jak poradzić sobie z gniewem dziecka

Czasem chciałabym, aby ktoś wręczył mi mapę, która ułatwiłaby mi poruszanie się po świecie emocji dziecka. Nic prostszego – zgubić się w tym wszystkich odczuciach, zachowaniach, reakcjach, w gestach. No niestety, nikt nie dał mi nigdy takiej mapy. Czy tego chciałam czy nie, czy tego chcę czy nie, muszę sama odkrywać kolejne fragmenty tego świata. Rozumienie emocji dziecka jest łatwiejsze wtedy, gdy sama jestem oazą spokoju. Gdy mam energię. Gdy mam za sobą dobry dzień, spokojnie zakończony wieczór, gdy w moim życiu jest harmonia. Rozumienie tego, skąd bierze się dziecięcy gniew, frustracja, niezadowlenie, smutek, jest wręcz banalne wtedy, gdy mnie nic aktualnie nie frustruje, nie smuci, nie denerwuje.

O tak, to byłoby idealne: eksplorowanie świata dziecięcych emocji wtedy gdy jest mi z tym wygodnie, dobrze.

Właśnie, wersja idealna. Chyba nikogo nie zaskoczę, gdy powiem o tym, że ta wersja jest trudna do osiągnięcia.

Jak poradzić sobie z gniewem dziecka?

Powinniśmy się raczej spodziewać wersji realnej. Dziecko okazuje emocje wtedy, gdy je odczuwa. Nie poczeka na dobry moment mamy – chyba nie chciałabym, aby dziecko musiało dopasowywać się do świata emocji rodzica. Dziecko nie poczeka na niedzielę, na weekend, na spokojniejszy czas w życiu taty. To nie jest jego rola. Jego głównym zadaniem jest poczuć to wszystko, co się w nim dzieje, pokazać to wszystko, co się z nim dzieje, oddać te emocje mamie, tacie, babci, może rodzeństwu. Oddać je komuś innemu po to, aby dziecko mogło się z tą emocją oswoić, coś z nią zrobić.

Świat emocji dziecka jest skomplikowany, przede wszystkim dlatego że jest nadal nieokreślony. Dziecko samo czasem nie wie jak nazwać te emocje, co z nimi zrobić, jak sobie z nimi poradzić. Skąd one się biorą? Te wszystkie odczucia, myśli, zachowania tworzą chaos, a dorosła osoba ma pomóc ten chaos jakoś zmniejszyć.

Oswoić potwora gniewu

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne wydało ostatnio książkę Oswoić potwora gniewu napisaną prze Holly Forman-Patel. Książka zawiera w sobie mnóstwo ćwiczeń, zadań, zabaw, które można podrzucić dziecku zmagającemu się z gniewem. Gniew jest tą emocja, którą zna każdy z nas. Z czasem, z kolejnymi upływającymi latami uczymy się rozumieć swój gniew, radzić sobie z nim, a nawet mu zapobiegać. Do tego dążymy. Kiedy jednak gniew towarzyszy dziecku, nie możemy oczekiwać od niego dojrzałości emocjonalnej. Gniew, ta silna, niezrozumiała a czasem niebezpieczna emocja, jest dla dziecka trudnym wyzwaniem.

Chcę Wam bardzo polecić tę książkę. Mam sama troje dzieci i wiem co to znaczy dziecięcy gniew. Wiem, też jak smakuje poczucie bezradności, gdy gniew dziecka jest tak duży, że zaczyna brakować argumentów. Autorka tej książki sięgnęła po przeróżne metody pracy z emocjami i stworzyła 50 ćwiczeń, które można wykonać z dzieckiem lub samo dziecko może je wykonać.

Podczas pracy z ćwiczeniami:

  • trochę szukamy odpowiedzi na pytanie: skąd ten gniew? – ale tutaj nie robimy dziecku wykładu tylko szukamy z nim potwora gniewu.
  • trochę uczymy się rozpoznawać gniew – a nie zakładamy, że dziecko wie, co czuje i doskonale potrafi określić, że oto pojawił się gniew. Nie, razem z dzieckiem raz po raz nazywamy te stany, mówimy że to gniew, a może to smutek. Szukamy dowodów na ten gniew.

