Mama zadaniowa – znasz ją? W głowie lub na papierze cała lista rzeczy do odhaczenia, całe mnóstwo planów, ale i wątpliwości. Mama zadaniowa czasem nie wierzy w swoją moc, zżera ją poczucie winy, jest na siebie zła jeśli jej ambitna wizja dnia, tygodnia czy miesiąca nie zda egzaminu. Ma być perfekcyjnie – idealnie zjedzone, pobawione, pośpiewane, poczytane. Wszystko na tip top. Czy dlatego mama zadaniowa czasem zapomina o sile drobiazgów i biega z wywieszonym jęzorem?
Wydaje mi się, że łatwiej być taką zadaniową mamą przy pierwszym dziecku. Wiem, że sama taka potrafiłam być – walczyłam o perfekcję, ustalałam doskonałe plany dnia i miałam do siebie pretensje wtedy, gdy moja córka kompletnie zmieniała przebieg dnia. Kiedy marzył mi się dzień malowania, rysowania i lepienia z ciastoliny, moje dziecko tak narzekało na rzeczywistość, że ratował nas tylko spacer. Kiedy już w czasach przedszkolnych wymyśliłam popołudniowe wyjście do groty solnej, przeżywałyśmy koszmar. Okropny nastrój, złość i niechęć do wszystkiego wkoło. Z czasem nauczyłam się cieszyć nie tym ideałem, ale zwykłymi drobiazgami, które ubogacają nam życie, a nie są jego główną osią.
Dzisiaj chcę opowiedzieć Ci o drobiazgach, które mogą stać się promyczkiem każdego dnia. Zasada jest podstawowa – jeśli chcesz być dobrą mamą, daj i okazuj miłość na różne sposoby. Szukaj błyskawicznych rozwiązań, bądź wyczulona na okazje i zadbaj o to, aby Twoje dziecko mogło odczuwać tę Twoją miłość poprzez:
- kontakt fizyczny
- wspierające słowa
- Twoją uważność
- uprzejmość i dbanie o dziecko
- prezenty (nie tylko materialne)
Jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko mówimy w kontekście bycia dobrą mamą. Budowanie więzi z dzieckiem nie jest ważne wyłącznie dla niego. To także ogromny zasób dla nas samych.
Kiedy jesteśmy zmęczone, przeciążone obowiązkami i funkcjonujemy w trybie ciągłego działania, łatwo zacząć postrzegać macierzyństwo głównie przez pryzmat zadań do wykonania. Tymczasem chwile bliskości, wspólnego śmiechu, zabawy czy czułości potrafią działać kojąco również na układ nerwowy mamy. To właśnie w takich momentach często pojawia się przestrzeń na oddech, rozluźnienie napięcia i przypomnienie sobie, dlaczego ta relacja jest dla nas tak ważna.
Nie oznacza to oczywiście, że kilka wspólnych zabaw rozwiąże problem wypalenia rodzicielskiego. Wiemy jednak, że poczucie bliskości, wzajemnego kontaktu i pozytywnych emocji w relacji z dzieckiem może stanowić ważny czynnik chroniący przed przeciążeniem. Łatwiej przechodzić przez trudniejsze okresy, gdy obok codziennych obowiązków znajdujemy także miejsce na małe momenty radości, czułości i prawdziwego bycia razem.
Może więc warto spojrzeć na poniższą listę nie tylko jak na zbiór pomysłów na wspólny czas z dzieckiem, ale również jak na inspirację do zadbania o siebie. Bo czasem kilka minut wygłupów, przytulania czy rozmowy przynosi więcej ukojenia niż kolejny punkt odhaczony na liście zadań.
Kilka błyskawicznych rzeczy, które możesz zrobić, aby być lepszą mamą
1. Zrób z dzieckiem noski eskimoski
Przytulcie się na chwilę i potrzyjcie nosami. To zajmuje kilka sekund, a daje dziecku coś niezwykle ważnego – poczucie bliskości. W świecie pełnym pośpiechu taki moment zatrzymania mówi: „widzę Cię, jestem tutaj z Tobą”. Spójrz przy tym dziecku w oczy. Czasem jeden uśmiech mówi więcej niż najpiękniejsze słowa.
2. Zaśpiewaj w samochodzie
Nie musisz mieć talentu muzycznego. Dzieci nie oceniają występów swoich rodziców. Liczy się wspólna zabawa. Śpiewanie rozładowuje napięcie, poprawia nastrój i sprawia, że zwykły przejazd staje się wspomnieniem. Za kilka lat Twoje dziecko może nie pamiętać celu podróży, ale będzie pamiętać mamę śpiewającą na całe gardło ulubioną piosenkę.
