Stworzyć coś z niczego. Wziąć sprawy we własne ręce, zgromadzić wszystkie potrzebne narzędzia i zbudować coś, co przetrwa dziesiątki lat. Nie tylko poczuć miłość, ale też być miłością. Wciskać ją w każdy kąt domu, dekorować nią każdy pokój i otaczać nią bliskich. Wierzyć w to, że nawet jeśli dziś czegoś nie umiem, z czymś sobie nie radzę i nie znam odpowiedzi na dręczące mnie wciąż pytania, stworzę tę miłość.

Budowanie silnych i zdrowych związków nie jest tak łatwe, jak byśmy tego chcieli. Gdy spotykają się ze sobą dwie osoby, na ich barkach spoczywają dwie historie. Wspomnienia, znaki zapytania, wątpliwości dotyczące siebie, trudne wydarzenia i lekcje, które wciąż nie zostały odrobione. Gdy spotykają się ze sobą ludzie, nie ma mowy o czystych kartkach, z którymi zaczynamy związek. Wręcz przeciwnie – każda z tych osób nosi w sobie całe tomy opowieści, które wpływają na to, co dzieje się dzisiaj.

Nie wymyślaj koła na nowo

Każdy z nas nosi w sobie historię, która ma duże znaczenie. Często przeszłość, chwile zawodu, traumy czy trudne momenty sprawiają, że budowanie zdrowych relacji z innymi ludźmi jest niemal niemożliwe. Wciąż dzieje się coś toksycznego, znów powstają związki, które do niczego nie prowadzą, rozpadają się kolejne przyjaźnie, a uskrzydlające w pierwszej chwili zakochanie sprawia, że tak naprawdę lądujemy z podciętymi skrzydłami.

A gdyby tak, zamiast poszukiwania rozwiązań na własną rękę, poszukać wiedzy opartej na terapii schematów?

Przeanalizuj swoje relacje

Mam w swojej biblioteczce kilka książek, które nazywam podręcznikami. Gdybym tu i teraz mogła stworzyć program nauczania dla przyszłych psychologów, na liście z pewnością pojawiłaby się książka Emocjonalne pułapki w związkach. Oprócz tego, że jest to kopalnia informacji o terapii schematów, jest to też kopalnia inspiracji, dzięki której możemy pogłębić budowanie związków. Radzenie sobie z konfliktami, dbanie o samego siebie w relacji, tworzenie przestrzeni na bliskość – wszystko w niej jest. Dziś chciałabym skupić się jednak na małym fragmencie.

Zapisz swoją historię.

Znajdź odpowiedzi nie tylko w tym, co czujesz dzisiaj. Zastanów się nad tym, jak ukształtowały Cię przeróżne doświadczenia z przeszłości. Sprawdź, jakie lekcje nie zostały wyciągnięte z momentów przełomowych. Czego brakowało Ci wczoraj – czy właśnie tego poszukujesz dzisiaj?

Terapia schematów jest jedną z najbardziej inspirujących gałęzi psychologii. Docieranie do źródeł własnej historii może dać wiele ciekawych informacji i sprawić, że marzenia o pięknych i zdrowych związkach mają szansę na realizację. Dzisiaj chciałabym zachęcić Cię do skomponowania Twojej własnej związkowej historii – analizy poszczególnych jej elementów. Dzięki zrozumieniu siebie w różnych relacjach na przestrzeni lat, możesz dostrzec schematy i wzorce, które dziś decydują o tym, jak tworzysz nowe związki.

Jak stworzyć swoją własną historię? Przygotowałam dla Ciebie instrukcję, podążając za tym, do czego przekonują autorzy książki.