To, co w książce podoba mi się najbardziej to pokazanie dziecku i, mam nadzieję, ze też rodzicowi że gniew nie jest złą emocją. To nie jest tak, że dziecko ma już nie czuć gniewu w przyszłości, ma być grzeczne. Gniew jest potrzebną emocją, to on sprawia, że możemy wreszcie stanąć po swojej stronie, wyznaczać granice w relacjach, wyciągnąć lekcje z jakiegoś wydarzenia. Problem nie jest gniew, ale to, w jaki sposób sobie z nim radzimy. Te wszystkie ćwiczenia warto zrobić właśnie po to, aby wesprzeć dziecko w tym poznawaniu swojego świata. W nakreślaniu mapy. Po to, aby dziecko, w kolejnym gniewnych sytuacjach, nie musiało poruszać się po omacku.

Zróbmy krok dalej w rozumieniu gniewu dziecka. Tak, chciałabym mieć swoją własną mapę po świecie emocji dziecka, ale niestety nikt mi takiej nie dał. Odkąd jestem mamą każdego dnia wkraczam na ten nieznany teren, który do tego wszystkiego wciąż się zmienia. Czasem mam wrażenie, że jestem jak detektyw: o jaką emocję chodzi?! I oczywiście odkąd pracuję z rodzicami, wchodzę w rolę detektywa podwójnie. Nie tylko eksploruję świat dziecka, ale też poruszam się po świecie emocji rodzica.

Pomyślałam, ze dodatkiem do rozmowy o książce Oswoić potwora gniewu będzie rozmowa o tym, co może zrobić rodzic, aby lepiej radzić sobie z gniewem dziecka. Przygotowałam kilka wskazówek.

Jak pomóc dziecku, które odczuwa gniew?

  1. Uspokój się – czasem może chodzić o pauzę, czasem o wzięcie głębokiego wdechu. Sama bardzo lubię powtarzać sobie w takich trudnych momentach mantrę “Tu nie chodzi o ciebie”. Rzeczywiście: najprawdopodobniej nie chodzi o ciebie. Kiedy przestajemy odbierać emocje dziecka jako atak na nas, wiele może może się zmienić w naszym podejściu. To nasze podejście odgrywa główną rolę w tym, jak poradzimy sobie z emocjami dziecka. Zasada jeyt jedna: nie wkraczamy do chaosu dziecka z własnym chaosem. W tej sytuacji to my jesteśmy dorośli. Jeżeli trudne jest uspokojenie się, koniecznie zacznij pracować nad emocjami. To jest priorytet. I nie chodzi mi tutaj tylko o emocje wobec dziecka. Tutaj chodzi o całokształt Twojego własnego świata emocji. Czyli: ogarnij tę sytuację na miarę możliwości, a następnie stopniowo pracuj nad tym, jak radzić sobie z czyimiś emocjami, jak reagujesz na odrzucenie, jak radzisz sobie ze stresem itd
  2. Zrób miejsce na kontakt z dzieckiem – wzrokowy, fizyczny. Spójrz w oczy, złap za rączki, przytul. Często w chwili wzburzenia lub wtedy, gdy jesteśmy świadkami czyjegoś wzburzenia, mamy tendencję do dystansowania się fizycznego i unikania wzroku. Bardzo zachęcam Cię do przezwyciężenia tego impulsu. Masz przed sobą dziecko, które odczuwa bardzo silne emocje. Zbyt intensywne, aby mogło sobie z nimi poradzić bez wsparcia.
  3. Nazwij dziecięcą emocję lub pomóż dziecku w jej nazwaniu – nie zakładaj, że dziecko wie, co czuje lub powinno wiedzieć co czuje. Nic nie powinno. Jeśli jest dzieckiem, ma prawo mylić niektóre emocje. Co więcej, dorośli też tak mają.
  4. Wykorzystaj różne metody radzenia sobie z emocjami, najlepiej swoje własne. Jeżeli coś pomaga Tobie, pewnie pomoże dziecku. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem na gniew jest bieganie – okazuje się, że wybiegane dzieci Zająców mają w sobie mniej złości. Gdy jest mi przykro lub czuję frustrację, piszę dziennik emocji. Moje dzieci jak na razie rysują swoje emocje. Nie szukaj daleko. Działaj z tym, co masz.

Posłuchaj podcastu Jak poradzić sobie z gniewem dziecka?