Biegnę. Wciąż biegnę, szukam, próbuję swoich sił, działam i robię wiele, aby osiągnąć kolejny cel. Czasem robię wszystko, aby nie dać się pochłonąć chaosowi, który za wszelką cenę próbuje ze mną wygrać. Biegnę, ale w pewnym momencie muszę się zatrzymać, bo w tym kołowrotku jest coś jeszcze.

Lista przeżyć – moja ochrona przed maratonem pracy, obowiązków i nieskończonej listy rzeczy do załatwienia.

Lista przeżyć września

Zbyt często codzienność przypomina żonglerkę. Mam w swoich rękach mnóstwo piłeczek i często za wszelką cenę próbuję wszystkie utrzymać w powietrzu. Każda z nich wydaje mi się tak samo ważna, odrzucenie (choć na chwilę!) którejkolwiek wydaje się życiowym błędem. Wszystko powinnam robić teraz, dzisiaj, bez przerwy. To jest moja szansa. To jest moje 5 minut – jeśli nie wycisnę z tej chwili, jak najwięcej, stracę niepowtarzalną szansę. To nie wszystko. Jeśli porównam siebie z innymi ludźmi, od razu zauważę, że powinnam robić więcej, lepiej, dłużej, bardziej.

Och, a gdyby tak po prostu żyć?

Dziś zapraszam Was do stworzenia listy września – nie mam najmniejszej ochoty na rezygnację z tego comiesięcznego rytuału 🙂

Zaplanuj przeżycia miesiąca

Dzisiaj chcę zaprosić Was do zadbania o swoje przeżycia we wrześniu – jak co miesiąc. Dla wielu z nas to początek nowych wyzwań w rodzinie – przedszkola, żłobki, szkoła. A może nowe etapy w pracy, powroty po urlopie, wejście w nowy, jesienny sezon?

Zróbmy w takim razie z tym wrześniem to, co najlepsze! Niech każdy dzień będzie piękny.

Oto moja wrześniowa Lista Przeżyć:

Stworzyłam arkusz, dzięki któremu planowanie przeżyć września może być łatwiejsze. Poniżej znajdziecie dwa arkusze – pusty, do wypełnienia według swojej wizji i pomysłu i mój własny arkusz, który ja będę realizować. Co zrobić? Zastanowić się nad tym, jak dodać blasku do tego miesiąca. Co zrobić, aby poczuć energię w tym czasie i najprostsze na świecie zadowolenie ze swojego życia? Czasem potrzebujemy tak niewiele – odpoczynku przy świetle świec, spokojnego wieczoru z piękną muzyką, wieczoru spa we własnych czterech ścianach czy wyjścia do kina. Czasem możemy marzyć o tych rzeczach, które ciągle odkładaliśmy na później. Może to jest ten czas na ich realizację?

Oto krótka instrukcja dla każdego z Was:

  1. Zapełnij przeżyciami wszystkie miejsca na arkuszu. Możliwości jest wiele – czasem wystarczy sprawdzić, co dzieje się w bliższej i nieco dalszej okolicy. Możliwości jest wiele:
    • wystawy
    • Miesiąc odkrywania muzyki – wybierz jednego wykonawcę, którego twórczość chcesz poznać lepiej i słuchaj jego utworów jak najczęściej w tym miesiącu
    • wizyty w muzeum
    • wypad do kina
    • teatrzyk dla dzieci
    • szkolenie
    • warsztat rozwojowy
    • warsztat artystyczny
    • wyjazd za miasto lub do innego miasta
    • skorzystanie z atrakcji turystycznej we własnej miejscowości lub w najbliższym mieście
    • udział w festiwalu (np. festiwal smaku – można wypróbować wspaniałe jedzenie!)
  2. Dodaj do arkusza te rzeczy, które odkładasz na wieczne później. Wyobraź sobie na przykład coś takiego:
    • porządki w szafie
    • wieczór domowego spa – kilka godzin!
    • spotkania z różnymi osobami
    • nowe rodzinne tradycje (np. planowanie roku)
    • ciekawe sposoby na spędzenie wieczora z bliską osobą (dość rutyny)
    • testowanie ciekawych przepisów
    • skorzystanie z opcji darmowych wejściówek na wydarzenia
    • udział w zajęciach fitness – pokazowych, pierwszych po to, aby sprawdzić coś nowego

A tu dodatkowy zbiór inspiracji, które przygotowałam z moimi wspaniałymi instagramowymi dziewczynami.

Co z tego będę mieć?

Tworzenie takiej listy przeżyć jest sposobem na dodanie życia do życia. Fajnie jest działać na 100%, realizować cele, szukać sposobów na zwiększenie produktywności. To coś wspaniałego. Niestety w chwili, gdy skupiamy się tylko na pracy, obowiązkach i kolejnych celach, tracimy z oczu rzeczywistość, nie umiemy cieszyć się codziennością. Wciąż żyjemy w przyszłości, planach, osiągnięciach, które mamy na wyciągnięcie ręki. Co więcej, bardzo często wyrzucamy sobie to, że jeszcze coś nie zostało zrobione, nadal nie jesteśmy na kolejnym etapie rozwoju. A może to, że jeszcze nie ma sukcesu wiąże się z tym, że nigdy nie odpuszczamy? Nie dajemy sobie szansy na oddech, na docenienie codziennego życia, na tworzenie sobie swojej “książki wspomnień” zamiast książeczki oszczędnościowej. Realizowana lista przeżyć to kopniak motywacyjny, częsty, mocny, konkretny. Dzięki niej nawet jeśli upadniesz czy poniesiesz porażkę, będziesz mieć zawsze poczucie, że masz do czego wracać – do dobrego życia. Dla mnie to cudny bonus.

 

Arkusze z listami przeżyć na wrzesień mogą wylądować na Twoim mailu. Znajdziesz w nim moje arkusze (z tłem i bez niego) oraz puste arkusze, które możesz zapełnić swoimi pomysłami:

To co, żyjemy bardziej? Co będzie na Waszej liście w tym miesiącu? Co chcielibyście jeszcze przeżyć we wrześniu?