  1. Podziel swoje życie na sześcioletnie okresy (0-6 lat, 6-12, 12-18 itd.). Dzięki temu będziesz analizować swoją przeszłość bardziej szczegółowo.
  2. Pamiętaj o tym, że warto zwrócić uwagę na wszystkie relacje, jakie mają dla nas znaczenie w tych okresach w życiu. Podczas analizowania poszczególnych etapów zastanów się nad tym, jakie osoby były w tym czasie dla Ciebie najważniejsze. Kto wywarł największy na Ciebie wpływ w tym czasie? Kogo pamiętasz najmocniej? Może potrafisz wyróżnić wspomnienia, które czasem do Ciebie wracają?
  3. Zastanów się nad tym, jakie przekonania pojawiły się w Twojej głowie w związku z tymi relacjami. Możesz rozwinąć takie zdania:
    1. Nauczyłam się, że…
    2. Jasne dla mnie stało się, że…
    3. Zrozumiałam, że najważniejsze jest…
    4. To pokazało mi, że powinnam…/jestem…/muszę…
  4. Przy okazji refleksji nad tymi relacjami możesz też zastanowić się nad tym, jakie zasady budowania relacji, tworzenia rodziny, budowania przyjaźni uznałaś za właściwe. Dobrym przykładem mogą być takie zdania:
    1. Relacja z babcią pokazała mi, że tworzenie domowego ogniska jest piękne, bardzo ważne. Każdy członek rodziny musi przyłożyć do tego rękę.
    2. Ta nieudana przyjaźń przez wiele lat chodziła za mną. Bałam się zaufać komukolwiek i trudno było mi zwierzyć się komuś bliskiemu. Bałam się, że zostanę znów zdradzona. Dzisiaj czuję, że mimo nawiązania przyjaźni, nie ufam w 100%.
    3. Toksyczna miłość pokazała mi, że muszę dbać zarówno o bliskość i zaangażowanie w relację, jak i w tworzenie swojego, niezależnego świata, o którym mogę ważnej osobie opowiedzieć. Nie mogę tkwić jak bluszcz w tej relacji, nie mogę oczekiwać, że ktoś będzie bluszczem dla mnie.
  5. Określ, kto w tych okresach w życiu stał się dla Ciebie najważniejszy pod kilkoma względami:
    1. Kto dał Ci do zrozumienia, że jesteś kochana? W jaki sposób? Co było dla Ciebie dowodem miłości? Jak miłość była Ci okazywana?
    2. Jak w tych okresach w życiu Ty okazywałaś miłość? Komu? Komu trudno było Ci ją okazać?
    3. Kto i w jaki sposób dawał Ci do zrozumienia, że jesteś ważna?
    4. Kto pomagał Ci w rozwiązywaniu Twoich problemów, trudności, zawodów miłosnych czy w zrozumieniu świata (np. swojej seksualności, kwestii wiary, światopoglądu)?
    5. Kto zaspokajał Twoje potrzeby – podstawowe, emocjonalne? W jaki sposób? Z jaką częstotliwością?
  6. Podczas analizy, na samym jej końcu, zwróć uwagę na to, jak wygląda sytuacja aktualnie. Zadaj sobie dokładnie te same pytania. Zwróć uwagę na to, jak dzisiaj czujesz się w ważnych relacjach. Co one Ci dają, a czego Ci w nich brakuje? Czy wydarzenia z przeszłości wpływają na to, jak budujesz dzisiaj związki? W jaki sposób? Jakie wzorce dostrzegasz?

W książce Emocjonalne pułapki w związkach możesz znaleźć mnóstwo dodatkowych wskazówek, które ułatwiają taką samoanalizę. Zapisywanie swojej historii to jedno. Nadszedł czas na tworzenie nowej, szczęśliwszej opowieści.


Emocjonalne pułapki przeszłości w związkach to kolejna książka, którą polecam bez wahania. Jest wypełniona po brzegi nie tylko wiedzą, którą każdy z nas powinien posiadać, ale też konkretnymi przykładami, wskazówkami i narzędziami, które tę wiedzę przekładają na praktykę. Mój egzemplarz nie wygląda zbyt dobrze – na marginesach mam mnóstwo zapisków, jedna z kartek na sobie brązowy okrągły ślad po kubku z kawą. Czytałam ją z zachwytem za pierwszym razem, a teraz, przy okazji pisania tego artykułu, znów zatonęłam w lekturze. Pomysł na zapisywanie swojej historii przedstawiony jest w książce – bardzo polecam sięgnięcie po nią po to, aby mocniej skupić się na tym temacie.

Tak, mamy tutaj Terapię Schematów. Tak, jest tutaj mnóstwo teorii, wiedzy, inspirujących propozycji i kierunków, w których możemy podążać, aby budować zdrowsze relacje. Moc.

Niedawno napisałam kilka słów o innej książce, którą warto przeczytać. Emocjonalne pułapki przeszłości to wspaniałe dopełnienie tej książki i inspiracja do kolejnych poszukiwań. Pozostawiam link do artykułu poniżej.