Wrzesień to mały nowy rok

Zawsze mam takie poczucie, że wrzesień to mały Nowy Rok. Trochę przez powrót do szkolnych rytuałów, trochę przez zmieniające się światło i chłodniejsze poranki, a trochę dlatego, że w głowie pojawia się pytanie: „Jak chcę wykorzystać ostatnie miesiące roku?”

Zawsze fascynowało mnie to, jak wrzesień działa na naszą psychikę. Dla wielu osób to moment powrotu do rytmu po lecie, nowe zeszyty, świeże plany, bardziej uporządkowany kalendarz. To trochę tak, jakby rok dawał nam drugą szansę na realizację postanowień.

Widzę też to u siebie. Jesienią zmieniam sposób planowania – mniej spontaniczności, więcej struktury. Wracam do rytmów, które niełatwo było utrzymać w letnim chaosie. To taki mój sposób na odzyskanie spokoju w głowie.

Wrzesień rzeczywiście może stać się małym Nowym Rokiem, ale pod jednym warunkiem: musimy wykonać konkretne działania, aby rzeczywiście osiągnąć taki efekt. Tak naprawdę we wrześniu często pędzimy na fali energii, nadziei i wizji pięknych zmian. Niestety wiele osób traci tę moc wraz z październikowymi dniami, dłuższymi wieczorami i niezbyt przyjazną pogodą. W listopadzie wydaje się, że nie ma sensu działanie, bo za chwilę grudzień, a w grudniu lubimy odpuszczać, bo „zaczniemy wszystko od nowa w styczniu”.

Dla mnie taki scenariusz nie jest ok – przynajmniej w tym roku 🙃 Cztery ostatnie miesiące roku mogą naprawdę wiele zmienić. Wcale nie musimy czekać na styczeń, żeby zacząć od nowa.

Jak mądrze wejść w końcówkę roku?

  • Postaw na porządek w głowie i w kalendarzu. Chaos zjada energię szybciej niż brak snu. Zawsze będę zachęcać do współdzielenia kalendarza online ze wszystkimi członkami rodziny po to, aby nie było zaskoczeń. Wrzućcie w kalendarz takie rzeczy jak plany lekcji, ważne terminy, wizyty u lekarzy, planowane wolne dni czy ważne sprawy, które mają ustaloną datę i godzinę. Kalendarz to terminarz – nie wrzucaj tam listy zadań.
  • Znajdź swoje „jedno wielkie TAK”. Wybierz jedną dziedzinę, której chcesz dać najwięcej uwagi. Reszta też na tym skorzysta. Pomyśl o tym, czego najbardziej Ci brakuje w życiu tu i teraz. Co sobie wciąż obiecujesz? Co odpuszczasz mimo tego, że tak nie powinno być? Dawanie uwagi tej dziedzinie nie oznacza poświęcania 100% czasu na daną dziedzinę. Chodzi tutaj o uważność i może trochę inne wybory niż do tej pory.
    • Jeśli chcesz dać więcej uwagi swojemu odżywianiu, możesz wypić więcej wody zamiast kawy; wybrać zdrowszą wersję śniadania; zdecydować się na bardziej białkową przekąskę.
    • Jeśli chcesz dać więcej uwagi swojej pracy, możesz rozpoczynać dzień od ważnego – a nie tylko przyjemnego! – zadania; zrezygnować z przeglądania telefonu w czasie pracy; posłuchać podcastu o tematyce zawodowej zamiast – nie wiem – romansu.
  • Myśl w krótkich odcinkach czasu. 16 tygodni do końca roku to nie abstrakcja, tylko cztery etapy, w których możesz zrobić realny postęp. Rozliczaj każdy tydzień i planuj każdy tydzień, ale skupiaj się przy tym planowaniu na tym, co rzeczywiście coś zmieni w Twoim życiu, a nie tylko zajmie Ci cenny czas.
  • Zapisuj, śledź, sprawdzaj. Tylko to, co mierzalne, naprawdę nas rozwija. Notuj emocje, spostrzeżenia, zmiany. Być może dzięki takiemu kontaktowi ze sobą zauważysz, że „być gotowym na zmianę” to nie jest emocja, ale decyzja, którą podejmujemy każdego dnia, przy każdym nowym wyzwaniu.

Te cztery zasady są jak fundament. Dzięki nim zamiast gubić się w codzienności, możesz krok po kroku budować końcówkę roku, z której będziesz naprawdę dumna.

Jeśli chcesz pogłębić wiedzę psychologiczną i pracować nad zmianą w bardziej uporządkowany sposób, zajrzyj do Pracowni Psychologicznej Online. Znajdziesz tam kursy psychologiczne, nagrania spotkań oraz materiały wspierające rozwój i refleksję.
Podziel się artykułem: