Ten moment, gdy ktoś przekracza granice. Powinno być to dość jasne. Przekraczaniu granic powinny towarzyszyć bardzo wyraźne emocje, jak również niezgoda na to, co się dzieje i świadomość tego, że relacja wkracza na niebezpieczne tory. Oto wersja idealna relacji. Piękny obrazek, który daje dużo spokoju. Okazuje się jednak, że wyznaczanie granic w relacjach jest wypełnione niepewnością, znakami zapytania, wątpliwościami wokół własnych emocji. Czasem przekraczanie granic jest niemal nieuchwytne, ale z czasem rujnuje związek. Jak określić, czy coś takiego właśnie się wydarza?
Jak wygląda przekraczanie granic?
- Czujesz, że Twoje potrzeby i codzienność nie mają wielkiego znaczenia dla tej osoby. Może nie pyta Cię co u Ciebie, bo „u Ciebie zawsze wszystko jest ok”?
- Żyjesz życiem tej osoby. Znasz na wylot wszelkie rozterki, wątpliwości, wyzwania i jednocześnie wiesz, że ten człowiek nic o Tobie nie wie.
- Czujesz zbyt dużą odpowiedzialność za jej życie. Rozwiązujesz problemy, koncentrujesz się na jej codzienności, oferujesz wsparcie. Twój świat mógłby dla niej nie istnieć.
Przyjmijmy teraz kilka prawd absolutnych:
- Pierwszym krokiem w wyznaczaniu granic w relacjach jest odpowiedzenie sobie na pytanie, co tak naprawdę w tej relacji wywołuje mój dyskomfort.
- Granica jest w nas, ale musimy poszukać informacji o tym, gdzie się znajduje, jak się nazywa, czego dotyczy.
- Wyznaczanie granic w relacjach zaczyna się od samoświadomości.
Zapraszam do rozmowy o wyznaczaniu granic w relacjach oraz o wyłapywaniu momentów, w których granice są przekraczane. Bez monitorowania takich chwil trudno zadbać o spokój w związkach.