Powinno być idealnie, prawda? Dobre związki, wspaniałe przyjaźnie, doskonałe relacje kojarzyć się mogą z perfekcją i brakiem trudnych momentów. Nie ma znaków zapytania ani wątpliwości. Nie ma niepewności i trudnych refleksji. Oto wersja idealna relacji, która nie ma szans na realizację.
Każda relacja jest karuzelą emocji. Czasem ta karuzela pędzi i zapiera dech, a czasem delikatnie prowadzi nas przez życie. To jednak wciąż karuzela złożona z emocji i zmian. Każdy człowiek, który jest w relacji z drugim człowiekiem, tak naprawdę wnosi w nią kawałek siebie. Uczucia, potrzeby, pragnienia, bagaż doświadczeń, marzenia o przyszłości, pomysły na to, jak ułożyć sobie życie. Każda osoba ma w sobie swoją własną energię, która ściera się z energią drugiego człowieka.
- Silne emocje. Muszą czasem się pojawić.
- Nieporozumienia? Wystarczy drobny błąd w komunikacji, a one pojawiają się jak na zawołanie.
- Zmiany? Oczywiście, jedyna stała rzecz w relacji to ciągła zmiana.
Budowanie relacji z drugim człowiekiem musi wiązać się z trudnymi momentami i wyzwaniami. Problem jednak pojawia się wtedy, gdy taka chwila staje się toksyczna. Epizod toksyczności to część każdej relacji. Jeżeli radzimy sobie z takimi epizodami, wzmacniamy relację. Jeżeli przymykamy na nie oko, tak, to może być koniec bajki.