3. Puść oko
To drobny gest, który tworzy między Wami mały sekret. Szczególnie starsze dzieci uwielbiają takie niewerbalne sygnały porozumienia. To sposób na powiedzenie: „jesteśmy drużyną”.
4. Przybij piątkę po świetnie wykonanym zadaniu
Dziecko potrzebuje zauważenia. Nie tylko wtedy, gdy odnosi wielkie sukcesy, ale przede wszystkim wtedy, gdy codziennie stara się robić małe kroki do przodu. Piątka po odłożeniu naczyń, ubraniu się czy rozwiązaniu trudnego zadania może znaczyć więcej niż myślisz.
5. Zrezygnuj ze sprzątania
Nie zawsze. Nie codziennie. Ale czasem tak. Kurz poczeka. Pranie poczeka, a dzieciństwo minie. Są chwile, kiedy warto wybrać wspólne budowanie fortu z poduszek zamiast idealnie złożonego prania. To inwestycja, której efektów nie widać od razu, ale zostają na całe życie.
Możesz przyjąć, że w domu nie będzie idealnie, dlatego odpuść czasem i pobaw się z dzieckiem. Ono kiedyś urośnie i będzie miało mnóstwo swoich spraw.
6. Poskacz po łóżku
Czasem warto złamać własne zasady. Dzieci uwielbiają sytuacje, w których rodzice rezygnują z powagi i dołączają do zabawy. Taki moment pokazuje, że radość nie ma wieku.
7. Podrap po plecach
Dotyk uspokaja, reguluje emocje i buduje poczucie bezpieczeństwa. Czasami dziecko nie potrzebuje rozmowy ani rozwiązania problemu. Potrzebuje tylko kilku minut czułej obecności.
8. Zróbcie serię głębokich wdechów w trudnym momencie
Nie tylko wtedy, gdy dziecko się złości. Również wtedy, gdy Ty jesteś zdenerwowana. Pokazujesz w ten sposób, że emocje są czymś naturalnym i że można sobie z nimi radzić w zdrowy sposób.
Czy nie lepiej byłoby, gdyby nasze dzieci uczyły się takich rzeczy wcześniej niż my?
9. Stwórzcie sekretny uścisk dłoni
Dzieci uwielbiają rytuały. Wymyślcie własny układ, który będzie należał tylko do Was. Możecie używać go przed szkołą, przed snem albo w trudnych momentach. Taki rytuał buduje poczucie wyjątkowej więzi.
Żółwik- piątka-żółwik 🙂
10. Daj spróbować
Pozwól dziecku doświadczać świata wszystkimi zmysłami. Niech sprawdzi smak nowej potrawy, dotknie różnych faktur, poczuje nowe zapachy. Każde doświadczenie rozwija ciekawość i otwartość.
Pozwól na doświadczanie smaków – niech Twoje dziecko sprawdzi, czy Twoje danie mu posmakuje. Im więcej różnych doświadczeń tym bardziej rozwinięty mózg.
11. Pozwól uczestniczyć w zakupach
Od razu ostrzegam – wszystko zależy od pory dnia, temperamentu dziecka i tego, czy jest przyzwyczajone do wspólnych wypraw do sklepu. Jeśli Twoje dziecko jest zmęczone/głodne, możesz spodziewać się trudnych momentów w czasie zakupów. Czasem wspólne robienie zakupów wymaga ćwiczeń, kilku(nastu) wypraw, uczenia się w terenie. Nie zniechęcaj się jednak i zadbaj o to, aby Wasze wspólne wizyty w sklepie były okazją do budowania więzi. Ustal małą listę zakupów dla dziecka – niech ma do zapamiętania 2-3 rzeczy. Rozmawiajcie o nich, oceniajcie kolor warzyw, wybierzcie razem makaron.
12. Połaskocz i daj się połaskotać
Siła dotyku, dobrej zabawy i śmiechu. Śmiech jest jednym z najprostszych sposobów budowania więzi. Wspólne wygłupy pokazują dziecku, że dom może być miejscem radości i swobody.
13. Wypijcie razem herbatę po długim dniu
To może być herbata, kakao albo kubek ciepłego mleka. Najważniejszy jest rytuał zatrzymania się. Chwila, kiedy nigdzie nie trzeba biec, niczego osiągać i niczego odhaczać.
