawdziwe życie. Nie lubimy kurortów czy ustalanych przez kogoś wycieczek – zawsze chcemy dotrzeć poza turystyczny szlak. Oprócz dalszych podróży jestem też lokalnym podróżnikiem – przynajmniej raz w tygodniu eksploruję z moją rodziną najbliższe okolice, nieznane dotąd miejsca, szlaki w naszych pięknych górach, wyjątkowe miejsca z historią.
  • czytanie – to mój ukochany sposób na spędzanie wolnego czasu. Czytam bardzo często i bardzo dużo. Zawsze mam przy sobie Kindla, a obok mojego łóżka jest stosik książek do pochłonięcia w najbliższym czasie. Uwielbiam książki psychologiczne, ale też wspaniale relaksuję się przy romansach (szczególnie Nory Roberts).

Oczywiście w moim przypadku realizacja różnych pasji polega na ciągłym żonglowaniu nimi. Czasem obraz czeka na dokończenie kilka miesięcy, czasem tęsknię za pieczeniem. Bywa tak, że nie mam chwili na obejrzenie dobrego filmu lub muszę zaplanować wyjazd lub poznawanie naszej okolicy. Nauczyłam się jednak, że właśnie na tym polega moja życiowa równowaga. Pytam regularnie sama siebie: było to gotowanie? Była podróż (mała lub duża)? Był sport? Jeśli to wszystko było w danym miesiącu, czuję, że robię dobrą robotę.

Jak wygląda to moje życie po godzinach? Opisałam je troszkę tutaj:

Wiele projektów psychologicznych, o których piszę na blogu, zaczęło się od mojej własnej potrzeby zmiany. Odkąd pamiętam, tworzę listy celów. Moja pierwsza lista powstała tuż po lekturze książki Jacka Canfielda i zawierała ponad 100 rzeczy, które chciałabym osiągnąć w życiu. To była moja osobista magia. Moment wyjątkowy. Coś niezwykłego. Ta pierwsza lista nakierowała mnie na ścieżkę, którą podążam nadal. To właśnie na tej liście znalazły się wtedy rzeczy, w które nie wierzyłam. Pamiętam dobrze, że nie sądziłam, aby możliwe było napisanie i wydanie książki – hej, dzisiaj mam za sobą już trzy publikacje. Każdy wykreślony cel z tamtej listy był dla mnie dowodem na to, że czasem warto po prostu dać dojść do głosu drzemiącym w nas pragnieniom.

Dziś mam za sobą kolejny ogromny krok – stworzyłam Wielką Listę Celów. Zebrałam w jednym miejscu ponad 1000 małych i dużych planów, które chciałabym zrealizować w życiu. Niektóre z nich będą musiały poczekać jeszcze wiele lat, z innymi działam kroczek po kroczku. Tuż po żmudnym zapisywaniu ich, opublikowałam listę na blogu i co jakiś czas piszę Wam o tym, co z niej wykreśliłam. Oto moja lista:

Jeśli masz ochotę stworzyć swoją własną Wielką Listę Celów, na blogu znajdziesz instrukcje, arkusze i wielką listę pomysłów do wykorzystania. Działamy też w ramach grupy facebookowej i możesz też zapisać się do specjalnego newslettera.

Zapraszam Cię serdecznie do lektury tych nie-do-końca psychologicznych artykułów. Jeśli masz pomysł na to, co mogłoby się znaleźć w tej części bloga, o czym mogłabym powiedzieć lub nagrać podcast, daj koniecznie znać w formularzu poniżej. A tutaj podsyłam Ci artykuły, które pojawiły się na stronie do tej pory:

Czy jest coś, o czym mogłabym napisać po godzinach?