DSC_0023

I doubt there is a single woman on this list who hasn’t wanted to drown her partner in the bathtub/divorce him during the first year of having a child. (Wątpię, czy istnieje choć jedna kobieta na świecie, która nie chciała rozstać się z partnerem choć raz w trakcie pierwszego roku od narodzin dziecka).

Berkeley Parents Network

Czy większość kobiet rzeczywiście myśli o rozwodzie w trakcie pierwszego roku od narodzin swojego dziecka? Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy przeczytałam te słowa, byłam w szoku. Dziecko powinno oznaczać szczęście. Dziecko powinno scalać związki. A jednak bywa inaczej – pojawienie się nowego członka rodziny staje się dla wielu par przyczyną kryzysu pierwszego dziecka. Statystyki mówią o 2 798  małżeństwach, które w 2014 roku rozwiodły się – wiek dzieci w tych rodzinach nie przekraczał dwóch lat.
Profesor Kim Halford z Griffith University’s Psychological Health Resource Centre skupia się w swojej pracy przede wszystkim na problemach w związkach. Kryzys pierwszego dziecka jest sytuacją, która wielokrotnie prowadzi do rozstań, rozwodów lub degradacji relacji. Niepokojące – wyobraź sobie, że w Twoim świecie pojawia się dziecko. Powiedzmy, że jest upragnione, wyczekane i nie posiadasz się ze szczęścia. Mimo to rozpada się Twój związek – relacja, dzięki której to dziecko się zjawiło. Zamiast radości, satysfakcji i bliskości jest dystans, brak komunikacji i złość.

Skąd ten kryzys?

Przyczyn kryzysów w związkach może być wiele – najczęstsze to: 

  • poczucie niesprawiedliwości związane z podziałem obowiązków domowych i tych związanych z maluszkiem
  • nierealistyczne lub rozbieżne oczekiwania i plany związane z wychowaniem dziecka
  • niskie kompetencje rodzicielskie (które mogą wynikać z braku chęci rozmowy o nich lub rozwijania ich)
  • wcześniejsze, już istniejące problemy w relacji, które teraz są bardzo wyraźne
  • monotonia i rutyna – pojawienie się dziecka i wejście w proces wychowywania wymaga ustalenia granic i wprowadzenia rytuałów, które są potrzebne dziecku. Monotonia tego typu wspiera pracę z dzieckiem, ale może też stać się problemem dla rodziców, którzy kiedyś żyli bardziej spontanicznie
  • problemy związane ze sferą seksualną – kobieta po dziecku może mieć problem z zaakceptowaniem swojego ciała, trybu życia, zmian, które zaszły. Emocje z tym związane często są przekładane na relacje intymne. I w drugą stronę – mężczyzna również może zmagać się z utrudnieniami, które rzutują na jego podejście do seksu.

Rzeczywistość po pojawieniu się dziecka zmienia się nie do poznania. Badania wykazują, że same obowiązki domowe są wymagające o wiele bardziej niż wcześniej – oszacowano, że zajmowanie się domem wiąże się z około 40 dodatkowymi godzinami pracy w tygodniu. Czy ktoś o tym w ogóle wie?

Dochodzi do tego kwestia realizowania swoich ambicji, siebie i swojego hobby. Co ze sportem? Czy jeszcze wrócę do pracy? Nie mam czasu na zajęcie się sobą – wciąż to dziecko/dom/problemy. Czy pojawienie się frustracji jest zatem czymś dziwnym w takiej sytuacji? Twoje życie nie wygląda tak, jak sądziłeś – przeżywanie tego jest więc całkowicie naturalne. I co najważniejsze – takie dylematy dotyczą zarówno mężczyzny jak i kobiety!

A może szansa?

 

Słowo kryzys jest w języku chińskim opisywane przez dwa symbole: zagrożenie i szanse. W języku greckim słowo to powstało z dwóch innych: decyzja i punkt zwrotny. Warto zatem pamiętać, że choć kryzys pierwszego dziecka może być jednym z najtrudniejszych momentów w związku, może też stać się okazją do dokonania dobrych życiowych zmian. Czasem zmian fundamentalnych.

 

Rodzice, znacie sprawę? Przetrwaliście? Co możecie poradzić osobom, które są w chwili kryzysu? A może właśnie przeżywacie ten trudniejszy moment? Co Wam pomaga?