Każda rodzina ma swoje własne tradycje – mogą to być duże rzeczy lub takie małe rytuały, które pozostaną w Waszej pamięci na długo. Przygotujcie sobie coś pysznego do picia i spokojnie spędźcie razem czas. Wystarczy 15 minut odpoczynku po wymagającym dniu. Można porozmawiać (nawet z małym maluchem), dowiedzieć się czegoś nowego, może nawet się poprzytulać. Chwila wytchnienia dla Was.
14. Doceń pomoc
Najbardziej magiczne momenty w mojej maminej historii to te, w których moje dzieci same z siebie pomagały mi w przeróżnych czynnościach. Maksymilian, który nakłada mi buty jeśli znów zacznę chodzić boso, Hana nakrywająca do stołu bez proszenia. Wielkie wow. Oczywiście mogłabym uznać to za coś naturalnego, ale czemu tego nie celebrować? Docenianie pomocy zwiększa szansę na powtórzenie tej akcji w przyszłości (nie tylko w przypadku dzieci).
15. Pochwal konkretną rzecz
Każdy potrzebuje informacji zwrotnej – także Twoje dziecko. Nie wahaj się chwalić dobrze wykonane zadania, uściskaj, jeśli trzeba, uśmiechnij się, zachwyć. Po pierwsze pokazujesz dziecku ścieżkę, którą powinno kroczyć, dajesz jasne komunikaty. Ponadto wzmacniasz motywację, która jest tak ważna w procesie uczenia się nowych rzeczy.
16. Zauważaj drobiazgi
Czasem będzie to piękny księżyc, śpiew ptaków o poranku, kwiaty, które przyniosłaś do domu i ustawiłaś w małym wazoniku niedaleko łóżka Twojego dziecka. Drobiazgiem będzie obiad, którym naprawdę się delektujecie, smak lodów w gorący czerwcowy dzień, podmuch wiatru po burzy – mogę wyliczać w nieskończoność. Jeśli będziesz takie rzeczy dostrzegać, docenisz je i skupisz się na nich wraz ze swoim dzieckiem, pokażesz mu, że piękno jest tak naprawdę w oku patrzącego. Nauczysz doświadczania i doceniania.
17. Ścigaj się
W trakcie wykonywania obowiązków, sprzątania zabawek, podczas spaceru, ubierania się – gdzie się da. Dzieci uwielbiają rywalizację, a Ty? Może wystarczy dać sobie przyzwolenie na taki niewinny powrót do dzieciństwa? Mama, która szuka okazji do zabawy to skarb.
18. Poskacz w kałużach
Po pierwsze: dzieci to doskonała wymówka dla szalonej zabawy. Po drugie: Twoje dziecko będzie mieć wiele okazji do udawania poważniejszej osoby niż jest. Dorośnie, znajdzie pracę, będzie budować relacje zawodowe. Ten moment, w którym jest teraz jest niepowtarzalną chwilą. Wykorzystajcie ją wspólnie na 100%. Pokaż swojemu dziecku, że bez względu na wiek można cieszyć się nawet taką brudną kałużą, która stoi na drodze.
19. Nie bądź taka poważna – śmiej się z bałaganu, zrób wielką zabawę ze sprzątania
Wiem, trzeba wychowywać, uczyć, pokazywać świat. A co by było gdyby ta nauka przebiegała w radosnej atmosferze? Sprzątanie może być dramatem dzieciństwa lub dobrze kojarzącym się doświadczeniem, które zostaje w pamięci na długo. To nie wszystko – także Ty tworzysz w głowie dziecka obraz siebie. Jaka jesteś? Wściekła, zmarudzona, wiecznie niezadowolona czy może ciesząca się życiem? Dobrze mieć w życiu choć jedną osobę, która jest blaskiem. O tak, chciałabym być blaskiem dla moich dzieci.
20. Znajdź czas na rozmowę z jednym dzieckiem w jednym momencie
Choć to może być dość trudne, zadbaj o to, aby od czasu do czasu spędzić czas z jednym dzieckiem. Możesz pomyśleć o zabraniu go na zakupy, do kina, na spacer lub zostać z nim w domu wtedy, gdy drugie (czy trzecie) dziecko jest poza domem. To bardzo cenne chwile – właśnie wtedy można spojrzeć na malucha z zupełnie innej perspektywy i pozwolić mu zaistnieć bez rodzeństwa w tle.