Rodzicu, zachowaj spokój!


zachowaj spokój

Ten moment musi kiedyś przyjść. Może nawet czekasz na jego nadejście już od dobrych kilku lat? Może pamiętasz to wrażenie, że nie skończą się dziecięce ataki histerii, ciągle słyszane „Mamoooo” i nieustanne tłumaczenie, że nie wolno nikogo bić, trzeba trzymać mamę za rękę, gdy przechodzi się przez ulicę? Może pamiętasz jeszcze tę myśl, że ten mały człowiek kroczący obok Ciebie, jest w 100% zależny od Ciebie? Jeśli nie zadbasz o zdrowy posiłek, nie będzie zdrowego posiłku. Jeśli nie zarządzisz, że trzeba wyjść na spacer, dziecko spędzi cały dzień w czterech ścianach. Cokolwiek postanowisz, tak będzie. Jak często przychodziła do Ciebie myśl, że ta odpowiedzialność za każdy krok małego dziecka to coś dużego? Może jesteś w stanie przypomnieć sobie momenty przeciążenia, a może nawet wątpliwości „Czy robię to dobrze?” A może pamiętasz te chwile, w których pojawiało się małe marzenie: gdy moje dziecko dorośnie, będzie łatwiej.

Łatwiej.

Tak było kiedyś. Dziś masz nieco starsze dziecko, może masz w domu nastolatka, który zaczyna wkraczać w świat niedostępny Tobie. Jeśli Twoje dziecko jest trochę młodsze, możesz już czuć, że zbliżają się nowe wyzwania. Jest łatwiej? A może w całym procesie wychowywania młodego człowieka wcale nie powinno chodzić o to, aby było łatwiej. Zamiast tego: bliżej, bardziej świadomie?

Niedawno w serwisie Netflix pojawił się nowy serial stworzony na podstawie książki Harlana Cobena Zachowaj spokój. I to jest coś, co doskonale pokazuje lęki rodzica nastolatka. Rozterki, dylematy, wątpliwości, a przede wszystkim podejmowane działania po to, aby poczuć, że dziecko jest bezpieczne. Pojawia się jednak jedno pytanie: czy dla hasła moje bezpieczne dziecko odbierzesz mu jego prywatność?

Instytut badawczy Kantar przeprowadził na zlecenie Netflix Polska badania dotyczące bezpieczeństwa, zaufania i prywatności w relacji rodzic-dziecko. Filmik pokazujący wyniki znajdziesz tutaj. Kiedy sama je przeglądałam, rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. Wielu rodziców, bo aż 77%, deklaruje pełne zaufanie do swojego nastoletniego dziecka. 81% stwierdza:

Uważam, że moje nastoletnie dziecko jest odpowiedzialne i podejmuje mądre decyzje.

A jednak 47% z nich chciałoby zainstalować aplikację monitorującą telefon dziecka. Czy wynika to z tego, że deklarowane wcześniej zaufanie jednak nie ma miejsca? Czy może rodzice, pamiętający swoje nastoletnie czasy, wolą dmuchać na zimne i wymuszać na dzieciach pełną transparentność? Badanie pokazało bardzo dokładnie to, jak wiele dylematów muszę rozwiązywać rodzice.

pozwolić dziecku na stopniowe uniezależnianie się od rodzica

pozwalać dziecku na posiadanie swoich sekretów

ułatwiać dziecku poznawanie siebie, popełnienie błędów, kształtowanie to, kim jest

czy

upewniać się, że dziecko jest w każdej sytuacji bezpieczne

wyciągać z dziecka wszystkie informacje, które mogłyby być ważne dla rodzica

towarzyszenie dziecku w tym, jak ono poznaje siebie, chronić przed błędami i wspólnie z nim kształtować to, kim jest

Po której stronie jesteś? Wspierasz, pomagasz, ułatwiasz życie czy może trzymasz wciąż rękę na pulsie starając się otoczyć swoje dziecko ochronną tarczą? A może jesteś obok niego wtedy, gdy ono samo tę tarczę tworzy? W serialu Zachowaj spokój, Anna, matka 18-latka, instaluje w telefonie swojego syna aplikacje monitorującą. Sama staje się tarczą dla swojego dziecka lub wierzy w to, że może się nią stać. Martwi się o syna, poddaje się lękowi i szuka sposobów na to, aby zadbać o jego bezpieczeństwo. Postaw się na moment w jej sytuacji. Wyobraź sobie, że niepokoisz się o swoje dziecko. Gdzie leży granica dla Ciebie?

Zostawiam dla Ciebie filmik, który pokazuje wyniki badań i przemyślenia rodziców i zachęcam Cię też do zajrzenia tutaj. Jeśli czujesz, że ten temat Cię intryguje, zatrzymaj się przy nim i zastanów się nad tym, jak mógłby wyglądać Twój scenariusz. Czy Twoją mantrą staną się słowa: zachowaj spokój?

Ten artykuł powstał podczas mojej współpracy z Netflixem.

Co o tym sądzisz?

Napisz coś!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.