Początek roku. Nowe nadzieje? Plany? Nowe szanse, możliwości i zupełna zmiana, która czai się za rogiem. Teraz już będzie inaczej, w tym nowym roku zrobię rzeczy, które odkładałam na wieczne później. Hej! To później zaczyna się właśnie dzisiaj. 

Początek roku bywa obietnicą, ale jeśli skupiamy się tylko na ogromnych planach i tworzeniu skomplikowanej wizji odmienionej przyszłości, może pojawić się w pewnym momencie zmęczenie. Nazywam to przeciążeniem motywacyjnym – tak bardzo działamy, wizualizujemy, tworzymy strategie, rozpisujemy cele na kroki milowe, że… tracimy chęć do zrobienia kolejnego kroku. Po ambitnej sesji tworzenia postanowień noworocznych, otulamy się kocem i wracamy do swojej wygodnej rzeczywistości. 

Antidotum? Przeżycia i doświadczenia.

Witaj piękny miesiącu! 

Czekałam!

Styczniowa Lista Przeżyć

Dla wielu osób styczeń to czas budowania motywacji. Postanowienia noworoczne, wielkie cele, obietnice i bardzo żywe wyobrażenia tego, co wydarzy się w ciągu najbliższych miesięcy. Motywacyjne przeciążenie może jednak stać się czymś, co zabija nawet najbardziej upragnione zmiany. Dlatego właśnie zamiast wciąż nakręcać się, daj sobie czas na przeżycie czegoś poza sesją planowania nowego roku.

Dziś zapraszam Cię do stworzenia styczniowej listy przeżyć – mam wrażenie, że właśnie w tym miesiącu najbardziej potrzebujemy takiego wsparcia. Zamiast zatopić się w myślach Ja to nie mogę nigdy nic zaplanować, postanowienia są bez sensu, i tak mi nic nie wyjdzie. tworzysz sobie przestrzeń na budowanie motywacji opartej na działaniu. Zauważ, że tworzenie planów dzieje się tak naprawdę tylko w głowie. Twój umysł działa jak szalony, nie zatrzymuje się. Myśli krążą, pojawiają się nowe wnioski, a nawet zupełnie zaskakujące pomysły, które koniecznie trzeba zrealizować. Gdy do tej gonitwy myśli dodasz przeżycia, dajesz sobie jasny sygnał: Nie tylko postanawiam, obiecuję sobie, ja działam. 

To ogromnie ważna rzecz, która wpływa na późniejsze działania w innych sferach życia. 

Zaplanuj przeżycia miesiąca

Dzisiaj chcę zaprosić Cię do zadbania o swoje przeżycia w styczniu – jak co miesiąc. Dla wielu osób ten miesiąc wiąże się przede wszystkim z tworzeniem noworocznych postanowień. Oczywiście jestem za takim rozwiązaniem. Na szczęście jednak styczniowy świat nie kończy się na planowaniu roku – byłoby dobrze, gdyby był czasem wypełnionym przeżyciami.

Zróbmy w takim razie z tym styczniem to, co najlepsze! To decyzja!

Oto moja styczniowa Lista Przeżyć:

Stworzyłam arkusz, dzięki któremu planowanie przeżyć stycznia może być łatwiejsze. Poniżej znajdziecie dwa arkusze – pusty, do wypełnienia według swojej wizji i pomysłu i mój własny arkusz, który ja będę realizować. Co zrobić? Zastanowić się nad tym, jak dodać blasku do tego miesiąca. Co zrobić, aby poczuć energię w tym czasie i najprostsze na świecie zadowolenie ze swojego życia? Czasem potrzebujemy tak niewiele – odpoczynku przy świetle świec, spokojnego wieczoru z piękną muzyką, wieczoru spa we własnych czterech ścianach czy wyjścia do kina. Czasem możemy marzyć o tych rzeczach, które ciągle odkładaliśmy na później. Może to jest ten czas na ich realizację?

Oto krótka instrukcja dla każdego z Was:

  1. Zapełnij przeżyciami wszystkie miejsca na arkuszu. Możliwości jest wiele – czasem wystarczy sprawdzić, co dzieje się w bliższej i nieco dalszej okolicy. Możliwości jest wiele:
    • wystawy
    • Miesiąc odkrywania muzyki – wybierz jednego wykonawcę, którego twórczość chcesz poznać lepiej i słuchaj jego utworów jak najczęściej w tym miesiącu
    • wizyty w muzeum
    • wypad do kina
    • teatrzyk dla dzieci
    • szkolenie
    • warsztat rozwojowy
    • warsztat artystyczny
    • wyjazd za miasto lub do innego miasta
    • skorzystanie z atrakcji turystycznej we własnej miejscowości lub w najbliższym mieście
    • udział w festiwalu (np. festiwal smaku – można wypróbować wspaniałe jedzenie!)
  2. Dodaj do arkusza te rzeczy, które odkładasz na wieczne później. Wyobraź sobie na przykład coś takiego:
    • porządki w szafie
    • wieczór domowego spa – kilka godzin!
    • spotkania z różnymi osobami
    • nowe rodzinne tradycje (np. planowanie roku)
    • ciekawe sposoby na spędzenie wieczora z bliską osobą (dość rutyny)
    • testowanie ciekawych przepisów
    • skorzystanie z opcji darmowych wejściówek na wydarzenia
    • udział w zajęciach fitness – pokazowych, pierwszych po to, aby sprawdzić coś nowego

A tu dodatkowy zbiór inspiracji, które przygotowałam z moimi wspaniałymi instagramowymi dziewczynami.

Co z tego będę mieć?

Tworzenie takiej listy przeżyć jest sposobem na dodanie życia do życia. Fajnie jest działać na 100%, realizować cele, szukać sposobów na zwiększenie produktywności. To coś wspaniałego. Niestety w chwili, gdy skupiamy się tylko na pracy, obowiązkach i kolejnych celach, tracimy z oczu rzeczywistość, nie umiemy cieszyć się codziennością. Wciąż żyjemy w przyszłości, planach, osiągnięciach, które mamy na wyciągnięcie ręki. Co więcej, bardzo często wyrzucamy sobie to, że jeszcze coś nie zostało zrobione, nadal nie jesteśmy na kolejnym etapie rozwoju. A może to, że jeszcze nie ma sukcesu wiąże się z tym, że nigdy nie odpuszczamy? Nie dajemy sobie szansy na oddech, na docenienie codziennego życia, na tworzenie sobie swojej “książki wspomnień” zamiast książeczki oszczędnościowej. Realizowana lista przeżyć to kopniak motywacyjny, częsty, mocny, konkretny. Dzięki niej nawet jeśli upadniesz czy poniesiesz porażkę, będziesz mieć zawsze poczucie, że masz do czego wracać – do dobrego życia. Dla mnie to cudny bonus.

 

Arkusze ze styczniową listą przeżyć mogą wylądować na Twoim mailu. Znajdziesz w nim moje arkusze (z tłem i bez niego) oraz puste arkusze, które możesz zapełnić swoimi pomysłami:

To co, żyjemy bardziej? Jak wygląda Wasza styczniowa lista przeżyć? Co chcielibyście jeszcze przeżyć w styczniu?